co do szpitala

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #21540

    ciapa

    jestem na tym forum od niedawna i z pewnością był już podejmowany ten temat. jednak jakby ktoś mi zachciał udzielić praktycznych porad co warto wziąć do szpitala (na porodówkę) to byłabym ogromnie wdzięczna. Z góry dziękuję

    kaska i Mikołaj (11.09)

    #296135

    lea

    Re: co do szpitala

    Hej, widze ze termin juz niedługo 🙂
    Skopiuję Ci posta, jakiego napisałam po porodzie, to moje prywatne uwagi ale może się przydadzą… uwaga, długie….!

    Opieram sie na istniejących juz listach i dopisuję swoje zdanie:
    – koszule do karmienia – nie trzeba kupowac nowych, wazne jest duze rozpiecie z przodu lub wycięcia specjalne, koszula bedzie byc moze zniszczona po pobycie, poniewaz krwawienia czasami nie da sie opanowac, ja pierwszą dobe w ogóle nago wolałam przeleżec, bo nie mogłam wstac po cc a koszula mnie draznila; polecam gorąco koszule nie dłuższe niż do kolan, przewiewne, lekkie, zadna grubsza bawełna, łatwiej je podwinąc podczas lezenia, a podwinięcie pomaga uniknąc poplamienia, kiedy nie pozwolą wam załozyc majtek, a tak sie moze zdarzyc; koszula nie powinna miec długiego rękawy, bo możecie miec założony welflon, czasami po porodzie także.
    -stanik do karmienia – ja wzielam i nie uzywalam, zadna kobieta u nas stanika nie zalozyla, moze przez dyskomfort po porodzie? na początku piersi i tak dostatecznie cierpią… niektore kobiety mialy je bardzo obolałe; a odziez na wyjscie przywozi dopiero rodzina
    -majtki siatkowe jednorazowe – nie uzywałam, po prostu korzystalam z wygody… podpaska jest dosc długa i gruba, nie wypada wcale… niektorym nie wolno miec majtek, ja moglam, po cc, nosilam po kilku dniach dopiero zwykle, kiedy juz mniej krwawilam a majtki nie przeszkadzały mi przy ranie; w ogóle bielizna powinna byc bawełniana, taka daje najlepszy komfort i jest najzdrowsza
    -pieluchy jednorazowe bella – chodzi oczywiscie o pieluchy, ktore wyglądają jak podpaski, tylko ze są dosc duze, nie mają siateczki, ktore drażni ranę i w ogóle taka siateczka odparzyla juz niejedną zdrową kobietę, cos dopiero po porodzie i przy takim nawale krwi – krew leci bardziej niz przy okresie i jest wiecej skrzepów w niej
    -folia na lozko – niepotrzebna, szpitale same to zabezpieczają, wymieniają przescieradła i folie tyle razy, ile to potrzebne
    -wkladki laktacyjne – o ile ktos korzysta ze stanika no i na wyjscie… widzialam dziewczyne, ktora miala taki nawal pokarmu, ze przez cały dzien sciagala i karmila (a byla po cc!), bez sensu u niej bylyby wkladki i stanik, bo lalo sie non stop i mogla tylko sciagac
    – laktator – warto zorientowac sie, czy przypadkiem nie ma go w szpitalu… odciąganie mleka w szpitalu zazwyczaj stosuje sie przy nawale i to mleko i tak jest wylewane; u mnie był taki elektryczny z medeli, mozna bylo tylko sobie do niego nakladkę dokupic albo korzystac z ogólnego, ale wtedy mleko do wylania; ja bardzo chcialam kupic laktator przed porodem, udało mi sie, ale teraz uwazam, ze to żadna pilna sprawa; niektore kobiety zreszta wolą odciągac nadmiar ręcznie!
    – kanapki dla osoby towarzyszącej, my mielismy tez termos z kawą
    -badania (wazne zeby na kwitkach a nie np w karcie ciazowej bo moga nie uznac…) grupa krwi (swoja i tatusia), hbs wr, mocz, morfologia, usg
    – warto miec przypomniane takie informacje jak: choroby w rodzinie Waszej i męża, szczeg. zakaźne; data odczucia pierwszych ruchów dziecka oraz wiek, w jakim po raz pierwszy miesiączkowałyscie – te informacje zapisywane są przy przyjmowaniu do szpitala
    -dowod osobisty, ksiazeczka ubezp., karta przebiegu ciazy, kilka złotych – moze byc jakas mozliwosc zakupu czegos w szpitalu, u nas sprzedawano fajne rzeczy dla mam
    -woda naturlalna, soki – zazwyczaj można pić; po porodzie polecam soki marchwiowe i jabłkowe, ale najlepiej je łagodnie rozcienczac; można wziac tez herbatę (tzn. opakowanie), herbatkę Hippa dla karmiących – u mnie bardzo pobudza laktację, a mozna rozpuszczac ją tez w wodzie mineralnej
    – szlafrok – raczej ciepły niż elegancki
    – skarpety, niektore panie wolały nosic rajstopy
    -kapcie, klapki pod prysznic, przybory toaletowe – ja cały czas spedzilam w tych klapkach prysznicowych….
    -dwa reczniki bawelniane – najlepiej nienowe, ciemne – mogą sie pobrudzic
    -reczniki papierowe (idealne do osuszania krocza) – w szpitalu u nas dostawało sie lignine, ale to nie to samo; kawałeczkiem ligniny poecam za to przykryc siusiaczka dziecka podczas przewijania, wtedy strumien moczu nie poleci na was i na suche ciuszki.
    -tantum rosa i specjalną butelke z takim wciskanym koreczkiem, po wodzie mineralnej, z niej sie dobrze wylewa – np. pod prysznicem; sprawdzillam kojące działanie tego preparatu, naprawde łagodzi uczucie dyskomfortu i oczyszcza łagodnie, polecam niezaleznie od typu porodu

