Chyba zaczynam sie bać!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 38)
  • Autor
    Wpisy
  • #49630

    edysia

    Cześć dziewczynki !

    Chciałam się was zapytać, a szczególnie tych, którym termin porodu zbliża się coraz większymi krokami czy też się zaczynacie bać !
    …Nie chodzi mi o sam poród, bo tego o dziwo się nie boje i wiem, ze sobie dam z nim spokojnie rade, ale obawiam sie tego, co bedzie po nim !
    …..Że sobie nie poradze, że nie będę umiała karmić piersią, przewijać, ze nie wstane w nocy do dziecka że moje życie sie tak diametralnie zmieni, ze nie bedę umiała odnaleźć sie w nowej roli !!
    Czym częściej o tym myśle tym mnie większy strach ogarnia i zaczynam sie denerwować.
    …Poza tym niepokoi mnie jeszcze jedna sprawa, a mianowicie przygotowania do przyjścia dziecka!
    90 % wyprawki już mam, część rzeczy popranych i poprasowanych…ale nie wiem kiedy mam się zacząc pakować do szpitala…kiedy się wziąść za ostateczne porządki w domu jak np. mycie okien ??
    Boje się, że nie zdąże tego wszystkiego zrobić bo szybciej urodze !
    …..Chyba zaczynam głupieć od moich hormonów ! :-))
    Napiszcie co u was, jak tam przygotowania i czy też się boicie !
    Buziaczki

    Edysia z

    #639165

    dominikak

    Re: Chyba zaczynam sie bać!

    Ja się boje, ze pod moją nieobecnośc w domu Kubie coś się stanie, a ja będę daleko 🙁 Poza tym boję się i wiem to na pewno, że wrócę wykończona (tam, gdzie będę rodzić do domu wypuszczają w 2 dobie)i w domu będzie czekał na mnie bałagan, a ja nie będę wiedizała w co włożć ręce. Poza tym przeraża mnie to, ze moi Rodzice wyjeżdżają jak tylko urodzę mąż nie dostenie wolnego, spróbuje byc przy mnie przy porodzie, ale to pewne nie jest i od razu wpadnę w wir zajęć, bo Kuba jestz azdrosny o Dzidziusia i teraz ledwo sama sobie z nim radzę.Poza tym do szpitalnej torby brakuje mi jeszcze kilku rzeczy, dla Dziecka nie mam kosmetyków i jeszcze kilku rzeczy, pieniądze odstwione na poród musiały iśc na zaległe opłaty, więc mam ogromnego stracha 🙁 Tak więc głowa do góry, na pewno sobie poradzisz:) Nie Ty jedna się obawiasz 🙂 Pozdrawiam



    #639166

    edysia

    Re: Chyba zaczynam sie bać!

    Nie wiem, czy cię to pocieszy czy nie, to naszym mężom przysługuja dwa dni wolnego po urodzeniu sie dziecka – „z urzędu” i każda firma musi im te 2 dni dać!
    Poza tym moze pomyśl by mąż wzioł tak zwany urlop opiekuńczy na dziecko lub na ciebie, też jest taka możliwość.
    Albo niech idzie na zwolnienie??
    Buziaczki

    Edysia z

    #639167

    krzemianka

    Re: Chyba zaczynam sie bać!

    Ja nie moge sie juz doczekac, kiedy pojawi sie Igorkowy braciszek, bo w koncu zaczne zyc jak czlowiek, a nie jak wiezien 🙂
    Tego, ze sobie nie poradze, nie boje sie, mam juz za soba takie strachy 🙂 Ale przy 1 dzieciatku bylo tak jak teraz u Ciebie. Ciagly strach, bo ja i bycie matka? To jakas abstrakcja! Tak bylo 🙂 Balam sie bardzo. Ale okazalo sie, ze wilk nie taki straszny 🙂 Wierze w instynkt, ktory ulatwia wiele spraw 🙂 Bardziej obawiam sie, jak Igor przyjmie brata – bo ostatnio bardzo lubi stukac wszystkich po glowach autkami

