Ciąża po mięsniakach

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #84963

    agusia1973

    Witajcie! Jestem nowa na tym forum, i chcę podzielić się swoimi doświadzczeniami w sprawie starań o dziecko. Jestem po trzydziestce (pewnie to ma znaczenie) i od 3 lat staram się….Moja sprawa nie jest łatwa, bo jestem po operacji mięśniaków (sporych) macicy i…boję się że moja macica jest zbyt „okaleczona” żeby zagnieździć i utrzymać zapłodnione jajeczko. Jestem w trakcie stymulacji (clo+ duph), ale pęcherzyki są piękne i pękają…(jajowody drożne, endo cudowne), tylko nie wiem,co się z tym dalej dzieje….Czy ktoś mógłby mi napisać jakie sa szanse w moim przypadku? mało jest materiału na ten temat….Pozdrawiam i prosze o odpowiedzi….

    Czekająca

    #1274322

    olik28

    Re: Ciąża po mięsniakach

    Agusia,

    Nie wiem jak to jest z mięśniakami, natomiast na pewno stosowanie clo i duphastonu nie gwarantuje zajścia w ciążę. Najczęściej nie jest to spowodowane zmainami w macicy. Z tego co już czytałam wiele dziewczyn (w tym ja) biorąc te leki miały ładne pęcherzyki, ładne endo. Ja dostawałam pregnyl dwa razy na trzy cykle i ciąży nie było. Wszystkie warunki zachowane, a nie wiedzieć czemu nic i już. Czasem potrzeba tej iskry Bożej… Jeśli poczytasz na forum historie innych dziewczyn na pewno podniosą Cię na duchu. Na prawdę po baaaardzo ciężkich przejściach doczekiwały się potomka. Trzymam kciuki, by i Wam się udało.

    Pozdrowionka

    Ola 26 cykl starań



    #1274323

    kaja26

    Re: Ciąża po mięsniakach

    jak endo ładne to chyba wszystko ok, a jak wyniki męża? bo przeciez płodność pary to także nasienie męża…

    #1274324

    agusia1973

    Re: Ciąża po mięsniakach

    dziękuję Ci za krzepiacą odpowiedź. Cieszę się że właśnie teraz ją dostalam, bo mam dzisiaj „doła”….Powiedz mi skąd brać cierpliwosć i wiarę? ja już jestem na wyczerpaniu – zwłaszcza, że moja siostra własnie się dowiedziała, że jest w ciąży (w 1 cyklu starań). To tym bardziej zastanawia, że skoro jest jajeczko + plemnik, to nie ma innej możliwości jak ……(!). Boje się ze moja sprawa robi się beznadziejna. napisz mi coś więcej o sobie (jak masz ochotę). O Twojej historii….jak będę mogła, to też pomogę odpowiedzieć na parę pytań, bo trochę już wiem…(wolałabym nie mieć tej wiedzy i doświadczeń). Podobno cierpienie uszlachetnia. Chociaż takie pocieszenie – i nadzieja, że może w końcu się uda. Nie potrafię sobie wyobrazić, jak bardzo byłabym szczęśliwa!!!!! Czego i Tobie życzę z całego serca!
    Pozdrawiam
    A.

    Czekająca

    #1274325

    agusia1973

    Re: Ciąża po mięsniakach

    Hej
    Wyniki męża dobre (normospermia). Ale ja nie robiłam sobie badań hormonalnych i pewnie powinnam to zrobić. Znalazłam na forum, co i kiedy trzeba zrobić. No i test penetracyjny – tez nie robiliśmy. Tylko monitoring i stymulacja. Myślę też o in vitro, ale własnie mam watpliwości, czy zarodek się utrzyma ze wzgldu na tę operację…. czy wiesz coś o tym????
    Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam Cię serdecznie!

    Czekająca

    #1274326

    kaja26

    Re: Ciąża po mięsniakach

    hmmmmm no to w sumie tzw nieplodność idiopatyczna- czyli nieznane przyczyny albo jakieś prozaiczne jak podwyższona prolaktyna….., napewno zbadaj hormonki i pomysl o profesjonalnym lekarzu, niewiem skąd jesteś i gdzie się leczysz?



    #1274327

    aqq

    Re: Ciąża po mięsniakach

    Ostatnio leżałam w szpitalu z dziewczyną ,która też była po usunięciu mięśniaków i była w 6-ym tygodniu . Z tego wynika ,że jest to możliwe.
    Same leki stymulujące nie są gawarancją ciąży-może powinnaś zbadać hormonki ,drożność.
    A poddawać się nie wolno !!! W końcu walczysz o swoje dzieciątko !
    Trzymam kciuki i wierzę ,że szybko „skrobniesz” nam posta o dwóch krechach.Głowa do góry!!!

