Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 110)
  • Autor
    Wpisy
  • #80766

    kra

    Po tygoniu to jeszcze na pewno wszystkiego nie wiem i pewnie jeszce dużo znajdę i plusów i minusów, ale z tego, co w tej chwili wiem, to nie podobają mi się przynajmniej dwie rzeczy:
    1. dzieci nie wychodzą naa dwór. Nie mam pojęcia dlaczego, bo przecież pogoda w tym tygoniu był niezła… Za chwilę będzie jesień i pogoda znacznie sie pogorszy… Czy to znaczy, że w ogóle nie będą wychodzić??? Na szczęście (chociaż to takie do końća szczęśliwe nie jest) przedszkole jest dość daleko od domu, więc i tak wracając mamy prawie godzinny spacer, ale jakoś nie mogę się pogodzić z tym, że oni dzieci na dwór nie wyprowadzają. A nawet nie mam z kim pogadać, bo wychowawczyny ani razu na oczy nie widziałam. Może na zebraniu się czegoś dowiem, ale to dopiero w przyszłym tygodniu…
    2. I rzecz, która mnie poważnie niepokoi… W ogóle nie sprawdzają tożsamości osoby odberającej. Ja rozumiem, że pani szatniarka widzi reakcję dziecka – czy poznaje, czy się cieszy itp, ale różne są sytuacje na świecie. Przecież nawet czasem się zdarza, że ktoś z rodziny porwie dziecko! W innych przedszkolach wpisuje się dane osób upoważnionych do odbierania, a tu nic. Wygląda, jakby dosłownie każdy mógł wejść i odebrać dziecko…


    Kra+Wiktorek(2l 9m)+Marcelek(13m)

    #1116914

    anies

    Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

    u nas tez nie wyszły maluchy
    pani mówi ze może dzis spróbuja na chwilkę,, a jest cieplutko, slicznie
    a nie wyszły dotąd bo chcą by dzieci zaczeły choc trochę się słuchać znim wyjda na podwórko pełne drabinek itp..

    Aga i Wojtuś (23.07.2003)



    #1116915

    anies

    Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

    u nas tez nie wyszły maluchy
    pani mówi ze może dzis spróbuja na chwilkę,, a jest cieplutko, slicznie
    a nie wyszły dotąd bo chcą by dzieci zaczeły choc trochę się słuchać zanim wyjda na podwórko pełne drabinek itp..

    Aga i Wojtuś (23.07.2003)

    #1116916

    figa

    Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

    Nasze przedszkole (pństwowe) jest naprawdę fajne.

    Uwiera mnie tylko jedna rzecz – w przedszkolu nie zauważono, że czasy się zmieniły, rodzice nie pracują tylko w godzinach 8-16, a zwalnianie się z pracy jest niemile widziane.
    Patent z płaceniem za przedszkole w godzinach pracy pokazuje, że w świecie przedszkolnym nie zauważono przemian, trudnego rynku pracy i takich tam.
    Poza tym jest git.
    A dziecka nie wydadzą nikomu, kogo nie znają.
    Chyba, że rodzic zostawi upoważnienie, a odbierający musi okazać dowód osobisty, któego numer muszę umieścić na upoważnieniu.
    No i wideotelefony są 🙂 do obejrzenia sobie, kto po dziecko przyszedł ;)))

    Na dwór wychodzą chociaż na 10 minut (u nas pogoda jakaś zmienna…) od pierwszego dnia.

    #1116917

    monikaapj

    Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

    U nas wychodzą na dwór na szczęście.

    Ale z „wydawaniem” dziecka jest podobnie-niby dadza tylko upowaznionej osobie, ale….trzeba tylko tę osobę pokazać raz pani, nie trzeba pisac upoważnienia – jakoś uwierzyc nie mogę,że zapamiętają tyle nowych osób.

    No i te podwieczorki, o których pisałam w innym watku-paczki, ciastka, buły…wrrrrrrr

    Monika i Basia (22.09.2003)

    #1116918

    wyki

    Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

    U nas na razie wszystko mi sie podoba:)
    Chodza na dwór, ich Pani jest mocno zaangażowana co widać, dyrektorka jest zyczliwa, mają bardzo urozmaicone menu…
    Może potem cos wyjdzie w praniu…;)

    Monika i Iza – 3 lata!



    #1116919

    esiowa

    Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

    Też mnie martwi, że w Igi przedszkolu nie sprawdzana jest tożsamość osób odbierających. Przecież cholera jasna pierwszy lepszy czub-pedofil może sie podac za wujka i powiedzieć, że mamusia nie mogła przyjść itp…

    Druga sprawa: Po drugim dniu pobytu, okradli moje dziecko z ciuszków zapasowych pozostawionych w szafce w szatni. Zostawili tylko majtki i skarpetki…Nie wiem jak w pozostałych przedszkolach, ale w naszym nie ma zamykanych szafek, tylko półeczka i wieszaczek. Do takiej szatni ma wstęp praktycznie każdy.

