Chyba znowu nic…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)
  • Autor
    Wpisy
  • #92377

    maja251

    To oczekiwanie jest męczące dla mnie. Najpierw nadzieja że może tym razem się uda, potem wątpliwości, rozczarowanie i od poczatku. Obiecuję sobie za każdym razem że nie będę się nastawia, że nie będę myslec, i za kazdym razem nic mi z tego nie wychodzi… dzisiaj 4 dzien wysokich temp. i juz boli mnie brzuch… Duphaston zaczelam brac ale to pewnie i tak nic nie da…
    Magda

    #1751565

    nadii

    Spokojnie. Kiedy będziesz testować?



    #1751566

    siaba79

    MAGDA ! NIE SCHIZUJ !!!!!
    kochana nie ma co się zastanawuiać nad tym tak wnikliwie, wiem że to nie jest wcale łatwe, przechodziłam ten etap i dużo mnie to kosztowało nie powiem, ale poddanie się tym „nastrojom” tylko wszystko komplikuje. Przede wszystkim staraj się, jak tylko zaczynasz o tym myśleć, uświadamiać sobie sytuację czyli coś w stylu: „zaczynam znowu wnikać w to wszystko muszę czymś zająć głowę”. Inaczej się będziesz nakręcała, będziesz miała wszelkie możliwe objawy ciąży nawet bez ciąży. Pomijam już fakt że to źle działa na prolaktynę, stres ją lubi ……. aż za bardzo.
    Głowa do góry, nie wiem ile czasu się już staracie, ja mam za sobą prawie 3 lata wojowania, uwierz mi, z „nakręcaniem” trzeba walczyć.
    Wielka buzia i nic się nie martw, będzie dobrze 🙂

    #1751567

    magdamal

    Brzuch może boleć nawet po zaciążeniu, więc nie jest to wyrocznia, że na pewno się nie udało. Życzę spełnienia marzeń:)

    #1751568

    syla27

    Zamieszczone przez maja251
    To oczekiwanie jest męczące dla mnie. Najpierw nadzieja że może tym razem się uda, potem wątpliwości, rozczarowanie i od poczatku. Obiecuję sobie za każdym razem że nie będę się nastawia, że nie będę myslec, i za kazdym razem nic mi z tego nie wychodzi… dzisiaj 4 dzien wysokich temp. i juz boli mnie brzuch… Duphaston zaczelam brac ale to pewnie i tak nic nie da…
    Magda

    witam cie … wiem co czujesz ja przerabiam to od 1.5 lat ale staram sie od 2 lat. i wlasnie w tym miesiacu bede sie mocno starac o tym wcale nie myslec wiem ze bedzie mi trudno ale postanowilam ze nie bede liczyc … testowac kiedy owu … tylko przytulac sie do meza co drugi dzien a jak przyjdzie ten czas na myslenie czy sie udalo to mam kilka pomyslow na kazda pore dnia np. jak jestem w pracy nie moze byc cisza musze rozmawiac albo nawet sluchac co kto mowi … jak np jestem sama w domu i czuje ze nadchodza te mysli wybieram sie na zakupy oczywiscie omijam sklepy z dzieciecymi rzeczami … ale nie mam nic na to jak widze kogos z wozkiem i tu jest problem 🙂 staram sie odwracac wzrok ale to jest znowu silniejsze … jesli chodzi co z wieczorkiem : ciekawa ksiazka, dobry film, wypad do kolezanek … lub nawet sluchanie i spiewanie swoich ulubionych kawalkow muzycznych … 🙂
    ja mam taki plan a czy wypali to sie okaze za miesiac … trzeba kombinowac … bo mi ostatnio sie tak przedluzalo ze myslalam ze sie udalo co mialam regularnie …
    trzeba dzialac i glowa do gory …
    wiedz o tym ze nie jestes sama ja napewno jestem z toba … powodzenia … sciskam syla

    #1751569

    siaba79

    I to jest właśnie to, zajomwianie sobie glowy, przygotowanie się na to że te myśli wrócą i trzeba bedzie jakoś z nimi walczyć. Co do dzieciaków w wózeczkach itp. Ja długo nie umiałam sobie z tym poradzić, łątwiej szło mi walczenie ze schizowaniem samym w sobie niż zwalcznie reakcji na dzieci, brzuszki czy ciuszki niemowlęce. Pomogło coś nieoczekiwanego. kiedyś na widok kobiety w ciąży pomyślałam sobie „pewnie szybko zaszła, bez problemów, bez czekania, będzie miała swoje wymarzone maleństwo…” i tu nastąpił przełom bo zapytałam samą siebie „chcesz mieć takie dziecko jak jej? chcesz mieć jej dziecko? chciałabyś się z nią zamienić tu i teraz na życie żeby mieć maluszka tak jak ona?” no i odpowiedź brzmiała NIEEEEEE !!! i to tak kategorycznie że pomogło i na tę ciężarną i na każdą inną, nie chcę tego dziecka co siedzi tam w wózku, chcę swoje, nie chcę żeby wyglądało tak jak ta mała dziewczynka tam przy kasie, chcę mieć swoją dziewczynkę, swoją nie czyjąś. To mnie zawsze naprowadza na właściwy tor, z czasem przestałam tak reagować po 55 usłyszeniu słowa NIEE w mojej głowie uznałam że bez sensu się nakręcać czyimś szczęściem, ja chcę mieć swoje i się doczekam wcześniej czy później, tam gdzieś na Górze wszystko jest zapisane,tylko ja jeszcze tych planów nie znam 🙂 no i tak dzień za dniem leci to życie, ja kocham mojego męża z dnia na dzień jeszcze bardziej, nie zamieniłabym go na żadnego innego męża nawet z „dopłatą” w postaci dziecka :)))))) To samo tyczy się brata, mamy , taty, babci przyjaciół itd…itp…. JA PO PROSTU KOCHAM SWOJE ŻYCIE !!!! :))))
    buziaki dziewczynki i cieszę się że walczycie !!! 🙂



