CMV IGM wykryta w 34tc

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #77672

    marti1

    błagam o pomoc! w 8 tc miałam robione badanie na cytomegalię i miałam ujemną w obu klasach. Teraz lekarz kazał mi powtórzyć w IGM i wyszło dodatnie 🙁 0,9 przy dodatnim od 0,49.
    naczytałam się tylu rzeczy, że sama nie wiem co mam myśleć. Czy ktos miał podobną sytuację? czy mogę coś zrobić? czy warto wcześniej rozwiązać ciążę? czy to jest wskazanie do cesarki? jakie badania powinno wykonać się dziecku po urodzeniu? jakie są szanse, że będzie zdrowe?

    przepraszam za tyle pytań ale ostatnio cała się sypie i brakuje mi sił. dodatkowo mam ketony w moczy na poziomie 15 i to podobno bardzo dużo.

    będę wdzięczna za KAŻDĄ pomoc

    Aniołek (8.2003) +..

    #1039893

    chilli

    Re: CMV IGM wykryta w 34tc

    magdzik22 miała probem z cytomegalia.

    www (10.03.2004)



    #1039894

    madamd

    Re: CMV IGM wykryta w 34tc

    czesc
    mnie sie wydaje ze jak najszybciej powinnas sie udac do lekarza w takiej sytuacji niech lepiej on zadecyduje, bo ja np. przeszlam cytomegalie przed ciaza i to czy ktos byl w podobnej sytuacji mysle ze niewiele Ci pomoze idz do lekarza pokaz wynik i niech on mysli co dalej
    ania i milenka

    #1039895

    mamasebunia

    Re: CMV IGM wykryta w 34tc

    Przede wszystkim spokój . Ja powtórzyłabym na Twoim miejscu badania w innym labolatorium (zarówno IGG jak i IMG bo może to byc pomyłka) i udała się do lekarza. Jeśli się potwierdzi to wizyta u wirusologa. I nie martw się tak bardzo bo cytomegalia w III trymestrze nie jest juz tak groźna dla dziecka. Samam znam kobietę, która zaraziła się w 7 miesiącu i z córeczką wszystko jest oki. Trzymam kciuki żeby wszystko okazało się pomyłką!

    Iwona, Sebuś 3l i córeczka (27 tc)

    #1039896

    gablysia

    Re: CMV IGM wykryta w 34tc

    Kochanie, straszie mnie zmartwiłaś tą cytomegalią. Ale poczytałam troszke i cytomegalia najgroźniejsza jest przed upłwem 20 tc. Przypomnij sobie, czy w ciąży miałaś takie objawy jak gorączka, powiększenie węzłów chłonnych, dreszcze owrzodzenie gardła. A może teraz dopiero przechodzisz zakażenie….
    Albo jak pisze mama Sebunia, to błąd laboratorium (sprawdź to jeszcze raz).
    I nie jest wcale powiedziane, ze twoje dziecko zaraziło sie cytomegalią. To że ty zachorowałaś nie znaczy wcale, ze Filipek też. Poza tym z tego co wyczytałam tylko jeden procent dzieci z wrodzoną cytomegalią doświadcza objawów typowych dla tej choroby po urodzeniu. Większość dzieci jest zdrowa i prawidłowo się rozwija.
    Nie zamartwiaj sie błagam…. wszystko napewno skończy sie szczęśliwie.
    Pozdrawiam cię ciepło.

    #1039897

    madamd

    Re: CMV IGM wykryta w 34tc

    witaj
    wlasnie dzis w sklepie z ciuszkami dla maluszkow poznalam pania ktora zachorowala w ciazy na cytomegalie w 7 miesiacu urodzila pol roku temu zdrowego chlopca takze nie zamartwiaj sie na zapas mysle ze wszystko bedzie ok, daj znac co na to wszystko lekarz, ale ja mysle ze bedzie dobrze, pozdrawiam
    ania i milenka



    #1039898

    natusia

    Re: CMV IGM wykryta w 34tc

    z tego, co wiem (przechodzilam cytomegalie niedawno), to najniebezpieczniejsza jest, gdy do zarazenia dochodzi przed ciaza lub w jej wczesnej fazie. prawdopodobnie w Twoim przypadku nie bedzie zadnych konsekwencji dla dziecka. ale dziewczyny dobrze gadaja, zebys powtorzyla badania i to IgG i IgM. wartosc Twojego IgM jest tak niska, ze rzeczywiscie moze byc bledem labu.
    posta pisalas juz kilka dni temu, czy cos sie wyjasnilo od tamtej pory?
    trzymam kciuki i przesylam dobre mysli

