Co byście zrobiły…..

……na moim miejscu?
Chodzi o pracę…..
Wróciłam do pracy w czerwcu tego roku, Majka miała wtedy prawie 13 miesięcy, było ciężko, mi chyba bardziej niż Majce ale nie o tym chciałam pisać.
Musiałam wrócić gdyż musiałam zdać egzaminy bez których nie przedłużyliby ze mną umowy. Egzaminy już zdane, umowę mam do końca marca i tak się zastanawiam czy kiedy przedłużą mi umowę nie zdecydować się i nie iść na urlop wychowawczy….
Dodam, że praca nie daje mi żadnej satysfakcji, cały czas jest nerwówka co odbija się na moim zdrowiu, mam nadzieję że nie przenoszę tej nerwowej atmosfery na Majkę, no ale mężowi pare razu bez powodu się oberwało……
Płaca też nie jest rewelacyjna, jak odejmę koszt opiekunki i dojazdu do pracy to niewiele mi zostaje
Poza tym niedługo będziemy przenosić się do nowego mieszkania w innej miejscowości co wiązałoby się ze zmianą opiekunki. Nikogo tam nie znam i nie wiem czy byłabym wstanie powierzyć opiekę nad Majką przez ponad 9 godzin dziennie zupełnie obcej osobie w zupełnie mi jeszcze obcym miejscu. Boję się poza tym, że stres związany ze zmianą miejsca zamieszkania i do tego nowa opiekunka to byłoby za dużo dla Majki. Do tej pory mieszkamy z moimi rodzicami, opiekunka to koleżanka mojej siostry (ja również dobrze ją znam) więc Majka cały dzień spędzała więc z szeroko pojętą rodziną.
Co Wy o tym myślicie?

Iwona i Majka (07.05.02)

20 odpowiedzi na pytanie: Co byście zrobiły…..

lea2003-11-11 20:25:06

Re: Co byście zrobiły…..

Kazdy wypowie sie subiektywnie, wiec powinnas posluchac siebie….
ja wiem co oznacza nerwówka i jej wpływ na nas, nawet jak nie przekazujemy tego napiecia dziecku… po prostui – jak cos ni daje satysfakcji a jeszcze denerwuje, a wychowawczy nie stawia Cie w sytuacji głodu z braku kasy – to stanowczo bym poszła na wychowawczy własnie
ale jak potem? utrzymasz prace? bo moze zalezy Ci na karierze zawodowej… ja swoją pracę lubię i daje mi satysfakcje, są chwile prawdziwej euforii to nawet czesto… ale ja potrafie zainteresowac sie milionem spraw i bez pracy nie czułabym sie uwsteczniona.. gdybym tylko mogla, poswiecilabym sie dziecku i domowi

Lea i Mateuszek (14.03.03)

majab2003-11-11 20:33:56

Re: Co byście zrobiły…..

Może miałabym możliwość dorobienia troszkę w domu, pewnie wyszłoby to samo co teraz, po odjęciu dojazdów i opiekunki.
Kariera w tej pracy raczej nie wchodzi w rachubę 🙁
Jeśli w marcu przdłużą mi umowe to będzie to umowa na stałe, jeśli wezmę wychowawczy na rok czy dwa to po tym czasie i naszym wejściu do Unii wszysto i tak diametralnie się zmieni (może będzie lepiej)
PS. Pracuję jako urzędnik/czka

Iwona i Majka (07.05.02)

o-d2003-11-11 20:45:56

Re: Co byście zrobiły…..

Ja jestem na wychowawczym od niemal 3 lat. I jeszcze pewnie pobędę…

Tak jak Lea uważam, że jeśli nie stanowi to dla Ciebie problemu – budżet domowy na tym za mocno nie ucierpi, nie jesteś nastawiona na karierę, czas spędzany w domu z dzieckiem i na pracach domowych da Ci satysfakcję to jak najbardziej jestem ZA wychowawczym…
Skoro piszesz, że może pojawić się szansa na dorobienie w domu… skoro miałabym umowę na czas nieokreślony… skoro ta przeprowadzka…
Przede wszystkim zależy to od Ciebie i Twojego nastawienia do pracy zawodowej…
Pozdrawiam,

Ola+Staś+Tadzio+Basia

agadd022003-11-11 20:57:07

Re: Co byście zrobiły…..

