Ciaza, a zazdrosc :-(

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #54738

    daglezja

    Ostatnio mam duzo czasu do przemyslen i dostrzeglam cos dziwnego w zachowaniu innych otaczajacych mnie kobiet. To, ze jestem w ciazy nie znaczy ze inni maja sie nade mna litowac czy cos w tym rodzaju, ale nawet moja rodzona siostra nie wykazuje zainteresowania tym, ze bedzie ciocia. To samo zauwazylam w zachowaniu kolezanki ktora z nami mieszka gdybysmy z mezem nie informowali wszystkich wokol jak sie mam ja i nasza dzidzia pewnie wcale nie zapytalaby. Czyzby to byla zazdrosc? Nigdy nie spotkalam sie z takim zachowaniem wczesniej bo na widok kobietki z brzusiem czulam respekt, podziw i chec pomocy. Rozmawialam z tesciowa i stwierdzila, ze czasami na widok kobietki w ciazy inne kobiety czuja wlasnie albo zazdrosc tego, ze to nie one sa w takim stanie albo wlasnie serdecznosc. Widocznie moja siostra i kolezanka naleza do tej poerwszej grupy bo checi pomocy z ich strony to na pewno nie widac 🙁 …takie sobie przemyslenia…

    <img src=”http://lilypie.com/days/050405/4/0/1/+2/images/obrazek.gif”>

    Edited by daglezja on 2004/10/05 12:22.

    #699689

    wkalinka

    Re: Ciaza, a zazdrosc 🙁

    Ja myślę że to jesten najzwyklejsza zazdrość.Np.moja koleżanka(jedna z lepszych) stara sie o dziecko,nam wyszło za pierwszym razem,ale jak to stwierdził jej facet jest to wynikiem tego że brałam tabletki ant.(oni starają się już parę miesięcy) Ostanio nas odwiedzli,dodam tylko że jstem juz w 20tyg.z bliźniatkami i nie wyglądam już jak seksbomba,przytyłam już z 6 kilo.A moja koleżanka poszła do mojej łazienki i zaczeła sie wazyc krzycząc przy tym przez całe mieszkanie że schudła!i wazy tyle i tyle.Myślałam że szlag mnie trafi!!



    #699690

    wkalinka

    Re: Ciaza, a zazdrosc 🙁

    Ja myślę że to jesten najzwyklejsza zazdrość.Np.moja koleżanka(jedna z lepszych) stara sie o dziecko,nam wyszło za pierwszym razem,ale jak to stwierdził jej facet jest to wynikiem tego że brałam tabletki ant.(oni starają się już parę miesięcy) Ostanio nas odwiedzli,dodam tylko że jstem juz w 20tyg.z bliźniatkami i nie wyglądam już jak seksbomba,przytyłam już z 6 kilo.A moja koleżanka poszła do mojej łazienki i zaczeła sie wazyc krzycząc przy tym przez całe mieszkanie że schudła!i wazy tyle i tyle.Myślałam że szlag mnie trafi!!

    #699691

    Anonim

    Re: Ciaza, a zazdrosc 🙁

    może to zazdrość, może nieumiejętność zachowania się, a może, jeśli dużo mówicie z mężem o tym jak się czujesz Ty i dziecko, nie zostawiacie im miejsca na pytania? może mogliby już tylko pytać b.intymne sprawy, a nie chcą wyjść na wścibskich?
    chyba najlepiej nie robić z tego sprawy i cieszyć się ciążą

