Chyba zaczynam sie bać!

Cześć dziewczynki !

Chciałam się was zapytać, a szczególnie tych, którym termin porodu zbliża się coraz większymi krokami czy też się zaczynacie bać !
…Nie chodzi mi o sam poród, bo tego o dziwo się nie boje i wiem, ze sobie dam z nim spokojnie rade, ale obawiam sie tego, co bedzie po nim !
…..Że sobie nie poradze, że nie będę umiała karmić piersią, przewijać, ze nie wstane w nocy do dziecka że moje życie sie tak diametralnie zmieni, ze nie bedę umiała odnaleźć sie w nowej roli !!
Czym częściej o tym myśle tym mnie większy strach ogarnia i zaczynam sie denerwować.
…Poza tym niepokoi mnie jeszcze jedna sprawa, a mianowicie przygotowania do przyjścia dziecka!
90 % wyprawki już mam, część rzeczy popranych i poprasowanych…ale nie wiem kiedy mam się zacząc pakować do szpitala…kiedy się wziąść za ostateczne porządki w domu jak np. mycie okien ??
Boje się, że nie zdąże tego wszystkiego zrobić bo szybciej urodze !
…..Chyba zaczynam głupieć od moich hormonów ! :-))
Napiszcie co u was, jak tam przygotowania i czy też się boicie !
Buziaczki

Edysia z

37 odpowiedzi na pytanie: Chyba zaczynam sie bać!

dominikak Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Ja się boje, ze pod moją nieobecnośc w domu Kubie coś się stanie, a ja będę daleko 🙁 Poza tym boję się i wiem to na pewno, że wrócę wykończona (tam, gdzie będę rodzić do domu wypuszczają w 2 dobie)i w domu będzie czekał na mnie bałagan, a ja nie będę wiedizała w co włożć ręce. Poza tym przeraża mnie to, ze moi Rodzice wyjeżdżają jak tylko urodzę mąż nie dostenie wolnego, spróbuje byc przy mnie przy porodzie, ale to pewne nie jest i od razu wpadnę w wir zajęć, bo Kuba jestz azdrosny o Dzidziusia i teraz ledwo sama sobie z nim radzę.Poza tym do szpitalnej torby brakuje mi jeszcze kilku rzeczy, dla Dziecka nie mam kosmetyków i jeszcze kilku rzeczy, pieniądze odstwione na poród musiały iśc na zaległe opłaty, więc mam ogromnego stracha 🙁 Tak więc głowa do góry, na pewno sobie poradzisz:) Nie Ty jedna się obawiasz 🙂 Pozdrawiam

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Nie wiem, czy cię to pocieszy czy nie, to naszym mężom przysługuja dwa dni wolnego po urodzeniu sie dziecka – “z urzędu” i każda firma musi im te 2 dni dać!
Poza tym moze pomyśl by mąż wzioł tak zwany urlop opiekuńczy na dziecko lub na ciebie, też jest taka możliwość.
Albo niech idzie na zwolnienie??
Buziaczki

Edysia z

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Ja nie moge sie juz doczekac, kiedy pojawi sie Igorkowy braciszek, bo w koncu zaczne zyc jak czlowiek, a nie jak wiezien 🙂
Tego, ze sobie nie poradze, nie boje sie, mam juz za soba takie strachy 🙂 Ale przy 1 dzieciatku bylo tak jak teraz u Ciebie. Ciagly strach, bo ja i bycie matka? To jakas abstrakcja! Tak bylo 🙂 Balam sie bardzo. Ale okazalo sie, ze wilk nie taki straszny 🙂 Wierze w instynkt, ktory ulatwia wiele spraw 🙂 Bardziej obawiam sie, jak Igor przyjmie brata – bo ostatnio bardzo lubi stukac wszystkich po glowach autkami

Przygotowan na nadejscie nowego dziecka nie poczynilismy jeszcze zadnych (moze poza popraniem ubranek). Do tej pory zastanawiamy sie jak i gdzie wcisnac 2 lozeczko, coby nie trza bylo latac od jednego do drugiego po nocy… Do szpitala tez nie jestem spakowana, choc intensywnie juz o tym mysle 🙂
Jesli uda mi sie dotrwac w calosci do 37 tyg. wtedy wezme sie do porzadkow, jak mycie okien wlasnie… Mysle, ze nie ma co wczeasniej, bo jeszcze sie przemeczysz i mozesz tylko zaszkodzic sobie i dziecku. Wiec radze Ci sie poki co wstrzymac. A nawet jesli nie zdarzysz wysprzatac mieszkania, to przez te kilka dni, kiedy bedziesz w szpitalu po porodzie moze zrobic to maz, czy kogo tam bedziesz miala pod reka 🙂
Pamietaj, pod koniec ciazy mysl TYLKO o sobie :)))