    #1751570

    tina-81

    Zamieszczone przez Siaba79
    uznałam że bez sensu się nakręcać czyimś szczęściem, ja chcę mieć swoje i się doczekam wcześniej czy później, tam gdzieś na Górze wszystko jest zapisane,tylko ja jeszcze tych planów nie znam 🙂 no i tak dzień za dniem leci to życie, ja kocham mojego męża z dnia na dzień jeszcze bardziej, nie zamieniłabym go na żadnego innego męża nawet z „dopłatą” w postaci dziecka :)))))) To samo tyczy się brata, mamy , taty, babci przyjaciół itd…itp…. JA PO PROSTU KOCHAM SWOJE ŻYCIE !!!! :))))

    Siaba79- dziękuję Ci za to co napisałaś! Nawet nie wiesz, ja bardzo potrzebowałam przeczytać coś takiego od „jednej z nas”. Gratuluję optymizmu i takiego podejścia. Ja tez tak chcę! Moja druga połowa próbuje mnie tego nauczyć i są chwile, że nawet tak myślę, ale na co dzień nie należę do optymistów. Wierzę, że wszystko jest zapisane na Górze i codziennie proszę Boga o cierpliwość i pokorę….. Pozdrawiam gorąco i wierzę, że nam się uda!!!!

    #1751571

    meme

    Zamieszczone przez MagdaMal
    Brzuch może boleć nawet po zaciążeniu, więc nie jest to wyrocznia, że na pewno się nie udało. Życzę spełnienia marzeń:)

    Potwierdzam 🙂 u mnie tak było 😉 brzuch bolał paskudnie właśnie na @… a tu się okazało, że moja córcia już tam siedzi 🙂
    więc trzymam kciuki za Was wszystkie i każdą z osobna – głowa do góry!!!
    pozdrawiam

    #1751572

    paszulka

    Siaba – ja też tak właśnie miałam i mam. Choć w sumie ja nigdy nie czułam niechęci do brzuchaczy czy mam z małymi dziećmi. Jak zaczęliśmy starania o Basię to właśnie zaczęło mnie do nich ciągnąć i chłonęłam ich towarzystwo. Widomo czasem było mi przykro, że ciągle nie wychodzi, ale co cykl to nowa szansa i nakręcałam się pozytywnie.
    Nawet jeśli to nie koniecznie sprzyja samemu zajściu w ciąże to na pewno bardzo poprawia komfort życia. No, bo trzeba żyć pozytywnie!!! 🙂

    A co do bólu brzucha też mnie bolał miesiączkowo a byłam w ciązy! 🙂

    #1751573

    maja251

    No, tak dziewczyny jestescie super. Opymizm z Was tryska! Więc nie pozostaje mi nic innego jak tez tylko cieszyć się tym co mam i czekać. Humor mam odrazu lepszy, wasze pozytywne fluidki dotarły. Dzięki wielkie! trzymajcie się ciepło!
    Magda



    #1751574

    tina-81

    Maja 251 , musimy się troszkę pozarażać optymizmem, musimy się wzajemnie nakręcać na pozytywne myślenie 🙂 Trzeba wierzyć, że będzie dobrze. Poza tym, jako przyszłe mamusie, musimy być radosne i uśmiechnięte, bo jak będziemy smutaśne, to bociany będą nas omijać z daleka 😀

    #1751575

    siaba79

    No proszę jaki się pozytywny wąteczek zrobił :))))))
    Buziaczki dziewczynki i DO ROBOTY !!!
    :)))



    #1751576

    Anonim

    nic mi nie mów…
    choć u mnie z nadzieją kiepsko, bo tydzien do @, a ja już coś czuję że ją dostane – mam jeden z podstawowych objawów – jem wszystko, wymiatam lodówke – zostawiam tylko światło:)

    #1751577

    aggi

    Zamieszczone przez bruni
    nic mi nie mów…
    choć u mnie z nadzieją kiepsko, bo tydzien do @, a ja już coś czuję że ją dostane – mam jeden z podstawowych objawów – jem wszystko, wymiatam lodówke – zostawiam tylko światło:)

    taaaa i tak pieknie chudnieesz na suwaku ? 😉
    ps. wszystkim zycze by @ zrobiła sobie dluzsze wakacje 🙂

    #1751578

    Anonim

    Zamieszczone przez aggi
    taaaa i tak pieknie chudnieesz na suwaku ? 😉

    kg przytyłam:(

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close