Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

Po tygoniu to jeszcze na pewno wszystkiego nie wiem i pewnie jeszce dużo znajdę i plusów i minusów, ale z tego, co w tej chwili wiem, to nie podobają mi się przynajmniej dwie rzeczy:
1. dzieci nie wychodzą naa dwór. Nie mam pojęcia dlaczego, bo przecież pogoda w tym tygoniu był niezła… Za chwilę będzie jesień i pogoda znacznie sie pogorszy… Czy to znaczy, że w ogóle nie będą wychodzić??? Na szczęście (chociaż to takie do końća szczęśliwe nie jest) przedszkole jest dość daleko od domu, więc i tak wracając mamy prawie godzinny spacer, ale jakoś nie mogę się pogodzić z tym, że oni dzieci na dwór nie wyprowadzają. A nawet nie mam z kim pogadać, bo wychowawczyny ani razu na oczy nie widziałam. Może na zebraniu się czegoś dowiem, ale to dopiero w przyszłym tygodniu…
2. I rzecz, która mnie poważnie niepokoi… W ogóle nie sprawdzają tożsamości osoby odberającej. Ja rozumiem, że pani szatniarka widzi reakcję dziecka – czy poznaje, czy się cieszy itp, ale różne są sytuacje na świecie. Przecież nawet czasem się zdarza, że ktoś z rodziny porwie dziecko! W innych przedszkolach wpisuje się dane osób upoważnionych do odbierania, a tu nic. Wygląda, jakby dosłownie każdy mógł wejść i odebrać dziecko…


Kra+Wiktorek(2l 9m)+Marcelek(13m)

109 odpowiedzi na pytanie: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

anies Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

u nas tez nie wyszły maluchy
pani mówi ze może dzis spróbuja na chwilkę,, a jest cieplutko, slicznie
a nie wyszły dotąd bo chcą by dzieci zaczeły choc trochę się słuchać zanim wyjda na podwórko pełne drabinek itp..

Aga i Wojtuś (23.07.2003)

anies Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

u nas tez nie wyszły maluchy
pani mówi ze może dzis spróbuja na chwilkę,, a jest cieplutko, slicznie
a nie wyszły dotąd bo chcą by dzieci zaczeły choc trochę się słuchać znim wyjda na podwórko pełne drabinek itp..

Aga i Wojtuś (23.07.2003)

figa Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

Nasze przedszkole (pństwowe) jest naprawdę fajne.

Uwiera mnie tylko jedna rzecz – w przedszkolu nie zauważono, że czasy się zmieniły, rodzice nie pracują tylko w godzinach 8-16, a zwalnianie się z pracy jest niemile widziane.
Patent z płaceniem za przedszkole w godzinach pracy pokazuje, że w świecie przedszkolnym nie zauważono przemian, trudnego rynku pracy i takich tam.
Poza tym jest git.
A dziecka nie wydadzą nikomu, kogo nie znają.
Chyba, że rodzic zostawi upoważnienie, a odbierający musi okazać dowód osobisty, któego numer muszę umieścić na upoważnieniu.
No i wideotelefony są 🙂 do obejrzenia sobie, kto po dziecko przyszedł ;)))

Na dwór wychodzą chociaż na 10 minut (u nas pogoda jakaś zmienna…) od pierwszego dnia.

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

U nas wychodzą na dwór na szczęście.

Ale z “wydawaniem” dziecka jest podobnie-niby dadza tylko upowaznionej osobie, ale….trzeba tylko tę osobę pokazać raz pani, nie trzeba pisac upoważnienia – jakoś uwierzyc nie mogę,że zapamiętają tyle nowych osób.

No i te podwieczorki, o których pisałam w innym watku-paczki, ciastka, buły…wrrrrrrr

Monika i Basia (22.09.2003)

wyki Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

U nas na razie wszystko mi sie podoba:)
Chodza na dwór, ich Pani jest mocno zaangażowana co widać, dyrektorka jest zyczliwa, mają bardzo urozmaicone menu…
Może potem cos wyjdzie w praniu…;)

Monika i Iza – 3 lata!

esiowa Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

Też mnie martwi, że w Igi przedszkolu nie sprawdzana jest tożsamość osób odbierających. Przecież cholera jasna pierwszy lepszy czub-pedofil może sie podac za wujka i powiedzieć, że mamusia nie mogła przyjść itp…

Druga sprawa: Po drugim dniu pobytu, okradli moje dziecko z ciuszków zapasowych pozostawionych w szafce w szatni. Zostawili tylko majtki i skarpetki…Nie wiem jak w pozostałych przedszkolach, ale w naszym nie ma zamykanych szafek, tylko półeczka i wieszaczek. Do takiej szatni ma wstęp praktycznie każdy.