No, to juz chyba wsio napisalam 🙂
No i pozostaje mi zyczyc mniej strachow 🙂


A, Igor ( ROK!) i Adas (17.08.04)

domi Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Ja też się boję I też nie boję się samego porodu, bo z nim poradzę sobie na pewno, tylko innych rzeczy. Boję się, czy moja Maleńka jest na pewno zupełnie zdrowa, boję się, że coś jej się nie daj Boże stanie podczas porodu. Boję się, bo do porodu coraz bliżej, może nawet 5 tygodni, a my mamy rozgrzebany remont i wyprawkę w proszku – co będzie, jeżeli nie zdążymy? Boję się, czy będę umiała wychować moje dziecko na takie, jak chcę i czy dam radę sobie ze zmęczeniem, karmieniem na żądanie itp….. I mam jeszcze parę innych strachów Nawet mówiłam mężowi wczoraj, że jakieś strachy mnie dopadają co jest na co dzień do mnie zupełnie niepodobne, bo jedną z moich życiowych zasad jest “do odważnych świat należy”
Wszystkie się czegoś boimy… ale chyba już niedługo przekonamy się, że nie było czego Tak swoją drogą…. pamiętacie maturę?

Dominikka +

kingusia Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Ja tez strasznie sie boje. Porodu tez sie boje, bo wszysto moze sie zdarzyc.
Nie wiem jak sobie poradze tym bardziej, ze maz ciagle w rozjazdach, i niestety nie ma mowy o urlopie czy zwolnieniu lek. ma co prawda troche wolnego, ale czy urodze wowczas – nikt niestety tego nie wie. Ja rowniez jezeli oczywiscie dotrwam do 37 tygodnia biore sie za porzadki.
Nie jestes osamotniona w strachu sa tu inne duszyczki, ktore wraz z Toba przez to przechodza.
Trzymam za nas wszystkie kciuki.

Kinga & Gabi (24.08.2004)

idalka77 Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

O wychowaniu dziecka na takie jak chesz to zapomnij z góry, po co masz sobie potem wyrzuty robić. Dziecko to nie masa plastyczna, którą kształtuje się tak jak się chce. Też miałam zacne plany co do wychowania córki i teraz jak mnie doły dopadają to tylko sobie wyrzucam, że jestem złą matką, że nie umiem zapanować nad własnym dzieckiem, itp. Do maleństwa podejdę zupełnie inaczej, postaram się tylko wpoić mu najważniejsze zasady życiowe i tyle. Każde dziecko ma swój charakter i temperament, którego nie zmienisz.
A teraz moja prywatna opinia – karmienie na żądanie jest najgłupszą rzeczą jaką sobie medycyna ostatnio wymyśliła. Córkę od początku karmiłam co 3 godziny i nie było terroru, bo ona chce i już. Bardzo szybko się przyzwyczaiła, a po miesiącu swego życia już noce przesypiała (tzn, od 21 do 6 ranoi) w co żaden lekarz ani położna uwierzyć nie mogli. I zaznaczam – jest to moja osobista opinia tylko

Aga & baby

idalka77 Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Niestety nie takie to proste jest. Mój mąż pracuje w dwóch miejscach. W jednym na umowę zlecenie, w drugim na inną umowę, ale też nie o racę. W żadnym z tych miejsc nie przysługuje mu wolne z tzw. “urzędu”. Nie przyjdzie do pracy to nie dostanie za ten dzień kasy i finito.
Jedyną możliwością jest to, że wyjdę ze szpitala w piątek, to wtedy choć przez weekend będę mieć pomoc. A potem liczę na rodziców i siostrę do pomocy.
Co do sprzątania, to ja nie mam zamiaru niczego sprzątać. Fakt ciąży wykorzystam do ostatniej chwili. Wszelkie przygotowania pozostawię mężowi, wiem że sobie ze wszystkim wyśmienicie poradzi

