ciąża a pyrantelum

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #47177

    zulanka

    Lubie kontakt z przyrodą, miałam kiedyś psa, teraz mam kota i z przykroscia musze stwierdzić, że nabawiłam sie owsików, a tych zwierzątek nie mam zamiaru pokochać i zyć z nimi w bliskości.
    Slyszałam, ze nie powinno sie stosować pyrantelum (lek przeciw owsikom) w czasie ciąży, a na ulotce przeczytałam, ze lekarz moze zalecic jego stosowanie w razie ogromnej konieczności.

    Ale jak z tym żyć? Zażyć według dawkowania podanego na ulotce czy bezwzględnie skontaktowac sie z lekarzem?
    Czy któraś z Was musiała sobie poradzić z takim problemem? Jesli tak to jak??
    Pozdrawiam
    Zuza

    #610433

    shibaa

    Re: ciąża a pyrantelum

    Ja z racji swojego zawodu (jestem lek.wet.) powiem Ci że rzeczywiście leków p/robaczych powinno się UNIKAĆ w czasie ciąży (mówię tu o zwierzętach) ale to nie znaczy że jest na to bezwzględny zakaz(powinno wstrzymac się z odrobaczaniami profilaktycznymi)!!!! Jeżeli jest stwierdzona robaczyca to bezwzględnie NALEŻY JĄ LECZYĆ!!! – oczywiście w konsultacji z lekarzem.
    Może poleci jakiś nowoczesniejszy lek?
    Ja odrobaczam się profilaktycznie raz na jakiś czas – nigdy coprawda nie stwierdziłam u siebie żadnych pasozytów ale robie to tak na wszelki wypadek. Oczywiście od czasu jak jestem w ciąży dałam sobie spokój, ale napewno moje dziecko będzie równiez profilaktycznie odrobaczane. Mam bowiem swiadomość jaki duży problem stanowią pasożyty jelitowe i jak groźne moga być dla ludzi – tego wiele osób (lekarzy ludzkich też) nie dostrzega. A dziecko bedzie miało duzy kontakt ze zwierzetami, będzie pewnie przebywac czesto w moim gabinecie itd., poza tym piasownice, trawniki są okropnie zanieczyszczona jajami pasożytów!!! Nie kazdy wie ze larwy wedrujące – szczegolnie u dzieci sa niezywkle niebezpieczne – moga osadzić się np. w oku i spowodować slepotę! (oczywiście nie sa to przypadki czeste).
    A swoją drogą to owsiki sa pasożytem ludzkim więc nie mogłaś się nimi zarazić od psa czy kota – no chyba że to nie owsiki tylko inne robaki obłe (glisty)

    Agata + Ania 13.IX



    #610434

    zulanka

    Re: ciąża a pyrantelum

    Bardzo Ci Agata dziekuje za odpowiedź. Juz zdazylam sie zorientowac, ze na Ciebie i Twoje konkretne porady mozna liczyc :-))

    Napisalam o przyrodzie, kocie i psie w ramach zartu. Otóż chodzilo mi o to, ze lubie kontakt ze zwierzetami, ale nie ze wszystkimi (owsiki) ;-))) Wiem, ze nie mozna sie nimi zarazic od zwierząt.

    Zadzwonie do lekarza i moze przez telefon mi zezwoli na pyrantelum, ale zapytam o lek nowoczesniejszy i jesli poleci jakiś wtedy bede musiala sie wybrac osobiscie po recepte (pyr. mam w domu).

    Raz jeszcze Agata dziekuje za zainteresowanie.
    Pozdrawiam
    Zula

    #610435

    renik

    Re: ciąża a pyrantelum

    Bądż spokojna pyrantelum jes lekiem który nie wchłania sie do krwi pozostaje w jelitach i tam działa miejscowo tak wiec nie ma powodu do niepokoju. Ja równiez zostałam obdarowana tymi żyjątkami przez córcię która przyniosła je z przedszkola i poszłam z tym do lekarza a on od razu mi zapisał ten lek (na recepte masz zniżke i musisz tym nakarmić całą rodzinę żeby nie było wzajemnego zarażania)

    Pozdrawiam
    RENATA I DZIDZIA 05,08,04

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close