    Natusia + cud:)

    #1039899

    marti1

    Re: CMV IGM wykryta w 34tc

    Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

    Generalnie mój prowadzący kazał zweryfikować wyniki z dobrym wirusologiem i wszyscy polecali jedno nazwisko ze szpitala zakaźnego. okazało się, że pracuje jednak w kilku prywatnych klinikach i do jednej dostałam sie dzisiaj. Dla wszystkich z wawy będę polecała tego wirusologa jakby co – super pan profesorek, staruszek ale dowcipny. Generalnie musze powtórzyć badanie w obu klasach żeby mógł on potwierdzić że TERAZ jest infekcja więc to będę robić. Ale rozmawiałam z nim długo i tłumaczył, że nawet jak potwierdzi to w tak późnej ciąży b. rzadko dochodzi do zarażenia przez łożysko akurat wirusem CMV. Jest to jednak bezwzględne wskazanie do cesarki bo najwięcej wirusa gromadzi się w drogach rodnych i wtedy zakażenie jest mocno prawdopodobne. Trochę mne uspokoił…dzisiaj w szpitalu miałam jeszcze USG i pani doktor specjalnie zbadała wątrobę i główkę dziecka pod kątem jakiś tam złogów, które powoduje ten wirus ale wszystko jest czyściutkie a łożysko jest jeszcze I stopnia więc jak to powiedziała – bardzo zadbane. Jestem spokojniejsza ale walczę dalej.

    Na pewno odezwę się z kolejnymi wynikami i ew. potwierdzeniem lub zaprzeczeniem wirusologa o infekcji bo może ktoś jeszcze będzie zainteresowany.

    Aniołek (8.2003) +..

    #1039900

    magdzik22

    Re: CMV IGM wykryta w 34tc

    Dobrze, że jestes dobrej mysli i trafiłaś na tak rozsądnych lekarzy. Ufam, ze wszytsko będzie dobrze.
    Powtórzenie badań jest konieczne.
    Ja ze swojej strony radzę zbadanie poziomu p/ciał CMV u dziecka w ciągu 14 dni od urodzenia – to bardzo ważne, żeby nie było to później. Jest to jedyna szansa na określenie czy HCMV jest wrodzone czy nabyte – wszytskie inne metody są tylko pośrednie.
    Możesz tez skontaktować się i skonsultwoać z lekarzami z Kliniki Niemowlęcej CZD – oni specjalizuja się właśnie w cytomegalii.

    Bądz dobrej mysli, trzymam kciuki za wyniki!