Aga & baby

domi Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Nie, nie, nawet nie myślałam, żeby “zrobić z niej” taką jak chcę – ale nie ukrywam, że są pewne rzeczy, które chciałabym jej “zaszczepić” – i jestem ciekawa, jak mi się to uda – tyle, że nie chodzi mi o zainteresowania, tylko np. o życzliwość, kulturę osobistą itp.
Co do karmienia, to spróbuję, zobaczymy Ale ja jestem dość roztrzepana i spontaniczna, więc mi chyba lepiej będzie karmić na żądanie, niż o określonych porach… chociaż fakt, że z malutkiej może się zrobić słodka terrorystka

Dominikka +

pinezka Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

NIE BÓJ SIĘ!!!!
rozumiem cię znakomicie, bo sama już jestem po, ale lepiej żebyś się nie skupiała a stracu a na dziecku. nie jesteś cielawa jak wygląda? jakie ma oczka? włoski? czy wogóle je ma? jak duże nóżki, rączki? jak będziesz myśleć o dzidzi, to od razu wszystko zobaczysz inaczej.
jak chcesz, dla własnego spokoju, spakuj się już co z grubsza do szpitala, to nie zaszkodzi. ja w twoim “wieku ciąży” juz byłam spakowana, bo lekarz mi powiedział, że urodzę wczśniej. co prawda nie aż tak wcześnie, ale wczesniej. więc torbę przygotowała, ciuszki poprasowałam, itd. okna – naprawde są brudne? jeśli ta, to poproś męża, a jeśli nie, to je zostaw. nie można się przmęczać w ostatnich tygodniach, podnosić rąk do góry, itp. może lepiej poczytać gazetki i pospacerwać, taka piękna pogoda.
może się wymądrzam, ale już to przeszłam i wiem, jak to jest.
głowa do gór!!!! nie ma się czego bać, no , może lekka adrenalina jak na kolejce górskiej to może sie przydać 🙂
wszystko będzie dobrze. dla popawy humoru przykładałam malutkie ciuszki do bzucha pytałam emilki czy jej sie podobają i czy aby nie za duże :-)))
polecam
poród i cała otoczka nie jest taka zła i straszna (jak chcesz, przeczytaj mój). wiadomo, ze życie się zmieni, ale nie warto martwić sie na zapas. poczatek nie będzie może łatwy, tęż mi dziecko nie chcaiło jeść z piersi i teraz jestem laktatorwą mamą (możesz przeczytać mój post na “karmieniu”, było ciężko), ale wszystko jest teraz dobrze.
z pewnością się odnajdziesz w nowej rol, my, kobiety, mamy to we krwi! to jest nasz instynkt. o właśnie jest macierzyństwo, które przychodzi samo i nikt nas tego nie ucz. każda z nas to ma, ty też i na pewno będziesz najlepszą mama na świecie!!!
pozdrawiam

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Wiesz, ja sprzątać też nie mam zamiaru tzn…myć okien i wieszać fieranek, bo mi lekarz zabronił!
Po ostatnim takim wyczynie mało w szpitalu nie wylądowałam, więc teraz na pewno tego robić nie będę tylko mój mąż !
Ale na kiedy mam to sobie zaplanować, to mnie zastanawia??
czy na koniec lipca go zagonic do mycia?? Nie wiem sama !
Buziaczki

Edysia z

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Ale karmienie na rządanie to włąśnie karmienie co 2-3 godziny a w nocy co 5-6 godzin. Na szkole rodzenia połozna nam na temat karmienia piersią dała 3 godzinny wykład i mimo, ze przedtem miałam sceptyczne nastawienie do karmienia piersią to teraz wiem, ze jest to najlepisza metoda karmienia piersią ( jezeli chcesz piersia karmić ) !
Ja na pewno tak będę karmiła moją córeczkę!
…Poza tym karmienie na rządanie przy butelce też jest, karmisz jak dziecko płacze i jak chce jeść a nie jak Ci sie przypomni!
Poza tym butelka nigdy nie zastapi mleka matki oraz więzi jakie naturalne karmienie między matka a dzieckiem wytwarza.
Dodam, ze ja będę karmiła piersią, ale nie jestem osobą która ma zamiar to robić niewiadomo ile…ja mam zamiar 3-6 miesięcy karmić w taki sposób…ale karmic mam zamiar i to właśnie na rządanie :-))
Buziaczki

