ciągle poobijany

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #77927

    moni2003

    mój synek to dziecko wojny… ciągle gdzieś włazi, biega (choć nie bardzo mu to wychodzi), szaleje jak pijany zając w kapuście… no po prostu dziecko huragan, a przy tym ciągle się gdzieś uderzu, potknie, zadrapie… takie poobijane to moje dziecię…
    nie mam mozliwości go przed tym wszystkim uchronić, bo bym musiał krok w krok za nim chodzić albo przywiązac go do kaloryfera… choc domyślam się ze i tak by coś majstrował…
    czy Wasze dzieciaczki to tez takie odrapańce??

    a ja dostanę wreszcie zawału…

    moni i Piotruś – 01.05.05, Wrześniątko – 29.09.2006 i Aniołek – 02.12.03

    #1045260

    marchewkowa

    Re: ciągle poobijany

    przeprasza, czy ty przypadkiem nie piszesz o moim Diablątku?
    może załozymy jaką grupe wsparcia? bo coś mi sie wydaje, że ciężkie czasy przed nami…

    ps. w chwilach desperacji też mi kaloryfer przychodzi na myśl…

    marchewkowa i kuba (10.05.2005)



    #1045261

    dorotusia

    Re: ciągle poobijany

    Ufffff nie jestem sama….zaczynalam sie martwic…. Kacperek tak samo rozrabia….ciagle w biegu ( smiejemy sie z mezem , ze nawet kupe robi w biegu)codziennie musi byc nowy siniak nogi poobijane na maksa , podrapany…Staram sie jak moge ,pilnuje, prosze ,aby zwolnil, ja po prostu za nim nie nadarzam!!!Zastanawiam sie nad kupnem ochraniaczy na kolana ,lokcie i kask koniecznie!!!
    pozdrawiam serdecznie

    #1045262

    ika

    Re: ciągle poobijany

    Jaki kaloryfer?? wówczas poobijałby się o kaloryfer
    Coś wiem o tym.. moje dziecko też czasem wygląda jak ofiara przemocy domowej, całe nóżki w siniakach.. gdzie sobie je nabija aż czasem nie wiem..

    ika i Igor 01.04.2004 + październikowa nadzieja

    #1045264

    kra

    Re: ciągle poobijany

    Ja mam tak samo z Wiktorem mniej więcej odkąd skończył 5 miesięcy jest wiecznie poobijany, Marcel jest trochę ostrożniejszy, ale brat skutecznie pomaga mu nadrobić braki w guzach 😉 Tym sposobem mam dwóch „kaskaderów”.


    Kra+Wiktorek(2.5l)+Marcelek(8.5m)

    #1045265

    superbasiek

    Re: ciągle poobijany

    hhhheeeee …. to raczej norma jest, swego czasu Tymek nie miał na czole wolnych miejsc na sliwki 🙂
    nos miał wiecznie odrapany, nawet mu mała blizna na nim została…. a siniaki na nóżkach to chyna ma od czasu kiedy zaczął pałzać… hehhehe ciekawe jak to będzie z drugim??? 🙂

    Pozdrówki 🙂


    człowiek uśmiechnięty jest bogatszy o … uśmiech



    #1045266

    Anonim

    Re: ciągle poobijany

    k czasem widzę schludne dziewczynki, bez siniaków na nogach i podrapanych kolanek Nina to mały żywiołek. Wczoraj nabiła sobie mega guza na samym środku czoła

    Monika i
    Nina (prawie 2,5)

    #1045267

    helenb

    Re: ciągle poobijany

    Mój synek bidok też taki poobijany,czasem brak mi sił…

    Stasiu 14.01.05 i Kasia 27.12.2005

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close