    Sylwia

    #1274328

    basiogroszek

    Re: Ciąża po mięsniakach

    Ja mam cudownego synka po operacyjnym usunięciu kilku mięśniaków i macicy mięśniakowatej w dalszym ciągu oraz przy fatalnych wynikach nasienia mojego męża.
    Jeśli chcesz poznać moją historię, to zapraszam do przeczytania wątku sprzed 3,5 roku.

    http://www.dzieckoinfo.com/forum/showthreaded.php?Cat=&Board=kiedydziecko&Number=203035&page=&view=&sb=

    Tylko ostrzegam, jest tam wiele dramatu. Ale bądź dobrej myśli. Nam się w końcu udało zupełnie niespodziewanie i w 100% naturalnie. Powodzenia, TRZYMAM KCIUKI

    Basia ze Stasinkiem (02.07.03)

    Edited by basiogroszek on 2007/01/21 20:39.

    #1274329

    agusia1973

    Re: Ciąża po mięsniakach

    Cześć! Dziękuję za odpowiedź…Przeczytałam twoją historię, dosłownie płacząc…..jak wiele musiałaś przejść.
    Do tej pory myslałam, że jestem osamotniona w takich przeżyciach….chociaż nie straciłam jeszcze żadnej ciązy…To i tak strasznie przezywałam kolejne etapy leczenia, a teraz niepowodzeń stymulacji….Myslałam że macica jest ok, bo endo jest ładne. ale ostatnio mój lekarz mi zasiał ziarno niepokoju, mówiąc że nie ma jeszcze pewności, czy moja macica utrzyma zarodek!. Był to szok, bo po operacji mówiono mi że wszystko będzie ok, a moje pytania o ew. ciążę, zbywano w szpitalu uśmiechem….więc teraz po roku od operacji, żyję na bombie zegarowej i obserwuję co miesiąc, czy znowu nie mam obfitych miesiączek. Bo oczywiście nawroty są wielce prawdopodobne…A ja juz wcześniej starałam sie prawie 2 lata z mięśniakami (podobno ich położenie nie stanowiło przeskody dla ciąży). Oczywiście nie zaszłam, a tylko sobie je bardziej wyhodowałam!!!! W końcu nie było dowrotu – musiałam iść na operację, bo były strasznie uciązliwe (bóle krzyza, zlewne miesiączki, anemia). Operacja się udała, macica dotychczas czysta.
    .Napisz mi gdzie się leczyłaś? ja jestem z Poznania i leczę się na Polnej, ale może powinnam zacząć bardziej zdecydowane działania – nie mam badań hormonalnych, ani testu penetracyjnego. Badanie męża ok. U mnie podobno wszystko drożne. Tylko…..ciązy brak. Co robić ? Czasu coraz mniej…..

    Czekająca

    #1274330

    agusia1973

    Re: Ciąża po mięsniakach

    Jestem z Poznania – leczę się u lakarza z Polnej. Tam też miałam rok temu, operację wyłuszczania mięśniaków. W sumie jestem zadowolona, ale dotąd nikt mi nie zaproponował laboratoryjnego sprawdzenia stanu zdrowia . Czy możesz mi polecić dobrego specjalistę?
    Dzięki z góry!

    Czekająca



    #1274331

    agusia1973

    Re: Ciąża po mięsniakach

    dziękuję Ci serdecznie za wsparcie!!! Cieszę się ze trafiłam na to forum – bo w domu nikt mnie już nie rozumie. Tzn – starają się – ale wiadomo, że nie są w stanie do końca się wczuć w moją sytuację…..Napisz Coś o sobie – jeżeli masz ochotę…
    Pozdrawiam!

    Czekająca

    #1274332

    basiogroszek

    Re: Ciąża po mięsniakach

    Witaj.
    Jak widzisz nie jesteś jedyna, choc mięśniaki to raczej przypadłość kobiet w okolicy menopauzy, więc w naszym wieku rzadkie.
    Nie jestem lekarzem, żeby podważać słowa Twojego lekarza, ale mnie mój powiedział od razu, że jeśli zarodek będzie chciał się zagnieździć akurat w bliźnie pooperacyjnej, to szansa na utrzymanie jest niewielka. Jak widać jednak moja macica miała dużą zdolność implantacyjną (tak nazwał to lekarz). Niepowodzenie mojej pierwszej ciąży było prawdopodbnie związane głownie z dużą liczbą zarodków, donoszenie ciąży trojaczej jest bardzo problemetyczne w zdrowej macicy, a w mojej, zdefekciałej, trzeba było się modlić o 32 tydzień. Niestety nie udało się. Do tej pory serce mi pęka.