Edysia z

idalka77 Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Ja mojemu zlecę mycie w czasie mojego pobytu w szpitalu. Zresztą nie muszę nic mu mówić. Jak urodziłam córkę, to jak wróciłam do domu, to wszystko było na wysoki połysk, włącznie z wypastowanymi podłogami i wypranymi firankami. Wogóle mam fenomenalnego męża

Aga & baby

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Fajnie masz, bo masz już to wsztystko za sobą !
Ja też sie nie moge doczekać aby zobaczyc moją malutką ale sie boje, ze jeszcze nie zdąże wszystkiego przygotować do tego terminu ! Boje sie, ze poród mnie zaskoczy zbyt wcześnie – DLACZEGO NIE JEST ON DOKŁADNIE W WYZNACZONY DZIEŃ :-(((((((((((((((((
a ja teraz nie wiem ile mam jeszcze czasu?? Mi też gin powiedział, zw według niego urodzę wcześniej ale ile wcześniej?? nie wiem juz nic!
A co do wielkości stópek, to moja córunia na ostatnim USG w zeszłym tygodniu miała je zmierzone.
I jak bym jej teraz musiała kupić buciki to ma stópki długości 5,7 cm :-)) ( moze teraz już ciut większe ! )
Buziaczki

Edysia z

idalka77 Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Córkę karmiłam piersią przez 3 miesiące, ale było karmienie mieszane. Bo niestety nie miałam pokarmu (mimo że mi dali leki na wzmożenie laktacji). Tak więc mała pierw zjadała zawartość obu piersi, a potem dojadała sobie z butelki.
Mam nadzieję, że teraz uda mi się karmić dłużej i że będę mieć pokarm.
Teraz dochodzę do wniosku, że szkoły rodzenia dla niektórych osób są koiecznością, np. mojej szwagierce to powinno być narzucone z góry (a nie było i szkoda). Karmiła synka za każdym razem jak zapłakał. Szybko okazało się że jest alergikiem. Miał uczulenie na jej pokarm, na mleko modyfikowane hipoalergiczne, na mleko sojowe. W końcu zastało mleko na bazie białka mięsnego i to biedne dziecko wcinało to mleko niemal non stop. Nic do picia nie dostawał, tylko to mleko. I jadł miej więcej co godzinę. No i biedne dziecko ma teraz 2 lata i jest małym odkurzaczem, je wszystko jak leci w ilościach makabrycznych.
A karmienie, tak jak wszystko w temacie ciąży i dziecka jest sprawą indywidualną i wszystkie mądrości położnych, znajomych, rodziny biorą z reguły w łeb, wszystko się okazuje w praktyce.