Trzecia sprawa niepokojąca:
Nie pomaga się maluchom w toalecie. W sumie Iga jest samodzielna, gdy chce siku idzie sama do wc, załatwia się ale niestety gorzej z podcieraniem pupy. Coś tam próbuje sama, ale mierne są tego efekty ( widoczne na bieliźnie…)
Nauczycielka zapowiedziała na pierwszym zebraniu, że w naszym przedszkolu dzieci muszą być samodzielne jeśli chodzi o toaletę i nikt za nimi tam nie będzie chodził bo za dużo ostatnimi czasy afer o molestowanie dzieci itp.itd…Sranie w banię za przeproszeniem:-((() a moja córa ma tyłek odparzony jak nie wiem co 🙁

Na dwór też jeszcze nie wychodzą, bo panie muszą najpierw dobrze poznać dzieciaczki i “ujarzmić” je . W sumie zrozumiałe…

Esiowa i Igusia 19.08.03

redford Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

U nas maluchy nie wychodzą na dwór, bo panie stwierdziły wczoraj na zebraniu, że musi najpierw zapanować jako taki porządek i tak jak pisze anies, dzieci choć trochę muszą zacząć się ich słuchać zanim wyjdą z nimi na zewnątrz. U nas ogród do zabaw jest bardzo duży, one tylko dwie, dzieci 20 i wolą przez pierwszy tydzień nie ryzykować.
Co do odbierania dzieci, to u nas jest tak, że idzie się po dziecko na salę, nie dzwonią z szatni, że ktoś przyszedł po dziecko. Tak więc panie przez pierwsze dwa dni bacznie mi się przyglądały zanim zabrałam małego z sali, ale też widziały jego reakcję jak do mnie podbiegał z wołaniem “mama, mama”. Wczoraj wszyscy podpisaliśmy oświadczenia, kto będzie dziecko odbierał, wpisałam tylko siebie i męża, więc nie będą miały przynajmniej z nami kłopotu. Ale na wcześniejszym zebraniu w czerwcu pani dyrektor mówiła, że na początku, zanim panie nie poznają osób odbierających będą sprawdzane dowody. Tak też ma być w przypadku osób, które okazjonalnie będą dziecko odbierać.

Kasia, Maciek 25.04.03 i Kostek 03.07

kika210 Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

Z tą tożsamością to niedobrze…
U nas pierwszego dnia kazali napisać upoważnienia dla osób które mogą dzieci zabierać. Zdarza się też tak że jeśli Adę odbiera np. mój brat to dzwonie do Pani rano i przekazuję inf.
Na spacery wychodzili nawet jak ostatnio mocno wiało.
W sumie nie mam się czego czepić, chociaż dupek dzieciom tez nie podcierają, co widać po majtoskach…Ale przynajmniej dziecko się szybciej usamodzielni.

A i Ada. [Zobacz stronę]

cait Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

Ooo, to wypasione to Wasze przedszkole!

Cait + Alka (15 stycznia 2003) + Mr. Bean (ok. 10 grudnia 2006)

majka781 Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

U nas chyba jest ok. TAk do końca to nie wiem, bo kto to do końca może wiedzieć, tyle co dziecko powie. Ale dupki jak kto nie umie to podcierają, kto chce to przynosi husteczki nawilżające, ani razu Smyk nie miał obesranych gatek. Dokarmiają też, Pani ładnie na kartce zapisuje sobie, kto jak jadł, noi np. wiem, że Smyk wczoraj zjadł całą zupkę i pół drugiego dania, o tym że jadł kisiel na podwieczorek kapnęłam się, po jego bluzie 🙂 Na podwieczorki przede wszsytkim są owoce, danonki, kisielki, buły i ciastka też się zdarzają. Na dwór dzieci wychodzą, nie ma z tym problemu. Jeśli chodzi o upoważnienia, to pisaliśmy takowe ale tylko z imieniem i nazwiskiem, bez dowodu, zresztą Smykuś z nikim innym by nie poszedł jak z babcią czy dziadkiem, raczej nieufny jest.
Nie podoba mi się tylko to, że nie było żadnego zebrania i nie było jak poruszyć tematu mycia ząbków, i to mnie boli najbardziej, poza tym jestem zadowolona.

