ciąża po poronieniu

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #31716

    sasanka

    Dziewczyny,
    Jestem po poronieniu. Moje posty znajdziecie na ” Poronienie” , raczej nie chce opisywac mojej całej historii od początku. Wiem, jest nas tu takich dużo. Byłam już u gina i pozwolił nam już pod koniec grudnia znów zacząć się starać. Bardzo mnie ta wiadomośc ucieszyła…zielone światło…ale juz dziś wiem, że będe się bała, że to się znów powtórzy. Czy są wśród Was takie, które po pierwszym poronieniu zaszły w ciążę bez kłopotów i druga przebiega bez problemów? Tak się martwię, wiem, nie warto na zapas ale to jest silniejsze. Boję się, że przez ten strach się nie zdecyduję…
    Czy prawda jest, że po poronieniu trudniej jest zajść w ciążę?

    Milena
    +aniołek 17.09.2003
    http://circles2.fertilityfriend.com/home/mojetempki

    #419113

    agatunka

    Re: ciąża po poronieniu

    Witaj!
    Ja poroniłam pierwszą ciążę praswie dwa lata temu. Też się bałam, że w następnej stanie się tgo samo. Teraz jestem w 36 tyg ciąży i nic złego się nie dzieje. Mam dobrego lekarza, który chucha na zimne. Nie martw się wszystko będzie dobrze.
    Pozdrawiam Agata i 36 tyg brzuszek



    #419114

    planetka

    Re: ciąża po poronieniu

    Molenko, jedno niepowodzenie nie przesadza calego zycia. Ja jestem tego najlepszym przykladem , a wlasciwie nie ja, tylko Ola . Olencja urodzila sie dokladnie 13 miesiecy po tym, jak poronilam pierwsza ciaze. To bylo we wrzesniu zeszlego roku. W styczniu bylam juz w ciazy – udalo sie za pierwszym razem!!! Na poczatku niestety byly male problemy. Zaczelam krwawic w 5 tygodniu, dostalam Duphaston i bralam go do 20 tygodnia. Oprocz tego wszystko bylo w porzadku, ciaze znosilam swietnie, a 5 pazdziernika przyszla na swiat moja ukochana, dlugo wyczekiwana coreczka. I na samym starcie dostala 10 punktow. Teraz juz prawie nie pamietam tego koszmaru sprzed roku, moja mala ksiezniczka wynagrodzila mi wszystko…

    Badz dobrej mysli i dolaczaj szybciutko do oczekujacych!

    Pozdrawiamy,
    Planetka i Oleńka (05.10.2003)

    #419115

    myszka23

    Re: ciąża po poronieniu

    Ja także przeszłam poronienie…Straszne,bo dwukrotne… Ale teraz jestem w 21 tyg.ciąży,i mam nadzieje,że wszystko będzie już ok. Na początku obecnej ciąży brałam już Duphaston-tak zapobiegliwie. Mam nadzieje,że i Tobie się uda. A co do opinii,że po poronieniu trudniej zachodzi się w ciążę,to się nie zgodzę,bo w obecną ciążę zaszłam już po pierwszej próbie. Pozdrawiam

    Myszka-mama 3 letniej Natalki i Maleństwa(29.03.04)

    #419116

    kate27

    Re: ciąża po poronieniu

    Nie słyszalam, by było trudniej po pierwszym poronieniu.
    Ja w czerwcu mialam łyżeczkowanie (puste jajo), poczekalam na jeden okres i zaszlam ponownie w ciaze. Teraz jestem w 18 tyg. i mam sie dobrze. Siedze w domu, bo z zalozenia jest to ciaza zagrozona, ale wszystko jest ok. Wlasnie wychodze do lekarza na kolejna wizyte. (a chodze co 2 tyg)
    Dokladnie 10 miesiecy po poronieniu mam termin porodu:)
    Pozdrawiam!
    ps. Ale nie zawsze tak byc musi niestety.

    Kate, 24 IV 2004!