    M&Marta i Wrześniątko

    #1039901

    domi

    Re: CMV IGM wykryta w 34tc

    Witaj Marti. Myślę, że będę mogła trochę Ci pomóc. Przeszłam przez to, co Ty. Ja w ciąży co prawda nie miałam dodatniej klasy IgM, ale bardzo wysoką IgG. Dlatego też kiedy Zuzia miała 3 miesiące, przy okazji wizyty u prywatnego lekarza poprosiłam (z własnej inicjatywy, bo nikt mi nic nie wspominał o możliwościach badania dziecka) o skierowanie na wszystkie badania, które byłyby wskazane przy ew. możliwości wrodzonej CMV u dziecka. Dostałam zalecenie zrobienia dziecku USG wątroby i mózgu (w kierunku zwapnień sródczaszkowych i stanów zapalnych wątroby), poziomu transaminaz (enzymów wątrobowych), badania słuchu (CMV „lubi” atakować słuch) i oczywiście poziomu przeciwciał IgG i IgM. Potem jeszcze badania dna oka. Niestety w państwowej przychodni nie zrobią tych badań – nie są refundowane. Mój mąż miał prywatną opiekę dla siebie i rodziny z pracy, więc mieliśmy o tyle łatwiej.
    Niestety nikt, ani moja ginka, ani kardiolog, który robił Zuzi echo serca jeszcze w ciąży (miała arytmię i podejrzewano, że może to być związane z ewentualną infekcją CMV) nie powiedział mi przy okazji wykrycia wysokiego IgG, że żeby wykluczyć wrodzoną CMV u dziecka trzeba mu zrobić badanie przeciwciał i tak zwane badanie PCR (identyfikacja materiału genetycznego wirusa w moczu i we krwi) w ciągu pierwszych dwóch tygodni życia (tyle trwa okres wylęgania wirusa w organizmie, więc jeżeli wykryją go wcześniej, jest wiadome, że choroba jest najprawdopodobniej wrodzona – wyjąwszy, jak sądzę, zakażenia podczas porodu). A to, czy CMV jest wrodzona, czy nabyta, stanowi istotną różnicę.
    W wyniku badań, jakie zrobiłam Zuzi, wyszły trochę podwyższone transaminazy i dość wysoko dodatnie IgG, ale akurat IgG mogła otrzymać ode mnie. Dostałam zalecenie, żeby ponownie zbadać transaminazy za kilka tygodni. W drugim badaniu transaminazy były podwyższone jeszcze bardziej. Pediatra skierowała nas do szpitala zakźenego. Szczęśliwym trafem mąż wpadł na pomysł, żeby zadzwonić do Centrum Zdrowia Dziecka, które – jak się potem dowiedziałam – jest właściwie jedynym miejscem w Polsce, w którym leczy się CMV i robi wspomniane badania PCR. Tam też skierowano mnie na badanie dna oka, które na całe szczęście nic niepokojącego nie wykazało.
    Zostałam skierowana do szpitala na diagnostykę. Przyjęto nas na oddział niemowlęcy 1 marca 2005 roku. Przez cztery dni Zuzia była badana we wszelkie możliwe strony (mam cztery strony A4 wyników). Badanie przeciwciał IgM wyszło ujemne (potem dowiedziałam się, że dzieci potrafią wytwarzać przeciwciała IgM nawet pół roku po zakażeniu). Badanie PCR wykazało obecność wirusa w moczu, tak więc zakażenie małej CMV stało się faktem. Niestety wtedy było już za późno żeby móc stwierdzić, czy jest to infekcja wrodzona, czy nabyta (wiele dzieci zaraża się od matek podczas karmienia piersią). Nabyta CMV jest właściwie niegroźna; zresztą większość społeczeństwa jest nosicielem wirusa CMV i większośćz nich nawet o tym nie wie.
    Pozostałe badania były w normie, oprócz badania USG wątroby, które wykazało nieznacznie powiększone pojedyncze węzły chłonne we wnęce wątroby – pozostałość po przebytym stanie zapalnym, spowodowanym najprawdopodobniej przez CMV.
    Do pierwszego roku życia byłyśmy w szpitalu 3 razy – za każdy razem wyłącznie w celu diagnostyki. Zuzia nie była leczona, ponieważ bezobjawowej CMV się nie leczy. Dopiero wtedy, kiedy powoduje jakieś objawy, na przykład napięcie mięśniowe czy uszkodzenie słuchu, poddaje się dziecko leczeniu przeciwwirusowemu. Do 6 roku życia będziemy pod kontrolą poradni audiologicznej oraz okulistycznej – ze względu na możliwość reaktywacji wirusa.
    To co powinnaś zrobić w pierwszej kolejności, to powtórzenie badań immunologicznych. Jeżeli zakażenie się potwierdzi, to nie panikuj – to, że jesteś świeżo zarażona nie oznacza, że dziecko musi się zarazić (ryzyko zarażenia to zaledwie kilka procent). Pomimo, że w późnej ciąży zaraża się łatwiej, niż we wczesnej, ryzyko powstania uszkodzeń u płodu jest mniejsze niż w pierwszym i drugim trymestrze ciąży. Być może lekarz zdecyduje też o leczeniu przeciwwirusowym, chociaż w ciąży z tego co wiem, nie stosuje się go.
    Kiedy Filipek się urodzi, zgłoś się do CZD, prawdopodobnie skierują Cię na oddział niemowlęcy celem wykonania badania PCR. Jeżeli chcesz, na priv dam Ci wszystkie kontakty – do lekarzy, którzy prowadzili Zuzię i na oddział. CZD w Międzylesiu jest polskim centrum leczenia i diagnozowania CMV; kieruje się tam dzieci z całej Polski. Już podczas konsultacji telefonicznej powiedzą Ci, co robić (ja uzyskałam bardzo dużo konkretnych informacji już w czasie pierwszej rozmowy). Badanie PCR ma tym większe znaczenie, jeżeli zostanie wykonane zaraz po urodzeniu. Tym bardziej, że w przypadku zarażenia dziecka CMV często inaczej prowadzi się szczepienia. Moja Zuzia została zaszczepiona już na wiele chorób zanim zdiagnozowano CMV, co martwiło lekarza prowadzącego nas w CZD (chodzi o zbytnie obciążenie układu odpornościowego).
    Co do cesarki to bardzo możliwe, że zmniejsza ona prawdopodobieństwo zarażenia dziecka (tego również nikt mi nie powiedział przed porodem) – wydaje mi się jednak, ze zakażenie powstałe w czasie porodu jest już chyba zakażeniem nabytym, a nie wrodzonym. Ale tego niestety nie wiem, być może o tym, o jakiego rodzaju kwalifikuje się zakażenie, decyduje droga, jaką do niego doszło – przez krew czy też drogą pokarmową.
    Jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej o moich doświadczeniach, napisz na priva, mail lub gg do mnie (nr 3404200) – dam Ci numer telefonu i chętnie odpowiem na wszystkie Twoje pytania; wiem, że na pewno bardzo się martwisz.
    Podobną drogę przeszła Magda, o której wspomniała szpilki, z tym, że jej Marta była leczona. Jeżeli chcesz, skontaktuj się również z nią.
    Trzymaj się ciepło i nie martw na zapas. Tak jak wspominałam, CMV to bardzo powszechna choroba. Grożna jest właściwie tylko w „wersji” wrodzonej, a też w tylko niewielkim procencie przypadków. Moja Zuzka ma najprawdopodobniej zakażenie wrodzone, a – odpukać – jak na razie nic nie wskazuje na to, żeby z tego powodu jakoś ucierpiała, chociaż zarażona CMV jest z całą pewnością. Niemniej jednak warto, żebyś synka zdiagnozowała i jak najszybciej leczyła, jeżeli zajdzie taka potrzeba. Będę szczera – pobyt w szpitalu nie jest niczym przyjemnym, mimo, że możesz być z dzieckiem, ba, zupełnie szczerze mówiąc jest koszmarem, ale wiedza na temat stanu zdrowia dziecka, jaką stamtąd wynosisz jest nie do przecenienia. Badają dosłownie wszystko.
    Buziaki dla Was, odezwij się, jeżeli tylko będziesz chciała.

