…co do porodu??

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #62817

    daglezja

    Moze to glupie, ale zastanawiam sie jaka koszule kupic do porodu czy wystarczy moze koszulka meza czy gora od mojej dwuczesciowej pizamy? Nigdy nie spalam w pizamie ani koszuli i w sumie zakup ten bedzie dla mnie troche bezsensem bo nie bede jej potem uzywac chyba, ze przy nastapnym porodzie. A Wy co mialyscie na sobie;-) ??? Pozdrawiam

    #798620

    pasiasta

    Re: …co do porodu??

    Ja miałam szpitalna koszulę, ale kupiłam sobie taką zwykłą, ‚babciną’, rozpinaną z przodu.
    Wyobraź sobie taką sytuacje jak ja miałam: małe rozwarcie, które miałam powiększyć chodząc, wtedy koszula do kolan jak znalazł, bo w takiej do pasa wyglądałabym… hmmm… i jeszcze big podpacha między nogami


    Dorcia 08.08.04



    #798621

    ewike

    Re: …co do porodu??

    Miałam starą, bawełnianą koszulkę nocną do kolan. Wybrałam ja, gdyby trzeba było wyrzucic by nie było żal. Oczywiście na to szlafrok. Wyszłam też z załozenia, że krótka lepiej do tych wszystkich badań. Ogólnie polecam ciepłe rzeczy bo ja na tej porodówce marzłam mimo środka lata, pewnie zmęczenie robi swoje.

    Ewa i Przemek (15.07)

    #798622

    pasiasta

    Re: …co do porodu??

    A to fakt z zimnem, ja też się trzęsłam autentycznie z zimna, w skarpetkach byłam które mi zreszta mąż zakładał, bo ja miałam za daleko do stóp


    Dorcia 08.08.04

    #798623

    monia26

    Re: …co do porodu??

    Hmm…nie wiem, czy jest sens kupowac cokolwiek do samego porodu, w szpitalach na ogol daja swoje wysterylizowane koszule. MOze nie we wszystkich ale w wiekszosci tak…tak jest bezpieczniej.

    Pozdrawiam cieplo – Monika


    Laurunia 21.06.2004

    #798624

    pasiasta

    Re: …co do porodu??

    W ‚moim’ szpitalu dawali, ale było tyle rodzących, że zabrakło i dziewczyny rodziły we własnych koszulach. Nie zajmuje ona dużo miejsca w torbie, więc lepiej ją mieć.


    Dorcia 08.08.04



    #798625

    anet

    Re: …co do porodu??

    koszule szpitalna
    polecam, do porodu i zaraz po rewelka:)

    Agniesia 7.07.02 +Adrianek 3.01.04

    #798626

    anet

    Re: …co do porodu??

    ha ha ha to fakt, Agniesie rodzilam w srodku przeszlo 30st upalow, podczas porodu /urodzila sie o 14ej wiec najwiekszy zar/ tez trzeslam sie z zimna i tez zalozylam skarpetki /osobiscie/;)

    Agniesia 7.07.02 +Adrianek 3.01.04

    #798627

    sophie28

    Re: …co do porodu??

    Ja wziełam ze sobą do szpitala dwie koszule i bardzo dobrze zrobiłam, bo na miejscu okazalo się, że koszuli szpitalnych nie dają wogóle. W jednej, rozpinanej koszuli byłam na porodzie i dobrze, że była rozpinana, bo po urodzeniu mała mogła od razu nieco sobie possać pierś. Po porodzie i umyciu się musiałam ją zmienić na drugą, bo ta pierwsza była cała zakrwawiona.
    pozdrawiam
    Sophie27

    #798628

    ewula

    Re: …co do porodu??

    Ja miałam bawełnianą koszulkę, w której kiedyś spałam w domu. Taka dłuższa koszulka, nawet nie sięgająca kolan. W czasie porodu i tak była podwinięta. Nie miałam ani jednej plamki po porodzie. Do karmienia dziecka po prostu ją podwinęłam wyżej. Na czas karmienia i pobytu na sali po porodzie(2 godziny) byłam przykryta czyściutkim prześcieradłem więc nie świeciłam nagością. Na nogach miałam skarpetki, chociaż było ciepło, ale jakoś mi było w nich przyjemniej.



    #798629

    aniaos

    Re: …co do porodu??

    ja mialam 4 koszule ze soba! 😉 do porodu (mialam cc) musialam obowiazkowo zalozyc koszule szpitalna. lezalam w niej cala dobe (mialam zzo i kazali mi sie nie ruszac przez 24 godziny). jak tylko wstalam, to od razu zalozylam swoja. przyda sie jakas zawsze w zapasie – wciaz mozesz krwawic i z piersi wycieka mleko – koszula szybciutko sie brudzi. pamietaj tylko, zeby byla rozpinana – tak, abys mogla karmic dzieciatko. no i przydadza sie majtki jednorazowe – mozna kupic w aptece 🙂

    pozdrawiam

    anna

    #798630

    efcia2004

    Re: …co do porodu??

    Ja sobie wzięłam do porodu koszulę bawełnianą do kolan, taką którą w razie czego nie szkoda by było wyrzucić. W końcu porodówka to nie rewia mody Jednyny minus był taki że nawet się w nią nie przebrałam bo jak usłyszałam „idziemy na porodówkę” to byłam totalnie zdezorientowana i ostatnią rzeczą o której pomyślałam to żeby się przebrać. Poza tym mój spanikowany mąż mnie pakował i podejrzewam że choćbym chciała to bym mojej koszulki do porodu nie znalazła

    Ewcia i Asieńka



    #798631

    rybka32

    Re: …co do porodu??

    Najlepiej szpitalna koszulkę. Po porodzie także z nich korzystałam, przynajmnie mój mąż nie musiał sie stresować codziennym praniem, bo przebierałam sie conajmniej 2 razy dziennie. A jak chcesz miec cos swojego to weź koszulke , której nie będzie żal wyrzucić.

    Rybka32 + Agatka

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close