Ciąża 5 miesęcy po cesarce

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #113554

    firefly

    Witam:) Czy któraś z Was rodziła ponad rok po cesarce? Czy znowu była cesarka? Czy były jakieś problemy? Jestem w takiej sytuacji i lekarz mnie trochę nastraszył :/

    #5160818

    Anonim

    Ja nie jestem w takiej sytuacji, ale pytałam mojego gina, co by było, gdyby… Pół roku temu urodziłam synka przez cc i nie chcę brać tabletek antykoncepcyjnych, gdyż karmię piersią i nie mam zaufania do żadnej ‚chemii’. Powiedział, że wielokrotnie robił cc tej samej pacjentce np. w styczniu i grudniu tego samego roku….:Fiu fiu: Wg. niego, to nie jest zalecane, ale na pewno możliwe i nie koniecznie groźne. Na pewno w takiej ciąży trzeba o siebie bardziej dbać, ale nie masz się czego bać. Tak szczerze…..to nawet zazdroszczę ci:Hyhy: Powodzenia, trzymam kciuki :Kciuki:



    #5160819

    aguq

    Miałam CC w lutym 2011, teraz musi być na pewno CC – – będzie koniec maja. Ważne żeby obserwować jak tam blizna.

    Co do przebiegu ciąży to zdecydowanie mam bardziej napięty brzuch od samego poczatku…

    co Ci powiedział lekarz??

    #5160820

    mama80

    Prawdopodobnie będziesz miała drugie cc. Nie bój się – wszystko będzie dobrze. Masa jest takich ciąż w krótkim odstępie czasu rozwiązywanych cc:) Nic się złego nie stanie, uważaj na siebie i dbaj o Maleństwo:Kciuki:

    #5160821

    firefly

    Zamieszczone przez October
    Powodzenia, trzymam kciuki :Kciuki:

    Dzięki:) Lekarz mi zalecił leżeć jak najwięcej i ograniczać spacery. Ale czego się nie robi dla malucha:)

    #5160822

    lidiagj

    Głowa do góry:)

    Ja miałam pierwsze ciecie końcem lutego 2011 a drugie początkiem marca 2012 i wszystko dobrze się skończyło. Co prawda miałam troszkę trudności w drugiej ciąży bo skracał mi się szyjka ale to przez zbyt intensywny tryb życia i mnóstwo stresu. Odpoczywaj ile się da a na pewno wszystko będzie dobrze:)

    Trzymam kciuki



    #5160823

    marta75

    Zamieszczone przez firefly
    Witam:) Czy któraś z Was rodziła ponad rok po cesarce? Czy znowu była cesarka? Czy były jakieś problemy? Jestem w takiej sytuacji i lekarz mnie trochę nastraszył :/

    Rodziłam przez cc w styczniu 2004 a w czerwcu 2005 urodziłam sn. Wtedy w moim szpitalu ograniczenie przy drugim porodzie dotyczyło Zzo przy porodzie. Poszło sprawnie :). Z tego, co wiem, teraz nie ma ograniczeń dotyczących znieczulenia po cesarce w moim szpitalu.

    #5160824

    firefly

    Czyli da się naturalnie urodzić szybko po cesarce! Super:)

    #5160825

    paszulka

    Zamieszczone przez firefly
    Czyli da się naturalnie urodzić szybko po cesarce! Super:)

    Pod warunkiem, że akcja porodowa postępuje.
    Po cc nie należy indukować oksytocyną… istnieje ryzyko rozerwania macicy.
    Wg procedur, aby rodzić naturalnie po cc musisz podpisać zgodę na poród naturalny.
    Ale oczywiście, da się. 🙂

    #5160826

    nasty

    Mnie mój gin powiedział, że powinno się odczekać ok roku po cc.

    Wtedy w zasadzie można powiedzieć, iż macica i mięśnie się zagoiły, gdyż blizna zewnętrzna to przy nich pikuś.:Fiu fiu:

    Ale moim zdaniem wszystko zależy od organizmu i lekarza, który wykonywał cc i zszywał.