    Lekarz powiedział mi cos, z czym nie mogę się pogodzić i co jest okrune, ale prawdopodobnie bardzo prawdziwe.
    Że pierwsza ciąża pomogła mi rozciągnąć trochę macicę, dzieki czemu druga ciąża „zajechała” tak daleko. dzieki pierwszej, miałam drugą tak już dojrzałą. Wydaje mi się, ze rozmiar brzucha w 37. tygodniu w drugiej ciąży był podobny do 26. tyg, w ciązy pierwszej. Widocznie taka wielkość jest dla mojej macicy optymalna.

    Myśle, ze to wszystko jest sprawą osobniczą. Mam na mysli rozciągliwość macicy. Nie wiem ile i jak duze miałaś usuniete mięsniaki. ja miałam 5-6 dużych, kilkucentymetrorych, a wiele zalążków (ok. 1 cm + zgęstniała struktura mięśnia – opis z usg) pozostało, co stwarzało niebezpieczeństwo. Ty piszesz, że Twoja macica jest teraz czysta. Masz więc większe szanse. Ale to wszystko naprawdę zależy od woli Boga, lub, jak kto woli – przeznaczenia.

    Ciąża moja stała pod wielki znakiem zapytania ze względu na parametry nasienia męża, więc tutaj też macie większe szanse. Nasza była CUDEM i do tej pory tak uważam.

    Czasu coraz mniej, to prawda, ja operację miałam, jak miałam 29 lat, w pierwszej ciązy byłam gdy miała lat 32, w drugiej – 33. teraz mam 36. Więcze mnie tez nie była młódka ;-).

    Głowa do góry, nie daj się zastraszyć i wpędzić w błędne koło prób i stresu wyczekiwania kolejnej miesiączki. Nam się udało, jak sobie odpuściliśmy.

    Jeśli jednak miałabym coś radzić, to unikaj zachodzenia w ciążę, gdzie istnieje ryzyko ciązy mnogiej. (Co też nie jest powiedziane, że musioałoby się to u ciebie skończyć źle oczywiście).

    Ja operację miałam we Wrocławiu, tutaj mieszkam i tutaj miałam prowadzone ciąże, ale in vitro miałam w Kriobanku w Białymstoku.

    jeśli chciałabyś jeszcze o coś pytać, to smiało. Ja wierzę, że Wam się uda.

    Basia ze Stasinkiem (02.07.03)



    #1274333

    kaja26

    Re: Ciąża po mięsniakach

    moja koleżanka jest z poznania, miała udaną inseminację u Maciejewskiej-Sanockiej (jakoś tak) na bocianie napewno znajdziesz, co prawda taka roztargniona i gapciowata pani doktor ale iui się udała a kolezanka właśnie urodziła córeczkę

    #1274334

    agusia1973

    Re: Ciąża po mięsniakach

    dziękuję z całego serca za rady….dostałam jeszcze namiar na podobno super lekarza od niepłodności (dba też o psychikę pacjentki – co jest akurat bardzo ważne). nazywa się dr Leszek Sławoj. Podobno starszy Pan, ale z super podejściem i z dobrymi rezultatami. Jest z Poznania. Można znależć go na google, po wrzuceniu nazwiska. Może się przydać taka konsultacja.
    Zyczę wszystkim szczęścia!!!!

    Czekająca

    #1274335

    agusia1973

    Re: Ciąża po mięsniakach

    Witam,
    Pytasz o wielkość moich mięśniaków. Jeden podśluzówkowy ok. 8 cm, + dwa małe ok, 1,5 cm, gdzieś na zewnątrz….Ale musieli otworzyć jamę macicy i mocno ja potem poszyć….Operację miałam w wieku 33 lat,a o mięsniakach dowiedziałam się dwa lata wczesniej – i się łudziłam że uda się zajść wtedy, gdy miałam mięsniaka wielkości 3 cm. Te długie próby mnie wyczerpały psychicznie, wiem, że to był błąd ze tak długo czekałam. Ale decyzja o operacji tez nie była łatwa, tym bardziej, że istniało ryzyko, że mi usuną całą macicę…sama wiesz jak to jest i jaki jest dylemat, gdy się decydujesz.Zwłaszcza, że istniała szansa zajścia z mięsniakami….No ale to już było i minęło i mam nadzieję nie wróci więcej. Dlatego teraz się boję, że mam czasu coraz mniej, bo groźba odrośnięcia mięśniaków istnieje….Nie chcę tego przerabiać od nowa….nie dam rady.
    Pozdrawiam!

    Czekająca

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close