Aga & baby

--maddlen Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Edytko, a na kiedy Ty masz wyznaczony termin porodu??
ja mam termin dopiero na lostopad!! dopiero?? hehe czas pedzi jak szalony!!! czy sie boje?? hmm nie jestem jakos szczegolnie przerazona, troche boje sie, ale… w przeciwienstwie do Ciebie… wlasnie porodu!!! chociaz wiem ze tak wiele kobiet urodzilo, wiec to jest naturalne, jakos musi sie udac!!
boisz sie tego, co bedzie po porodzie… ja sie tego chyba nie obawiam, a powinnam, bo mam dosc kiepska sytuacje finansowa i nie tylko, ale to inna bajka…
ale ja chyba wiem, dlaczego nie boje sie tego co Ty… i MYSLE ZE WYSMIENICIE SOBIE PORADZISZ ROWNIEZ I TY!!! ja nie obawiam sie tego, poniewaz juz wiem, ze potrafie przewijac dziecko, mam roczna siostrzenice i robie to niemal codziennie 🙂 karmienie piersia.. hmm to chyba nie jest trudne, jedyny problem moze byc wtym czy bedziemy mialy pokarm… ale to tez da sie rozwiazac – moja siostra miala z nim problemy – miala za malo pokarmu,a Karolinka jest duza i zdrowa 🙂 wstawac do dziecka?? chcesz czy nie chcesz WSTANIESZ!!! organizm kobiety tak ie przestawia ze jakikolwiek najdrobniejszy ruch zerwie Cie na nogi, gdy Malec bedzie sobie smacznie spal… 🙂
nie mysl o tym zyt wiele, wszystko sie ulozy, nauczysz sie, przyzwyczaisz!! wszystko bedzie dobrze!! do tego zostalysmy stworzone!!! NIE DENERWUJ SIE NIEPOTRZEBNIE!! BO ZASZKODZISZ DZIECKU!! a tego na pewno nie chcesz 🙂
przygotowania do przyjscia dziecka… zazdroszcze Ci, masz juz tak wiele, a ja… praktycznie nic!! tyle co po siostrze to juz mam z glowy, ale musze kupic lozeczko, pieluszki, kolderke, przybory do pielegnacji Malenstwa, a sytuacja finansowa, za bardzo mi na to nie pozwala, jednak staram sie jak moge, a poza tym, moja tesciowa… stanowi nie maly problem 🙁 ale o tym szkoda gadac… <wspomne tylko, ze patrzylam sobie na lozeczka w necie, a ona na to, ze to chyba za wczesnie?? grrr wkurzajace!!!> ja tylko rzeczy kilka posiadam, a jeszcze zadne nie sa gotowe do uzytku przez Pisklaczka … porzadki w domu?? hmm wlasciwie to nie wiem kiedy… ja zrobilam juz przemeblowanie, zrobilam miejsce na lozeczko, okna umyej chyba juz dzis, a le do czasu porodu zrobie to jeszcze nie raz!!! :))) jesli Ty nie zdazysz wszystkiego przygotowac, popros kogos by CI pomogl i kiedy wrocisz z Robaczkiem do domku juz wszystko bedzie na miejscu :))
BEDZIE DOBRZE TRZYMAJCIE SIE!!!!
magda

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Wiesz, mojej koleżanki córcia też była alergikiem i też była uczulona na jaj mleko a moze nie dokładnie na mleko mojej koleżanki, bo dziecko nie moze byc na nie uczulone tylko na składniki z jej diety żywieniowej. Okazało się, ze mała jest uczulona na wszelkie białka pochodzenia zwierzęcego które sa w mleku krowim, serach, jajkach i produktach pochodnych.
Biedna moja koleżanka nie mogła nic z tych rzeczy jeść bo chciała karmić piesią, więc ślinka jaj ciekła na widok kakaa czy jajka na miekko :-)))
Ale cóż, chciała karmic piersią, więc musiała stosować dietę, innego wyjścia nie miała!
…Także różnie to bywa, czasem błędy są z niewiedzy matki innym z błędów lekarzy !
Każda z nas sama powinna robić tak, by jej dziecko było szczęśliwe a faktycznie temat karmienia piersią jest bardzo drażliwy i ile jest osób tyle opinii na ten temat.
…Czas przyjdzie to zobacze jak będzie u mnie !
Moze nie będę miała cierpliwości do karmienia z piersi, może mimo chęci nie będę miała pokarmu…różnie to bywa.
Buziaczki

Edysia z

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Jatermin porodu mam na 9 września i właśnie dzisiaj zaczynam 8 miesiąc ciąży!! z tym, ze moj gin uważa, ze urodzę wcześniej !
Ale czas tak szybko pędzi, ze jestem sama bardzo zaskoczona, jak tylko mijaja kolejne tygodnie !!
I chyba dlatego tak sie boję, bo ten czas niubłagania płynie do przodu…cieszę się, ze w końcu moja malutka zobaczę a z drugiej strony boję się, ze sobie nie poradzę…
….mam nadzieje, ze te moje obawy prysna szybciutko jak tylko swoją malutką zabaczę.
Buziaczki

Edysia z

dominikak Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Chciałabym, zeby tak było, ale mąż jeszcze nie ma podpisanej umowy, poza tym sam prowadzi sklep komputerowy, szef nie ma nikogo na zastępstwo – kilka dni temu dziadek męża popełnił samobójstwo i mąz z ledwością wyżebrał wolny dzień, zeby móc dojechac na pogrzeb 🙁 Tak więc szef powiedział, zebym raczej rodziła w nocy, albo w weekend (ciekawe, jak ja sobie to ustalę???) bo on zwolnienia nie dostanie 🙁

