CO MAM ZROBIĆ- dużo pytań……….

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #56872

    bratek

    Dziewczyny! Mój MIsiek jest chory, jest co raz gorzej i powoli zaczynam wpadać w lekką histerię. Pomóżcie mi uporządkować w głowie co może być z nim grane i co powinnam zrobić…… Spróbuję po kolei wszystko opisać i pozadawać pytania.
    Od września Michał jest przeziębiony. Na początku był to lekki katar, po jakiś dwóch tygodniach doszła na 2 dni wysoka gorączka i mocny kaszel, dostał antybiotyk (Ceklor) i po 3 dniach właściwie objawy ustąpiły. Pozostał tylko lekki kaszelek i katar i tak do poczatku listopada, raz lepiej raz gorzej, ale nigdy na tyle, żeby można go było nazwać chorym lub całkiem zdrowym…… oczywiście przez ten czas co jakiś czas byliśmy u pediatry, ale nic poważnego nie stwierdzała, poza lekkimi szmerami w drogach oddechowych.Tydzień temu kaszel bardzo się nasilił, w nocy w ubiegłą niedzielę, przerobiliśmy jakiś dziwny atak kaszlu (ok godziny) którego Michał nie umiał wyhamować i wyglądało to jak lekki atak duszności.
    Zaraz na następny dzień poszliśmy do lekarza, a nawet szczerze mówiąc do dwóch (bo Misiek jest prowadzony i w rejonie i prywatnie- stało się tak bo miał/ma podejrzenie cukrzycy ale to jeszcze do końca nie wyjaśnione). Pediatra w rejonie (zresztą bardzo dobra, naprawdę mam do niej zaufanie) stwierdziła, że „gardełko czyste, szmerów w drogach oddechowych praktycznie nie ma” i żeby się nie przejmować ale gdyby się pogorszyło to będzie potrzebny antybiotyk. Pediatra prywatna (bardzo wybitna i znana) stwierdziła, że gardełko „czerwone i bardzo obłożone, szmery i rzężenia nasilone”…… Też powiedziała, że nie jest bardzo źle, ale że przewiduje, że do 3 dni pojawi się gorączka i wtedy podać antybiotyk…. Jak się domyślacie „uwielbiam” takie „spójne” diagnozy…..
    Pomiędzy badaniami były jakieś czy godziny przerwy więc nie sądzę, ze stan Miśka miał czas radykalnie się zmienić…..
    A od czwartku mamy katastrofę….. W czwartek w nocy nagle ok 22-giej (po kąpieli był jeszcze chlodny) skoczyła gorączka na 40,2 (w pupie). I od tego czasu tak się bawimy gorączka- eferalgan- spadek- godzina, dwie przerwy- gorączka- i od początku……. Antybiotyk podałam (Summamed) taki bardzo mocno działający podaje się 1 dużo dawkę przez 3 dni.
    I wszystko by było dla mnie jasne i ok gdyby nie to, że:
    1. W czwartek Misiek przed wystąpieniem gorączki wydawał się być zupełnie zdrowy, był to pierwszy dzień od 2 m-cy kiedy nie słyszałam jego kaszlu i nie widziałam smarków…. W tej chwili trochę kaszle i coś mu charczy w nosku, ale w sumie na pewno nie więcej niż dotychczas, a nawet powiedziałabym mniej…. Czy nie nasuwa się Wam zatem skojarzenie z ząbkowaniem?
    2. Nie je – i to jest to co mnie przeraża najbardziej- za względu na podejrzenie cukrzycy, cały czas zaglądam czy aby nie wpadł znowu w śpiączkę hipoglikemiczną (dotychczas w jego życiu zaliczyliśmy to 6 x….). A to niejedzenie jest dość dziwne- tzn- rzuca się na jedzenie z entuzjazmem, zjada 20, 30 ml i następnie najpierw tak jakby zaczyna sobie prowokować odruch wymiotny (wywala język na brodę, odkaszluje)- ale nie zwraca tylko zaczyna przeraźliwie płakać i odpychać butelkę. Czy Wasze dzieci też tak zachowywały się przy bólu gardła albo przy ząbkowaniu? bo mnie to raczej szczerze mówiąc wygląda jak jakiś problem z brzuszkiem…..
    3. Jest strasznie pobudzony i rozdrażniony, śpi po 15-20 min, budzi się nagle, jakby ktoś go szpilką dźgnął i płacze i nie umie niczym się dłużej zająć, Czasem uspokaja się na rękach ale też nie zawsze….. Czy to normalne przy gorączce? Pytam bo gdy poprzednio miał gorączkę to caly dzień spał, był raczej obojętny na wszystko. Czy to możliwe żeby jedno dzieko tak różnie reagowało na gorączkę?
    4. Prawie nie sika- zmieniam mu co 4-5 godzin praktycznie suchego pampersa…. Czy mniejszcza ilość jedzenia i picia tłumaczy taki bark moczu?
    Jestem naprawdę przerażona, bo tak jak teraz Misiek zachowywał się tylko raz w życiu (gdy miał 6 tyg) przed pójściem do szpitala. Wtedy okazało się , że była to infekcja dróg moczowych i spędziliśmy w tym szpitalu prawie 3 tyg….. No więc mam uraz.
    No a ta w ogóle to z pytań jeszcze: Jak długo może nie jeść Może powinnam się już znim zgłosić gdzieś na oddział? Przedwczoraj zjadł ( wtym picie) w sumie 600, wczoraj ok 400, dziś jak na razie 70 ml……… Nawet „na oko” schudł, więc strach pomyśleć co będzie jak go zważę…. Normalna jego dzienna suma jedzenia i picia to ok. 1200.
    Z tematem ząbkowania jest tak, ze faktycznie wyżyna mu sie drugi ząb, ale pierwszy przeszedł bez żadnego bólu, wiec czy to możliwe żeby dziecko tak różnie ząbkowało?
    Przepraszam, wiem, że się rozpisałam, ale jakoś nie umiałam tego syntetyczniej opisać. Wiem też, że nie jesteście lekarzami i nie powiecie mi nic na 100%, ale może macie podobne doświadczenia z Waszymi Skarbami? Może ja tu histryzuję a tu chodzi tylko o zęba?
    Bardzo dziekuję za każdą odpowiedź…
    Pozdrawiam- Bratek- Michałowa mama (01.04.2004)

