Co może piszczeć na bramkach w sklepie?

Od dwóch tygodni “piszczę” na bramkach w sklepie.
Wszystko sprawdziłam dwa razy. Nic nie mam! Ani w wózku, ani w ubraniach. Na co reagują bramki w sklepach? Co jeszcze może piszczeć? Jak te urządzenia działają?
Nie jest to fajne.

30 odpowiedzi na pytanie: Co może piszczeć na bramkach w sklepie?

tosia Dodane ponad rok temu,

Też tak kiedyś miałam. Piszczałam dopóki ochroniarz, który mnie znał, zaproponował, że sprawdzi mi w torebce wszystko tym swoim czujnikiem i powie co piszczy. Wyjęłam wszystko z torebki, a dalej piszczało. Okazało się, że jakieś zabezpieczenie mam wszyte pod podszewką w torebce. Zmieniłam torebkę i przestałam piszczeć.

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Ja piszczę na okrągło, bo ktoś zapomni wyjąć mi zabezpieczenie.
Kiedyś miałam na metce, na bluzce, plastikowa płytka, tak mała delikatna i ona piszczała.
Byłam na kilku zapleczach;)

marchewkowa Dodane ponad rok temu,

Sprawdź dokładnie nowe rzeczy. Często mają przyklejone “piszczałki” na metkach.
Syn miał w kurtce nawet jedną fabrycznie wszytą obok metek. Z wielkimi nożyczkami na obrazku. Odcięłam po pierwszej bramce.

lilavati Dodane ponad rok temu,

Ostatnio “modne” chipy na stałe do ubrań wszywane- taki biały, materiałowy kwadracik z nożyczkami – jak nie obetniesz piszczysz

ciapa Dodane ponad rok temu,

Książki z biblioteki.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez rudasek2:Co jeszcze może piszczeć?

Karty wstępu (do CNK notorycznie piszczą).

gobin Dodane ponad rok temu,

buty, kosmetyki, ubrania,

werbla Dodane ponad rok temu,

Ja piszczałam w Tesco. Od razu zrobiłam się czerwona, bo co jak co, ale niczego nie ukradłam. Ludzie się gapią, a ja piszczę i jeszcze ochrona się zebrała.
Pani mnie zabrała do pokoju i okazało się, że właśnie pod pachą przykleił mi się taki maleńki pasek z ubrań. Pani mnie przejechała jakimś urządzeniem i znalazła.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:Ostatnio “modne” chipy na stałe do ubrań wszywane- taki biały, materiałowy kwadracik z nożyczkami – jak nie obetniesz piszczysz
Te “modne” to nie jest żaden wynalazek, tylko zabezpieczenia dla firm. Jeżeli masz coś co było drogie, to to sprawdź. Prawdopodobnie jest chip wszyty na stałe. Nie wiem czy można usunąć. W ubraniach wystarczy w danym miejscu obciąć, a w torebkach byś musiała zlokalizować, lekko odpruć i zobaczyć, jak jest wszyty. Obciąć i zaszyć.

Warto popatrzeć co się ma na sobie, bo czasem na ubraniach lub torbach, coś co nam się może wydawać wzorkiem, okazuję się być chipem.

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kukułka79:zabezpieczenia dla firm

Dla jakich firm?
To nie jest zwyczajne zabezpieczenie przed kradzieżą?
Nie trzeba drogich ubrań, by się z tym spotkać, ale tak jak Marchew napisała – zwykle nożyce są zaznaczone w tym miejscu. Torebki wieki nie kupowałam, więc nie wiem.

chilli Dodane ponad rok temu,

wix piszczała lewym butem

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:Dla jakich firm?