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Ale wiesz co nie nawidzę takich chu*ów jak szef twojego męża ( sory za określenie ), którzy widzą tylko czubek swojego nosa i nic poza tym!
Ale ja zawsze mam nadzieje, ze takim osobom los odda pieknym za nadobne i sami kiedyś stana po tej drugiej stronie!
Mam nadzieje, ze bedzie u Ciebie dobrze i uda się męzowi dostać te kilka dni wolnego…
…A moze niech zacznie szukac innej pracy, moze Bozia do, ze wam sie teraz poszczęści i znajdzie o wiele lepsza pracę ?!
Życze wam tego!
Buziaczki

Edysia z

shibaa Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

!!!!!
Jakiś taboret z tego szefa!
Ciekawa jestem co by było jakby to JEGO żona miała rodzić – też by jej kazał na zawołanie – w przerwie obiadowej może?
Sama prowadze własny interes ale nie wyobrażam sobie jak można tak wyzyskiwać ludzi i być takim niewyrozumiałym chamiskiem 🙁

Agata + Ania 13.IX

anna27it Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Porod nadchodzi wielkimi krokami!! ale o porodzie jakos nie mysle, bardziej jak Ty martwie sie o sprawy organizacyjne. Ten sam dylemat, kiedy myc okna ( sa juz tak brudne, ze tylko szczescie, ze mam okiennice i nie widac na zewnatrz :-), ciuszki wypralabym najchetniej teraz, no, ale nie beda pachnace i swiezutkie, powoli zaczynam dostawac obledu, chcialabym zrobic juz wszystko, ale boje sie, ze potem usiade i nie bedzie nic do robienia!! ze bede czekala z godziny na godzine na ten porod a jego nie bedzie widac! Boje sie, ze jak urodzi sie mala, to normlanie nie dam jej spokoju, ze bede sie zajmowala wylacznie nia i juz nic nie bedzie mnie interesowac! w ogole dla mnie ta dzidzia to cud! nie moge uwierzyc, w takie wielkei szczescie i radosc, ze bede mama, najgorsze, ze nie zdaje sobie sprawy, ze ona bedzie plakac a ja np. nie bede wiedziala co zrobic, albo nie ebdzie pokarmu i tez bede sie denerwowac a wraz ze mna mala, bo nie leci… te wszystkie watpliwosci… kto powie jak sobie poradzic z nimi…

Ania i Susanna (05.09.2004)

miciumpa Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

A ja się boje tego,ze nie wiem jak zabrać sie do przygotowań. Jak czytam, ze wrześniówki już mają torby popakowane – to wpadam w panikę, ja nie mam nawet torby, a co mówić o zawartości. Jakoś to do mnie nie od ciera, do wrześnie jeszcze tyle czasu.

Ale za to pomału biorę się za remotn pokoju, i na allegro zaczynam robić małe zakupy. A od wtorku na urlop, to wtedy moze coś zrobię.


Kasia i Krzyś (20.IX)

katjushka Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

A mnie zostały do terminu niecałe trzy tygodnie. Wczoraj skończyłam zajęcia w szkole rodzenia, dziś byłam u swojego Doktora i…. tak mnie siekło, że na samą myśl o tym, co przede mną dostaję histerii! Cienka, czerwona linia przekroczona. Do tej pory mój heroizm sięgał zenitu. Taki twardziel byłam. A tu – ni z gruchy, ni z pietruchy – jakaś paranoidalna panika! Pomalutku się uspokajam (bo widziałam na USG pyszczek Misia Kuleczki i w ogóle wszystko cudnie więc powinnam skakać z radości), a nawet sama się z siebie śmieję, bo najbardziej przestraszyła się tego, że nie dam rady…urodzić! No czy to nie komedia?! A co ja będę miała do gadania?! Przyjdzie czas, to się Kulka zacznie pchać na świat, a ja mu będę mogła ewentualnie nie przeszkadzać! Ale przerażenie było konkretne! Boję się też, czy szkrabek będzie tak samo książkowo zdrowy po porodzie, czy będzie ssał cycolka, czy sprawnie wyjdziemy ze szpitala do domku (czyli czy nic – jakieś wredne choróbsko – nas tam nie zatrzyma), jaka będzie moja forma fizyczna….. Czyli boję się, Drogie Kobitki, ….wszystkiego! I zastanawiam się, czy to aby nie jest normalne? Może tak ma być i już. Może ten strach to oznaka rozsądku, świadomości, miłości…. Taki jeszcze jeden “objaw” ciąży? I jak sobie tak myślę, to mi troszkę lżej! Trzymajcie się, Dziewczyny! Będzie tak pięknie, że aż się zdziwimy! Czego Wam i sobie życzę!
Katja i Michałek (27.07.2004)