    Przygotowan na nadejscie nowego dziecka nie poczynilismy jeszcze zadnych (moze poza popraniem ubranek). Do tej pory zastanawiamy sie jak i gdzie wcisnac 2 lozeczko, coby nie trza bylo latac od jednego do drugiego po nocy… Do szpitala tez nie jestem spakowana, choc intensywnie juz o tym mysle 🙂
    Jesli uda mi sie dotrwac w calosci do 37 tyg. wtedy wezme sie do porzadkow, jak mycie okien wlasnie… Mysle, ze nie ma co wczeasniej, bo jeszcze sie przemeczysz i mozesz tylko zaszkodzic sobie i dziecku. Wiec radze Ci sie poki co wstrzymac. A nawet jesli nie zdarzysz wysprzatac mieszkania, to przez te kilka dni, kiedy bedziesz w szpitalu po porodzie moze zrobic to maz, czy kogo tam bedziesz miala pod reka 🙂
    Pamietaj, pod koniec ciazy mysl TYLKO o sobie :)))

    No, to juz chyba wsio napisalam 🙂
    No i pozostaje mi zyczyc mniej strachow 🙂


    A, Igor ( ROK!) i Adas (17.08.04)

    #639168

    domi

    Re: Chyba zaczynam sie bać!

    Ja też się boję I też nie boję się samego porodu, bo z nim poradzę sobie na pewno, tylko innych rzeczy. Boję się, czy moja Maleńka jest na pewno zupełnie zdrowa, boję się, że coś jej się nie daj Boże stanie podczas porodu. Boję się, bo do porodu coraz bliżej, może nawet 5 tygodni, a my mamy rozgrzebany remont i wyprawkę w proszku – co będzie, jeżeli nie zdążymy? Boję się, czy będę umiała wychować moje dziecko na takie, jak chcę i czy dam radę sobie ze zmęczeniem, karmieniem na żądanie itp….. I mam jeszcze parę innych strachów Nawet mówiłam mężowi wczoraj, że jakieś strachy mnie dopadają co jest na co dzień do mnie zupełnie niepodobne, bo jedną z moich życiowych zasad jest „do odważnych świat należy”
    Wszystkie się czegoś boimy… ale chyba już niedługo przekonamy się, że nie było czego Tak swoją drogą…. pamiętacie maturę?

    Dominikka +

    #639169

    kingusia

    Re: Chyba zaczynam sie bać!

    Ja tez strasznie sie boje. Porodu tez sie boje, bo wszysto moze sie zdarzyc.
    Nie wiem jak sobie poradze tym bardziej, ze maz ciagle w rozjazdach, i niestety nie ma mowy o urlopie czy zwolnieniu lek. ma co prawda troche wolnego, ale czy urodze wowczas – nikt niestety tego nie wie. Ja rowniez jezeli oczywiscie dotrwam do 37 tygodnia biore sie za porzadki.
    Nie jestes osamotniona w strachu sa tu inne duszyczki, ktore wraz z Toba przez to przechodza.
    Trzymam za nas wszystkie kciuki.

    Kinga & Gabi (24.08.2004)



    #639170

    idalka77

    Re: Chyba zaczynam sie bać!

    O wychowaniu dziecka na takie jak chesz to zapomnij z góry, po co masz sobie potem wyrzuty robić. Dziecko to nie masa plastyczna, którą kształtuje się tak jak się chce. Też miałam zacne plany co do wychowania córki i teraz jak mnie doły dopadają to tylko sobie wyrzucam, że jestem złą matką, że nie umiem zapanować nad własnym dzieckiem, itp. Do maleństwa podejdę zupełnie inaczej, postaram się tylko wpoić mu najważniejsze zasady życiowe i tyle. Każde dziecko ma swój charakter i temperament, którego nie zmienisz.
    A teraz moja prywatna opinia – karmienie na żądanie jest najgłupszą rzeczą jaką sobie medycyna ostatnio wymyśliła. Córkę od początku karmiłam co 3 godziny i nie było terroru, bo ona chce i już. Bardzo szybko się przyzwyczaiła, a po miesiącu swego życia już noce przesypiała (tzn, od 21 do 6 ranoi) w co żaden lekarz ani położna uwierzyć nie mogli. I zaznaczam – jest to moja osobista opinia tylko

    Aga & baby

    #639171

    idalka77

    Re: Chyba zaczynam sie bać!

