Chyba mi nos odpadnie

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #57468

    kalaj

    Mój problem polega na tym, że od jakiś trzech miesięcy mam ciągle katar, którego nie powinno być. Jestem uczulona na pyłki traw, ale to raczej dotyczy wiosny i lata. Nigdy tak długo nie maiąłm problemu z katarem (najwyżej do połowy września).
    Od kilku miesiecy nic na co jestem uczulona nie pyli, a katar nieustępuje ;(

    Jak tylko zorientowałam się, że jestem w ciąży (a wiedziałam od pierwszych minut od 1.08.2004) odstawilam wszystkie leki, zwiekszylam dawki foliku i falvitu.

    Nie jestem tez chora ani przeziębiona. Korzystam z Waszych rad, dziewczyny i próbowałam się „leczyć” naturalnymi sposobami: soczkiem z cebulki, dużą ilościią kwaśnych owoców, herbatką z lipy, mlekiem z miodem i czosnkiem, ale to mi nic nie daje. Dlatego wnioskuje, że to nie przeziebienie.

    Zaczyna mi brakować pomysłów… Już na kilku wizytach pytałam lekarza jak mogę sobie pomóc.
    (Nie śpię dobrze, bo źle mi sie oddycha, a przy tym budzę męża. Oboje jesteśmy bardzo zmęczeni po takich nocach, a poza tym matwimy sie, bo nie potrafimy znaleźć rozwiązania). Niestety lekarz stwierdził, ze mogę jedynie czekać i pić ziólka, ale i znimi lepiej nie przesadzać (!!!!). Mój lekarz twierdzi też, że w czwartym miesiącu nieżyt nosa to norma i nie powinnam się przejmować.
    Ale dlaczego wcześniej (w poprzednich miesiącach) miałam katar nie potrafił mi powiedzieć.

    Czekam na pomoc. Jesteście takie zaradne. Co ja mam robić, by móc się wyspać? A poza tym czy to nie jest szkodliwe dla mojego maluszka? Jak widzicie mam wiele pytań i żadnej odpowiedzi ;(

    #735255

    cass

    Re: Chyba mi nos odpadnie

    Niestety – leku na ten katar raczej nie znajdziesz 🙁 Ja też mialam paskudny katar w poprzedniej ciąży, który w trzech ostatnich miesiącach poskutkował dalszymi problemami z uchem 🙁 Stosowałam wówczas krople do nosa Nasivin – przepisane przez laryngologa. O ile dobrze pamiętam nie było na ulotce jakiś szczególnych przeciwskazań do brania w ciąży. Myślę, że nie są zbyt szkodliwe (choć podkreślam, że to MOJA opinia) bo w formie rozcieńczonej stosuje się je u niemowląt. Mnie w każdym razie te normalne kropelki pomagały rewelacyjnie na ucho i na katar a i Kubusiowi nic się nie stało z powodu ich używania przez mnie.

    Są też krople do nosa homeopatyczne, które możesz stosować bez obaw – ale nie pamiętam obecnie ich nazwy. Niestety – mnie nie pomagały.

    Na pocieszenie powiem tylko, że pięć minut po porodzie katar minął :):):)

    Pozdrawiam gorąco

    Cass, Kubi (8.12.2003) i Kurczaczek (kwiecień 2005)



    #735256

    katkajot

    Re: Chyba mi nos odpadnie

    Hej, ja też jestem alergikiem na pyłki ( czyli latem). Zawsze pomagałam sobie Zyrteciem, ale z wiadomych wzgledów teraz to odpada. Czytałam, że rzeczywiście w ciąży taki „zatkany” nos jest częstą dolegliwością, bo podwyższony poziom progesteronu powoduje przekrwienie śluzówek ( w tym nosa) i nadmierne wydzielanie śluzu.
    Ja radzę sobie za pomocą homeopatii. Niektórzy lekarze medycyny śmieją się z pakich” leków”, bo uważają, że to nie działa! Ja to wykorzystałam, rozumując, że skoro nie działa, to na pewno nie zaszkodzi…. a efekt był zdumiewajacy. Pierwotnie te preparaty zastosowałam gdy się przeziębiłam i dosłownie lało mi sie z nosa. W efekcie mój katar po homeopatii trwał 3dni ! a nie 7 .
    teraz gdy mam zatkany w nocy lub po nocy nos to stosuję doraźnie i tez działa. Polecam! Krople do nosa Euphorbium compositum S ( ok. 20 zł) a drugi to tabletki Coryzalia (ok. 10 zł). Stosuję łacznie. Aha, jeśli jesteś alergikiem, to przyjrzyj się temu co masz w domu, np. nowy odświeżacz elektryczny ( taki do kontaktu), jakieś nowe mydło itp…( ja np. mam katar po umyciu rąk Dove…) No i koniecznie dbaj o to, żeby w sypialni było chlodniej, niż w pozostałej części mieszkania i była zapewniona odpowiednia wilgotność powietrza. My w sypialni zakręciliśmy całkowicie kaloryfery i mamy tam akwarium. Aha i staram się mieć nieco wyżej ułożoną głowę.
    Ja tak sobie radzę, nam nadzieję, że i Ciebie w końcu przestanie męczyć ten paskudny katar.
    pozdrawiam
    katkajot i ….

    #735257

    kantalupa

    Re: Chyba mi nos odpadnie

    Bardzo serdecznie wspolczuje takich dolegliwosci, wiem, jak bardzo katar potrafi dokuczyc, tez jestem alergizujaca. Sprobuj sobie ulzyc stosujac krople homeopatyczne (Euphorbium Compositum S), jak juz ktos wczesniej napisal nie sa rewelacja, ale moga przyniesc chociaz chwilowa ulge, no i nie maja absolutnie zadnych przeciwwskazan w kwestii ciazy i karmienia. Lekarz polecil mi takze zakraplanie nosa sola fizjologiczna albo po prost woda z sola kuchenna. Znowu, nie jest to cudowny srodek i daje raczej krotkotrwale efekty, przynajmniej w moim przypadku, ale zupelnie bezpieczny w ciazy. Trzymaj sie, mam nadzieje, ze znajdziesz w koncu cos, co pomoze…
    A jak nos odpadnie, to trzeba wierzyc, ze wyrosnie nowy 🙂

    #735258

    kalaj

    Re: Chyba mi nos odpadnie

    Serdecznie dziękuje za wsparcie.
    Po pracy idę pełna optimizmu i nadziei do apteki i zobaczę, który specyfik mi pomoże. Na szczęście leków przybywa niemal „z dnia na dzień” na polskim rynku farmaceutyków. ;D Zawsze to jakieś pocieszenie…

    Cudownie jest mieć kogoś takiego jak WY, kto doradzi i pocieszy, taki balsam dla duszy.
    Jeszcze raz bardzo dziękuję.

    Karolina

    P.S. Jak już będę po kuracji 😉 napiszę jak się czuję. Zapomniałam jak to jest oddychać przez nos ;(

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close