    – książka o pielegnacji noworodka – można ale niekoniecznie, ja dostalam i tak pełno materiałów a poza tym pod ręka macie cały personel i wykorzystajcie ten czas by jak najwiecej sie dowiedziec, pytac…
    – zegarek z sekundnikiem – można, ja nie korzystałam z sekundnika 😉
    – radyjko lub walkman – bardzo polecam, po kilku dniach w szpitalu uszy swidrowala mi cisza… tzn rozmawialo sie, ale brakowało mi telewizora, radia… jesli w waszym szpitalu nie ma – polecam wziąc
    -aparat fot.
    – coś do przegryzienia na peralistykę jelit – orzeszki, słonecznik – akurat mnie sie nie przydało

    – T- shirt do porodu – można wziąc, albo swoją krótką stara koszulę ale szpitale to gwarantują u mnie nnie było źle, koszula nawet nawet, mozna bylo w niej swobodnie chodzic przy ludziach po korytarzu, podzas operacji (jaka niespodziewanie zakonczyl sie moj porod) zostala unicetwiona doszczetnie
    – krem do warg /podobno bardzo się wysuszają/ – nie zauwazylam, a krem zawsze itak warto miec 😉 no i dla dziecka – bez wody
    – dropsy odświeżające – z tego samego powodu j.w. – jakos nie czulam potrzeby
    – telefon lub kartę telef. – kobiety dzwonią do rodziny nawet tuz po porodzie 🙂
    – własne sztućce i talerze, kubek – wiekszosc szpitali nie zapewnia tego, u mnie dawano tylko telerz z posiłkiem
    -ksiażka, notes – hm.. niewarto.. ja duzo czytam, a w szpitalu przez 10 dni poszlo mi 30 stron mimo ze w wieksosci sama bylam na sali… po prostu nie ma czasu, naprawde… nie mialam prawie chwili dla siebie…nie zdązyłam sie nudzic, a jesli juz, to wykorzystywalam chwile na sen i rozmowy; poza tym do czytania dostaneicie pewnie ze szpitala jakies materiały z probkami, ja dostałam gazetki, ksiązeczki itd.
    – kosmetyki dla dziecka – nie musicie brac duzo… masci prawdopodobnie dadza wam panie z noworodkow, one tez dziecko kąpią w tym, co mają, maja tez spirytus; przydal mi sie puder – a jego nie dawają, wrecz odradzaja, a u nas n aodparzenia nie pomogła żadna z tych super masci, tylko leciutko puderek; można wiząc oliwkę ale nie smarujcie dziecka nią całego, skóra wtedy nie oddycha; tylko tam, gdzie trzeba, np. w miejscach złuszczjacej sie noworodkowej skorki; choć jesli ktoś ma chusteczki np. nivei – to nie trzeba jeszcze oliwki na pupcię; pamietajcie, ze to, co ładnie pachnie, nie musi byc najlepsze ani najmilsze dla dziecka, niektorzy wrecz zalecają preparaty nieperfumowane; przypominam, ze najczesciej uczulają kosmetyki J&J
    – może być potrzebny ręcznk dla dziecka, to zalezy od szpitala
    – beciki, czyli rożki zazwyczaj są szpitalne i dizęki Bogu, bo ja zużyłam ich furrrręęęę, na początku trudno opanować siusianie u chlopca, szczególnie kiedy leży on pod kroplowką i strasznie duzo siusia, a nie mozna o non stop przewijac- kroplówka moze sie zdarzyć z powodu żółtaczki
    – pieluchy jednorazowe, ale weźcie tez ze 2 tetrowe na początek – zawsze sie przydają jako takie wszechstonne ściereczki dla dziecka, śliniaczki, podkładki itd.
    – ubranka – ja wzielam po prostu czesc ubranek nie licząc ile to kompetów, ale mialam ich mało, podrzucałam mamie do prania i mi odnosiła (byłam długo w szpitalu), nawet sama w duzej potrzebie upralam i wysuszyłam na kaloryferze kaftaniki (strasznie sie brudziły szybko, dodatkowo przy pobieraniu krwi); w niektorych szpitalach nie trzeba dawac ubranek; pamietajcie, zawsze mozna cos doniesc, na poczatek nie trzeba wiele, szczegolnie ze teraz macie coraz cieplej