Hej,
sama byłam w takiej sytuacji, teraz jestem na wychowawczym, wzięłam na rok, miałam potworne wyrzuty sumienia, no bo w dzisiejszych czasach nie ma pracy i rezygnacja na rzecz wychowawczego jest wręcz źle widziana. Ja w pracy się męczyłam, czułam się niedoceniana i w ogóle mnie ona nudziła, a dziecko przewróciło mi świat do góry nogami ( po prostu jestem szczęśliwa) – nie żałuję a o powrocie do pracy na razie nie myślę zwłaszcza że pewnie mnie zwolnią, chyba zdecydujemy się na drugiego dzidziusia, będę dorabiać w domu ajak odchowiemy pociechy podejmę pracę bez strachu że i tak sytuacja się powtórzy
po prostu dzieci są dla mnie ważniejsze a potem zobaczymy może się coś zmieni na korzyść (z pracą) w tym naszym dziwnym kraju W KTÓRYM NIE MA ŻADNYCH PRZYWILEJÓW DLA MATEK

pozdrawiam
agadd

2003-11-11 21:00:51

Re: Co byście zrobiły…..

w zasadzie z tego co piszesz, dla mnie jasno wynik,a ze podjelas juz decyzje:) milego wychowawczego:) tez bym chyba tak zrobila na twoim miejscu…

Gaba i Marysia + Fasola! (14 tyg.)

callipso2003-11-12 06:55:17

Re: Co byście zrobiły…..

…ja bym poszła na wychowawczy:)

Ola i Igorek 25.03.2003

klucha2003-11-12 08:09:26

Re: Co byście zrobiły…..

a jak podpowiada co serce?
Posłuchaj go.

Izka i Zuzanka (12.V.2002)

2003-11-12 08:31:17

Re: Co byście zrobiły…..

jeśli praca i płaca Cię nie satysfakcjonuje – bierz urlop 🙂

Kaśka z Natusią (19,5 miesiąca 🙂

kamelia2003-11-12 08:34:25

Re: Co byście zrobiły…..

URLOP… BEZ WAHANIA…

Kamelia i Michałek 14.08.2003

agness-72003-11-12 12:49:56

Re: Co byście zrobiły…..

Mysle ze to bedzie bardzo dobre rozwiazanie.
A swoja droga to jest bardzo przykre,ze w polsce trzeba tak walczyc o macierzynski i czasami stracic prace dla dziecka-brrrrrrrrrr!
W Wiedniu macierzynski trwa 2 lata,pierwszy rok platny 100% (500euro mc ),a drugi rok 80%.Tatusiowi przypada 6mc,ktore moge ja sobie wziasc jezeli firma wyrazi zgode.

Agness i VIKTORIA (28.08.2003)

ala252003-11-12 13:01:54

Re: Co byście zrobiły…..

urlop! urlop! urlop!


Ala i Filipek
ur.29.07.2003

klucha2003-11-12 13:30:10

Re: Co byście zrobiły…..

To ja w takim razie przeprowadzam się do Wiednia, bo wkurza mnie to że muszę chodzić do pracy, a moje dziecko wychowuje obca osoba.
To ja powinnam przez pierwsze lata kształtować i brać czynny udział w zyciu mojego dziecka.
I tak zaliczam się do tych szczęśliwych co załapały się jeszcze na 26 tyg. macierzyńskiego!!!

Izka i Zuzanka (12.V.2002)

2003-11-12 16:07:29

Re: Co byście zrobiły…..

Jeżeli tylko dacie radę finansowo- ja bym się nie zastanawiała. Tak jak matka wychowa dziecko- tak nikt inny jej nie dorówna. A bycie z maleństwem w domciu jest b. miłe.