    Niestety nie takie to proste jest. Mój mąż pracuje w dwóch miejscach. W jednym na umowę zlecenie, w drugim na inną umowę, ale też nie o racę. W żadnym z tych miejsc nie przysługuje mu wolne z tzw. „urzędu”. Nie przyjdzie do pracy to nie dostanie za ten dzień kasy i finito.
    Jedyną możliwością jest to, że wyjdę ze szpitala w piątek, to wtedy choć przez weekend będę mieć pomoc. A potem liczę na rodziców i siostrę do pomocy.
    Co do sprzątania, to ja nie mam zamiaru niczego sprzątać. Fakt ciąży wykorzystam do ostatniej chwili. Wszelkie przygotowania pozostawię mężowi, wiem że sobie ze wszystkim wyśmienicie poradzi

    Aga & baby

    #639172

    domi

    Re: Chyba zaczynam sie bać!

    Nie, nie, nawet nie myślałam, żeby „zrobić z niej” taką jak chcę – ale nie ukrywam, że są pewne rzeczy, które chciałabym jej „zaszczepić” – i jestem ciekawa, jak mi się to uda – tyle, że nie chodzi mi o zainteresowania, tylko np. o życzliwość, kulturę osobistą itp.
    Co do karmienia, to spróbuję, zobaczymy Ale ja jestem dość roztrzepana i spontaniczna, więc mi chyba lepiej będzie karmić na żądanie, niż o określonych porach… chociaż fakt, że z malutkiej może się zrobić słodka terrorystka

    Dominikka +

    #639173

    pinezka

    Re: Chyba zaczynam sie bać!

    NIE BÓJ SIĘ!!!!
    rozumiem cię znakomicie, bo sama już jestem po, ale lepiej żebyś się nie skupiała a stracu a na dziecku. nie jesteś cielawa jak wygląda? jakie ma oczka? włoski? czy wogóle je ma? jak duże nóżki, rączki? jak będziesz myśleć o dzidzi, to od razu wszystko zobaczysz inaczej.
    jak chcesz, dla własnego spokoju, spakuj się już co z grubsza do szpitala, to nie zaszkodzi. ja w twoim „wieku ciąży” juz byłam spakowana, bo lekarz mi powiedział, że urodzę wczśniej. co prawda nie aż tak wcześnie, ale wczesniej. więc torbę przygotowała, ciuszki poprasowałam, itd. okna – naprawde są brudne? jeśli ta, to poproś męża, a jeśli nie, to je zostaw. nie można się przmęczać w ostatnich tygodniach, podnosić rąk do góry, itp. może lepiej poczytać gazetki i pospacerwać, taka piękna pogoda.
    może się wymądrzam, ale już to przeszłam i wiem, jak to jest.
    głowa do gór!!!! nie ma się czego bać, no , może lekka adrenalina jak na kolejce górskiej to może sie przydać 🙂
    wszystko będzie dobrze. dla popawy humoru przykładałam malutkie ciuszki do bzucha pytałam emilki czy jej sie podobają i czy aby nie za duże :-)))
    polecam
    poród i cała otoczka nie jest taka zła i straszna (jak chcesz, przeczytaj mój). wiadomo, ze życie się zmieni, ale nie warto martwić sie na zapas. poczatek nie będzie może łatwy, tęż mi dziecko nie chcaiło jeść z piersi i teraz jestem laktatorwą mamą (możesz przeczytać mój post na „karmieniu”, było ciężko), ale wszystko jest teraz dobrze.
    z pewnością się odnajdziesz w nowej rol, my, kobiety, mamy to we krwi! to jest nasz instynkt. o właśnie jest macierzyństwo, które przychodzi samo i nikt nas tego nie ucz. każda z nas to ma, ty też i na pewno będziesz najlepszą mama na świecie!!!
    pozdrawiam



    #639174

    edysia

    Re: Chyba zaczynam sie bać!

    Wiesz, ja sprzątać też nie mam zamiaru tzn…myć okien i wieszać fieranek, bo mi lekarz zabronił!
    Po ostatnim takim wyczynie mało w szpitalu nie wylądowałam, więc teraz na pewno tego robić nie będę tylko mój mąż !
    Ale na kiedy mam to sobie zaplanować, to mnie zastanawia??
    czy na koniec lipca go zagonic do mycia?? Nie wiem sama !
    Buziaczki

    Edysia z

    #639175

    edysia

    Re: Chyba zaczynam sie bać!

