ciąża mi pada na mózg

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #12066

    Anonim

    Mamy kochane! Jestem żywym przykładem człowieka, który się za dużo naczytał i nasłuchał czego efektem był mój dzisiejszy sen.
    1. nasłuchałam się, że ciężarówki w zaawansowanej ciąży mogą bez trudu rozpoznać jaką część ciała wypina ich maleństwo
    2. przeczytałam, że jestem w okresie, kiedy powinnam mieć dziwne marzenia o mojej dziecince – ale to jak mi się zdawało kompletnie mnie nie dotyczy

    Do rzeczy: najpierw przyśniło mi się, że widzę bardzo dokładnie nóżkę mojej niuni, ale ponieważ lekarz powiedział mi, że moja córa leży bardzo nisko, to oczywiście nóżkę tę oglądałam na swojej nodze, nawet trochę się dziwiłam, że tak nisko, ale co tam, bo to jest nic w porównaniu do drugiej części snu!
    W związku z tym, że wczoraj mała mi dała nieźle popalić to zaczełam marzyć o porodzie. Efekt- urodziłam … świnkę morską! Fakt, że była śliczna, miała fajowe uszka i długie zęby, którymi nas ciągle gryzła, ale najlepsze było to, że wszyscy mi wmawiali, że to normalne i wszystkie dzieci wcześniej urodzone są świnkami morskimi, a potem przechodzą cudowną przemianę w małego człowieczka!

    Hmm, nie wiem co o tym myśleć – chyba ciąża rzeczywiście rzuca się na mózg!

    Pozdrawiam serdecznie tych, którzy dotarli aż do tego miejsca tej bzdurnej opowieści

    Ewelina i Nikola (01.04.03)

    #186498

    skally

    Re: ciąża mi pada na mózg

    O matko ale sie uśmiałam z tej świnki, aż mi łzy poleciały. Dobre, naprawdę dobre :)))

    kangurzyca i jej 33 tyg. maleństwo



    #186499

    lea

    Re: ciąża mi pada na mózg

    Buuu czyli chcesz powiedzieć, ze dzieci nie rodzą się jako świnki…? A ja myślałam… hihi…
    Ale bardziej podobało mi się to o niskim położeniu dziecka hihi…
    Mnie się śniło jakoś tak, ze czułam, gdzie dziecko ma ucho, bylu tuż pod cienką warstwą skóry brzuszka mojego…
    I niech mi ktoś powie, ze nasze sny to projekcja naszych marzeń… ;-P

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

    #186500

    jane

    Re: ciąża mi pada na mózg

    Hehe, dobre – przypominam sobie post, gdzie któraś pisała, że miała sen, że urodziła żabę 🙂
    Mnie też się niedawno śniło się coś podobnego: dzidzia trzymała sobie w brzuchu grzechotkę i ta grzechotka mi wystawała z jednej strony. Pozdrawiam!

    Beata z Groszkiem (04.05.03)

    #186501

    kiuik

    Re: ciąża mi pada na mózg

    a to dobre 🙂 z ta swinka 🙂
    to mi sie powinny snic swinki bo swego czasu moj ukochany mial dwie i jak pomieszkiwalismy razem to tak sie namnozyly ze biegaly hordami po domu (serio mowie :)…
    moze nie powinnam tego mowic ale ja mialam dzis sny erotyczne z naszym rehabilitantem w roli glownej (przystojny skurczybyk – a jak sie dziecmi potrafi zajmowac…) … glodnemu chleb na mysli 😉

    ps tylko ciiiii – maz nic nie wie hi hi

    pozdrawiamy serdecznie
    wielkobrzuchy kiuik i 36-tyg jas w srodku

    #186502

    lea

    Re: ciąża mi pada na mózg

    Hm.. a to taaaaka rehabilitacja…? ;-P

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)



    #186503

    Anonim

    Re: ciąża mi pada na mózg

    Cieszę się, że mój sen poprawił Ci humor!!

    Pozdrawiam serdecznie (a swoją drogą to właśnie mi szwagierka powiedziała, że im bliżej porodu tym częściej śnią się takie rzeczy!)

    Ewelina i Nikola (01.04.03)

    #186504

    kiuik

    Re: ciąża mi pada na mózg

    noooooooooo………..eeee…..mmmmmmmm…………….;)
    a zajecia jak mowilam faaaaantastyczne….
    pan np wskakiwal na stol i pokazywal jakie ruchy fizjologiczne wykonuje noworodek nogami – cudo! 🙂
    a ten sen to byl tylko sofcik taki ;P faceci z poczuciem humoru ktorzy umieja sie jednoczesnie zajac noworodkiem widocznie wywoluja u mnie takie takie konotacje 😉

    a tak serio – b duzo sie dowiedzialam, jakie buciki, co z nosidelkiem, co z chodzikiem, smoczkiem a przede wszystkim jak postepowac z jasiem zeby mial mile dziecinstwo 🙂
    a pozatym opowiadal jak maja w instytucie do czynienia np z wczesniakami po 600 gram…niesamowite…

    pozdrawiamy serdecznie
    wielkobrzuchy kiuik i 36-tyg jas w srodku

    #186505

    lea

    Re: ciąża mi pada na mózg

    Kiuikczku, mam problemy z odróżnieniem, co z opisywanych przez Ciebie zaistnień było snem, a co jawą.. hihi…

    A co o smoczkach i nosidełkach usłyszałaś! Spowiadaj się, już!

