chyba koniec karmienia:(((

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #42982

    mirabelka79

    od piatku cierpie z powodu zeba…wyrwali mi 7, zrobily sie powiklania. chodze po scianach z bolu, biore antybiotyk (taki dla karmiacych), w nocy mam goraczke ok 39 stopni, w dzien ok 37,5. jestem wykonczona..to trwa juz 5 dni. bol jest nie do zniesienia….trace pokarm…mala sie wogole nie najada cycem….ciagle placze, jak podam butle to jest spokoj na 3,4 godziny…nawet jak nie spi to sie grzecznie bawi. przy cycku sie wierci, jak juz niby wyglada na najedzona to za 15 minut wrzask….chce znowu jesc…mnie tak boli zab i glowa ze nie mam sily tego znosic, rozsadza mi mozg, czuje jak rozrywa mi sie czaszka i …podaje jej butle zeby miec cisze i spokoj…..jak widze jak je z butle to chce mi sie plakac a z drugiej strony wiem ze wtedy bedzie najedzona i spokojna a ja bede mogla sie polozyc bo nie daje poprostu rady chodzic i z bolu i z goraczki.
    dziewczyny ja nie wiem co mam robic….

    Ala i Małgosia (16.12.2003)

    #562790

    sprezynka

    Re: chyba koniec karmienia:(((

    Przykro mi, że tak cierpisz. Co do karmienia: może spróbuj przystawiać ją jak najczęściej…jeśli mała nadal będzie głodna, to dawaj jej butlę bez wyrzutów sumienia, jesteśmy przecież tylko ludźmi! Trzymaj się mocno!

    Sprezynka i Poleńka (05/12/2003)



    #562791

    awkaminska

    Re: chyba koniec karmienia:(((

    ja jestem migrenowcem i czesto mama napady, Jagode udalo mi sie karmic 21 moesiecy, Kamcie 11 ( sama zrezygnowala). wiem ze w trakcie karmienia mozna brac leki przeciwpolowe oparte na paracetamolu, probowalas? a moze poodciagac na bok ( do wylania mleczko) by podtrzymac laktacje i jak juz bedzie lepiej to sprobowac wrocic do cyca pelna para. to tak troche jeszcze wczesnie.

    sprobuj paracetamol i mozesz wtedy karmic (jestem ostrozna pod tym wzdledem i pytalam sie ilus pediatrow).

    a jak juz nie da sie inaczej to tudno, przeciez chcialas karmic, mowisz ze chce Ci sie plakac jak karmisz butla. potraktuj to jako sytuacje wyjatkowa i pobrobuj jeszce troszke. trzymama kciuki. ( mi po 11 miesiacach ciagle zal, ze Kamcia niechce i ze niepodbiegnie do cycka jak Jagoda)

    zycze zdroweo zeba i nie tylko.

    Agnieszka mama Jagody(09-10-97) i Kamili(03-04-03)

    #562792

    mirabelka79

    Re: chyba koniec karmienia:(((

    leki przecibolowe lykam ale one nic nie daja:((( ta dziura po zebie tak mi swidruje od srodka ze tylko znieczulenie daloby jakas ulge…..boli mnie poprostu wszystko….glowa, uszy, zeby, gardlo….

    Ala i Małgosia (16.12.2003)

    #562793

    moniczka27

    Re: chyba koniec karmienia:(((

    Jakoś długo trwa ten ból po usunięciu zęba.Przecierz nie można tak cierpieć cały tydzień.Naprawdę ci bardzo współczuję…trzymaj się i niemartw się co do pokarmu myślę że będzie dobrze. A dokarmianie butelką to przecierz nie przestępstwo. Nie możesz się zamęczyć! DZIECKO MUSI MIEĆ MAMĘ !
    Pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia!

    Filipek 21.02.2003


    Monika i Filip

    #562794

    verba

    Re: chyba koniec karmienia:(((

    Najważniejszy to spokój Twój i Małej Małgosi!
    Ja też brałam antybiotyk i to końskie dawki o karmieniu nie było mowy odciągałam wszystko do zlewu -przez tydzień. Kasia była w tym czasie na butli, po kuracji antybiotykowej i kwarantanie odtrutkowej wróciłam do karmienia piersią, co więcej gdy miałyśmy kryzys Kasia nie chciała juz piersi odciągałam i dawałam jej z butelki. Dotrwałam do 7-mcy i stwierdziłam, że kończę choć było mi przykro ale nie mogłam wszystkiego pogodzić bo po macierzyńskim wróciłam do pracy. Trzymam za Ciebie kciuki, nie rezygnuj jeśli tylko będziesz mocno chcieć to się uda!!!

    Agnieszka z córeczką Kasią ur. 13/07/2003



    #562795

    gunka

    Re: chyba koniec karmienia:(((

    sam antybiotyk nie pomoże. Musi Ci sie tam zrobic skrzep. Konowały o tym nie wiedzą, A Ty i dziecko cierpicie. Na pradę mialam to g…, po zrobieniu skrzepu ból prawie minął i nie musiałam ćpać tabletek.
    pozdr

    Gunka i Miś(24.03.1993) i Mikuś(15.12.2003)

    #562796

    mirabelka79

    Re: chyba koniec karmienia:(((

    u mnie nie mozna zrobic skrzepu….pytalam sie juz 2 stomatologow….nie ma czego skrwawic bo tam jest juz sama kosc, nie ma tkanki….mozna tylko tzw lyzeczkowanie czyli pod znieczuleniem oczyszczenie tego calego g…ktore tam siedzi…to juz mi zrobili….nic nie pomaga:(

    Ala i Małgosia (16.12.2003)

    #562797

    olenkar

    Re: chyba koniec karmienia:(((

    ja dotad nie musialam brac rzadnych lekow, ale pozwole sobie zabrac glos.ja jak musialam podac niuni pierwszy raz formule(strasznie marudzila przy cycu) to sie niezle splakalam. teraz jest juz lepiej, chociaz co jakis czas musze ja tak dokarmic.Radzilabym ci sciagac mleko i podawac jej z butelki, zebys nie miala pozniej problemu z laktacja.Ja mam wrazenie ze nie mam”ogromu” mleka wiec jak mala dlugo spi w miedzyczasie sciagam i zamrazam.Troche poprawilam laktacje, no i jak marudzi moge odmrozic swoje, zamiast dawac formule.Trzymam kciuki, na pewno wszystko bedzie dobrze, a poki co mam nadziej ze niedlugo nie bedziesz juz tak cierpiec z powodu bolu.Trzymaj sie

    OlenkaR i Gabrysia (27.01.04)

    #562798

    gunka

    Re: chyba koniec karmienia:(((

    chmmm…….u mnie też była dziura do kości….w każdym razie trzymaj się

    Gunka i Miś(24.03.1993) i Mikuś(15.12.2003)

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close