Dla firmy, która produkuje towar?
Powiem tak: spotkałam się z sytuacją, że pewna firma odzieżowa złożyła zamówienie na dużej wartości cenowej 20 sztuk bluzek. Bluzki były piękne i nie z byle jakiego materiału, tylko pokryte jakimś % złota i platyny (do teledysku). I tak firma, która zlecała stacjonarnie znajduję się np: we Francji. Te bluzki zostały wykonane, zabezpieczone przed podróżną i pojechały. Fakt, dotarły do klienta (dana firma) z tym, że nie 20 sztuk tylko 19. I jak myślisz? Co się stało z jedną sztuką? Ktoś ukradł. Powstało pytanie – kto? Okazało się, że kurier który jechał z dziewczyną. A dziewczyna była ciekawa i tak się spodobała, że sobie pożyczyła bluzkę. Po tym zdarzeniu kurier stracił pracę i są już zabezpieczenia takiego typu jak mikrochipy.
Dlatego Firmy większej korporacji (już nazw nie będę wymienić), czasem mają te mikrochipy. Dlatego w niektórych rzeczach po zakupie przez konsumentów są takie mikrochipy z nożyczkami. Klient je ma obciąć przed tymi bramkami. Czasem są naklejone i nawet ich człowiek nie zauważy. Obejrzyj dokładnie tą rzecz, którą nosisz na co dzień (w tym wypadku torebkę) i jej zawartość. Jak zauważysz coś takiego, jak fajny szlaczek srebrny, to zobacz czy da radę go odkleić. Takie są “modne” mikroczipy.

gobin Dodane ponad rok temu,

Zabezpieczenie może być w podeszwie buta. Mieliśmy takiego klienta. Na wejściu mówił, że piszczy i robił nam prezentację butem.

madzia-1409 Dodane ponad rok temu,

Ostatnio piszczał mi błyszczyk. Miał pasek magnetyczny pod naklejką producenta.

A i notorycznie nie obcinam “metek z nożyczkami”.

Dodane ponad rok temu,

Mi piszczała zwykła, bezbarwna pomadka do ust Nivea.

Też mnie przetrzepali w pokoju bez okien.

angels1984 Dodane ponad rok temu,

Mi piszczał nowy telefon.
Po paru razach w sklepie w końcu ktoś mądry pomyślał, żeby sprawdzić baterię w telefonie. Odkleili białą naklejkę i nie piszczy.

stokrotka22 Dodane ponad rok temu,

Wszystko może piszczeć.
Czasem naklejane są nawet na opakowania gum do żucia.

kiara Dodane ponad rok temu,

Nie uśmiechałoby mi się odcinanie metek. Drapią mnie wtedy.

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Piszczę tylko w jednym sklepie. Do teraz nie wiem, czemu. Z racji tego, że robię tam zakupy bardzo często, to już mnie znają.

Nie pomogłam, ale może dodałam głos do dyskusji o tym, że piszczenie w sklepach jest aktualnie przykrą codziennością wielu ludzi.

kiara Dodane ponad rok temu,

Śniło mi się dziś, że ktoś przy mnie piszczał. Chyba siostra.
Ja pośpieszyłam z radą, żeby metki z nożyczkami poszukać i odciąć, bo koleżanki z forum rodzice.pl tak pisały.

agnessa Dodane ponad rok temu,

Mi najczęściej piszczą ciuchy z Decathlona.
Ostatnio na jesieni kupiłam kurkę, oczywiście metki z nożyczkami nie odcięłam. Piszczałam całą jesień. NIGDZIE mnie nie zatrzymali. Teraz wyjęłam na wiosnę: piszczałam w Realu, w Macro, w Sony, Empiku, w kiosku z gazetami, Decathlonie.
NIKT mnie ani razu nie zatrzymał. Wchodzę piszczę, wychodzę piszczę. Nawet nie uciekałam. Nie zwrócili na mnie uwagi.
Tydzień temu byłam w Deichmanie. Pełny sklep ludzi. Wchodzę – pisk. Wszyscy się patrzą. Pan ochroniarz podszedł od razu z nożyczkami. Od tygodnia nie piszczę.

Kiedyś mi piszczały gumy do żucia i blister Apapu.

koleta Dodane ponad rok temu,

Kiara – padłam ze śmiechu!

