Cinco de Mayo!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #101426

    kantalupa

    Cinco de Mayo to meksykanskie swieto niepodleglosci, przypada 5.maja
    ale jako nieugieta miosniczka kuchni tego cudnego kraju, urzadzam cinco de mayo mniej wiecej co 4 tygodnie

    dla zainteresowanych, wrzucam moje ulubione przepisy (mam je przed nosem, bo w piatek u nas znowu cinco de mayo;))

    chili (con carne)
    3 duze cebule krajam w nastepujacy sposob: jedna wrzucam do malaksera i rozdrabniam prawie na miazge; jedna siekam na drobne kawalki, jedna na calkiem spore
    wrzucam do duzego garnka z grubym dnem i dusze na oleju
    dodaje do tego drobno posiekany czosnek (3-4 zabki)
    jak sie wszystko dusi, zasjmuje sie miesem
    zazwyczaj kupuje dobre pol kilo, moze wiecej wolowiny i tyle samo wieprzowiny (mozna ograniczyc sie tylko do wolowiny, mnie lepiej smakuje miesznka)
    i postepuje z miesem tak sama jak z cebula – siekam na trzy rozne rozmiary (najdrobniejszy to po prostu mieso mielone)
    wrzucam do garnka i troszke podnosze temperature w garnku, zeby mieso zalapalo
    tymczasem krajam kilka dojrzalych pomidorow na kawalki (mozna uzyc puszkowanych) i usuwam wszystkie elementy, ktore sie nie rozpadna w trakcie gotowania
    i do garnka

    teraz przyprawy:
    podstawowa wersja mowi o soli, pieprzu i duzej ilosci mielonego kminku
    co daje sie dalej, zalezy juz od upodoban
    ja siekam drobno dwie, moze trzy papryczki chili (lubie intensywne smaki;))
    sypie spora ilosc czerwonej slodkiej papryki (bardziej dla koloru)
    ze dwa ziarnka ziela angielskiego i dwa tarte gozdziki

    i zostawiam wszystko samo sobie na malenkim ogniu na dluugie dwie, moze nawet trzy godziny

    przygotowuja sobie tymczasem puszke czerwonej fasolki (moze nawet ze dwie) i zostawiam do odsaczenia

    tymczasem zajmuje sie przygotowaniem guacamole i jakiejs prostej salsy jako przystawki

    guacamole zrobic prosto:
    dwa dojrzale avokado miazdzymy widelcem, ale nie tak do konca od serca, moze byc ciut grudkowate
    siekam bardzo drobno polowkej malej czerwonej cebuli (albo kilka dymek czy francuskich)
    krajam dojrzalego pomidora na drobne kosteczki
    wszystko razem mieszam widelcem
    dodaje sok z polowy limonki (mozna dac wiecej, jesli bedzie tego kwasno-fgorzkiego elementu w smako brakowalo)
    drobno siekany zabek czosnku
    przyprawiam sola, pieprzem, mielonym kminkiem
    dorzucam lyzke, moze dwie kwasnej gestej smietany albo naturalnego jogurtu i garsc posiekanej drobno natki kolendry (cilantro)

    i do lodowki, niech troche sie schlodzi

    i przechodze do robienia prostej salsy

    2, 3 papryczki jalapenos,
    puszka pomidorow, zabek czosnku i troche soli, troche oliwy z oliwek, troche suchego oregano – wszystko wrzucam do malaksera i ucieram (nie musi wyjsc z tego gladka masa)
    do tego dodaje drobno posiekana cebule (albo, jesli mam czas, cebule w wiekszych kawalkach, ale uduszona w oliwie) i garsc cilantro

    jesli mam czas, robie jeszcze salse z fasoli (najlepiej black bean ale red kidney tez moze byc)
    2 puszki fasoli odsaczyc
    dwie, trzy zielone cebulki razem ze szczypiorem (ale nie calym, bo te koncowki czesto sa juz za bardzo przywiedle) siekam na drobne kawaleczki
    jeden pomidor w malych kawaleczkach, mozna dodac siekane na drobno kilka rzodkiewek (ale niekonieczne)
    sok wycisniety z poltorej limonki, sol i pieprz do smaku mieszam razem w sporawej misce
    wstawiam dop lodowki na troche a przed samym podaniem puszczam kleksa z kwasnej smietany i posypuje od serca cilantro

    i wracam do mojego chili – jesli jest zbyt suche (a nie powinno dzieki pomidorom), dolewam dorobine wody
    mieso powinno rozplywac sie na drobne kawaleczki tworzac taki wrecz jednolity sos, gesty i prawie kremowy
    pod koniec gotowania wrzucam czerwona fasole

    i tyle

    c.d.n.

