cipka płonie!!!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 37)
  • Autor
    Wpisy
  • #40163

    julia

    Myślę, że znajdą się wśród nas osoby które mi nie uwierzą
    Sama do końca nie pojmuję jak to się stało, że stałam nago pod prysznicem wrzeszcząc do męża:
    – POMOCY! BŁAGAM CIĘ – ZRÓB COŚ PIECZE MNIE!!!!!
    Mąż spokojnie wszedł i zapytał co się stało, a ja przestępując z nogi na nogę pokazywałam mu palcem
    – coś mi się stało, piecze mnie, bardzo bardzo
    zrób coś
    mąż myślał, że to jakieś żarty
    a ja potarłam sobie oczy z których leciały mi łzy (wiecie panikara jestem) i zaczęłam wrzeszczeć
    – teraz oczy!!! Pieką mnie oczy, coś mnie zaatakowało, czy coś po mnie chodzi???
    – Powiedz prawdę, może to dioksyny z tej ryby (czytałam politykę i przeraziłam się że jemy tyle łososia) albo jakaś trucizna….
    – I wtedy zdałam sobie sprawę co to!

    Czuszka

    Robiłam szybki gulasz węgierski. Wrzuciłam do gara mięso, cebulę, pomidory i tę cholerną papryczkę-czuszkę – drobno posiekaną.
    W pędzie nie umyłam rąk i popędziłam pod prysznic.

    Mąż mył mnie jak niemowlaka i śmiał się drań za mnie. Teraz też się śmieje.

    Poza tym Ignaśko jest chore. Ma infekcje wirusową i jak każde chłopisko żali się strasznie.
    Wypompował mnie. Byliśmy u lekarza, w aptece, potem wisiał na mnie do wieczora. A jak poszedł spać to wzięłam się za to cholerne gotowanie.

    A wczoraj od rana Ignaśko cały dzień nic nie jadło ani nie piło. Zrobiło 14 luźnych kup!!!! Martwiłam się. W pewnym momencie patrzę a on ma w buzi coś wielkiego, obślizgłego i czarnego. Moja pierwsza myśl: skrzep krwi mu się oderwał od chorego narządu wewnętrznego i zwymiotował go. Trzęsąc się wydarłam mu to z buzi. Obejrzałam, obwąchałam i ustaliłam że to śliwka suszona.
    W wyniku przeprowadzonego śledztwa odkryłam, że poprzedniego dnia, gdy wróciłam ze sklepu i dosłownie na moment zostawiłam zakupy w przedpokoju i wskoczyłam do WC, on wszystko powyciągał i rozwłóczył po domu. Ja to oczywiście szybko posprzątałam ale nie zauważyłam braku paczki śliwek 200gr.
    Ukrył ją sobie w koszu z zabawkami i podżerał przez cały dzień. Jak to małe wiedziało, że jak mi pokaże to mu zabiorę. Pojęcie ludzkie przechodzi.
    Zjem te ostatnie 2 śliwki i idę spać bo konam….
    I jeszcze mnie piecze
    Może mąż coś zaradzi
    pomasuje czy coś


    http://www.dietacambridge.biz

    #525920

    callipso

    Re: cipka płonie!!!

    ahahahhhhhhahaaaaaaaaa Tołdi kocham Cię za Twoje teksty- powaznie

    Ola i Igorek 25.03.2003



    #525921

    klucha

    Re: cipka płonie!!!

    nie powiem tytuł postu mnie zaintrygował a tu tylko papryczka, hihi
    Ty zafundowałaś sobie niezłą dezynfekcję
    Ignaśko oczyszczanie organizmu :)) chyba pójdę w jego ślady
    może nie powinnam ale uśmiałam się do łez

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #525922

    kleeo

    Re: cipka płonie!!!

    powinnas felietony pisac do jakiejs gazety :))


    kleeo i Natalia (18m) gg 4443668

    #525923

    emalka

    Re: cipka płonie!!!

    aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaahhhhhhhhhhhhhhhaaaa
    matko
    konam
    konam
    ratunku!!!
    UWIELBIAM CIE!!!!!!!
    pozdrawiamy
    emalka i Zuzka, ur.21.04.03

    #525924

    teo

    Re: cipka płonie!!!

    hihihi
    toldi
    ty mnie kiedyś o zawal serca ze smiechu doprowadzisz….

    jak czytałam początek to pomyślałam że piszesz o tym co i mnie spotkalo…czyli grzybicy pochwy:-(
    a tu prosze:-)

    to niech mąż super pomasuje

    a ignaś niech już nie zajada sliwek suszonych bo się całkiem pokupka…a ty bedziesz myślała że to wirus jakiś
    a dziecko po prostu sobie kurację oczyszczajaca zrobiło:-))

    ILONA I KUBEK(21.02.02)



    #525925

    japanka

    Re: cipka płonie!!!

    ale się uśmiałam hi hi hi :-)))))))) mąż z pewnością znajdzie lekarstwo 😉

    Ania mama 27 miesięcznego Michałka

    #525926

    ellenka25

    Re: cipka płonie!!!

    nieciekawych przeżyć współczuję…
    ale popieram pisania przez Ciebie nie wiem ksiażki/felietonów…
    Ciebie się lepiej czyta niz Grocholę
    pozdrawiam

    Ola z Natalią- 2czerwca2003

    #525927

    dronka

    Re: cipka płonie!!!

    Ha, ha, ha, ha, ha!!!!
    Zajezyscie piszesz!!!!!!!!!!!
    Pisz czesciej!

    Iwona i Karolinka (01.26.02)

    #525928

    izab

    Re: cipka płonie!!!

    Słuchaj, mam podły dzień, ale sie obśmiałam, dobrze, że jesteś…


    Iza i Julka – ROCZEK!!!



    #525929

    Anonim

    Re: cipka płonie!!!

    oj, żeby z tego masowania drugi słonecznik nie wyszedł

    [i]Ewa i Krzyś (14 mies.)

    #525930

    agnieszka24

    Re: cipka płonie!!!

    :))))

    POZDROWIENIA

    Agnieszka i Michałek



    #525931

    Anonim

    Re: cipka płonie!!!

    lekkość pióra a raczej klawiatury i niesamowite przygody:) obśmiałam się jak norka:))) a nie masz Ty czasami jakiegoś bloga?;-) miałabyś wierną czytelniczkę:)

    Aba i Jaś (04.11.03)

    #525932

    mamma

    Re: cipka płonie!!!

    No rzeczywiście-duet pt. cipka-czuszka nie pasuje za Chiny …śmieję się aż mi łzy lecą,a przecież powinnam współczuć…oczywiście współczuję też,no i fajnie,że przy okazji mąż mógł się trochę „wykazać” , a Ty poczuć jak niemowlak,hihih
    No i – rzecz jasna buziaki od nas dla śliwkowego Ignasia

    Aga i Dominika 5.12.2001

    #525933

    kiuik

    Re: cipka płonie!!!

    czuszka…hihi
    wspolczuje i sie smieje jednoczesnie…bede uwazac przy robieniu gulaszu wegierskiego hihi
    moj jas tez jak pies – co znajdzie na podlodze to pakuje do paszczy…a ja potem patrze a tu mu blyska np sreberko miedzy zebami..albo kocia karma….
    mam nadzieje ze maz zaradzil ;))

    ps czy dostalas mojego maila??

    kiuiczycaZjasiemUboku(21.02)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 37)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close