Majka i Smyk 08.10.2003

kra Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

Mnie najbardziej rozbawił wczorajszy podwieczorek (dostaliśmy na wynos, więc wiem, co było): bułka z nutellą i pół banana.


Kra+Wiktorek(2l 9m)+Marcelek(13m)

Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

u nas jeszcze nie wychodza, czterolatki tak ale 3 latki jeszcze nie.Powod,dla mnie calkiem zrozumialy: dzieci jeszcze sie nei zaaklimatyzowaly z sala a co dopiero z placem zabaw,poza tym musza nauczyc sie ze pani rzadzi:)
jezeli chodzi o odbior to odebrac moze tylko osoba upowazniona.

Nelly i rajdowiec Hubi

kotagus Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

A mnie się nie podoba 😉 :

– że nie przedstawiły mi się osoby opiekujące Matim, no chyba, że sie przedstawią na zebraniu – na razie “znamy się tylko z widzenia”
– że nformacje o Matim są mi udzielane, ale szybko, niemalże w biegu – wiadomo odłącza to na chwilę osobę opiekującą się od gromadki – ale mam poczucie niedosytu – chciałabym wiedzieć nie tylko czy jadł i spał, ale jak “interraguje” z dziećmi, co robią dokładnie itp.

Poza tym JEST BOSKO!!! :))

Mati 01.04 Marta 04.05

Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

Nasze przedszkole wydaje sie OK jak na razie.
Dzisiaj dzieci były pierwszy raz na dworze – myslę że wcześniej nie były bo najpierw się oswajały chociaz odrobine z nowym miejscem.
Odbierać dziecko może tylko rodzic lub osoba upowazniona (trzeba wpisać na specjalna kartke imię, nazwisko i nr dowodu osobistego).
Z paniami opiekujacymi sie dziecmi mozna porozmawiać, dowiedzieć sie wszystkiego.
Zreszta i tak Nina przed zaśnięciem relacjonuje mi wszystkie szczegóły 😉

Monika i
Nina (2l. i 9m.)

kate24 Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

u nas dzieci z tego co wiem były na dworzu raz moze dwa….panie są raczej miłe (z jedną rozmawiałam dłuzej wiec mogę powiedzieć ze ok druga młodsza jakoś mi na razie nie pasi)
pupkę dziecia wycierają zawsze chodzi z nimi niania do toalety lub inna pani a na spanie mozna dac pieluchę(choć jak zauważyłam jeszcze małemu pieluchy zostawionej przeze mnie nie założyli ;(….)
informacji udzieleją lekko zdawkowych jakby w biegu ale jak sie na sale w gramole to mnie nawet siłą nie wywala i dowiem sie wszystkiego co i jak czy jadł czy spał ile płakał….itd.
Eryk jest w grupie maluchów…..

kate&Eryk(26.01.04) + po 5 miesiącach starań ktoś lutowy……..

anet Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

– nie moge ustalic co sie dzialo z dzieckiem w ciagu dnia /jedzenie, spanie, zabawa itd/
– nie moge bezposrednio przekazac informacji wychowawczyni, przychodza dopiero na 8-ma
– w maluchach nie pomaga sie dzieciom /tj nie zawsze/ podczas toalety, efektem pobrudzone kupa majtki, zasikane spodnie podczas sikania na sedesie – hmmm wiadomo jak to z sikanie chlopcow na siedzaco
– niby oswiadczenia o tym kto odbiera dzieci napisalam, ale co z tego skoro pierwszy raz poszlam po dzieci, Pani ktora mnie nie znala zapytala tylko czy jestem mama i dzieci dostalam:)
juz ucze coby nigdy nie wyszly z nieznajomym

na spacerki maluchy nie wychodza bo jeszcze Pani nie zna dobrze calej grupy

Agniesia ’02 +Adrianek ’04

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

A tak z ciekawości zapytam ile u Was jest dzieci na grupie. Bo mi sie nie podoba, że w Mikołajwej grupie jest 35 dzieciaków!!! Jak na mój gust to troche duzo