    #2935176

    chilli

    ja do chili con carne lubie wrzucic papyke czerwona i pieczarki jak mam – jak nie mam to jade dokladnie tak samo

    gestsza wersje pakuje w tortille wysypane żołtym serem i jest burritos 😉



    #2935177

    kantalupa

    teraz ciag dalszy, czyli co laduje na stole:

    zaczynam od sals i guacamole w malych miseczkach i tortilla chips w duzych – kazdy sobie tak siada i zajada

    na stole zawsze laduje tez kwasna smietana i posiekane cilantro (bo rozne gusta ludzie maja)

    chili podaje w miseczkach, polecam kleksa smietany na wierzch, niektorzy lubia kleksa z guacamole
    dobrze pojada sie chipsami (najlepsze oczywiscie kukurydziane trojkaty, z sama sola, te z dodatkami niespecjalne sa)

    przygotowuje tez wersje dla milosnikow pikantnych potraw – dodatkowo na oliwie dusze drobno siekane jalapenos, zeby sobie kazdy dolozyl tyle, ile sobie zyczy

    pies drapal kalorie:)
    dla cinco de mayo porzuce nawet najefyktywniejsza diete!

    (dorzuce jeszcze moj przepis na enchiladas pozniej)

    #2935178

    kantalupa

    Zamieszczone przez szpilki
    ja do chili con carne lubie wrzucic papyke czerwona i pieczarki jak mam – jak nie mam to jade dokladnie tak samo

    gestsza wersje pakuje w tortille wysypane żołtym serem i jest burritos 😉

    mozna u ciebie kupic kukurydziane tortille?
    ja sie musze zawsze nagimnastykowac, zeby je znalezc

    #2935179

    chilli

    Zamieszczone przez kantalupa
    mozna u ciebie kupic kukurydziane tortille?
    ja sie musze zawsze nagimnastykowac, zeby je znalezc

    oczywiscie ze sie trzeba nachodzic – najczesciej sa kukurydziano-pszenne albo pszenne
    chyba w koncu sprobuje zrobic w domowym zaciszu – maka kukurydziana jest dostepna bez problemu :Hmmm…:

    #2935180

    chilli

    Zamieszczone przez kantalupa

    pies drapal kalorie:)
    dla cinco de mayo porzuce nawet najefyktywniejsza diete!

    ja tez :Wstyd::Wstyd:



    #2935181

    miamia

    hehe ja też uwielbiam Cinco de Mayo 🙂 i wogóle kuchnie środkowo i południowo amerykańską, u nas też mniej więcej raz w tygodniu (czasem częściej) obchodzimy takie święto 🙂
    wszelkie tacos, nachos, tortillas nadziewane: burritos, fajitas, enchiladas; chili con carne, guacamole, avocado faszerowane krewetkami, fricase, chuno (sama produkuje), chorizos itd itd -uwielbiam i dzieciaki też

    #2935182

    ladybug

    Uwielbiam Chilli con Carne!!!!
    Ale nigdy nie robilam sama od podstaw, kupuje sos w sloiku + mieso lub saszetke przypraw+mieso+cebula+fasola.

    Smaka mi narobilas, jutro robie!!!

