Cięcie krocza ..a co potem

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #64283

    jkasia1977

    Kochane dziewczyny i kobietki, zwracam się do Was z poważnym pytaniem bo rozeznanie wśród najbliższych koleżanek nie dało mi niestety odpowiedzi… Większość z nas podczas porodu ma przecinane krocze. Głównie tnie się w bok. Z mojego rozeznania wszystkie panie z takim cięciem stosunkowo szybko wróciły do formy. Ładnie się zrosło i nic nie czują…A jak się czują mamy z cięciem wykonanym prosto w dół tzn. w kierunku odbytu? Czytałam, że to cięcie wykonują rzadziej bo jest mniej bezpieczne -wiecie o czym mówię… Jest to dla mnie ważny temat, który przeżywam już ponad rok i brak mi juz sił wewnętrznych, żeby się z tego cały czas śmiać. Niestety trafił mi się taki właśnie szew. Ginekolog twierdzi, że jest wykonany wzorowo. Tyle że same rozumiecie zaszyć V to zrobić tam X więc cały czas czuję że jest nie tak jak było a to już minął ponad rok. Co mam z tym zrobić? Jak próbujemy z mężem to tak mnie boli że zbiera mi się tylko na łzy i żandej przyjemności z takiego sexu nie można mieć. Kiedyś już o to pytałam i jedna z koleżanek na forum twierdzi że to tylko problem suchości w pochwie bo nadal karmię piersią.. ale niestety co zrobić jeśli to nie jest ten powód tylko zbyt mocno ściągnięty przy szyciu mięsień? Bardzo prosze o odpowiedzi jak to u Was się ma i ewentualnie rady. Pozdrawiam Was ciepło. Kasia

    #817450

    dominikak

    Re: Cięcie krocza ..a co potem

    Zanm to dokładnie… 🙁 Po pierwszym porodzie tak mnie zszyli, a przy tym porodzie pękłam i pan doktor powiedział, ze spróbuje mnie naciąc ładnie i ładnie „zacerować”, zeby nie ciągło i nie bolało. w części się mu udało, ale niezupełnie, bo nadal odczuwam niewielkie ciągnięcie. Pytałam ginki, ale ona powiedziała, ze powinno za jakiś czas całkowicie ustąpić, tylko trzeba na to czasu, bo to się samo musi rozciągnąć. Wiele Ci nie pomogłam, ale wiedz,z e nie jestes sama.Pozdrawiam

    [obrazek]http://foto.onet.pl/upload/38/3/_410932_n.jpg[/obrazek]



    #817451

    jkasia1977

    Re: Cięcie krocza ..a co potem

    dziękuję Dominiko,
    teraz widzę że ten problem pojawia się raczej rzadko skoro tak mało z nas odpisało. Szkoda że taki problem wogóle się pojawia … Niestety gin powiedział mi że skóra to się może rozciągnąć ale mięsień się nie rozciąga 🙁
    Miło że nie jestem sama z czymś takim więc i Tobie życzę cierpliwości…
    Pozdrawiam

    #817452

    magducha

    Re: Cięcie krocza ..a co potem

    Kurcze, strasznie Ci wspolczuje i nie moge pojac dlaczego tak nietypowo Cie nacieli. Wiadomo, ze ciecie podluzne trudniej sie goi i jest bardziej bolesne :((((
    Byly do tego jakies wskazania? Nie mam pojecia co CI poradzic, moze jakies delikatne masaze uelastyczniajace, po kapieli troszke by pomogly?
    Trzymaj sie! Tak czy inaczej z czasem powinno byc lzej.

    Magda i Konrad (02 kwietnia 2003)

    #817453

    mlodzia

    Jestem zdziwiona…

    Tak, tak jestem waszymi wypowiedziami zdziwiona. A dlaczego? Otóż przy pierwszym porodzie miałam nacinane krocze w bok w stronę uda. O ile pamiętam ciężko się goiło, długo nie mogłam siadać. Natomiast kilka dni temu urodziłam córeczkę i ponieważ była znajoma położna p[oprosiłąm ją, aby w miarę możliwości nie nacinała mnie, i w związku z tym rzeczywiscie nie nacięła, ale popękałam i to włąśnie centralnie, w stronę odbytu. Szycie owszem bolało, natomiast jużna drugi dzień czułąm się świetnie, mogłam siadać, a na następny dzień to już biegałam po korytarzu. Śiwetnie sie goiła rana i juz kilka osób też tak mi mówiło, więc nie jest to mojeodosobnione zdanie. Nie wiem, jak to będzie z seksem, bo dopiero minął tydzień:)), ale mam nadzieję, ze wsystko będzie dobrze. Tak więc mam odmienne zdanie, jak widać. Nie jest tak źle. Pozdrawiam…

    Mama Tosi (02.09.2002r.), Amelki (05.04.2005) i Aniołka (02.09.2001)

    #817454

    kansia

    Czekamy:))

    Kiedy napiszesz więcej o swoim porodzie i o przyjściu na świat Amelki??? Jak będziesz miała chwilkę to nie zwlekaj!!
    Pozdrawiam ciepło:))

    Kansia



    #817455

    agusek22

    Re: Cięcie krocza ..a co potem

    Ja też mam problem z nacieciem a raczej popekaniem. Minął rok po porodzie a mnie nadal boli, lekarz mówi ze wszystko super zagojone… i dlaczego boli??

    Aga i Martynka 18.12.2003

    #817456

    porky

    Re: Cięcie krocza ..a co potem

    Mojej koleżance uszkodzili nerwy przy zszywaniu… 🙁 Może to jest przyczyną bólu i u Ciebie.

    Juleczka (Puchatek) 12.12.04

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close