Kaska i Mikołaj 18.09.2003

kasiex Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

u nas jest 28 dzieci
troche duzo u Was faktycznie, ale weź pod uwagę, że nigdy nie ma wszystkich dzieci, zwlaszcza jak sie zaczna choroby…

Kasia, Kuba 01.03 i Borys 06.06

Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

26, ale wczoraj i dzis było już znacznie mniej

Monika i
Nina (2l. i 9m.)

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

W odpowiedzi na:


Po drugim dniu pobytu, okradli moje dziecko z ciuszków zapasowych pozostawionych w szafce w szatni. Zostawili tylko majtki i skarpetki…Nie wiem jak w pozostałych przedszkolach, ale w naszym nie ma zamykanych szafek, tylko półeczka i wieszaczek. Do takiej szatni ma wstęp praktycznie każdy


:((
u nas też nie ma zamykanych szafek ( w końcu czy dziecko ma z tym kluczem biegać czy pani ma miec klucze do 20 szafek?), ale szatnia jest ubezpieczona.Jednego dnia nasz kapelusz dostał nóżek, ale wrócił następnego dnia.

W odpowiedzi na:


Na dwór też jeszcze nie wychodzą, bo panie muszą najpierw dobrze poznać dzieciaczki i “ujarzmić” je . W sumie zrozumiałe


wiesz, co, jesteś kolejną, któa o tym pisze…dla mnie to nie jest zrozumiałe, bo w większości przedszkoli ogród jest przy budynku, więc co-panie nie umieją ubrać dzieci i wyjść z nimi do ogrodu? Coś mi tu lenistwem zalatuje. W Baśki przedszkolu nieszczęśliwe ogród jest jakieś 50 metrów od budynku i jakoś panie od początku z nimi tam chodzą na 2 godziny dziennie.

Monika i Basia (22.09.2003)

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

W odpowiedzi na:


Mnie najbardziej rozbawił wczorajszy podwieczorek (dostaliśmy na wynos, więc wiem, co było): bułka z nutellą i pół banana


rewelka wrrrrrrr
u nas byl wafel czekoladowy….

Monika i Basia (22.09.2003)

wyki Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

u nas chyba 22 ale może coś się zmieniło a ja nie zarejestrowalam…

Monika i Iza – 3 i 3/12

esiowa Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

U Igi w grupie jest 26 dzieci a wstępnie było 30.

Esiowa i Igusia 19.08.03

figa Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

Na liście 25 sztuk.
W przedszkolu dziś było chyba 9-ro (sądząc po ilości kurtek i bucików w szatni).

kra Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

28, ale w przedszkolu do którego się nie dostaliśmy jest ponad 30 (nie wiem dokładnie)


Kra+Wiktorek(2l 9m)+Marcelek(13m)

figa Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

“To wie się co się ma” :DDD

PS. Ale mam dziś pokręcone poczucie humoru 😉

cait Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

Powiedz szczerze… było kiedyś inne? 😉

Cait + Alka (15 stycznia 2003) + Mr. Bean (ok. 10 grudnia 2006)

figa Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

Mówię szczerze – nie wiem… do dzisiaj myślałam, że zwykle jest mniej pokrętne ;)))
Ale mylić się jest rzeczą ludzką 🙂

Może i ono pokrętne, ale za to jakie ogromne :DDDD

wyki Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

sprawdziłam dziś – tez jest 25…

Monika i Iza – 3 i 3/12

cait Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

A nie zaprzeczę 😉

Cait + Alka (15 stycznia 2003) + Mr. Bean (ok. 10 grudnia 2006)

ola2 Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

To rzeczywiście poważne problemy. U nas pani powiedziała że bez względu na pogodę wychodzi z założenia że dziecko musi w każdych warunkach iśc na spacer, choć na chwilke, i nawet jak był deszcz Asia była pod daszkiem.
U nas tez nie sprawdzają kto przychodzi, ale z tego co widze przychodziły przez ten tydzień mamy lub ojcowie, ok 13 wiec Panie znaja na pamięć. Wiem że reaguja na obce twarze od razu. Jest zakaz wejścia do sali dzieci a przedszkole jest zamykane na klucz, tzn furtka.