I mnie dopadło przykre piszczenie na bramce.
Znajomy z ochrony miał ubaw sprawdzając moją torebkę. Okazało się, że to zabezpieczenie na opakowaniu “gumek” piszczało.

figa Dodane ponad rok temu,

Jakiś czas temu zapiszczałam przy wyjściu z Auchan.
Byłyśmy obie z młodą.
Wezwano nas do “ustronnego pokoiku”, przejrzeliśmy sobie wszyscy wszystko co było w torbach i w torebce mojej.
Nie wiadomo co piszczy.
Poszłyśmy do SMYKA, gdzie zapiszczałyśmy na wejściu, pani obejrzałą, wpuściła, wyszłyśmy, piszcząc jak najbardziej.
Polazłyśmy do Sephory, oczywiście zapiszczałyśmy.
Pan ochroniarz przejrzał zakupy, bo pokazałam, że to one piszczą a nie moja torebka.
Puścił nas i tam i z powrotem.
Po czym weszłyśmy do Kappahla a tam ochorniarz obejrzał nasze zakupy i znalazł.
wielki auchanowy klips na szaliku, który kupiłyśmy na początku eskapady w Auchan.

goracakawa Dodane ponad rok temu,

Dziewczyny dziękuję.

Po raz kolejny sprawdziłam i ubrania i torebkę i buty też – nic tam nie ma. Wiem o tych podduszeczkowych metkach – zresztą ja wszystkie metki obcinam – bo nie lubię, jak mi to gdzieś wychodzi.
Nie wiem.

A może to jakiś znak – nie kupuj – wcale nie głupi swoją drogą.

bratek Dodane ponad rok temu,

A swoją drogą: czy wiecie, że ochrona nie ma prawa “przetrzepać” Wam torebek, ubrań, itp.?

Jeśli wiecie, że nic nie ukradłyście, to możecie sie nie zgodzić, aby Was przeszukiwano, tylko samemu wyciagać swoje rzeczy i pokazywać.

Ja kiedyś tak kłóciłam się z ochroną o swoje prawa, że w końcu powiedziałam, że jeśli podejrzewają mnie o kradzież, to proszę o wezwanie policji, bo tylko ona może nas przeszukać.
Chciałam sama wyciągnąć swoje rzeczy z torby, a ochrona wyszarpnęła mi torbę i zaczeła wyrzucać wszystko.
Znając swoje prawa (mały epizod pracy w ochronie) narobiłam zadymy i kazałam wezwać policję. Odpuścili.

koleta Dodane ponad rok temu,

Ja wiem o tym, dlatego sama wyciągałam z torby.
Sama byłam też ciekawa, co mi piszczy.

gobin Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mama3xM:czy wiecie, że ochrona nie ma prawa “przetrzepać” Wam torebek, ubrań, itp.?
Nie wolno włożyć pracownikowi ochrony ręki do osobistych rzeczy klienta!

kugelchen Dodane ponad rok temu,

Mój synek też tak piszczał na bramkach. Okazało się, że są to jego spodnie, które kupiłam na allegro. Obejrzałam je wszędzie i nie było widocznej metki z kodem. Musiała być gdzieś wszyta. Na szczęście w jednym sklepie pomogli mi to odblokować.

goracakawa Dodane ponad rok temu,

Znowu wszystko sprawdziłam i stawiam na spodnie synka lub bucik z Benettona. To jedyne nowe i dość drogie rzeczy. Chyba wezmę je ze sobą osobno i tak sprawdzę.

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Ja ostatnio piszczałam w Reserved. Mój syn miał jeszcze zabezpieczenie w kurtce i wyszłam na złodzieja w oczach niektórych klientów. Obsługa sklepu widziała, że syn wszedł w tej kurtce.

Znasz odpowiedź na pytanie: Co może piszczeć na bramkach w sklepie??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
W którym tygodniu urodziłyście?
Dziewczyny! Napiszcie proszę, w którym tygodniu ciąży urodziłyście swoje maluszki. Podobno w terminie rodzi się zaledwie 5% dzieci. Czy to prawda?
Czytaj dalej
Karmienie
Czy ochota na seks jest mniejsza w czasie karmienia piersią?
Do mam karmiących piersią: Czy ochota na seks jest mniejsza w czasie karmienia? Moje libido znacznie spadło od czasu porodu. Czy może to być spowodowane karmieniem naturalnym? Jak to jest
Czytaj dalej