    #419117

    kasiaiola

    Re: ciąża po poronieniu

    Utrata dziecka zawsze jest tragedią, zwłaszcza dla matki. Ja straciłam dwie ciąże zanim urodziłam Olę. Pierwszą ciążę straciłam bo chciałam być fair wobec swojego szefa. Drugą z własnej głupoty bo zamiast leżeć w łóżku siedziałam w pracy całymi dniami. Przy trzeciej powiedziałam sobie „stop” i poszłam na zwolnienie jak tylko było to możliwe. No i efekt jest taki że jestem szczęśliwą mamusią.
    Między pierwsza ciążą a drugą minęło niecałe pół roku. między drugą a trzecią też niecałe pół roku.
    A na koniec dodam że teraz jestem po raz drugi w ciąży i bardzo się cieszę (mimo wielu obaw – raczej natury finansowej).
    Jeśli mogę ci coś doradzić – wiem że to trudne ale spróbuj pomyśleć w kategoriach „będę w ciąży – dobrze, nie będę – też dobrze”, po drugie jeśli masz stresującą pracę to idź na zwolnienie, jeśli coś cię niepokoi leć do lekarza i pytaj pytaj pytaj. I nigdy ale to nigdy nie wiń siebie za utratę ciąży.
    Jak widzisz u mnie po poronieuniu nie było jakichś dodatkowych problemów z zajściem w ciążę. A nawet powiedziałabym że otworzyła się jakaś furtka w moim organiźmie skoro tak szybko pojawiło się drugie maleństwo.
    Życzę ci wszystkiego naj naj naj i samych radości.
    Próbujcie próbujcie i jeszcze raz próbujcie.
    No i oczywiście życzę jak najszybszego pojawienia się na Oczekujących a potem na Mamuśkach.
    Pozdrawiam cię serdecznie.

    Kasia mama Oli (17.09.2002) i chłopaczka na 99%(23-25.01.2004)



    #419118

    szczelen

    Re: ciąża po poronieniu

    Ojej, ja już chyba tylko powtórzę to, co powiedziały poprzedniczki. Absolutnie nie jest prawdą, że po poronieniu trudniej zajść w ciążę. Kto wie, może nawet jest przeciwnie. No a jeśli chodzi o jej przebieg, to powiem Ci jedno – po prostu trochę zmądrzałam i chyba dzięki temu jest lepiej. Nabrałam odpowiedniego stosunku do pracy i szefostwa. Przestałam brać na siebie 90% obowiązków domowych (w pierwszym trymestrze większość spadło na męża). Od momentu rozpoznania, że jestem w ciąży, regularnie biegam do lekarza. Po prostu więcej dbam o siebie, a tym samym o swoje maleństwo. Nie bój się, wszystko będzie dobrze, tylko postaw na I miejscu koniecznie samą siebie. Pozdrawiam i życzę wszystkiego naj!

    Kasia

    #419119

    sasanka

    Dziękuję

    Dziękuję Wam za te ciepłe słowa, jesteście kochane.
    Zdaje sobie sprawę, że druga ciąża, pierwsza po poronieniu z założenia jest zagrożona. Pewnie też będe częściej u lekarza i dostanę duphaston ale zrobię wszystko, by urodzić malutką, zdrową kruszynkę. Moge nawet te 9 miesięcy przeleżeć, byleby sie udało. Jesli chodzi o pracę….odkąd w sierpniu poszłam na zwolnienie lekarskie tak już do pracy nie wróciłam. Zdałam sobie sprawę, że są ważniejsze w życiu rzeczy. Teraz dbam o siebie przygotowująć się do kolejnej ciąży. Miałam ciężką pracę, zmiany nocne, czasem dwie pod rząd…często wracałam do domu wykończona. Teraz jest inaczej, wysypiam się, trochę ćwiczę, zdrowo się odżywiam, biorę witaminy i folik..i…. czekamy do grudnia:) Tak bym chciała w przyszłym roku cieszyć się z narodzin naszego maluszka. Może przyszłe święta spędzimy już we troje?

    Dziękuję Wam dziewczyny.

    Milena
    +aniołek 17.09.2003
    http://circles2.fertilityfriend.com/home/mojetempki

    #419120

    aanna

    Re: ciąża po poronieniu

    Witam Cię!
    W 100% rozumiem Twój lęk i strach. Po krótce opisując moją sytuacje wyglądała ona tak: W ciąże zaszłam w lipcu 2002 po trzech m-cach starań. We wrześniu poroniłam. Lekarz kazał nam odczekać od 3 do 6 m-cy. Potem znowu mieliśmy zielone światło, ale moja psychika (tak jak Twoja) brała górę. Cały czas myślałam o tym czy tym razem nam się uda, jak długo bedziemy czekac na nasze szczescie itp. Wyobraź sobie że udało się nam za 1 razem, ciąża od początku rozwijała sie prawidłowo (nie było żadnego zagrożenia). Ja czekałam tylko aby jak najszybciej minął pierwszy trymestr. Ale gdy skończył sie ten tydzień w którym straciłam poprzednią ciąże odszedł cały mój strach. Naprawde wtedy stwierdziłam że ta dzidzia jest silniejsza i chce z nami być już do końca! Mam nadzieję że tak własnie bedzie. I za 6 tyg urodzę ślicznego i zdrowego synka, na którego czekamy już z niecierpliwością. Czego i Tobie życzę z całego serduszka. Głowa do góry, będzie dobrze!! Powodzenia. Czekam na Twój post w którym ogłosisz, że jesteś oczekującą i dołanczasz do nas!!
    Także do roboty!!

