Ciężarna chrzestna

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 89)
  • Autor
    Wpisy
  • #93189

    aggi

    Czy wierzycie w ten przesąd ,ze kobieta w ciązy nie powinna byc chrzestną?Bo niby jedno z dzieci będzie nieszczęśliwe czy jakoś tak.
    Ja mam zostac za 2 tyg. chrzestną (zresztą po raz 4 :D) i raczej nie mam z tym problemu , ze jestem w ciąży i nią zostanę.Ale niestety bardzo wiele osób dookoła ma.Przed chwilą była u mnie 80 letnia ciotka i dostało mi się po głowie za to.Na dodatek powiedziała, takie zdanie , przez ktore teraz nie umiem o niczym innym mysleć ” ,że lepiej byc ostrożnym ,zeby potem jakby sie nie daj Boże coś stało ,to żeby nie miec do siebie żalu ,że to przez to „.
    Wiem to głupie i tez tak nie myslę, ale jednak miekka jestem skoro teraz ciągle chodzi mi to po głowie.
    Wybijcie mi to dobra ?;)
    A moze nie powinnam?Zamotany
    eeech nie nie moge przecież odmówić- zwłaszcza w tej sytuacji.( Razem z mamą mojego przyszłego chrzesniaka byłysmy w ciąży, ja miałam rodzić 3 tygodnie po niej…planowałyśmy …obmyślałysmy jak to będzie…Ja straciłam swoje dziecie , on ma tereaz styczniowego Kubusia- i chce bym została jego chrzestną-” bym też miała swoje styczniowe dzieciątko tu na ziemi”- no i jak tu odmówić?)

    A Wy jak do tego podchodzicie?

    #1813357

    helenb

    mialam ja taka sytuacje,
    nie znalam przesadu i ucieszylam sie z tego, ze bede chrzestna, ale gdy sie dowiedziala moja rodzina:(
    znali niestety ten przesad
    nie mialam za bardzo wyjscia, odmowilam:(



    #1813358

    Anonim

    Zamieszczone przez aggi
    Czy wierzycie w ten przesąd ,ze kobieta w ciązy nie powinna byc chrzestną?Bo niby jedno z dzieci będzie nieszczęśliwe czy jakoś tak.
    Ja mam zostac za 2 tyg. chrzestną (zresztą po raz 4 :D) i raczej nie mam z tym problemu , ze jestem w ciąży i nią zostanę.Ale niestety bardzo wiele osób dookoła ma.Przed chwilą była u mnie 80 letnia ciotka i dostało mi się po głowie za to.Na dodatek powiedziała, takie zdanie , przez ktore teraz nie umiem o niczym innym mysleć ” ,że lepiej byc ostrożnym ,zeby potem jakby sie nie daj Boże coś stało ,to żeby nie miec do siebie żalu ,że to przez to „.
    Wiem to głupie i tez tak nie myslę, ale jednak miekka jestem skoro teraz ciągle chodzi mi to po głowie.
    Wybijcie mi to dobra ?;)
    A moze nie powinnam?Zamotany
    eeech nie nie moge przecież odmówić- zwłaszcza w tej sytuacji.( Razem z mamą mojego przyszłego chrzesniaka byłysmy w ciąży, ja miałam rodzić 3 tygodnie po niej…planowałyśmy …obmyślałysmy jak to będzie…Ja straciłam swoje dziecie , on ma tereaz styczniowego Kubusia- i chce bym została jego chrzestną-” bym też miała swoje styczniowe dzieciątko tu na ziemi”- no i jak tu odmówić?)

    A Wy jak do tego podchodzicie?

    dzięki aggi 😀
    byłam w 4 miesiącu jak zostałam matką chrzestną
    nikt mi o takim przesądzie nie mówił, chyba na szczęście, bo to moja ukochana siostrzenica i miałabym wielkie dylematy. Bo ja niby nie wierzę, ale jak piszesz… pewnie bym się zastanawiała.
    Nie wiem co Ci doradzić?

    #1813359

    aggi

    Zamieszczone przez daga28
    dzięki aggi 😀
    byłam w 4 miesiącu jak zostałam matką chrzestną
    nikt mi o takim przesądzie nie mówił, chyba na szczęście, bo to moja ukochana siostrzenica i miałabym wielkie dylematy. Bo ja niby nie wierzę, ale jak piszesz… pewnie bym się zastanawiała.
    Nie wiem co Ci doradzić?

    tzn. ja nie odmówię- nie ma szans, ale za bardzo znam siebie i kurde …..czy mi sie to po nocach snic nie bedzie ?Zamotany

    #1813360

    kruszyna

    aga, bylam w takiej sytuacji.
    to mial byc moj pierwszy chrześniak, dowiedzialam sie o tym w dniu gdy dowiedziałam sie o ciazy z jaśkiem.
    i odmówilam choc źle mi z tym bylo. Odmówilam sama bez nacisku ze strony rodziny.
    w ten przesąd wierzę i stwierdziłam ze gdyby którekolwiek z dzieci mialo jakies problemy zdrowotne do końca zycia zastanawialabym sie czy moze mam cos z tym wspólnego.
    Moze to głupie, bo inne przesądy mnie nie obchodza.
    Ale ten jeden tak.