Ola, Asia (prawie 4 lata) + Filip (18.10.2006)

ola2 Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

Musisz zapytać o upoważnienia, u nas wpisujemy imię i nazwisko, adres i podpis osoby upowaznionej. Nie oddadzą dziecka obcej osobie, był 3 lata temu przypadek porwania dziecka, wiec nawet zamykają furtke, jest stróż i kamera.

Ola, Asia (prawie 4 lata) + Filip (18.10.2006)

sprezynka Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

Kasiu,

Najpierw serdeczne gratulacje!!! Jak samopoczucie???

Co do przedszkola – Pola tez poszla i obie jestesmy zadowolone. Przedszkole jest prywatne (nie dostala sie do zwyklego oraz wszystkie w okolicy nie mialy nawet drugiego naboru) wiec poszla do estetycznego. Czesne to jedyna rzecz, ktora mi sie srednio podoba, reszta jest super.
No ale zaczely sie schody bo Pola w czwartek miala maly katar, w piatek juz stan podgoraczkowy a dzisiaj mowi, ze ja gardlo boli. Zaraz przyjdzie pani doktor i sie okaze co jest grane. Lika tez marudzi wiec moze byc kolorowo….

W naszym przedszkolu dzieci wychodzą do ogródka. W pierszym miesiacu nie bedzie wiekszych wycieczek ale czemu maja nie wychodzic na dwor??? Moim zdaniem tylko z wygodnictwa pań.

Pozdrówka i pogłaszcz od nas brzuszek 🙂

Sprezynka, Pola (5/12/2003) i Liliana (4/11/2005)

iwona26 Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

Też zastanawiałam się nad estetycznym, w końcu posłałam do montessori, jestem jak na razie bardzo zadowolona. Jedyną uwagę jaką mam, to to, że nie chodzą codziennie na dwór. Do łazienek panie chodzą z dziećmi, podcieraja pupę.

Marta 30.08.2003 i Lenka 19.08.2005

anies Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

a mój to się przestawił na system kupek wczesnorannych lub popołudniowych :))))
byle w domu….

Aga i Wojtuś (23.07.2003)

rita25 Dodane ponad rok temu,

oj dłuuuga jest moja lista….