    pozdrawiaMY

    #699692

    miyu

    Re: Ciaza, a zazdrosc 🙁

    Ja na szczęście mogę powiedzieć, że większość otaczających mnie kobiet jest dla mnie teraz ogromnym wsparciem za co jestem im baaaardzo wdzięczna 🙂
    zawiodłam się jak do tej pory tylko raz ale za to od razu z najmniej oczekiwanej strony
    moja najlepsza przyjaciółka z którą znamy się od ogólniaka wykazała i wykazuje totalny brak zainteresowania – jak do tej pory zadzwoniła do mnie tylko raz i to prawie miesiąc po tym jak obwieściłam jej nowinę – i może to nawet lepiej bo usłyszałam słowa w stylu „powiedz co zrobiłaś żebym przypadkiem nie poszła w twoje ślady” i tym podobne wypowiedzi z których jedyny wniosek jest taki że ona mi bardzo ale to bardzo współczuje – bo będę gruba, bo niewyspana itp itd argumentów za tym że mam siedzieć i płakać nad swym „straszliwym” losem jest multum. Nie byłam jednak na nią wściekła – raczej było mi jej żal bo osoba która w tak żarliwy sposób próbuje mnie przekonać jaka to była fatalna decyzja tak naprawdę chyba próbuje przekonać o tym samą siebie. Ja po prostu obróciłam wszystko w żart i wytłumaczyłam, że nie ma mi co współczuć bo ja tego wszystkiego właśnie chcę i to daje mi szczęście.

    Spróbuj nie przejmować się zawistnymi ludźmi i otaczaj się tylko tymi którzy dają Ci wsparcie i cieszą się razem z Tobą. Szkoda nerwów dla innych.
    W zasadzie miałam juz skończyć tą odpowiedź ale tak sobie też pomyślałam, że i nam w ciąży trochę zmienia się percepcja 😉 nasze myśli krążą wokół dzieciaczka i właściwie nie ma nic ważniejszego na świecie w tym momencie – może dlatego czasem jesteśmy rozczarowane że ktoś nie przeżywa tego równie mocno jak my 🙂 Może więc niech się nie interesują Ci co nie chcą niż mieliby to robić tak nieumiejętnie jak np. moja przyjaciółka (?)
    Pozdrawiam 🙂

    Miyu i

    #699693

    monikaapj

    Re: Ciaza, a zazdrosc 🙁

    e, no chyba jest jeszcze jedna możliwość – że niekoniecznie inni muszą się interesować Twoją ciążą po prostu. Co prawda ja zawsze w stosunku do kobiet w ciąży miałam taki stosunek jak Ty (dokłądnie!), ale rozumiem,że nie każdy musi tak czuć. Kiedy byłam w ciąży czułam się pępkiem świata, ale chyba byłam nim dla męża i rodziców oraz mojej przyjaciółki, dla innych już nie.
    Sluchaj, ja rozumiem Ciebie,że czujesz się wyjątkowo i to jest jak najbardziej słuszne, ale może daj innym prawo do innych uczuć. Chcesz czy nie, życie obok Ciebie toczy się nadal swoim torem, każdy ma milion swoich spraw i może dlatego Twoim sprawom poświęca nie tak wiele czasu, jakbyś sobie tego życzyła. Ponadto to,że jesteś w ciąży nie oznacza,że przestałaś być dziewczyną, przecież „bycie w ciąży” to nie jedyne Twoje zajęcie chyba?
    Może być i tak,że skoro Ty i Mąż informujecie „wszystkich wokół” o Waszych sprawach to może trochę innych tym tematem męczycie, może za dużo tego? Ciąża, dziecko, to niesamowity cud, coś pięknego, ale niestety, najczęściej interesuje tylko bezpośrednio zainteresowanych.
    Nie chciałam absolutnie Cię urazić tym, co napisałam, takie po prostu są moje przemyślenia.

    Monika i Basia (22.09.2003)