    Widac zostałam zrozumiana bo drugi raz zostałam poproszona przez tą samą osobę jesienią, kolejne dzieciatko urodzila. Umówilam sie ze zaczeka aż urodzę. No i stracilam tą ciąze. Tak wiec bedę chrzestną małego kubusia.

    #1813361

    Anonim

    poprosiłabym ją by przęłozyła chrzciny, jesli faktycznie wybrała Cię na mamę chrzestną…
    moja chrzestna też nie wierzyła w te przesądy, smiała się wszystkim ją przestrzegającym w twarz i postanowiła mnie podac do chrztu…
    jak zaczela w 6-7 miesiącu krwawic, to już jej nie było do smiechu i mówiła do mojej mamy, że trzeba było jej mnie nie podawać do chrztu – w takich sytuacjach człowiek chcąc nie chcąc wiąże takie sytuacje i sie obwinia…
    ile to ma naprawdę ze sobą związku …. – nie wiem, ale opisałam autentyczną sytuacje u mnie w rodzinie…
    moja mama potem tez wyrzucała sobie, że nie poczekala z moimi chrzcinami…



    #1813362

    aggi

    Kruszynko – toś mnie pocieszyła 🙁

    ech chyba nie potrzebnie zaczełam ten wątek…..bo ja juz nie moge tego zmienic….wszystko zaplanowane – bo chrzest jest razem ze slubem rodziców…

    #1813363

    Anonim

    moja siostra odmówiła mi z ciężkim sercem, ale rozumiem ją…gdyby cokolwiek stało się z jej małym to ja miałabym wyrzuty sumienia
    jeśli jest taka opcja to niech poczekają

    #1813364

    kruszyna

    Zamieszczone przez aggi
    Kruszynko – toś mnie pocieszyła 🙁

    ech chyba nie potrzebnie zaczełam ten wątek…..

    nie chciałam tak.
    nie wiąze poronienia z tym
    ale wiem ze gdybym sie zgodzila to wiązalabym

    Jezeli moze zaczekac z chrzcinami niech zaczeka.
    U nas kubuś mial byc chrzczony wiosną, ale narazie to się odwleka. Gdybym nie stracila dzieciątka zdązylabym i urodzić i być chrzestną

    przepraszam, nie chcialam sie straszyć

    #1813365

    aggi

    a ja myslałam ,ze wiekszośc bedzie ,ze nie wierzy w te bajkę i wybije mi z glowy to dziwne rozmyslanie….

    hmmmhmmmhmmm



    #1813366

    kruszyna

    Zamieszczone przez aggi
    a ja myslałam ,ze wiekszośc bedzie ,ze nie wierzy w te bajkę i wybije mi z glowy to dziwne rozmyslanie….

    hmmmhmmmhmmm

    wiesz tez tak myślałam
    i bylam pewna ze jako jedna z nielicznych swoim głosem bede innego zdania

    poza tym kiedys byl podobny wątek

    #1813367

    anek79

    Zamieszczone przez aggi
    Kruszynko – toś mnie pocieszyła 🙁

    ech chyba nie potrzebnie zaczełam ten wątek…..bo ja juz nie moge tego zmienic….wszystko zaplanowane – bo chrzest jest razem ze slubem rodziców…

    Popros o inny termin chrztu…jak bylam w ciazy zostalam poproszona, abym zostala matka chrzestna i rodzice dzieciatka byli na tyle wyrozumiali, ze czekali 6 m-cy az urodze Antoska. Dodam, ze ksiadz z ich parafii jest za tym, aby szybko chrzcic dzieci, ale gdy dowiedzial sie, ze matka chrzestna jest w ciazy kazal przelorzyc chrzest i czekac do rozwiazania.
    Wiem…nie pomoglam Ci, ale pisze szczerze co ja bym zrobila.



    #1813368

    bib

    Ja osobiscie nie wierze w takie przesady. Co prawda znam ten przesad, ale sie do niego bym nie zastosowala, jesli bylabym w takiej sytuacji. A jesli juz zdecydujesz sie to to w kosciele po prostu nie bierz dzieciatka na rece, bo to jednak jest pewne obciazenie dla kobiety ciezarnej.
    A nawet jesli cos zlego sie dzieje z dziecieciem to nie sadze, ze przez to ze zostajesz chrzestna, tylko przez zdolnosc ludzka do zwalania zlego na jakies wydarzenie.

    #1813369

    Anonim

    sorry,ale skoro jestescie katolikami to chyba to powinno wystraczyc by nie wierzyc w bajki, lancuszki i czarne koty???

    #1813370

    Anonim

    Zamieszczone przez nelly21
    sorry,ale skoro jestescie katolikami to chyba to powinno wystraczyc by nie wierzyc w bajki, lancuszki i czarne koty???

    no jak widac na załaczonym obrazku – i tak i nie…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 89)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close