Niestety tych na minus jest u nas więcej niz na plus:
1.dzieci 2,3 letnie wcale nie wychodza i nie beda wychodziły na plac zabaw, z ich sali wychodzi sie na niewielki betonowy taras, który jest zastawiany ławka i tam dzieci maja sie “wyszaleć” i popatrzec na hustawki
2.jedzenie-niby menu wyglada w miare , ale jak zobaczyłam jak to wyglada i smakuje , to mi rece opadły- efekt , w ciagu 7 dni Sonia wymiotowała już dwa razy ( oprócz wymiotów zadnych innych objawów, tylko skórki od jabłka w wymiocinach – sorry za dokładny opis;) )
3.trzeciego dnia pani krzyczała i szarpałą Sonię ( relacja dziecka ) takze nie wiem na 100%
4.juz dwa razy ( raz przy zaprowadzaniu i raz przy odbieraniu Soni ) zainteresowałam sie dziecmi , które przez dłuzszą chwilę ( 10-15 min) siedziały same w szatni.Ja wtym czasie ubierałam małą , rozmawiałam z inną mamą- trwało to dobra chwile .W koncu poszłam do nauczycielki i zapytałam czy jej kogos nie brakuje , bo dziecko od 15 minut samo siedzi w szatni.Okazało sie ,ze w obu przypadkach dzieci wymkneły się przez nikogo niezauwazone z sali i postanowiły poczekac na mamę…a co by było gdyby zechciały wyjsć na zewnatrz i poszukac mamusi…byłam przerazona , bo od razu wyobraziłam sobie Sonię sama na tej ławce…
4.Po ustaleniu z pania , ze Sonia nie ma leżakowac , pani stwierdziła, ze w takim razie bedzie sobie cos rysować , ewentualnie sie bawic i czekać na mnie.Byłoby ok, ale za każdym razem Sonia siedzi sama na krześle i gapi się w drzwi.W domu przy zabawie powiedział , ze pani nie pozwala jej ogladać ksiazeczek ani malowac tylko grzecznie siedzieć na krzesle i czekać na mame. nie wiem na ile jest to prawda , ale dokładnie tak to wyglada.Pani chodzi od leżaczka do lezaczka i usypia dzieciaczki , a Sonia siedzi jak żołnierz.Czasami godzine czasami dwie, w zalezności jak szybko uda mi sie ja odebrac.Sugerowaąłm przeniesienie jej na ten czas do sali obok , do nieco starszych dzieci , ale pani powiedziała, ze nie tzreba , bo Sonka jest grzeczna
5.Panie nie mówia do końca prawdy o zachowaniu dzieci.Któregos dnia pani zapewniała mnie , ze dziecko troszke pochlipało po moim odejsciu, apotem było juz bardzo dobrze. Znacznie poprawiło mi to humor, ale tylko do czasu. Tego samego dnia spotkałam kolezanke , która prowadzi swoja córke do tej samej grupy i>powiedziała , ze Sonia nie plakała tylko sie darła, zanosiła od płaczu , a jak ja zobaczyła (zna ja ) to do niej podbiegła , pzrytuliła sie i powiedziała “błagam niech mnie pani weźmie do mamusi” Nie chciała jej za żadne skarby puscic , dopiero po kilku zapewnieniach , ze nie może jej zabrać , ale obiecuje, ze pojedzie teraz po mnie, Sonia pozwoliła jej wyjść z sali.

Dziewczyny, gdyby powstała lista spraw , które sie nam podobaja w przedszkolu , ja chyba nie miałabym co napisać…na 99% odpuszczamy, spróbujemy za rok.Nie mam juz siły.Ten ciagły płacz tych dzieci ( bez różnicy o której tam sie wejdzie ), smutne oczka Soni, jej wymioty i ogólna niecheć do tego miejsca sprawiły , ze wymiękłam. Sama nie wiem kto sie wiecej naryczał przez ten czas, czy ja czy ona…musze miec spokój , komfort psychiczny .jak nie dla siebie to dla naszej drugiej córeczki. Sonia jutro idzie do babci.Tam jest jej kuzynka , w tym samym wieku.Babcia sie cieszy , Sonia się cieszy , a ja w końcu odczuwam ulge ….

Sonia 03.07.03 i styczniowy ktoś

emalka Dodane ponad rok temu,

Re: oj dłuuuga jest moja lista….

ojej.. :((
szkoda, ze nie udalo sie w tym roku – ale z Twojej relacji wynika jasno, ze przedszkole nie jest chyba zbyt fajne – a moze warto np. od przyszlego roku (po Świetach i Nowym Roku) sprobowac zapisac do jakiegos innego? Sonia bedzie juz znacznie starsza a moze i placowka okaze sie bardziej przyjazna?
sciskam mocno, nie denerwuj sie, poglaszcz brzuszek od ciotki emalki!

redford Dodane ponad rok temu,

Re: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…

Dziękuję, kochana Samopoczucie mam najlepsze zaraz po wizycie u lekarza, gdy wiem, że wszystko jest w porządku. A że w tej ciąży, odpukać, tfu tfu, czuję się dobrze, to między wizytami mam miesiąc przerwy i już teraz mnie trawi niepewność czy aby wszystko w porządku tam w środku. Przyzwyczajona do ciągłej kontroli w poprzedniej ciąży, teraz czuję się jakaś taka… niedoinformowana co do mojego bieżącego stanu Ale żyję nadzieją, że wszystko jest OK, bo jakie mam wyjście?