    #699694

    daglezja

    …do MonikaaPJ i reszty dziewczyn wypowiadajacych

    Na szczescie nie naleze do osob ktorym ciaza przykrywa caly swiat, cieszymy sie z mezem owszem, ale nie sadze zebysmy przesadzali;-) Nie robie tu jakies wielkiej afery z tego, ze nie wszyscy interesuja sie moja ciaza. To bylo podzielenie sie moim spostrzezeniem, ze inni ludzie maja wiecej zyczliwosci w slowach i usmiechach dowiadujac sie, ze jestem w ciazy niz osoby z ktorymi mieszkamy. Probuje postawic sie w sytuacji, ze to moja siostra jest w ciazy i ja sie dowiaduje….moja radosc nie mialaby miary, chcialabym z Nia jak najwiecej rozmawiac, wyreczalabym ja w jakis ciezszych pracach domowych, a tu nic kompletnie nic nawet slowa zapytania jak sie czuje. Mama i tesciowa wypytuja ciagle jak sie czuje, ze nie mam robic tego czy tego i to zachowanie jest moim zdaniem normalne. Oczywiscie kazda z Was moze miec na ten temat swoje odmienne zdanie i ja wcale nie chce Was utwierdzac, ze mam racje jednak tak to czuje i moj maz rowniez. Pozdrawiam.

    #699695

    kas

    Re: Ciaza, a zazdrosc 🙁

    Przyznam, że nie pamiętam jakiegośszczególnego zainteresowania moją ciążą… Przynajmniej do momentu gdy już byłam bardzo duża, bo wtedy codziennie w pracy słyszałam „A Ty jeszcze tu???”
    Mnie to odpowiadało…
    Większość moich koleżanek była (i wciąż jest) jeszcze przed pierwszą ciążą, a opowieści o mdłościach, puchnących nogach i rękach itp. niekoniecznie są dla nich interesujące. Jak chciałam, żeby ktoś sie interesował to albo gadałam mężowi, albo dzieciatej koleżance co polecam 🙂

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)

    #699696

    ellenka25

    Re: Ciaza, a zazdrosc 🙁

    nikt lepiej nie zrozumie kobiety w ciązy niz inna brzuchatka lub mama małego dziecka
    o ciąży, objawach, obawach, radościach, fasonie nowych spioszków… mozna wtedy rozmawiać godzinami
    pozdrawiam;-))

    Ola z Natalią- 2.06.2003

    #699697

    izaibachorek

    Re: Ciaza, a zazdrosc 🙁

    Gratuluję podwójnej ciąży. zawsze z podziwem, rozrzewnienien (nie wiem jak to nazwać, ale są to bardzo pozytywne emocje) myślę o bliźniaczej ciąży. Nie martw się koleżanką. Jest strasznie infantylna i takimi zachowaniami daje wyraz swojej niedojrzałej zazdrości.
    A te 6 kg. Kobieto co to jest! Przecież masz bliźniaki! Ja już przytyłam 16 kg, a do końca jeszcze 6 tygodni.
    Uważaj na siebie. Troszcz się o siebie podwójnie i podwójnie pogłaszcz brzusio.
    Iza



    #699698

    kariba

    Re: Ciaza, a zazdrosc 🙁

    Witam. Odkąd jestem w ciąży ogólnie większość znajomych odnosi się do mnie bardzo miło. Niestety czasami zdarzają się takie wpadki jak : Oj widać już, że jesteś w ciąży chyba się już nie mieścisz w swoje ciuchy, albo po co się przed laty odchudzałaś skoro teraz przytyłaś a to dopiero początek. Dla kogoś kto nigdy nie miał problemów z nadwagą to może nie byłoby nic przykrego ale ja zawsze musiałam się mocno kontrolować i odchudzać. Kiedy postanowiłam zajść w ciąże przez rok czasu przygotowywałam organizm, który wiecznymi dietami był wyjałowiony ze wszystkich składników. Naturalne było, że trochę przytyję. Liczyłam się z tym i nie żałuję tych dodatkowch kilosów bo mój Synuś da mi się pewnie w znaki po porodzie i szybko wrócę do swej wagi.Jednak czasami jest mi przykro, że ludzie i to Ci najbliźsi tzw. dobrzy znajomi potrafią na przywitanie zepsuć ci humor na najbliższy tydzień. Nie wiem czy to zazdrość, że ktoś inny dorósł już do bycia rodzicem czy może zwykła bezmyślność. Moi znajomi, którzy tak bardzo ubolewają, że znowy będę musiała się odchudzać po porodzie są ludzmi, którzy nie chcą mieć dziec więć może dlatego nie potrafią być delikatni w swych wypowiedziach.pozdrawiam kariba