    ANIA+GRUDNIOWY ROBERCIK (28.12)

    #419121

    breskva

    Re: Dziękuję

    dołączam do koleżanek… Ja poronilam w pazdzierniku zeszlego roku, dokladnie po pol roku zaszlam w ciaze (w pierwszym cyklu staran). Z ciążą jest wszystko OK, ale bardzo sie denerwowalam do 20 tyg. Odetchnelam dopiero po USg polowkowym i od kiedy Gucio mnie kopie 🙂 A teraz juz 9 miesiac i nie moge doczekac sie kiedy zobacze mojego Maluszka.
    zycze zdrowego Maleństwa w brzuchu, wielu lekarzy mowi ze dla macicy pierwsza ciąża to poligon doświadczalny i dlatego często się ją traci, przy drugiej macica jest juz bardziej „przygotowana”. na pewno wszystko będzie dobrze!
    Pozdrawiam

    Gosia i Gucio (4.12)



    #419122

    gosiag

    Re: ciąża po poronieniu

    To może jeszcze ja na pociechę… Poroniłam drugą ciążę w 10 tyg. Pierwsza zakończyła się urodzeniem 4 i pół kilowej dziewczynki!!!!! Przebiegała książkowo – nawet witamin nie brałam! Dlatego tym większy był dla mnie szok gdy stało się to, co się stało! Odczekałam pół roku i za pierwszym razem udało się bez problemu zajść w ciążę… Teraz jestem w 17 tyg. czuję Maluszka jak fika i wierzę, że wszystko będzie dobrze, choć nie zaprzeczam, że nieraz jeszcze popłaczę… Życzę Ci odwagi!!!! Bez niej nie byłoby wielu dzieciaków. Nawet nie myślałam, że tak dużo kobiet przechodzi poronienie, dopiero jak sama tego doświadczyłam usłyszałam głosy znajomych : „ja też to przeszłam, i ja, i ja… ” Na swoje Szczęście warto poczekać nawet jak czasem trzeba drżeć ze strachu i niepokoju! Zobaczysz, że będzie dobrze! Powodzenia GosiaG

    #419123

    monia27

    Re: ciąża po poronieniu

    hmmm nie wiem jakie poronienie masz na mysli bo jest roznica poronic w 7mym, czy w 20tym tygodniu.Ja poronilam w 7mym tygodniu i lekarz mowil mi,ze to zupelnie normalne ,nic nie mowil,ze mam czekac ,zaszlam w ciaze 5 miesiecy pozniej i nie mialam najmniejszych problemow z ciaza{usmiech] Powodzenia

    Monia i Tymonek (08.08.03)



    #419124

    redford

    Re: ciąża po poronieniu

    Ja stracilam pierwsza ciaze w 10. tygodniu, a nastepna zakonczyla sie ta slodycza……….


    Kasia i Maciek 25.04.03

    #419125

    bratek

    Re: ciąża po poronieniu

    Cześć!
    Ja niestety mam nieco gorsze niż koleżanki przejścia. Po pierwszej ciąży- poronionej w 10-tym tygodniu miałam poważne problemy z zajściem w następną. Tyle że do dziś nie wiadomo dlaczego te problemy były. MOja teoria mówi, że jednak mniały one charakter psychologiczny. Po prostu bałam się. Ginekologicznie- niby pewne problemy były, miałam nawet operację diagnostyczną- ale jak się okazało nie były na tyle poważne, by powodować niepłodność…. Krótko mówiąc bałam się ciąży i paradaksalnie chciałam jej, a udało mi się zajść dopiero w chwili w której przestałam mieć nadzieję, że to możliwe. Po przeszło czterech latach starań….. (!)
    Teraz właśnie kończę 19-ty tydzień. Maluch jest silny , większy „niż ustawa przwiduje” a ja bardzo szczęśliwa!
    Nie powiem- bałam się również o tę ciążę i boję się nadal ale powoli zaczynam już wierzyć , że wszystko będzie super.
    Nie opisuję Ci tego by CIę straszyć, ale po to byś w razie jakiegoś niepowodzenia nie zrażała się- zawsze warto!
    Pozdrawiam- Bratek i Małe

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close