    – rękawiczki cieniutkie bawełniane dla dzidzi – nie wolno dziecku obcinac paznokci, podobno grozi to jakims zapaleniem, paznokietki sa kruchutkie i cieniutkie, ale potrafia bardzo podrapac dziecko, ktore gdy zaczyna krzyczec od razu macha rączkami, na szczescie te zadrapania znikają niemal momentalnie, ale lepiej ich unikac – zamiast rękawiczek swietnie słuzą tez za długie rękawki bluzeczek… polecam generalnie kupowanie rzeczy od 62 rozmiaru, moj synek mial 56 cm a od biedy dawał sobie rade w rzeczachna 68 rozmiar – to nic nie przeszkadza, a nawet jest praktyczne, bo z małego sie wyrasta; za duże spiochy blokujemy od dołu skarpeteczkami – warto tak dodatkowo ochraniac stopki, bo dłonie i stopy u noworodka to czesci ciala, gdzie krązenie nie jest zbyt dobre, bardzo szybko sie chlodza. No i czapeczki leciutkie, szczególnie po kąpieli.
    – rożek, nosidełko na wyjście – dowożą bliscy na koniec. Czasami o wyjsciu ze szpitala dowiadujesz dopiero własnie w dniu wyjscia niestety 🙁 Ja pod koniec marca wychodząc nie ubierałam dziecka w zaden kobinezon, tylko zwykle ubranko z 3 czesci – kaftanik, bluzka, spiochy – nieco grubsze, na to rożek, wokół gruby kocyk i nosidełko do samochodu – nie przegrzewajcie dzieci… ja ubierałam syna lekko a lekarz i tak w szpitalu twierdzil, ze przegrzewam; ponoc lepiej przechłodzic niz przegrzac.
    – przydadzą sie wam chusteczki – np. przy ulewaniu małym, wata do podmycia pupki- pierwsze kupki moga byc rozniste a moze wam nie pomoze nikt z pielegniarek – czasem trzeba takie kupki podmyc woda, mozna sobie wizac z domu małe naczynko do wody, np. opakowanie po lodach
    – ew. mozecie miec ze sobą gruszczeke do nosa, choć nie wiem, czy powinno sie jej naduzywac u noworodka, lepiej porposic pielegniarkę… noworodki bardzo czesto maja tzw. sapkę, to nie jest chorobowe… mozna kupić Sterimar – to woda morska do zakraplania do noska, i tak potem bedziecie jej zapewne uzywac, mamy bardzo ja chwalą, choc jak na sól morską jest droga 😉 pomaga na katarki i sapki
    – miałam też w razie potrzeby wyparzony smoczek – choć to pewnie za predko, ale wiem, ze zdarzają sie koniecznosci, gdy dziecko jest bardzo niespokojne… na szczescie u nas nie bylo takiej potrzeby a smoczka uzywam tylko sporadycznie i to od niedawna. Jesli komus uda sie uniknąc to bardzo dobrze. Choć nie warto sie (gdy dziecko non stop placze i nosimy je na rękach) i dziecka męczyc i czasami trzeba go użyć, np. do wyregulowanie cyklu jedzenia – kiedy dziecko je co 20 minut bo ma taką potrzebe ssania.
    – wziełam tez 2 bandaze elastyczne, lekko sie nimi owiązalam przy wyjsciu, po porodzie zostaly mi okropne nawaly skóry… ubranie do powrotu przygotujcie sobie takie m/w jak na 6 miesiac ciazy.. jesli bedzie za duze, to tylko wypada i pogratulowac wam…
    I to chyba wszystko. Co mogę jeszcze powiedzieć… nie spieszcie się z kupowaniem pościeli, na poduszce dziecka i tak nie wolno kłaść a na kołderkę ma czas, zresztą czesc dzieci potem tak sie rozkopuje, ze doradzam rozwazenie zakupu spiworka. Np moj synek jest na takim etapie wiercenia, że gdyby w nocy sam sobie przykrył głowke kołdrą, nie umiałby sie spod niej wydostac, bo dziecko nie kojarzy jeszcze tego, jak to zrobić.
    Pozdrawiam i mam nadzieje, ze nie zanudzilam. Raz jeszcze podkreslam, ze to tylko moje opinie a nie wyrocznia 🙂

    życze lekkiego pobytu w szpitalu.

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #296136

    ciapa

    Re: co do szpitala

    Lea dziękuje serdecznie za pomoc. Twoje rady są naprawdę niezastąpione. Jesteś super. Pozdrowienia dla Ciebie i Maluszka

    Kaska i Mikołaj (11.09)

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close