Justyna i Martynka 29.05

ada772003-11-12 18:56:05

Re: Co byście zrobiły…..

myslałm, myślałam i wymysliłam, że ja bym chyba jednak zrezygnowała z pracy, bo
1) praca ma dawac pieniądze, za które można coś kupić, bo do tego służą. A Tobie praca ich nie daje, czy tez daje za mało by starczyło na cokolwiek, co na jedno wychodzi,
2) praca ma dawac satysfakcję, a Tobie jej nie daje,
3) praca ma rozwijać, Ciebie tylko złości,
4) praca ma dawac zadowolenie, a jest jak wyżej i dziecko daleko, rodzina obrywa
5) praca nie powinna kolidowac z życiem rodzinnym w zbyt dużym stopniu, a Ty musiałabys się z majeczką rozstawac na baaardzo długo.
Ja bym zrezygnowała, ale wiadomo, że zrobisz jak uważasz. Skoro jednak pytasz…

ada77 i miki – 20 maj 2003

ada772003-11-12 18:56:59

Re: Co byście zrobiły…..

no i jeszcze- trzymaj się, kochana, bo masz trudny wybór, nie steresuj się jednak, wybierz co najlepsze dla Ciebie i Majeczki

ada77 i miki – 20 maj 2003

olenka-p2003-11-12 20:36:18

Re: Co byście zrobiły…..

w tym kraju tak ciężko o pracę, że teoretycznie nie powinno się gardzić żadną, ale… w twojej sytuacji, kiedy tyle zmian wam się szykuje, maja będzie cię bardzo potrzebować, a finansowo wyjdziecie prawie na to samo – urlop i już!
ehhhhhh już ci zazdroszczę :-)))
długi weekend uświadomił mi znowu jak cudnie jest być cały dzień z dzieckiem… a jutro znowu do roboty……. buuuuuuuuuu………………..
całusy,

olenka & adaś (23.12.02)

majab2003-11-12 20:48:59

Dzięki 🙂

Dzięki dziewczyny za wszystkie odpowiedzi.
Chyba jednak zdecyduję się na urlop, chyba, że do marca jeszcze coś się zmieni w pracy……….
Zadając to pytanie byłam właściwie nastawiona na urlop wychowawczy, nie do końca jednak, no ale wątpliwości zawsze będą…………trochę się boję bo wiadomo jak ciężko z praca, mam jednak nadzieję, że w końcu coś się w naszym chorym kraju zmieni……….

Iwona i Majka (07.05.02)

gosiek2003-11-13 11:14:56

Re: Co byście zrobiły…..

Iwonko wzięłabym urlop- i ja mam podobne dylematy, ale narazie nie mogę sobie pozwolić na wychowawczy- syt.finansowa nie jest na tyle stabilna, by można tylko wyżyć z męża pensji.
ale może i ja kiedyś skorzystam z tej możliwości…

Gosiek i Tamara ur.10.05.02.

majab2003-11-13 11:23:10

Gosiu…

….. nasza niby też, ale jak mówię po odjęciu kosztów opiekunki i dojazdów zostaje mi 300 zł. Może to i nie jest mało dla niektórych, ale wydaje mi się że ja czy mąż możemy te pieniądze jakoś dodatkowo dorobić.
Jeszcze sprawa nowej opiekunki….no i przede wszytskim ten stres w pracy 🙁
Ja liczę na to że gdy wróce po wychowawczym to albo coś w pracy zmieni się na lepsze albo coś zmieni się na rynku pracy i będzie w końcu można dostać jakąś ciekawą pracę.

Iwona i Majka (07.05.02)

gosiek2003-11-13 12:33:17

Iwonko…

a ja liczę na bardziej stałe dochody męża, możliwość spędzania z Tamką więcej czasu- codziennie cierpię z powodu rozłąki z Myszką…
i choć atmosfera w pracy jest ok, 3 godz,dziennie z Tamką to dla mnie mało… 🙁

Gosiek i Tamara ur.10.05.02.

Znasz odpowiedź na pytanie: Co byście zrobiły…..?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

STRATA DZIECKA
smuuuutno!
Witam! Jestem tu pierwszy raz i cieszę się, że tu trafiłam. Przykro mi bardzo, kiedy czytam o Was i o tym co się stało trzymam kciuki za wszystkie przyszłe mamy bo
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
do dziewczyn kupujących pieluchy TESCO - poradzcie
jestem z lublina, tutaj nie ma TESCO. już kilka razy widziałam wasze posty, w których zachwalałyście pieluszki tej marki, więc ja też chciałabym je wypróbować. znajomy często bywa w warszawie i
Czytaj dalej