    #699699

    Anonim

    Re: Ciaza, a zazdrosc 🙁

    pewnie, ciaza jest jednym z etapow naszego zycia, przed ciaza kazda miala zainteresowania o ktorych mogla opowiadac dlugo i barwnie, teraz mamy obsesje na punkcie ciazy, a za chwile dziecka, i tak pewnie bedzie przez 3-5 lat, potem znowu wazne beda poza dziecinne zainteresowania, nie kazdy ze znajomych musi podzielac nasze male i wieksze fioly, ale na pewno kazdy komu jestes bliska cieszy sie, ze Ty sie cieszysz, chocby mu powod Twojej radosci zupelnie nic nie mowil
    z drugiej strony, gdyby powiedzmy tylko 3 osoby, codziennie pytaly Cie „Jak sie czujesz?” i domagaly szczegolowych informacji, moge sie zalozyc po tygodniu mialabys tego serdecznie dosc

    pozdrawiaMY



    #699700

    marcia77

    Re: Ciaza, a zazdrosc 🙁

    Witajcie !ja mam juz core 10 letnia i wkurzaja mnie komentarze typu ,ze pewnie jest mi przykro bo mam juz odchowane dziecko a tu znowu sie zacznie to jest straszne tak jakby dzieci byly jakas kara za grzechy i wuerzcie mi ze słyszalam to najmniej od dwuch osob jedna ma 2 letnia corke a druga pani jest juz na emeryturze odchowała 4 dzieci.O druga ciaze starałam sie prawie poł roku i naprawde jest przykro słuchac komentarzy ze dzidzia ktora nasisz pod sercem jest przykra niespodzianka losu.Pozdrawiam goraco

    #699701

    korozja

    Re: Ciaza, a zazdrosc 🙁

    Hej Daglezja! Doskonale Cię rozumiem. Moja ciąża nie jest niestety niczym szczególnym np. dla mojej teściowej. Dodam że jest to pierwsze małe dziecko w rodzinie od lat ok. 20. Szwagierka raczyła zaś tylko raz zapytać się jak się czuję. Nie wiem co jest grane ale mam je w poważaniu. Wiem co znaczy obojętność ludzi którzy teoretycznie powinni się cieszyć razem z Tobą. Bliska koleżanka też się nie spisuje – tylko że ona nie chce mieć dzieci i dlatego np. zacząła mnie unikać. Serio. A nie zadręczam jej ciążowymi opowieściami jak się czuję, jak duże jest dziecko itp….
    Głupio się czasami czuję bo jej chłopak bardziej się mną interesuje gdy się spotkamy.
    Po prostu nie zostaje nam nic tylko pogodzić się z faktem, że nie wszyscy interesują się naszą ciążą i dzielić radość z ludźmi którzy nas rozumieją.
    Pozdrowienia od Korozji i Ziemka z 6.XII

    #699702

    lotos

    Re: Ciaza, a zazdrosc 🙁

    A może te koleżanki chcialyby też być w ciąży? Moze ich mężowie nie chca i one tak powtarzają za nimi, ze by nie stać się obiektem współczucia?
    Moze teściowe/mamy uważają was za młode do tej roli? Moze sie boją, że dzieciak spadnie im na głowę, bo młoda mama może zechce kończyć studia czy robić karierę zawodową? Moze teściowe wolałyby widzieć w ciaży własne córki, a nie synowe?
    Moze niektóre naprawdę są tak „postępowe”, że nie liczą się dla nich takie wartości jak rodzina?
    Może nie chcą być natrętni? Moze krępuje ich usłyszenie odpowiedzi, ze np. ” zółty śluz cieknie ze mnie, mam paciorkowca, znów grzyby w pochwie”
    Może najbliżsi boja sie zapeszyć i nie cieszyć zbyt wcześnie?
    Może…itd.
    Piszę tak, bo nie wierzę, by najbliżsi mogliby nam źle życzyć i naumyślnie robili nam przykrości.

    Ania

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close