Co do jedzenia dla mamy po porodzie?

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #93440

    seyya

    Mam pytanko. Wczoraj urodziła moja szwagierka (syna Bartusia-poleciłam jej forum, mam nadzieję, że niedługo tu dołączy). Co mam jej zawieźć do jedzenia? Kurcze juz zupełnie nie pamiętam co ja jadłam w szpitalu, chyba tylko kanapkową z masłem no i jakies tam gotowane na odbiad hmmm a chciałabym jej coś extra do jedzonka zabrać żeby się ucieszyła ( pisała mi , że nic tam przełknąć nie może a głodna strasznie) a mogła to jeść oczywiście.

    #1832854

    qr-chuck

    To na co ma ochotę :).
    Ja po urodzeniu Krzycha miałam straszne ciągoty do: petitków (normalnie wcale nie jem), pączków (normalnie lubię, ale rzadko jem) i brzoskwiń (normalnie niezbyt lubię).
    Mąż mi niemal tylko to zwoził. Z tego jedynie petitki jadłam jawnie, bo rzeczy typu pączki czy owoce pestkowe to położne zabierały… Małemu nic nie było 🙂



    #1832855

    nunak

    Zamieszczone przez kurczak1
    To na co ma ochotę :).
    Ja po urodzeniu Krzycha miałam straszne ciągoty do: petitków (normalnie wcale nie jem), pączków (normalnie lubię, ale rzadko jem) i brzoskwiń (normalnie niezbyt lubię).
    Mąż mi niemal tylko to zwoził. Z tego jedynie petitki jadłam jawnie, bo rzeczy typu pączki czy owoce pestkowe to położne zabierały… Małemu nic nie było 🙂

    oj tak pączki to tez była moja słabośc……. po 2 dziennie wciągałam…..
    z Niką która urodziła się w maju – to M. przywiózł mi truskawki do szpitala czym wzbudził popłoch wśród wszystkich…. a Nice nic nie było:)
    rzeczywiście jedzenie szpitalne nie nalezy do przyjemnych:(
    ja jeszcze miałam starszne ciśnienie na twarożki jogurty itp…. pochłaniałam bez efektów ubocznych na dzieciach:)

    #1832856

    kantalupa

    Zamieszczone przez Seyya
    Mam pytanko. Wczoraj urodziła moja szwagierka (syna Bartusia-poleciłam jej forum, mam nadzieję, że niedługo tu dołączy). Co mam jej zawieźć do jedzenia? Kurcze juz zupełnie nie pamiętam co ja jadłam w szpitalu, chyba tylko kanapkową z masłem no i jakies tam gotowane na odbiad hmmm a chciałabym jej coś extra do jedzonka zabrać żeby się ucieszyła ( pisała mi , że nic tam przełknąć nie może a głodna strasznie) a mogła to jeść oczywiście.

    cokolwiek, byle lekkostrawne
    osobiscie nie wierze w diety matki karmiacej, wiec jadlam caly od samego porodu wszystko bez ograniczen, ale po porodzie organizm moze byc troche roztroony, wiec ze dwie doby warto go nie przeciazac tajska kuchnia, czy tlusta chinszczyzna;)
    zapytaj, na co ma ochote i tyle:)
    gratulacje dla szwagierki

    #1832857

    seyya

    Zamieszczone przez kantalupa
    cokolwiek, byle lekkostrawne
    osobiscie nie wierze w diety matki karmiacej, wiec jadlam caly od samego porodu wszystko bez ograniczen, ale po porodzie organizm moze byc troche roztroony, wiec ze dwie doby warto go nie przeciazac tajska kuchnia, czy tlusta chinszczyzna;)
    zapytaj, na co ma ochote i tyle:)
    gratulacje dla szwagierki

    Dziękuję w imieniu szwagierki 🙂 Tak właśnie zrobiłam tzn. zadzwoniłam spytać na co ma ochotę, miała na banany i cos do picia, od siebie dorzuciłam biszkopty i jogurty, okazało się, że jutro już wychodzą więc będzie się juz posilacv w domku 🙂

    A tak na marginesie Wam powiem, że dawno nie miałam do czynienia z żadnym noworodkiem, nawet niemowlakiem i jak ją zobaczyłam, i dziecko to się rozryczałam, i w ogóle cos mnie w śroku ściskało, kurczę a myślałam, że u mnie nie za bardzo z instynktem macierzyńskim hmmm.

    #1832858

    anna-pl

    Zamieszczone przez Nunak
    z Niką która urodziła się w maju – to M. przywiózł mi truskawki do szpitala czym wzbudził popłoch wśród wszystkich…. a Nice nic nie było:)

    U nas na poporodówce dawali truskawki jako deser po obiedzie 🙂



    #1832859

    seyya

    Zamieszczone przez annapl
    U nas na poporodówce dawali truskawki jako deser po obiedzie 🙂

    No to nieźle 🙂 U nas może cos się zmieniło ale ja jak rodziłam 5 lat temu i moja druga szwagierka 3,5 roku temu to konfiskowano wszystko co nie było wodą mineralną i biszkoptami 🙂 Ale wtedy tez nie mozna było na salę wchodzić rodzinie a dziecko tylko położna mogła przyjść pokazać do pokoju odwiedzin a teraz można wejśc do sali, potrzymać dziecko, my niestety nie mogliśmy wejśc bo byliśmy z Łukim a dzieci nie wpuszczaja.

    #1832860

    acia35

    Domyślam się że już za późno na porady co zawieźć szwagierce bo już wyszła ale dodam ku przestrodze innych młodych mam, że nie zawsze jest tak bezkarnie.
    Ja urodziłam pierwszego synka i stwierdziłam, że skoro w szpitalu podają zupy mleczne i bardzo urozmaicone posiłki to mogę jeść wszystko poza wzdymającymi potrawami – alergikiem nikt w najbliższej rodzinie nie był.
    No i jadłam przez jakieś 3-4 tyg a potem jak małego zsypało to nie wiedziałam od czego i cóż kazano mi wyłączyć prawie wszystko i przejść na dietę kilku przoduktów…. straszne.
    Więc ja przy drugim dziecku będę uważała tzn nie będę na początku piła mleka jadła produktów najczęściej wywołujących alergię i będę je wprowadzała ostrożnie obserwująć maluszka.

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close