    Dominikka + Zuziaczek (23.08.04)



    #1039902

    domi

    Re: CMV IGM wykryta w 34tc

    Madzia, a my znowu mówimy jednym głosem

    Dominikka + Zuziaczek (23.08.04)

    #1039903

    magdzik22

    Re: CMV IGM wykryta w 34tc

    No właśnie – tylko małe sprostowanie – my nie dostałyśmy gancyklowiru, a amikin – antybiotyk na zakażenie bakteryjne układu moczowego, wykryte „przy okazji”.
    Z HCMV decyzje były identyczne jak w przypadku Zuziaczka – obserwacja i stała kontrola audiologiczno-okulistyczna…

    Buziaki

    M&Marta i Wrześniątko



    #1039904

    domi

    Re: CMV IGM wykryta w 34tc

    Aa, no właśnie, nie byłam pewna, czy to właśnie nie było leczenie układu moczowego

    Dominikka + Zuziaczek (23.08.04)

    #1039905

    magdzik22

    Re: CMV IGM wykryta w 34tc

    Było

    M&Marta i Wrześniątko

    #1039906

    marti1

    Re: CMV IGM wykryta w 34tc

    baaaardzo dziękuję Ci za pomoc..pomimo nawału informacji, które przytłaczają to nieco się uspokoiłam bo przynajmniej wiem co robić. Boję się bardzo ale wierzę, że to się dobrze skończy.
    Teraz na tydzień wyjeżdżam zebrać siły a jak wrócę to kończę swoją diagnostykę. Na pewno wtedy się odezwę po radę chociaż skoro IgM wyszły mi już raz dodatnie to jaki by nie był finał wydaje mi się, że powinnam wykonać Filipkowi podstawowe badania i na pewno będe potrzebowała pomocy chociażby w postaci dokładnych namiarów. Także możesz spodziewać się ode mnie priv wiadomości ale przede wszystkim jeszcze raz b. dziękuję za takie obszerne wyjaśnienia i chęć pomocy :-))
    Ściskam Cię

    Aniołek (8.2003) +..

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close