    #2935183

    Anonim

    Zamieszczone przez kantalupa
    Cinco de Mayo to meksykanskie swieto niepodleglosci, przypada 5.maja
    ale jako nieugieta miosniczka kuchni tego cudnego kraju, urzadzam cinco de mayo mniej wiecej co 4 tygodnie

    dla zainteresowanych, wrzucam moje ulubione przepisy (mam je przed nosem, bo w piatek u nas znowu cinco de mayo;))

    chili (con carne)
    3 duze cebule krajam w nastepujacy sposob: jedna wrzucam do malaksera i rozdrabniam prawie na miazge; jedna siekam na drobne kawalki, jedna na calkiem spore
    wrzucam do duzego garnka z grubym dnem i dusze na oleju
    dodaje do tego drobno posiekany czosnek (3-4 zabki)
    jak sie wszystko dusi, zasjmuje sie miesem
    zazwyczaj kupuje dobre pol kilo, moze wiecej wolowiny i tyle samo wieprzowiny (mozna ograniczyc sie tylko do wolowiny, mnie lepiej smakuje miesznka)
    i postepuje z miesem tak sama jak z cebula – siekam na trzy rozne rozmiary (najdrobniejszy to po prostu mieso mielone)
    wrzucam do garnka i troszke podnosze temperature w garnku, zeby mieso zalapalo
    tymczasem krajam kilka dojrzalych pomidorow na kawalki (mozna uzyc puszkowanych) i usuwam wszystkie elementy, ktore sie nie rozpadna w trakcie gotowania
    i do garnka

    teraz przyprawy:
    podstawowa wersja mowi o soli, pieprzu i duzej ilosci mielonego kminku
    co daje sie dalej, zalezy juz od upodoban
    ja siekam drobno dwie, moze trzy papryczki chili (lubie intensywne smaki;))
    sypie spora ilosc czerwonej slodkiej papryki (bardziej dla koloru)
    ze dwa ziarnka ziela angielskiego i dwa tarte gozdziki

    i zostawiam wszystko samo sobie na malenkim ogniu na dluugie dwie, moze nawet trzy godziny

    przygotowuja sobie tymczasem puszke czerwonej fasolki (moze nawet ze dwie) i zostawiam do odsaczenia

    tymczasem zajmuje sie przygotowaniem guacamole i jakiejs prostej salsy jako przystawki

    guacamole zrobic prosto:
    dwa dojrzale avokado miazdzymy widelcem, ale nie tak do konca od serca, moze byc ciut grudkowate
    siekam bardzo drobno polowkej malej czerwonej cebuli (albo kilka dymek czy francuskich)
    krajam dojrzalego pomidora na drobne kosteczki
    wszystko razem mieszam widelcem
    dodaje sok z polowy limonki (mozna dac wiecej, jesli bedzie tego kwasno-fgorzkiego elementu w smako brakowalo)
    drobno siekany zabek czosnku
    przyprawiam sola, pieprzem, mielonym kminkiem
    dorzucam lyzke, moze dwie kwasnej gestej smietany albo naturalnego jogurtu i garsc posiekanej drobno natki kolendry (cilantro)

    i do lodowki, niech troche sie schlodzi

    i przechodze do robienia prostej salsy

    2, 3 papryczki jalapenos,
    puszka pomidorow, zabek czosnku i troche soli, troche oliwy z oliwek, troche suchego oregano – wszystko wrzucam do malaksera i ucieram (nie musi wyjsc z tego gladka masa)
    do tego dodaje drobno posiekana cebule (albo, jesli mam czas, cebule w wiekszych kawalkach, ale uduszona w oliwie) i garsc cilantro

    jesli mam czas, robie jeszcze salse z fasoli (najlepiej black bean ale red kidney tez moze byc)
    2 puszki fasoli odsaczyc
    dwie, trzy zielone cebulki razem ze szczypiorem (ale nie calym, bo te koncowki czesto sa juz za bardzo przywiedle) siekam na drobne kawaleczki
    jeden pomidor w malych kawaleczkach, mozna dodac siekane na drobno kilka rzodkiewek (ale niekonieczne)
    sok wycisniety z poltorej limonki, sol i pieprz do smaku mieszam razem w sporawej misce
    wstawiam dop lodowki na troche a przed samym podaniem puszczam kleksa z kwasnej smietany i posypuje od serca cilantro

    i wracam do mojego chili – jesli jest zbyt suche (a nie powinno dzieki pomidorom), dolewam dorobine wody
    mieso powinno rozplywac sie na drobne kawaleczki tworzac taki wrecz jednolity sos, gesty i prawie kremowy
    pod koniec gotowania wrzucam czerwona fasole

    i tyle

    c.d.n.

    jak tylko zacznę jeść jadę do meksykańskiej knajpy :Fiu fiu:
    przez Ciebie :Hyhy:

    #2935184

    ahimsa

    Zamieszczone przez EwkaM
    jak tylko zacznę jeść jadę do meksykańskiej knajpy :Fiu fiu:
    przez Ciebie :Hyhy:

    :Śmiech::Śmiech::Śmiech:
    Samemu, samemu prosze robic!