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

My remont całego mieszkania zrobiliśmy w marcu !!!!
Łącznie z kupieniem nowych mebli do małej pokoju!
Mam prawie wszystkie ciuszki poprane i poprasowane a resztę rzeczy ułożoną na pólce…mycie okien i pakowanie torby do szpitala planuje na koniec lipca i wtedy chyba jeszcze raz wszystkie rzeczy wypiore + pościel bo ona jeszcze jest nie prana !
…I właśnie tak staram sobie radzić z moja paranoją i lękami…szykuje wszystko i planuje !
Zwariować mozna
Buziaczki

Edysia z

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Obyś miała z tym wszystkim rację !
Buziaczki

Edysia z

kobin Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Hehe, wiesz, ja sie tez troche boje, jak synek bedzie reagowal. Narazie jest zachwycony perspektywa posiadania rodzenstwa. Chodzi za mna, przytula sie do brzuszka, mowi, ze kocha dzidziusia, i poporostu jest przeslodki. Ale jak patrze na placu zabaw jak sie zachowuje inne dzieci w jego wieku wobec swojego malutkiego rodzenstwa, to….. az mnie dreszcze przechodza. Jak taki brzdac przytula tego maluszka, to ja mam wrazenie, ze mu glowe zaraz ukreci. I boje sie, ze Konciu podpatrzy te zachowania… Ale przeciez nie moge przestac wychodzic z nim na dwor. No coz… poczekamy, zobaczymy.

kobin,Konciu i

kobin Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Czesc Edysiu. Porodu sie tez nie boje, bo juz jeden przezylam. Wiem, ze roznie moze byc, ale poprostu na razie jeszcze nie mysle w ogole o tym. Nie wiem co moj maz postanowi, czy chce brac w nim udzial, czy nie. Ale nawet jesli zechce, to moze nie miec mozliwosci, bo nie bedzie z kim synka zostawic. A ja zaczynam chciec, zeby mnie wspieral. Torby do szpitala to juz w ogole nie mam gotowej, nawet nie wybralam, ktora wziac . Wybrawka w polu…. Jakos nie potrafie sobie wyobrazic, zebym wczesniej urodzila, moze to dlatego. Jedyne czego sie boje, to to, ze bede rodzic sama, i nie dogadam sie z poloznymi i lekarzami. Jak ide do ginki, to wiadomo, przygotowuje sobie po niemiecku o co chce spytac i jest OK. Ale podczas porodu bede pewnie miala tak mozg zlansowany, ze nie bede totalnie kontaktowac, hihi. I co wtedy? Spytaja mnie o cos waznego, a ja nie bede czaic… Straszna perspektywa.
Reasumujac te moje wywody, chcialam Ci powiedziec, ze masz prawo do strachu, to nowosc dla Ciebie. Ale musisz tez wierzyc, ze wszystko bedzie super i w ogole pieknie trzeba byc optymista.
Sciskam.

kobin,Konciu i

kobin Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Masz racje z karmieniem. Ale musze Cie uprzedzic, ze w nocy to moze troche inaczej wygladac Mozliwe, ze tez bedziesz musiala wstawac co 2-3 godzinki. Zalezy jakiego zarloczka urodzisz, hihi. Moj maly na poczatku tak sie budzil. Mi to bardzo nie przeszkadzalo, bo wiedzialam, ze to najlepsze co moge mu dac. No i karmilam go do roku – na rzadnie, hihi.

kobin,Konciu i

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

To sporo karmiłaś :-))
Ja tak długo na pewno nie wytrzymam, tym bardziej, ze po ok 6-9 miesiącaach od porodu chce wrócić do pracy ! a ściągać pokarm w pracy to sobie nie wyobrażam, więc jak dla mnie 6 miesięcy to max, ale chyba już po 3 miesiącach zaczne po malutku przechodzic na butelke !
Buziaczki

