ciazowa degrengolada

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #20846

    ciku

    czy degregolada …nie wiem jak sie to pisze…. w kazdym razie nie poznaje siebie. Jestem dopiero w 9 tygodniu ciazy a juz siebie nie poznaje. Przed ciaza bylam taka zorganizowana, zawsze super zadbana (paznokcie makijaz wlosy wysportowana…wszystkie te sprawy) w domu byl porzadek….a teraz? STRACH! Kurcze jakbyscie weszly do mnie do mieszkania to mozna sie przestraszyc, nie chce mi sie umyc wlosow, zmyc lakieru z paznokci, ledwo jakis tusz naloze jak wychodze, objadam sie na noc chlebem z maslem , jem jakies swinstwa i ciagle leze bo zle sie czuje. Wstaje zmeczona , mam permanentne mdlosci , zero sily a najbardziej to mi zal mojego meza bo na moja pomoc w ogole nie moze juz liczyc, sam robi sobie obiad , sam robi zakupy. Zle jest mi z tym , na mieszkanie patrzec nie moge , na siebie zreszta tez….. gdzie sie podziala tamta dziewczyna i jak dlugo to potrwa?????? MUsze sie wreszcie wziac do kupy , ale nie mam sily!

    Ciku
    10 luty 2004

    #288548

    myszka74

    Re: ciazowa degrengolada

    ciku ze mna nie bylo lepiej w pierwszym trymestrze ,nie pracowalam (plamienie ,a ze tez mieszkam w usa o powrocie do pracy nie bylo mowy bez wczesniejszej jako takiej umowy),siedzialam wiec w domu i majac mnoostwo czasu nie robilam nic,gdzie dawniej w momencie ze wszystkim sie potrafilm zorgonizowac.ale powiem ci ze wraz z minieciem pierwszego trymestru jest lepiej samopoczucie lepsze i mi sie znow zaczyna wszystko chciec .tak ze sie nie martw tak z miesiac i zobaczysz ze minie to jak teraz sie czujesz.pomalujesz paznokcie ,zadbasz o wlosy …..tego zycze .pozdrawiam
    kasia i dzidzius 11 01 2004



    #288549

    justyna76

    Re: ciazowa degrengolada

    nie martw się!!! to minie! ja na początku ciąży ciągle spałam, nic mnie nie obchodziło, miałam bałagan w każdym możliwym miejscu… I t odbijało się na mężu i na czteroletnim synku… Kiedy wracał z przedszkola to znajdowałam mu jakieś zajęcie i usypiałam… a on – biedactwo – zajmował się sobą jakoś..
    ale uwierz – po pierszym trymestrze to mija!:))))) znikną mdłości i wróci Ci chęć do życia! dal mnie też jest ważne jak wyglądam i teraz też już o siebie dbam, farbuję włosy, robię manicure i makijaż… :))))
    przetwaj ten pierwszy okres a wróci „dawna” Ty:))))))))
    pozdrawiam optymistycznie!:)

    Justyna i Maleństwo 11.09

    #288550

    Anonim

    Re: ciazowa degrengolada

    Ciku, przyznaje ze sie troche usmialam:o)) Ja tez mialam tak na samym poczatku, a ze na dodatek nie pracuje to kobieto caly dzien moglam w pizamie przechodzic i jeszcze Pan Maz mi gotowal bo inaczej mi sie nawet nie chcialo wstac zeby cos zjesc;o)
    Wszystko przeszlo jakies 2 tyg temu, ale przyznam ze sie zmusilam do tego… a jesc tez mi sie chce wiecej!

    Trzymaj sie cieplo,
    pappa

    #288551

    ada77

    Re: ciazowa degrengolada

    Kochana! Pomysl jak oczekiwalaś na to, żeby czuć się własnie tak jak teraz!!! To przecież w pewnym sensie błogosławieństwo, radosna degrengolada!!! A ja cię zapewniam, że to minie i za kilka miesięcy albo lat będziesz tęsknić za tym trudnym początkiem. Z każdym dniem zresztą będzie lepiej, panokcie błysna, dom będzie się z każdym nowym dniem przygotowywal do przyjęcia małego gościa. każdy kąt bedzie w jakiś sposób odmieniony, a Ty będziesz autorką tej odmiany i bedziesz z radością biegała ze ścierką, proszkiem do prania, po sklepach…Twój umyty piękny włos nie będzie mógł za Tobą nadążyć. U mnie tak było. Pracowałam do samej 9-tki i biegałam, biegałam, biegałam…I tak będzie u Ciebie…
    ada77 i miki