    #2935185

    ladybug

    Jednak nie zrobilam, nie miaalm mielonego i nie chcialo mi sie do rzeznika isc.
    Zrobilam cycyki kurze w Jamaican Jerk i zawinelismy je w tortille

    #2935186

    Anonim

    Zamieszczone przez ahimsa
    :Śmiech::Śmiech::Śmiech:
    Samemu, samemu prosze robic!

    no chyba mnie nie podejrzewasz ?
    😉



    #2935187

    kantalupa

    dorzucam sos mole
    jeden z najdziwniejszych sosw jakie w zyciu jadlam

    potrzeba nastepujachych produktow

    1 lyzka oleju z orzechow (najlepiej z peanutow, ale moze byc tez zwykly olej wymieszany z kilkoma kroplami oleju sezamowego – uwaga na sezamowy, ma bardzo intensywny smak!)
    cztery, moze piec kurzych udek
    szklanka bulionu kurzego
    2/3 szklanki soku pomaranczowego
    1 spora cebula drobno posiekana
    garsc migdalow w platkach (warto nawet te platki polamac na mniejsze kawaleczki)
    2 zabki czosnku posiekanych na kawaleczki
    dobra lyzeczka ziarenek kminku
    dobra lyzeczka ziarenek kolendry
    garsc suszonych papryczek chili (pokruszonych na drobne kawalki) – w zaleznosci od upodoban, mozna dodac mniej lub wiecej, najlepsze sa chipotle
    garsc rodzynek
    mozna dodac skorke pomaranczowa w drobnych paseczkach
    odrobine suszonego oregano
    tabliczka meksykanskiej czekolady (mozna kupic w tabliczkach, nie wyglada jak czekolada, raczej jak takie granulki kakao z granulkami cukru trzymajace sie razem do kupy)
    jesli mozna znalezc, to garsc posiekanej natki kolendry
    tortille kukurydziane (podgrzane przed podaniem)

    kurze udka natrzec sola i pieprzem i usmazyc w sporym garnku na goracym oleju ok. 3-4 minuty z kazdej strony; usmazone kawalki przelozyc do duzej miski
    do pozostalosci w garnku dodac bulion i sok pomaranczowy, doprowadzic do wrzenia, zredukowac temperature, wlozyc na powrot kurze udka i tak niech sie stopniowo powoli gotuje pod rzykryciem na niewielkim ogniu ok. 25-30 minut (az mieso zmieknie)

    tymczasem na patelni do sosu (musi miec dosc grube dno i byc calkiem wysoka)udusic cebule az bedzie miekka, dodac do tego migdaly, czosnek, kminek i kolendre; dusic wszystko przez kilka minut, dodac papryczki i mieszajac dusic przez kolejne 2-3 minuty

    kurze udka wyciagnac z garnka i odlozyc do miski,
    miksture, w ktorej siedzial kurczak przelac na patelnie z cebula i papryczkami
    dodac rodzynki, skorki pomaranczowe i oregano, zmniejszyc ogien, nakryc i dusic az papryczki zmiekna, ok. 20-25 minut
    zdjac patelnie z ognia i wrzucic pokruszona czekolade i czekac az sie sama rozplynie
    cala miksture przepuscic przez blender w malych ilosciach
    polac tym kurze udka
    mozna dodac soli i pieprzu do smaku

    podawac posypane natka kolendry

    przepis dostalam od mojej wlasnej tesciowej
    zrobilam dwa razy – czasochlonne, ale danie pokazowe
    oczywiscie trzeba lubic udziwnione smaki

    no i nie byc na diecie:)

    #2935188

    dna

    Zamieszczone przez kantalupa

    (dorzuce jeszcze moj przepis na enchiladas pozniej)

    to ja poprosze ten przepis na enchiladas:)

    #2935189

    goooosia

    Zamieszczone przez DNA
    to ja poprosze ten przepis na enchiladas:)

    ja tez pieknie prosze:)
    ze ja tego watku wczesniej nie widzialam…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close