co by Was sklonilo do rozwodu

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 96)
  • Autor
    Wpisy
  • #80621

    silvius

    witam. pytanie moze zbyt osobiste, ale chcialabym poznac Wasze zdanie. oczywiscie nie pytam bez przyczyny:( niestety:( od jakiegos czasu moje malzenstwo przezywa dosc powazny kryzys:( rozmowy pomagaja tylko na krotki czas.a ja powoli trace cierpliwosc i checi, bo ilez razy mozna przerabiac to samo? doszlo do tego, ze coraz czesciej mysle o rozwodzie:( i tak sie zastanawiam, czy nie przereagowywuje, czy nie przesadzam, czy nie wymagam za wiele…dlatego pytam, co Wasze Polowy musialyby zrobic, byscie zdecydowaly sie na ten ostateczny krok?
    pozdrawiam. smutna sylwia i jak-zwykle-przekochana julcia(5.09.)

    #1112558

    porky

    Re: co by Was sklonilo do rozwodu

    na pewno zdrada
    wziełabym rozwód pod uwage również wtedy, gdybyśmy nie potrafili poprzez rozmowe dojść do porozumienia…

    trzymam kciuki za Twoje małżeństwo, abyście zażegnali wszelkie kryzysy

    Juleczka (12.12.04)



    #1112559

    helenb

    Re: co by Was sklonilo do rozwodu

    Dla mnie zdrada to mało

    Stasiu 14.01.2005 i Kasia 27.12.2005

    #1112560

    agat79

    Re: co by Was sklonilo do rozwodu

    zdrada, to to, co mi sie nasuwa pierwsze na mysl, niezgodnosc charakterow, ciezko powiedziec. W malzenstwie roznie bywa, sa chwile wspaniale i te nieciekawe, najwazniejsze, zeby bilans byl chociaz wyrownany, bo gdy sa sytuacje, gdy te zle chwile przewyzszaja, nie ma co sie meczyc. Wiem, ze teoretycznie mowi sie latwo, poza tym, gdy sa dzieci na swiecie, tez patrzy sie na to by przy okazji nie skrzywdzic dzieci. Ciezkie pytanie zadalas, wogole ciezki temat, jestem z rozbitej rodziny, wiem, jak ciezko to wszystko wyglada z perspektywy dziecka. Jezeli sie te dwie „polowki” kochaja, a przechodza „chwilowy” nawet dlugi kryzys, trzeba znalesc jakis cudowny srodek, przynajmniej sprobowac, najwazniejsze, by chcialo tego dwoje!! Zrobic bilans „zyskow i strat”, i wtedy w razie potrzeby podjac jakas zyciowa decyzje. Zycze Ci, aby Twoja sytuacja sie wyklarowala, zebyscie wspolnie przetrwali te ciezkie chwile, napewno musi kiedys zaswiecic slonce!!! Pozdrawiamy Agata i Olivia 27.07.04 i marcowa fasolka

    #1112561

    lettka

    Re: co by Was sklonilo do rozwodu

    Na pewno zdrada, ale nie tylko cielesna. Mąż powinien być nie tylko kochankiem, ale także przyjacielem, jeśli nie można porozmawiać z mężem o wszystkim, nie ma kontaktu, jeśli we mnie zmieniło sie coś na tyle, że nie myślałabym o swoim mężu jako o najfajniejszym facecie na świecie, wtedy pewnie nachodzilyby mnie myśli o rozwodzie.

    Trzymam kciuki, zeby Was ten temat ominął

    Kacperek 06.06.2004.. i…Karolek 03.05.2006

    #1112562

    morena

    Re: co by Was sklonilo do rozwodu

    1. Totalna obojętność wobec drugiej osoby, po prostu gdy nie miałoby dla mnie znaczenia, czy mąż jest w domu czy go nie ma.
    2. Gdy sam jego widok wywoływałby u mnie irytację, a każda próba rozmowy kończyłaby się fiaskiem.

    zdrada… niekoniecznie ;-)) Zależy od sytuacji.