    Ale karmienie na rządanie to włąśnie karmienie co 2-3 godziny a w nocy co 5-6 godzin. Na szkole rodzenia połozna nam na temat karmienia piersią dała 3 godzinny wykład i mimo, ze przedtem miałam sceptyczne nastawienie do karmienia piersią to teraz wiem, ze jest to najlepisza metoda karmienia piersią ( jezeli chcesz piersia karmić ) !
    Ja na pewno tak będę karmiła moją córeczkę!
    …Poza tym karmienie na rządanie przy butelce też jest, karmisz jak dziecko płacze i jak chce jeść a nie jak Ci sie przypomni!
    Poza tym butelka nigdy nie zastapi mleka matki oraz więzi jakie naturalne karmienie między matka a dzieckiem wytwarza.
    Dodam, ze ja będę karmiła piersią, ale nie jestem osobą która ma zamiar to robić niewiadomo ile…ja mam zamiar 3-6 miesięcy karmić w taki sposób…ale karmic mam zamiar i to właśnie na rządanie :-))
    Buziaczki

    Edysia z



    #639176

    idalka77

    Re: Chyba zaczynam sie bać!

    Ja mojemu zlecę mycie w czasie mojego pobytu w szpitalu. Zresztą nie muszę nic mu mówić. Jak urodziłam córkę, to jak wróciłam do domu, to wszystko było na wysoki połysk, włącznie z wypastowanymi podłogami i wypranymi firankami. Wogóle mam fenomenalnego męża

    Aga & baby

    #639177

    edysia

    Re: Chyba zaczynam sie bać!

    Fajnie masz, bo masz już to wsztystko za sobą !
    Ja też sie nie moge doczekać aby zobaczyc moją malutką ale sie boje, ze jeszcze nie zdąże wszystkiego przygotować do tego terminu ! Boje sie, ze poród mnie zaskoczy zbyt wcześnie – DLACZEGO NIE JEST ON DOKŁADNIE W WYZNACZONY DZIEŃ :-(((((((((((((((((
    a ja teraz nie wiem ile mam jeszcze czasu?? Mi też gin powiedział, zw według niego urodzę wcześniej ale ile wcześniej?? nie wiem juz nic!
    A co do wielkości stópek, to moja córunia na ostatnim USG w zeszłym tygodniu miała je zmierzone.
    I jak bym jej teraz musiała kupić buciki to ma stópki długości 5,7 cm :-)) ( moze teraz już ciut większe ! )
    Buziaczki

    Edysia z

    #639178

    idalka77

    Re: Chyba zaczynam sie bać!

    Córkę karmiłam piersią przez 3 miesiące, ale było karmienie mieszane. Bo niestety nie miałam pokarmu (mimo że mi dali leki na wzmożenie laktacji). Tak więc mała pierw zjadała zawartość obu piersi, a potem dojadała sobie z butelki.
    Mam nadzieję, że teraz uda mi się karmić dłużej i że będę mieć pokarm.
    Teraz dochodzę do wniosku, że szkoły rodzenia dla niektórych osób są koiecznością, np. mojej szwagierce to powinno być narzucone z góry (a nie było i szkoda). Karmiła synka za każdym razem jak zapłakał. Szybko okazało się że jest alergikiem. Miał uczulenie na jej pokarm, na mleko modyfikowane hipoalergiczne, na mleko sojowe. W końcu zastało mleko na bazie białka mięsnego i to biedne dziecko wcinało to mleko niemal non stop. Nic do picia nie dostawał, tylko to mleko. I jadł miej więcej co godzinę. No i biedne dziecko ma teraz 2 lata i jest małym odkurzaczem, je wszystko jak leci w ilościach makabrycznych.
    A karmienie, tak jak wszystko w temacie ciąży i dziecka jest sprawą indywidualną i wszystkie mądrości położnych, znajomych, rodziny biorą z reguły w łeb, wszystko się okazuje w praktyce.

    Aga & baby

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 38)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close