Ciołek jestem – jak to odplamić?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #109053

    qr-chuck

    Więc tak: kupiłam sobie wczoraj sukienkę. Sukienka była mocno przeceniona, bo miała kreskę z markera w okolicach pachy (ewidentnie komuś w sklepie się machnęło). Stwierdziłam, że dla mnie to bułka z masłem, zmyję zmywaczem do paznokci, a kiecka była jedyna w moim rozmiarze (dwa tygodnie temu bezskutecznie szukałam czegoś takiego na wesele, więc jak ją zobaczyłam to już nie puściłam)

    No i zmyłam… Tyle że nie chciało mi się ruszyć d… po przezroczysty zmywacz i potarłam pomarańczowym. Zaczęło schodzić. Więc żeby się nie męczyć namoczyłam kawałek sukienki na dłużej.

    Kreski z markera nie ma, ale jest pomarańczowa plama na pół cycka.

    Potraktowałam plamę nierozcieńczonym Ache i wyprałam sukienkę na programie 2,5 h w 60 stopniach.

    Plama może trochę zblakła, ale jest :(.

    Macie jakiś pomysł co dalej?

    Sukienka jest 2 warstwowa: podszewka w kolorze bardzo brudnego różu, a na to beżowa koronka.
    Na razie mam pomysł, żeby ją wymoczyć w mocnej herbacie – może zbrązowieje i nie będzie plamy widać?
    Albo wogóle ufarbować – ale gdzie się teraz kupuje farby do tkanin :Hmmm…:?
    Ale może da się jakoś oryginalny kolor zachować :Hmmm…:?

    Edytuję: jeszcze przed Ache próbowałam szarym mydłem doprać – NIC nie dało 🙁

    #4701998

    solaris

    Nie pomogę Ci, ale roboty to sobie narobiłaś!



    #4701999

    koleta

    A co masz na metce podane?

    U mnie bardziej sprawdza się vanish w płynie ( leje na plamę- czekam, aż się odmoczy z 1-2h)w rękach przepieram plamę, a później do pralki i jeszcze raz zalewam na plamę. ( tak robię przy uciążliwych i starych plamach) Bo z reguły wystarczyże naleję na plamę vanisha i siup do pralki

    #4702000

    yoko

    NIGDY NIE PIERZESZ jak odplamiasz w temp pow.40stopni.
    utrwaliłaś plamę:(
    coż?
    spróbuj jeszcze mieszanki ocet+ cytryna+soda oczyszczona…
    jak nie to, to ja nie wiem co:(

    #4702001

    ds

    O kurcze.. a jakies babcine sposoby ?

    #4702002

    qr-chuck

    Zamieszczone przez bruni
    NIGDY NIE PIERZESZ jak odplamiasz w temp pow.40stopni.
    utrwaliłaś plamę:(

    Mówisz? Nie wiedziałam…
    A ja zawsze moczę w ache, płukam w zimnej wodzie, a potem piorę – właśnie najczęściej w 50-60 stopniach. Tak żeby „doprać”.
    To muszę zmienić „procedurę”…

    Ten ocet z cytryną i sodą brzmi groźnie – dzięki, wypróbuję 🙂



    #4702003

    qr-chuck

    Zamieszczone przez koleta
    A co masz na metce podane?

    U mnie bardziej sprawdza się vanish w płynie ( leje na plamę- czekam, aż się odmoczy z 1-2h)w rękach przepieram plamę, a później do pralki i jeszcze raz zalewam na plamę. ( tak robię przy uciążliwych i starych plamach) Bo z reguły wystarczyże naleję na plamę vanisha i siup do pralki

    Ja vanisha nie lubiłam, bo jakoś mi się nie sprawdzał…
    Tyle że nigdy nie próbowałam 1-2 h trzymać, tylko jak z Ache – 5-15 minut i płukałam…
    Może faktycznie trzeba dłużej.

    Na metce to mam, żeby prać ręcznie – ja takie metki ignoruję :Fiu fiu:

    #4702004

    yoko

    nawet ocet możesz sobie darować, soda i cytryna! no ale czymś trzeba rozcieńczyć.., może wodą, żeby nie capiło.

    #4702005

    alice82

    spróbuj ariel odplamiacz prosfessional jest w płynie lub sprayu

    #4702006

    dziewiatka

    ja Ci poradzę….

    kup sobie nową sukienkę 😉

    A ta będzie na co dzień 🙂



    #4702007

    jaewa

    dostałam od kuzynki kilka dni temu taki odplamiacz ariel:
    twierdzi, że rewelacja, ale jeszcze nie wypróbowałam.

    #4702008

    qr-chuck

    Zamieszczone przez dziewiątka
    ja Ci poradzę….

    kup sobie nową sukienkę 😉

    A ta będzie na co dzień 🙂

    I tak miała być na co dzień…
    Tyle że z taką plamą to i na co dzień odpada :(…



    #4702009

    qr-chuck

    Dziewczyny, zdaję raport (wczoraj pracowałam z domu więc miałam trochę czasu się pomęczyć ;)):

    – wypróbowałam sodę + cytrynę – chyba nic nie drgnęło
    – parę razy zalałam wodą utlenioną
    – moczyłam pół dnia w ache
    – kilka razy spsikałam odplamiaczem amwaya do kołnierzyków (pisało, że plamy z kosmetyków też usuwa)
    – namoczyłam w wybielaczu amwaya (na szklankę wody dałam tyle odplamiacza co na 5l)
    – w „międzyczasie” prałam kilka razy w szarym mydle – koronka już mi w tym miejscu się zaczyna rozciągać 🙁

    Plama zbladła, ale jest.
    Teraz pomysł mam taki, że przed następnym białym praniem (chwilowo nie mam co prać) znowy popsikam amwayem do kołnierzyków, bo chyba najlepiej działał z wszystkich powyższych i nastawię pranie 2 fazowe…
    I będę tak robić aż sukienka się rozpadnie albo plama zniknie :).

    Chyba że znowu popracuję z domu i wypróbuję inne odplamiacze 😉

    #4702010

    dziewiatka

    Zamieszczone przez kurczak
    I tak miała być na co dzień…
    Tyle że z taką plamą to i na co dzień odpada :(…

    w pasmanterii są takie przyklejanki przyprasowanki 😀

    Wybierz sobie motyw z wróżką, czy misiem i hejah! 😉

    #4702011

    qr-chuck

    Zamieszczone przez dziewiątka
    w pasmanterii są takie przyklejanki przyprasowanki 😀

    Wybierz sobie motyw z wróżką, czy misiem i hejah! 😉

    Na koronkę nie chyci… (Już o tym myślałam – a co ;))

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close