    #728131

    kasiex

    Re: CO MAM ZROBIĆ- dużo pytań……….

    kurcze, nie umiem ci pomóc… ale na pewno staraj się mu dawać dużo pić. nie wiem nawet w jakim wieku jest mały…, a co do ząbkowania, to wiem, że każdy wychodzący ząbek może dawać inne oznaki…
    trzymaj się… i życzę szybkiego wyjaśnienia sprawy!

    Kasia mama Kuby (24.01.03)



    #728132

    bratek

    Re: CO MAM ZROBIĆ- dużo pytań……….

    Ma 7,5 m-ca. Dzięki za odzew
    Pozdrawiam- Bratek- Michałowa mama (01.04.2004)

    #728133

    kamelia

    Re: CO MAM ZROBIĆ- dużo pytań……….

    To wszystko co piszesz, jest na tyle niepokojące, ze chyba nawet zdecydowałabym się pójść z dzieckiem do szpitala…
    Nie potrafię odpowiedzieć na wszystkie twoje pytania. To brzmi zbyt poważnie. Jedno tylko skojarzenie, jakie mi sie nasunęło po przeczytaniu tego:

    W odpowiedzi na:


    A to niejedzenie jest dość dziwne- tzn- rzuca się na jedzenie z entuzjazmem, zjada 20, 30 ml i następnie najpierw tak jakby zaczyna sobie prowokować odruch wymiotny (wywala język na brodę, odkaszluje)- ale nie zwraca tylko zaczyna przeraźliwie płakać i odpychać butelkę.