    Jedna kobieta powraca do formy po pół roku, a inna będzie odczuwać skutki cc latami…:Boje się:



    #5160827

    marta75

    Zamieszczone przez paszulka
    Pod warunkiem, że akcja porodowa postępuje.
    Po cc nie należy indukować oksytocyną… istnieje ryzyko rozerwania macicy.
    Wg procedur, aby rodzić naturalnie po cc musisz podpisać zgodę na poród naturalny.
    Ale oczywiście, da się. 🙂

    U mnie nie było żadnej specjalnej zgody. Oksytocyny faktycznie nie podawano. U mnie poszło sprawnie: o 17.00 przyjechałam do szpitala na kontrolę (nic nie czułam) i okazało się że mam jakieś 3 cm rozwarcie. Akcja na poważnie zaczęła się ok 22.00, a małą urodziłam na 3 partym o 2.00. Wspominam miło i trzecie też chcę urodzić sn. Nie wiem czy to nie zależy od szpitala. Ja rodziłam w klinicznym więc może byli bardziej skłonni podjąć ryzyko. Trzymam kciuki za poród sn jeżeli masz taki pomysł :Kciuki:

    #5160828

    paszulka

    Zamieszczone przez marta75
    U mnie nie było żadnej specjalnej zgody. Oksytocyny faktycznie nie podawano. U mnie poszło sprawnie: o 17.00 przyjechałam do szpitala na kontrolę (nic nie czułam) i okazało się że mam jakieś 3 cm rozwarcie. Akcja na poważnie zaczęła się ok 22.00, a małą urodziłam na 3 partym o 2.00. Wspominam miło i trzecie też chcę urodzić sn. Nie wiem czy to nie zależy od szpitala. Ja rodziłam w klinicznym więc może byli bardziej skłonni podjąć ryzyko. Trzymam kciuki za poród sn jeżeli masz taki pomysł :Kciuki:

    Na ten temat mówią przepisy. Niczego nie podpisywałaś na pewno?
    Nie umiem znaleźć teraz linka, w którym kiedyś czytałam o przepisach i rekomendacjach Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego. Czytałam to w 2009/2010 (jakoś tak)

    Ja rodziłam w MSWiA.



    #5160829

    marta75

    Zamieszczone przez paszulka
    Na ten temat mówią przepisy. Niczego nie podpisywałaś na pewno?
    Nie umiem znaleźć teraz linka, w którym kiedyś czytałam o przepisach i rekomendacjach Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego. Czytałam to w 2009/2010 (jakoś tak)

    Ja rodziłam w MSWiA.

    Może coś się zmieniło, bo rodziłam w 2005. Z tego, co pamiętam czekali na mnie z nożem, ale się nie dałam :Taniec:
    Ja rodziłam na Starynkiewicza.

    #5160830

    paszulka

    Zamieszczone przez marta75
    Może coś się zmieniło, bo rodziłam w 2005. Z tego, co pamiętam czekali na mnie z nożem, ale się nie dałam :Taniec:
    Ja rodziłam na Starynkiewicza.

    W 2006 miałam indukcję porodu, piękne rozwarcie, zaangażowanie i miało pójść pięknie… niestety wysokie proste stanie główki… moja miednica nie chciała przepuścić główki i tyle… szybkie cięcie…
    w 2010 nie było postępu akcji porodowej, rozwarcie na 0,5 cm od 21 tygodnia a potem nic… kolejna cc… za trzecim razem jeśli będzie mi dany nie planuję już sn.

    #5160831

    k-j

    u mnie jest równo rok różnicy m/y chłopakami,obie ciąże rozwiązane cc
    jakoś specjalnie(szczególnie) o siebie nie dbałam,jak to przy niemowlęciu ,nosiłam go,wiekszosc czasu byłam z nim sama
    nic sie nie stalo,brzuch był tylko większy (mimo małego dziecka) bo miesnie już nie te:Foch:
    mnie nastraszył tez troche możliwoscią pęknięcia macicy,ja uważam że musiał to powiedzieć,w koncu to lekarz i musi swoje pacjętki ostrzec co sie moze stać w takim przypadku,ale mam ciocie juz starsza babka która tez miała cc jedna po drugiej jakies 40 lat lemu:Fiu fiu:i wszystko dobrze sie ułożyło

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close