    Asia, Hania i …



    #1112563

    gutek

    Re: co by Was sklonilo do rozwodu

    Zdrada, ale nie fizyczna tylko emocjonalna. Bo po co być z kimś kto kocha kogoś innego?
    Zdradę fizyczną niestety mamy przerobioną. Da się z tym żyć. Czas leczy rany, więc to dla mnie nie jest powód do rozwodu.
    Co jeszcze? Koniec miłości, zainteresowania, nie wiem kurczę i mam nadzieje że się nie dowiem.

    Głowa do góry! Ułoży się Wam , zobaczysz 🙂

    #1112564

    kamuszka

    Re: co by Was sklonilo do rozwodu

    Na pewno zdrada.

    #1112565

    raz-dwa

    Re: co by Was sklonilo do rozwodu

    O wlasnie, ja tak samo! Tez obojetnosc i tez irytacja (niechec?) na jego widok.
    Zdrada tez niekoniecznie 🙂

    Natalia(26.1.03) i Ola(9.07.05)

    #1112566

    kantalupa

    Re: co by Was sklonilo do rozwodu

    zdrada (nie potrafilabym wbaczyc); meczace zycie obok siebie z przyzwyczajenia, bez milosci (bo wychodze z zalozenia, ze nie ma po co sie meczyc); przemoc fizyczna i alkohol

    Adas 20m-cy i Bejbi



    #1112567

    joannar

    Re: co by Was sklonilo do rozwodu

    Po pierwsze zdrada.
    Po drugie zdrada.
    Po trzecie patrz wyżej.

    Ale pewnie też, gdybyśmy zaczęli żyć obok siebie a nie ze sobą, ale tak, że np. żadne próby z mojej strony nie dawałyby rezultatu. Piszę to specjalnie, bo uważam, że ZAWSZE wina lezy po środku. Po obu stronach. Próbowałabym coś ze swojej strony naprawić, gdyby to nie działało po żadnej z prób, to chyba wtedy trzeba by się było zastanowić.
    Ogólnie ze względu na wiarę nie uznaję czegoś takiego jak rozwód. Ale naprawdę nie wiem co by było gdybym była w środku akcji.

    Asia & PAA Kids Co.:

    #1112569

    gacka

    Re: co by Was sklonilo do rozwodu

    W odpowiedzi na:


    po kilku latach przestalo mi na nim w jakikolwiek sposob zalezec, stal mi sie obojetnym i obcym czlowiekiem…


    A jak doszłaś do takich wniosków? Skąd wiedziałaś na 100%, że ten stan obojętności już się nie zmieni w pozytywne uczucia? Ile trwało zanim to zrozumiałaś, że jest Ci obojętny?

    Gacka i Julka 01.03.2004



    #1112570

    baniutka

    Re: co by Was sklonilo do rozwodu

    Wg mnie to nie zdrada, bo pomimo, że nie przerabiałam tego na własnej skórze, to potrafię sobie wyobrazić, że wybaczyłabym.Tak jak pisały dziewczyny, ja też uważam, że gdy jest obojętność, irytacja i brak tego płomienia w sercu, to wówczas jest gorzej. Zadaj sobie pytanie: czy pomimo tych trudnych dni, kiedy jest Ci tak bardzo żle, a gdy spojrzysz na męża to co czujesz? Bo jeżeli w momencie wielkiego kryzysu nadal go kochasz, to jednak Miłość jest najważniejsza. Może to banalne,alejeśli ja mam kryzys to włączam nasz ślub i wtedy stwierdzam, ze spotkało mnie wielkie szczęście. Polecam…
    A swoją drogą to faceci są naprawdę trudni do życia, coraz częściej się o tym przekonuję.
    Zyczę wszystkiego dobrego!

    Basia i Tymonek 19.04.06

    #1112571

    Anonim

    Re: co by Was sklonilo do rozwodu

    W odpowiedzi na:


    po kilku latach przestalo mi na nim w jakikolwiek sposob zalezec, stal mi sie obojetnym i obcym czlowiekiem…


    u mnie było identycznie

    Kaśka z Natusią (4 lata 🙂

    #1112572

    Anonim

    Re: co by Was sklonilo do rozwodu

    stan obojętności już nigdy nie zmieni się z powrotem w miłość

    Kaśka z Natusią (4 lata 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 96)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close