    Mój synek tak się zachowywał… Okazalo się, że to refluks (nie robiliśmy badań, ale objawy ustąpiły, a apetyt wrócił po wprowadzeniu leków). Zaraz jak dziecko zacznie jeść łapczywie, następuje cofnięcie treści pokarmowej (której jest jeszcze mało) i kwasów (których jest dużo, bo jest głodny) do przełyku, co powoduje bólo i niechęć do dalszego jedzenia. Tak to było u nas. Leczyliśym się Coordinaxem, zreszta wiesz… Wiem, że zamierzałaś odstawić leki antyrefluksowe… Może refluks wrócił? Podobno nasilenie występuje wiosną i jesienią…
    U nas dalej nie ma Coordinaxu w aptekach, jedziemy na Gaspridzie. Za dwa dni robie kolejną próbę odstawienia leków.
    Wiem, że to na pewno nie jest jedyny problem (jeśli wogóle jest), bo objawów opisalaś więcej, ale może i to mu dokucza… Opis pasuje idealnie do tego co działo się z moim Miśkiem…
    Życzę zdrowia!!!

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

    #728134

    bratek

    Re: CO MAM ZROBIĆ- dużo pytań……….

    To nie wygląda w naturze ja refluksowe dolegliwości, przynajmniej te wcześniejsze…… Przedtem u nas było bez bólu. A to wygląda jakby pojawiał się nagły skurcz czy coś i wtedy jest próba sprowokowania wymiotów przez dziecko a następnie płacz. Ale wymiotów, ani nawet małego ulania nie ma…. Więc sądzisz, że to jednak może być refluks?
    Pozdrawiam- Bratek- Michałowa mama (01.04.2004)

    #728135

    Anonim

    Re: CO MAM ZROBIĆ- dużo pytań……….

    A możesz skontaktować się z pediatrą telefonicznie? Nie podoba mi się ta sucha pieluszka. Nie chcę Cię straszyć, i tak już nieźle jesteś przestraszona, ale ja bym to dla czystego sumienia sprawdziła.

    Co do jedzenia to kilka dni spokojnie dziecko zdrowe może prawie nie jeść – ale nie wiem jak to jest przy cukrzycy – tu pewnie jest inaczej. Jak Ula miała rotawirusa to przez 3 dni prawie nic nie jadła, na pewno nie więcej niż 200 ml na dobę, a i z tego większość zwracała. Ale bardzo dużo piła.

    Mam nadzieję, że w końcu lekarz postawi trafną diagnozę i Bartuś będzie znowu zdrowy.


    Ola, Ulcia (7m) i starania 🙂



    #728136

    kamelia

    Re: CO MAM ZROBIĆ- dużo pytań……….

    Niestety, w refluksie może dojśc do zapalenia przełyku, wtedy pojawia się nagły ból (może wyglądac jak skurcz). Zaostrzenie objawów przy braku leczenia. Opis idealnie pasuje do objawów jakie miał Michał. Przy tym wcale nie wystepowalo ulewanie ani wymioty. Rozważ tą możliwość…

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

    #728137

    figa

    Re: CO MAM ZROBIĆ- dużo pytań……….

    Podobne historie z jedzeniem (i wymiotami), wysoką gorączką mieliśmy 2 tygodnie temu.
    Okazało się, że Ptysia nie jadła i mało piła, bo bardzo bolało ją gardło.
    Lekarz stwierdził wirusowe zapalenie gardła.
    Ptyla dostała Tantum Verde w rozpylaczu i Bioparox do gardła (na zmianę raz jedno, raz drugie, każde po 3 x dziennie), i Ibufen w syropie przeciwgorączkowo i przecizapalnie.
    Do tego dostałam ostrzeżenie, że ta infekcja wirusowa może przejść w bakteryjną, może pojawić się katar i kaszel.
    Prognoza niestety się sprawdziła.
    Katar był gigantyczny (wit. C w cukierkach do 8 sztuk dziennie, Sanosvit 3 x łyżeczka, nasivin soft), kaszel paskudny (prowokował wymioty (syropy homeopatyczne).
    Po 2 tygodniach Ptysia jest właściwie zdrowa (bez antybiotyku!), tyle że sprzedała mi to świństwo i ja wylizać się jakoś nie mogę ;)))

    Beata i Ptysia (30.01.03)

    #728138

    skate130

    Re: CO MAM ZROBIĆ- dużo pytań……….