A co do przedszkola, to dzieci jednak wyszły w tym pierwszym tygodniu, w czwartek, gdy było tak “upalnie”. Tego dnia akurat musiałam małego zabrać wcześniej i bardzo się spieszyłam, a jeszcze ten cholerny Tour de Pologne zablokował ulice, które akurat były mi potrzebne , więc tym bardziej się spieszyłam, no i mały był wielce niepocieszony, że zabieram go z piaskownicy, kiedy on dopiero co zaczął się tam bawić. W tym tygodniu ma być ładnie, więc sądzę, że panie nie będą miały już żadnych argumentów przeciw wyjściu na dwór.
Mały dalej chodzi z lekkim katarem, ale w ogóle nie ma gorączki, pociąga tylko nosem, więc go puszczam. Zobaczymy.

A powiedz mi dlaczego Pola nie dostała się do przedszkola? Bo Emalka pisała to samo. I też dała Zuzkę do prywatnego. U nas nie było problemów z dostaniem się, a ja przecież nie pracuję, więc teoretycznie byłam “słabym punktem”

Brzuszek pogłaskany

Kasia, Maciek 25.04.03 i Kostek 03.07

usianka Dodane ponad rok temu,

ile pań?

Podepne sie pod ten watek, bo w zasadzie jest to sprawa ktora mi sie nie podoba….
Dziewczyny, mam pytanie o organizacje opieki nad maluchami w Waszych przedszkolach. Ile jest pan w sali podczas pobytu dzieci w przedszkolu?
U nas niby na liscie dzieci sa podane 2 panie opiekujace sie dziecmi, ale tak naprawde panie te pracuja na zmiany (wiem juz, ze w innych przedszkolach naszym miescie jest tak samo). Tak wiec w sali jest jedna pani plus pani do pomocy przy jedzeniu, przebieraniu sie itp. Tak sie sklada, ze drugą panią w maluchach jest pani dyrektor, wiec oczywiscie caly dzien odrabia pani Ania (BTW pani Ania jest swietna i nie mam jej nic do zarzucenia). Pani dyrektor ma oczywiscie teraz pelno spraw administracyjnych zwiazanych z praca przedszkola do 20 i w soboty, ale cos mi sie wydaje ze tak bedzie na zawsze…. poza tym maluchy w zasadzie jej nie znają – jesli jednak zacznie sie nimi zjamowac na zmiane z panią Anią, to obwiam sie reakcji dzieci na nowa panią…
Dodam jeszcze ze na liscie jest 21 dzieci.

Ula i Emilka (2 10/12)

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

Re: ile pań?

chyba jest taki standard w przedszkolach: dwie panie + pomoc, jedna pani jest do poludnia, druga po poludniu. Zaskoczeniem dla mnie jest to ze ta druga paniau Was jest pani dyrektor… chyba z oczywistych wzgledow nie jest w stanie ona spelniac jednoczesnie dwóch ról. I co wtedy, ta pani Ania jest od rana do popołudnia ???

Co do spacerów. Te spacery napewno beda, przynajmniej wyjscia na plac zabaw. Moze w tycvh pierwszych tygodniach chca zapanowac najpierw nad grupa, a dopiero potem organizowac spacery. Tak bylo u JUlki, tez mnie to niepokoilo.
Nie wyobrazam sobie tez abym przez tydzien nie miala zadnego kontaktu z wychowawczyniami. Moze to kwestia organizacji przedszkola, ale u nas nie ma szatniarek, ktore ”wydaja” dzieci. Po maluchy idzie sie po prostu do sali, tam jest pani z kytóra zawsze mozna zamienic słowo. No i obowiazkowo sa upowaznienia do odbierania dzieci, nikt obcy czy nieupowazniony nie moze odebrac malucha.

Monika + Julka 05.98 i Antoś 11.03

Znasz odpowiedź na pytanie: Co mi isę nie podoba w przedszkolu…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam z dzieckiem taki problem
Czy po odstawieniu smoczka dziecko śpi lepiej???
Proszę doświadczone mamy smoczkowych dzieci o radę. Mam 1,5 roczną dziewczynkę i od kiedy pamiętam zawsze żle spała. Budziła się kilka razy w nocy, ale praktycznie wystarczyło jej dać smoczka
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
ile kup dziennie?
Sorry za takie pytanie... Zaczęła mnie ostatnio zastanawiać jedna rzecz: czy dziecko może robić ZA DUŻO razy kupę w ciągu dnia? Nie chodzi mi o rozwolnienia, czy inne patologiczne sprawy,
Czytaj dalej