Edysia z

kobin Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Aha, a co do tego sprzatania… Ja przed Konradkiem mieszkalam w malym pokoiku w akademiku. Wiec okien nie mylam, porzyczylam tylko lozeczko wiklinowe od kumpeli i przestawilam meble, zeby dalo sie przejsc miedzy lozkami. Teraz oczywisce mam troche wiecej roboty Mam wielkie mieszkanie i troche tez mnie przeraza perspektywa sprzatniecia go. A bede musiala to zrobic sama, bo maz caly dzien w robocie… Ale co tam, najwyzej nie pomyje okien, da sie przez nie jeszcze patrzec Przy dwoch facetach i tak musze sprzatac gruntownie co 2gi dzien, wiec chyba nie bedzie to taki wielki wyczyn…

kobin,Konciu i

kobin Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

No tak, tylko ze ja jestem tzw. kura domowa pospolita . Moze teraz bede karmic krocej. bo czas bylby do roboty sie wybrac, ale bardzo bym chciala tak z rok pokarmic.

kobin,Konciu i

kobin Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Wiesz, ze u nas jest podobnie. Moj maz zaczal prace w nowej firmie w kwietniu, i jest na okresie probnym. A do tego teraz musial wziac urlop (teoretycznie nie powinien, ale szef ulegl) bo ma egzaminy w Polsce na MBA. Pozniej, jeszcze przed porodem musi wyciac migdalki, bo ciagle choruje na angine ropna, a ja juz mam dosyc obaw, ze zarazi dzieci. Wiec znowu tydzien urlopu. I jak szef powie, ze sory, ale po porodzie nie dostanie, to ja chyba osiwieje. A tu jakos dziwnie przysluguje tylko 1 dzien wolnego po porodzie. A reszte musi sobie z wlasnego urlopu wziac, o ile szef sie zgodzi….wiec kiepsko.

kobin,Konciu i

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Kobin, a na te ostatnie 2-3 tygodnie nie moze do Ciebie przyjechać ktoś z rodziny z Polski, np. twoja mama ??
Zawsze dla Ciebie większa pomoc no i spokojnie z mężem mozesz iść wtedy do porodu, bo miała byś z kim synka zostawić !
Pomyśl o takiej możliwościi !
Buziaczki

Edysia z

kobin Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Kochanie, oczywiscie, ze myslalalam o tym. Ale – moja mama pracuje zawodowo, tak jak i tata, akurat wtedy maja bardzo wazna kotrole w jednostce i musza byc, wiec wolne dostana dopiero jakos w pazdzierniku. Poza tym mieszkaja 1200km ode mnie, wiec to tez jest utrudnienie. Ale po porodzie na pewno przyjada mi pomoc. Tesciowie podobnie, akurat maja goracy okres w gospodarstwie i dopiero pod koniec pazdziernika zwolnia tempo. Jedyna nadzieja, ze urodze miedzy 15- 28 wrzesnia, bo wtedy ma mnie odwiedzic siostra. Dlatego niedlugo pewnie zaczne szukac sposobow na wczesniejszy porod, hihi. Ale dopiero po powrocie z Polski.

kobin,Konciu i

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Z tego co pamietam to termin masz na 28 września, więc statystycznie masz ok 75% szans że do tego dnia urodzisz :-)) a to bardzo dużo!
Buziaczki

Edysia z

kobin Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

Tak, to mnie pociesza. Tylko, ze synka przenosilam 10 dni, a moja mama przenosila mnie i siostre. A jej pierwszy porod wygladal tak samo jak moj, wiec moze to jest w genach….. hihi. Tak sobie tylko gledze. Juz mowilam mezowi, ze po 15.IX seks codziennie, masowanie sutkow itp . Bedzie OK.

kobin,Konciu i

Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynam sie bać!

odnajdziesz się w roli natychmiast 🙂 instynktownie będziesz wiedziała co robić!

Kaśka z Natusią (2 lata + 3 miesiące 🙂

Znasz odpowiedź na pytanie: Chyba zaczynam sie bać!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
nieinwazyjne badania prenatalne
Drogie Foremeczki :-) Najpierw się pochwalę a potem przejdę do rzeczy ;-) Wczoraj byłam na kolejnym usg – mały człowieczek wygląda w końcu jak mały człowieczek a nie jak kreska ;-)
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
zapomniałam i co teraz??
dziewczyny , zapomniałam wyjac wczoraj moj piekny sweter z pralki i dziś rano go wyjmuje a on z przodu na kieszeni ma plamy od wilgoci, tak jakby od zgnilizny, jakby
Czytaj dalej