    Myślę, że najlepiej będzie jak zgłosicie się do szpitala i to jak najszybciej. Nie ufaj jednemu lekarzowi wydającemu opinię o stanie zdrowia na podstawie badania osłuchowego. Musicie zrobić dokładną diagnostykę i to właśnie w szpitalu, bo przy takich objawach i chorobie już można powiedzieć przewlekłej to mozliwości co to jest jest masa. Wiem, że pobyt w szpitalu to nic przyjemnego, leżałam ze swoim synem 5 tygodni ale wiem, że tylko dzięki temu dowiedzieliśmy się co mu jest. Dopiero po 3,5 tygodnia nadeszły te właściwie wyniki i to rozjaśniło sytuacje. Lecząc go gabinetowo nigdy byśmy się nie dowiedzieli co mu jest. Może to cos bardzo błahego ale trzeba do tego dotrzeć? myslę że najlepiej niestety dla dobra Twojego dziecka i Twojego spokoju jechac na oddział.

    #728139

    jagoda

    Re: CO MAM ZROBIĆ- dużo pytań……….

    Po twoim opisie nasuwa mi się myśl o wirusowym zapaleniu płuc… ale tak tylko sobie gdybam. Sama 2 lata temu takie przechodziłam. Wysoka gorączka pod 40 st C, kaszel lekkie duszności i żaden lekarz przez kilka dni nie mógł tego zdiagnozować. Może wybierzesz się do pulmonologa? Chyba nie warto czekać. A zwykły pediatra może nie być w stanie wysłuchac szmerów na płucach, u mnie lekarz pierwszego kontaktu miał z tym problem.
    Ząbkowanie dzieci przechodzą róznie ale chyba nie powinno objawiać się tak wysoką gorączką.Niepokoiłoby mnie też to że dziecko oddaje mniej moczu.
    Tak mi się skojarzyło bo w Krakowie podobno szleje własnie wirus zapalenia płuc u dzieci.
    Ale pewnie to nic takiego i wszystko wróci do normy.
    Szkoda tylko, że każdy lekarz wystawia inną diagnozę.

    Basia i Jagódka 28.06.2003



    #728140

    mimmi

    Re: CO MAM ZROBIĆ- dużo pytań……….

    To sikanie moze wskazywac na odwodnienie- pojechalabym do lekarza. te ciagle przeziebienia- moze to z powodu np. alergii.

    Aga i Michałek (17.10.03.)

    #728141

    krzemianka

    Re: CO MAM ZROBIĆ- dużo pytań……….

    Nie sądzę, żeby to wszystko co opisujesz, było z winy wyrzynajacego się zęba. Za dużo nieporządanych objawów, by zwalać to na zęba.
    Napiszę Ci tylko, że kiedy mój syn mial prawie 40 st. goraczki, okropny duszący kaszel, znalazł się w szpitalu z diagnozą wirusowego zapalenia oskrzeli. Ale i tak nie bylo tego wszysrkiego, co opisujesz…

    Być może to wina refluxu jak pisala Kamelia. Być może zapalenie oskrzeli czy płuc. Być może alergia się tak objawia. A może zapalenie ukl. moczowego… Ale te wszystkie posty to jest tylko gdybanie.

    Choroba Miśka trwa już na tyle dlugo, że warto by rozważyć szpital… Wiem, że to ostateczność. Ale… Michal jest na tyle maly, że lepiej nie czekać, że a nuż mu się poprawi… Jesli 3 tygodnie choruje i nie ma poprawy? To daloby mi do myślenia…

    Cokolwiek postanowisz, zrobisz, daj koniecznie znać!
    Trzymam kciuki za Synka.


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)



    #728142

    inti

    Re: CO MAM ZROBIĆ- dużo pytań……….

    nie czekałabym już dłużej… i tak pewnie nie śpisz znerwów, ale jest tak dużo objawów, że wybrałabym szpital.
    mnie strasznie martwi ta sucha pieluszka!! Julka kiedyś miała zwykłe zapalenie gardła, nie chciała pić i już mieliśmy w ręku skierowanie do szpitala…
    nigdy nie słyszałam o takim ciężkim ząbkowaniu…

    sylwia i JUlka 20.01.2003

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close