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

    #186506

    ave

    Re: ciąża mi pada na mózg

    Ha ha!!!!
    Ja też mam często durne sny, aż czasem trudno je opowiedzieć.

    ave (termin 10 lipiec)



    #186507

    kiuik

    Re: ciąża mi pada na mózg

    wyjasniam wszem i wobec zeby sobie nie myslaly nic gupiego – ja sie tylko calowalam we snie i to kurturarnie ;P

    a wszystko inne wiem z wykladu (ehem polaczonego z pokazem 😉
    jesli chodzi o smoki to te anatomiczne sa ponoc najgorsze (tzn takie powyginane tu wciete tam nadmuchane – ciezko wytlumaczyc bez rys), smok powinien przypominac piers matki – a wiec szeroka podstawa i wydluzony no ten…cycek…
    i nie powinien byc za miekki…zeby dziecko nie mialo za latwo…po karmieniu takim smokiem dziewcko nie powinno miec zadnych problemow z piersia matki…
    nosidla precz – dziecko ma niefizjologiczna pozycje (troche tak jak kiedys z szerokim pieluszkowaniem) tzn nogi na boki jak zaba a glowa na bok i wisi tak biedactwo…dobre sa turystyczne np takie rurki obciagniete materialem…i od 6 miesiaca (od kiedy dziecko siedzi lub zaczyna siadac)…oczywista na chiwle od czasu do czasu mozna wyjsc – trudno dziecko zepsuc ale nie ciagle i nie czesto…
    o chodzikach nie bede mowic bo to najgorsze dziadostwo…
    najogolniej zdrowe dziecko mozna zepsuc dzodzikiem – pozniej np dziecko chodzi na palcach albo krzywi stopy bo nauczylo sie odpychac a nie utrzymywac rownowage…
    buty powinny byc miekkie a nie sztywne – stopa ma sie ruszac w stawie skokowym gornym i dolnym…a jak chcemy zobaczyc jak sie ma dziecko w tzw zdrowym obuwiu zsprzed lat to nalezy obuc sie w buty narciarskie….powiedzial ze jak znajdziemy takie buty to mozna spalic stoisko…
    i co jeszcze….nie pamietam…100 tys roznych rzeczy ktore trzeb by pokazac bo sie nie da opisac…

    pozdrawiamy serdecznie
    wielkobrzuchy kiuik i 36-tyg jas w srodku

    #186508

    beatab

    Re: ciąża mi pada na mózg

    Nieźle Cię dopadły senne marzenia:)) Uśmialiśmy się z mężem z tej świnki:) W sumie fajnie zwirzątko, gorzej gdyby to był jakiś mniej sympatyczny stworek… typu myszka….:)

    Przy okazji mi też przypomniał się sen, który kiedyś nieżle mnie rozbawił i zaziwił, jakie to głupoty mogą się przyśnić…… śniło mi się, ze na brzuchu mam taki rozporek, jakie kiedys były w męskich slipach i … dziecko wystawiło sobie przez ten rozporek nóżki:))) I tak chodziłam z tymi nózkami na wierzchu… a wszystko przez usg w 20 tyg., kiedy to lekarz dokładnie zmierzył nózki małego i miały 3 cm…. Strasznie wtedy się śmiałam na usg, a mały cały podskakiwał…

    Pozdrawiam
    Beata+ 37 tyg. Synek



    #186509

    patty

    Re: ciąża mi pada na mózg

    TWOJ SEN BARDZO MNIE ROZBAWIL. MI SIE KIEDYS SNILO ZE URODZILAM NORKE. BYLA SLICZNA I JAKOS NIE PODOBNA DO NIKOGO NAJLEPSZE BYLO TO ZE KARMILAM JA MLEKIEM Z WORECZKA.
    POZDRAWIAM I ZYCZE JAK NAJ MNIEJ TAKICH DZIWNYCH SNOW.
    PATTY I FASOLKA

    #186510

    helenka

    Re: ciąża mi pada na mózg

    Dziewczyny, a ja dzis sie obudzilam przez wlasne jeki i placz, cala bylam zalana lzami. Snilo mi sie ze stracilam dziecko w 7 miesiacu ciazy, czyli teraz. A wszyscy dookola sie pytali, czy ja juz urodzilam… Tragedia… Dotychczas jak to sobie przypomne,niedobrze mi sie robi… To sie wydawalo takie realne i straszne…

    Helenka – przyszla mamuska
    15. IV. 2003

    #186511

    goha

    Re: ciąża mi pada na mózg

    Wspołczuję Ci. Nienawidzę takich snów, które odzwierciedlają moje lęki…

    Pozdrawiam
    GOHA i Dareczek
    14. 04. 2003

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close