ciąża trwa – krwiak – poronienie zagrażające !!!

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #46967

    natkaxxxy

    Dziewczyny !!!!

    Moje maleństwo wciąż jest ze mną !!!! ma 6 tyg i 4.9 mm – bije mu serducho !!!!!!!!!!!!! Tak więc te nudności – wciąz były i są obiawem trwającej ciąży !!!!!!!!!!!!!!!!!
    Krwawienie jest spowodowane częściowym odklejeniem kosmówki i organizującym się krwiakiem wielkości 1,5 x 1 cm :(((( z tego powodu mogę jeszcze od czasu do czasu plamic. – oby to tylko znów nie był silny krwotok. Ale najważniejsze że dzidziuś jest i rośnie zgodnie z wiekiem ciąży !!!!
    Jestem taka szczęśliwa, mimo, że wiem, że następne 6 tyg (do 12 tyg ciązy) to będzie codzienny lęk o życie mojego maleństwa – bo do tej pory jeszcze niestety jest to poronienie zagrażające !!!!!!!!!!!!!!!
    Muszę dużo leżeć, ale nie dostałam żadnych leków – kolejne USG za 3 tyg – – – na razie muszę ochłonąć, ale może jednak wybiorę się tez do innego lekaża, bo może ten krwiak można i należy jakoś leczyć – Czy któraś z was też miała takie powikłanie ???? Lekaż powiedział, że do 12 tyg. to jednak jedna niewiadoma, ale po 12 – jeśli się utrzyma, mam 90 % szans na donoszenie i urodzenie zdrowego dziecka !!!!!!!!!!!!!! Choć oczywiście znając siiebie, będę się zamartwiać aż zobaczę swoje dzieciątko żywe i zdrowe po porodzie, a potem jak każda matka przez całe jego życie – oby było jak najdłuższe !!!!!!!!!
    Proszę was wszystkie o modlitwę za nas i obiecuję codzienną modlitwę w waszej intencji – o cudowny dar szczęśliwego macierzyństwa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    i przenoszę sie do oczekujących (mam nadzieję, aby to było na stałe – aż na kolejne ok.8 m-cy) !!!!!!!

    Serdecznie dziękuję za wszystkie wasze słowa otuchy i rady !!!!!!!!!

    Natkaxxxy z ogromną (4.9 mm) nadzieją !!!!!!!!!!

    #607914

    aggulka

    Re: ciąża trwa – krwiak – poronienie zagrażające !!!

    Natko kochana, jak ja się cieszę z tej wiadomości. Widzisz, nie wolno tracić nadziei!!! Chyba kiki25 miała ten sam problem, brała jakieś zastrzyki, ale nie jestem pewna, czy to ona… Poszperaj trochę po archiwum. I bądź dobrej myśli, jeżeli dzidzia ma się nadal dobrze, to znaczy, że jest silna! Dbaj o siebie, leż duzo i odezwij się czasem.
    Pozdrawiam, Agata



    #607915

    maza

    Re: ciąża trwa – krwiak – poronienie zagrażające !!!

    Witam cię bardzo serdecznie już kiedyś pisałam do ciebie – post- krwawienie po usg- Tak bardzo się cieszę ,ża twoja fasoleczka jest z tobą . Nie martw się wszystko będzie ok. Musisz dużo wypoczywać i troszkę mniej się denerwować. Może obydwie będziemy styczniówkami. Pozdrawiam i czekam na wspaniale wiadomości o rosnącej fasolce.
    Aga
    Natalka – aniołek 2.08.2003
    Marysia – aniołek 2.08.2003
    + Maleńka styczniowa nadzieja

    #607916

    ewa77kat

    Re: ciąża trwa – krwiak – poronienie zagrażające !!!

    CIESZĘ SIĘ BAAARDZO razem z Tobą. Będzie dobrze, musisz myśleć pozytywnie !!!!!!
    Ja miałam 3 poronienia, teraz jestem po raz czwarty w ciąży. I co? I po raz pierwszy udało mi się przejść ten magiczny okres 12 tygodni, który był dla mnie okresem strachu i trwogi o to, co może się wydarzyć. Ale nic się nie wydarzyło złego i obecnie jestem w 18 tygodniu !!!!
    Ja miałam lekkie plamienie w 6 tygodniu, lekarz też stwierdził krwiak, powiedział mi, że moga jeszcze później z niego wystąpić plamienia, ale na szczęście nic nie było, nawet plamki. A dzidziuś rośnie, serducho bije, a na dzień matki poczułam pierwsze, delikatne jego ruchy. Musisz być dobrej myśli. Ja do 12 tygodnia przy każdym USG drżałam o to, co usłysze od lekarza, a po szliśmy zawsze z mężem do kawiarni na dobrą kawkę, by cieszyć się dobrymi wieściami. I wierzę, że i u Ciebie tak będzie.
    Czy bierzesz lekarstwa? Ja miałam do końca 14 tygodnia co 8 godz. tabletkę Duphastonu, do tego Cyclonamina przez 3 tygodnie po krwawieniu dwa razy dziennie (to lek przeciwkrwotoczny, nie szkodzi dziecku, a pomóc może), a prócz tego od 6 tygodnia (gdy wystąpiło plamienie) aż do końca 14 tygodnia codziennie zastrzyk progesteronu (po dwie ampułki dziennie !!!). Pielęgniarka stukała się w głowę, co to za lekarz (przestała mi dokuczać dopiero gdy jej powiedziałam, że to nie jest normalna ciąża, że długo się leczyłam i miałam kilka poronień – zrobiło jej się głupio i od tego czasu miałam spokój z jej pomstowaniem na „chyba głupiego” lekarza). Skuta byłam niemiłosiernie, ale to wszystko pomogło. Teraz biorę już tylko Feminantal (witaminki dla dziecka). POza tym po krwawieniu miałam dwa tygodnie leżenia plackiem, a potem ponad miesiąc zwolnienia lekarskiego (musiałam baaaardzo na siebie uważać). Stosuj się do zaleceń swojego lekarza, a będzie dobrze !!!! Trzymam kciuki razem ze swoją fasolą za Ciebie i twoją fasolę !!!

    Ewa + 3 aniołki
    i kruszyna z terminem na 8.11.2004

    #607917

    nuska

    Re: ciąża trwa – krwiak – poronienie zagrażające !!!

    Jestem z Tobą, mocno wierzę ze Ci sie uda. Leż w łóżku i odpoczywaj, myśl pozytywnie. Przesyłam Ci moje pozytywne fluidy. Pogłaskaj odemnie fasolkę :o)

    NUŚKA

    #607918

    Anonim

    Re: ciąża trwa – krwiak – poronienie zagrażające !!!

    Ja jestem w 15 tygodniu jak widać …ale już w piątym miałam diagnozę :poronienie zagrażające !!! i zalecenie leżenia w łóżku i tabletki (Duphaston i Luteina, raz zastrzyk domięśniowy progesteronu) oczywiście zakaz wykonywania jakichkolwiek prac itd…. Bedzie dobrze ale poszłabym na Twoim miejscu do innego lekarza po leki… pomagają a już napewno nie zaszkodzą! Trzymaj się dzielnie !!

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close