    Trzecia sprawa niepokojąca:
    Nie pomaga się maluchom w toalecie. W sumie Iga jest samodzielna, gdy chce siku idzie sama do wc, załatwia się ale niestety gorzej z podcieraniem pupy. Coś tam próbuje sama, ale mierne są tego efekty ( widoczne na bieliźnie…)
    Nauczycielka zapowiedziała na pierwszym zebraniu, że w naszym przedszkolu dzieci muszą być samodzielne jeśli chodzi o toaletę i nikt za nimi tam nie będzie chodził bo za dużo ostatnimi czasy afer o molestowanie dzieci itp.itd…Sranie w banię za przeproszeniem:-((() a moja córa ma tyłek odparzony jak nie wiem co 🙁

    Na dwór też jeszcze nie wychodzą, bo panie muszą najpierw dobrze poznać dzieciaczki i „ujarzmić” je . W sumie zrozumiałe…

    Esiowa i Igusia 19.08.03

    #1116920

    redford

    Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

    U nas maluchy nie wychodzą na dwór, bo panie stwierdziły wczoraj na zebraniu, że musi najpierw zapanować jako taki porządek i tak jak pisze anies, dzieci choć trochę muszą zacząć się ich słuchać zanim wyjdą z nimi na zewnątrz. U nas ogród do zabaw jest bardzo duży, one tylko dwie, dzieci 20 i wolą przez pierwszy tydzień nie ryzykować.
    Co do odbierania dzieci, to u nas jest tak, że idzie się po dziecko na salę, nie dzwonią z szatni, że ktoś przyszedł po dziecko. Tak więc panie przez pierwsze dwa dni bacznie mi się przyglądały zanim zabrałam małego z sali, ale też widziały jego reakcję jak do mnie podbiegał z wołaniem „mama, mama”. Wczoraj wszyscy podpisaliśmy oświadczenia, kto będzie dziecko odbierał, wpisałam tylko siebie i męża, więc nie będą miały przynajmniej z nami kłopotu. Ale na wcześniejszym zebraniu w czerwcu pani dyrektor mówiła, że na początku, zanim panie nie poznają osób odbierających będą sprawdzane dowody. Tak też ma być w przypadku osób, które okazjonalnie będą dziecko odbierać.

    Kasia, Maciek 25.04.03 i Kostek 03.07

    #1116921

    kika210

    Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

    Z tą tożsamością to niedobrze…
    U nas pierwszego dnia kazali napisać upoważnienia dla osób które mogą dzieci zabierać. Zdarza się też tak że jeśli Adę odbiera np. mój brat to dzwonie do Pani rano i przekazuję inf.
    Na spacery wychodzili nawet jak ostatnio mocno wiało.
    W sumie nie mam się czego czepić, chociaż dupek dzieciom tez nie podcierają, co widać po majtoskach…Ale przynajmniej dziecko się szybciej usamodzielni.

    A i Ada. ps.friko.pl

    #1116922

    cait

    Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

    Ooo, to wypasione to Wasze przedszkole!

    Cait + Alka (15 stycznia 2003) + Mr. Bean (ok. 10 grudnia 2006)



    #1116923

    majka781

    Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

    U nas chyba jest ok. TAk do końca to nie wiem, bo kto to do końca może wiedzieć, tyle co dziecko powie. Ale dupki jak kto nie umie to podcierają, kto chce to przynosi husteczki nawilżające, ani razu Smyk nie miał obesranych gatek. Dokarmiają też, Pani ładnie na kartce zapisuje sobie, kto jak jadł, noi np. wiem, że Smyk wczoraj zjadł całą zupkę i pół drugiego dania, o tym że jadł kisiel na podwieczorek kapnęłam się, po jego bluzie 🙂 Na podwieczorki przede wszsytkim są owoce, danonki, kisielki, buły i ciastka też się zdarzają. Na dwór dzieci wychodzą, nie ma z tym problemu. Jeśli chodzi o upoważnienia, to pisaliśmy takowe ale tylko z imieniem i nazwiskiem, bez dowodu, zresztą Smykuś z nikim innym by nie poszedł jak z babcią czy dziadkiem, raczej nieufny jest.
    Nie podoba mi się tylko to, że nie było żadnego zebrania i nie było jak poruszyć tematu mycia ząbków, i to mnie boli najbardziej, poza tym jestem zadowolona.

    Majka i Smyk 08.10.2003

    #1116924

    kra

    Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

    Mnie najbardziej rozbawił wczorajszy podwieczorek (dostaliśmy na wynos, więc wiem, co było): bułka z nutellą i pół banana.


    Kra+Wiktorek(2l 9m)+Marcelek(13m)



    #1116925

    Anonim

    Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

    u nas jeszcze nie wychodza, czterolatki tak ale 3 latki jeszcze nie.Powod,dla mnie calkiem zrozumialy: dzieci jeszcze sie nei zaaklimatyzowaly z sala a co dopiero z placem zabaw,poza tym musza nauczyc sie ze pani rzadzi:)
    jezeli chodzi o odbior to odebrac moze tylko osoba upowazniona.

    Nelly i rajdowiec Hubi

    #1116926

    kotagus

    Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

    A mnie się nie podoba 😉 :

    – że nie przedstawiły mi się osoby opiekujące Matim, no chyba, że sie przedstawią na zebraniu – na razie „znamy się tylko z widzenia”
    – że nformacje o Matim są mi udzielane, ale szybko, niemalże w biegu – wiadomo odłącza to na chwilę osobę opiekującą się od gromadki – ale mam poczucie niedosytu – chciałabym wiedzieć nie tylko czy jadł i spał, ale jak „interraguje” z dziećmi, co robią dokładnie itp.

    Poza tym JEST BOSKO!!! :))

    Mati 01.04 Marta 04.05

    #1116927

    Anonim

    Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

    Nasze przedszkole wydaje sie OK jak na razie.
    Dzisiaj dzieci były pierwszy raz na dworze – myslę że wcześniej nie były bo najpierw się oswajały chociaz odrobine z nowym miejscem.
    Odbierać dziecko może tylko rodzic lub osoba upowazniona (trzeba wpisać na specjalna kartke imię, nazwisko i nr dowodu osobistego).
    Z paniami opiekujacymi sie dziecmi mozna porozmawiać, dowiedzieć sie wszystkiego.
    Zreszta i tak Nina przed zaśnięciem relacjonuje mi wszystkie szczegóły 😉

    Monika i
    Nina (2l. i 9m.)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 110)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close