    #288552

    lea

    Re: ciazowa degrengolada

    Wcale nie musisz do kupy… i pomagać mężowi też nie, to on ma pomagać Tobie 🙂 nie jest taki biedny że sam sobie ugotuje… chyba… ?

    mąz powinien skakać wokół ciężarnej… ale nie martw się, najdalej za kilka tygodni na pewno poczujesz się lepiej 🙂

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #288553

    monikaapj

    Re: ciazowa degrengolada

    Nic się nie martw, wszystko minie…a moze wykorzystaj to właśnie,żeby nauczyć mężulka,że przez najblizszych kilka miesiecy to on przejmie obowiązki? dziewczyno, korzystaj, to jest nasze 5 minut , po urodzeniu dzidzia będzie najważniejsza!
    pozdrówko

    Monika i Basia (05.10)

    #288554

    karolka74

    Re: ciazowa degrengolada

    Skonczy sie pierwszy trymestr i odzyskasz sily witalne a wszystko wroci do normy. Cierpliwosci.

    Pozdrowionka,

    Karolka z Julią (11.10.2003)

    #288555

    ciku

    Re: ciazowa degrengolada

    A ja z kolei posmialam sie z Waszych odpowiedzi – podniosly mnie one bardzo na duchu. Bo teraz mam wrazenie ze taka beznadzieja to juz zawsze zostanie…. wiem, wiem to tylko moje nastawienie. Postanawiam sie poprawic , korzystac z lenistwa i nie przejmowac sie bzdurami papa

    Ciku
    10 luty 2004

    #288556

    Anonim

    Re: ciazowa degrengolada

    I oto chodzi! jak sie posmiejemy to nie taki diabel straszny.
    A jak wlosa sobie nie zakrecisz codziennie to chyba swiat sie nie zawali :o)))



    #288557

    magdzik

    Re: ciazowa degrengolada

    hihi, to raczej normalne. Hormonki zaczęły szaleć, nie koniecznie licząc się z Tobą . Ja także zawsze byłam zadbana, lecz w ciąży troszke mi to przeszło, ale mąż się jeszcze nie przestraszył . Ja sobie wcześniej zakładałam, że będę sexi ciężarówką, lecz wszytko robię teraz pod swoją wygodę.
    Siły zaś wstąpią w drugim trymestrze i chyba on jest najcudowniejszy, bo jest wówczas mało objawów dokuczliwych, a rośnie brzusio i to w takich rozmiarach, iż jeszcze nie przeszkadza. Jak tylko się pojawia, zaczyna być ciąża widoczna, wszytko się zmienia w Twoim i innych podejściu!

    Pozdrawiamy,

    Magda, Rafał i Albercik (7.09.03)

    #288558

    gosiaf

    Re: ciazowa degrengolada

    jejku, jak ja bym zjadla taki polski swiezy chlebek z maslem. Taka mam ochote od poczatku ciazy a tu nici, jakies wstretne dmuchane chleby tostowe, ble. 🙁 nie dobrze, ze mi o tym przypomnialas ciku.



    #288559

    ciku

    Re: ciazowa degrengolada

    Gosiu a nie ma tak u Was zadnych polskich sklepow? U nas tez same te dmuchane i wstretne tosty ale w polskich sklepach jest taki chlebek, ze jak moi rodzice przyjechali nas odwiedzic to nic tak im nie smakowalo jak ten chleb ( nawet go chcieli brac do Polski hihi). Mowili ze teraz w Polsce do chlebow dodaja pelno jakis ulepszaczy i to juz nie ten sam chleb co 10 lat temu…

    Ciku
    10 luty 2004

    #288560

    gosiaf

    Re: ciazowa degrengolada

    Wiem o jednym sklepie w Londynie, ale to jakies gdzina drogi. Poza tym ja nie znosze Londynu jest dla mnie za wielki i za tloczny. Zawsze boli mnie glowa jak stamtad wracam. Zostaja marzenia o pysznym, chrupiacym… 🙁

    #288561

    malinka

    Re: ciazowa degrengolada

    Hej Gosia ! wyslalam Ci na priv wiadomosc , ja tez z L., wiec …. czekam na odpis !
    a chleba….tez bym zjadla, a na chlebie bialy ser, bo tu tez go nie ma i mozna sobie pomarzyc….

    malinka temp
    luty/marzec

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close