co my mamy począc z tym kąpaniem?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #25676

    ada77

    Nasz Miki z reguły jest chłopcem pogodnym, ale jest chwila, gdy jego humor nie ma zastosowania i nie skutkuja żadne sposoby na rozewselenie, ba, nawet na zatamowanie choćby na chwile strumienia łez. KĄPIEL!!! to zniewawidzone przez nas słowo ( nawet nie mówimy do siebie, że MY się idziemy kapać, bo po co sie draznic? ). Gdy tylko Kriss wchodzi do pokoju z wanienką, gdy ja rozkładam ręczniki Miki juz wrzeszczy! Więc chowamy ręczniki i wyjmujemy w ostatniej chwili. No cóz, lepiej tylko o tyle, że wrzask przychodzi minute później, tuz nad wanienką. Kąpałam go ze sobą , w dużej wannie, troche lepiej, ale plusk wody przyparawia mikusia o atak szału. czy to się kiedykolwiek skończy???Musial sie chyba jakoś zrazić, choć ZAWSZE dbaliśmy o to, by woda była odpwoiednia, by go parzyła, by nie zmarzł, żeby czuł się bgezpiecznie ( owijaliśmy w pieluszke, kupiliśmy gąbke do wanienki itp.) Ale nic-on wrzeszczy jak opętany. Nie pomaga zabawianie, spiewanie, klaskanie, amoczek, nic…płacze i płacze. Po wyjęciu z wanienki-ciiiisza, błoga, cudowna cisza, a nawet…śmiech. I co o tym myśleć? i co z tym zrobić???i czy to minie? pomocy, dzis znów nadejdzie wieczór!!!
    ada77 i miki – 20 maj 2003

    #342909

    klucha

    Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

    moja szwagierka miała to samo. Jej córa wprost nienawidziła kapieli straszny płacz na widok wody. Doszło do tego że zamiast w wanience myli ją w płytkiej misce tak aby tylko zamoczony był tyłeczek. Nie wiem kiedy przeszła ta niechęć do wody.
    W rodzinie chodzi taka anegdota: Misia kiedyś zrobiła kupke po pachy, szwagierka sama w domu. Przerażona wizją wykąpania małej zadzwoniła po znajomą położną. Biedaczka leciała przez pół miasta żeby wykąpać z… maleństwo, bo matka bała się płaczu dziecka.

    Izka i Zuzanka (12.V.2002 r.)



    #342910

    redford

    Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

    Nasz tez przerazliwie jazgotal przed kapiela, w czasie kapieli, po kapieli, ale w wieku 4 miesiecy to juz mial dawno za soba, wiec nie wiem co by Ci jeszcze poradzic, a zdaje sobie sprawe jak takie cos wykancza. My mielismy tak przez jakis miesiac, poltora i mialam dosyc!
    A moze woli prysznic od moczenia sie w wannie? ;-)))


    Kasia i Maciek 4 i 3/4 miesiąca !

    #342911

    garfield

    Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

    nie pomoge ci bo Sara kocha sie kąpac od urodzenia. i myslalam ze wszystkie dzieci lubią….
    Wytrwałosci…na pewno kiedys polubi:)

    Gosia i księżniczka Sara ur 23.09.02

    #342912

    ada77

    Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

    Jesli możesz opisz mi proszę taką idealna kapiel, może mnie to natchnie i ulepszymy naszą albo znajdziemy błąd. Krok po kroku, jesli to nie kłopot ;-)))
    ada77 i miki

    #342913

    Anonim

    Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

    u nas odwrotnie… kąpiel lekarstwem na WSZYSTKO !!!

    płacz się zaczyna przy wyjmowaniu z wanny :(((

    [i]Ewa i Krzyś (9 mies.)



    #342914

    kasiex

    Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

    u nas też…
    a ostatnio ten płacz po wyjęciu z wanny jest straszny!!!!
    Kasia i Kubuś – 7,5 m

    #342915

    ala25

    Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

    moze sprubujcie zamaczc go powoli zaczynajac od stóp.Mozecie np rozebrac go w innym pokoju tak, aby mie widział wanienki, recznika i wszystkiego co kojarzy mu sie z kapiela.Najlepiej poczekac z wsadzaniem do wanoienki jak bedzie całkiem spokojny.
    Powodzenia


    Ala i Filipek
    ur.29.07.2003

    #342916

    garfield

    Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

    Nasza kapiel nie jest jakas specjalna…. Kąiemy zawsze w pokoju, z mnóstwem zabawek do kąpieli. Zazwyczaj robi to tata. Chlapią sie, piszczą i myją.
    To wszystko. Sara nie ma ochoty wychodzic z wody.
    Jak byla malutka..tak do 3 mies kąpalismy ją co drugi dzien.

    Gosia i księżniczka Sara ur 23.09.02

    #342917

    majmo

    Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

    Według mnie,chowanie ręczników itp.zabiegi wiele nie pomogą.Coś wyrażnie przeszkadza dzidziusiowi albo po prostu nie lubi kąpieli. Może trzeba zmienić miejsce, może sprobujw łazience. Jeśli już siedzi posadż go w wanience. I jeszcze jedno, nie nalewaj przy nim wody. Moja córka bała się tego odgłosu. Wogóle wlej niezbyt dużo, trzymaj go w ramionach i delikatnie zanurzaj (nie wypuszczając go z objęć). Ja właśnie tak przyzwyczaiłam Majeczkę do wody. Trwało to kilka dni,a z dnia na dzień bała się mniej. Teraz płacze po wyjęciu z wody. Powodzenia,

    Pozdrawiam, MONIKA, ta od
    Kacperka (20.09.1994) i Majeczki ( 1.03.2003)



    #342918

    iwi

    Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

    A może przez pewien okres (np. miesiąc) nie stresuj go, tylko kąp go „na sucho” i co drugi dzień. Nam mówili o tym sposobie w szkole rodzenia właśnie w przypadku gdy dzieciaczek boi się wody.
    Może za jakiś czas „dorośnie” do normalnej kąpieli?


    Iwcia i Laurusia

    #342919

    kasiaj1

    Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

    U nas wrzeszczał do ok. miesiąca, potem już było OK (nalewaliśmy cieplejszej wody – przy zalecanej temperaturze 37st. był krzyk)). Teraz jest Mu już wszystko jedno: chłodniejsza, cieplejsza, delfinek, czy kąpiel z Tatą :). Krzyk jest przy wyciąganiu z wody. Hmm może rozebrać w pokoju i zanieść rozebranego do łazienki? Na oswojenie z wodą to chyba najlepsza kąpiel z którymś z rodziców. Mój Mały uwielbiał latem moczyć nogi w umywalce – może tak spróbuj oswoić Go z wodą?
    Powodzenia i cierpliwości



    #342920

    cenka

    Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

    U nas również był krzyk – tak gdzieś do 1-go miesiąca. Ale wzięlismy sie na sposób i zaczęłam mala kapac pod prysznicem razem ze mna. Tzn ja klęczalam w brodziku i polewałysmy sie woda a tata z namydlonymi lapkami szybko ja myl. potem probowalismy na zmianę – raz wanienka raz prysznic z mama. I teraz jest juz sama wanienka.
    pzdr.

    Cenka + Mila 28.05.03 GG 1214770

    #342921

    redford

    Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

    A ja o prysznicu mowilam dla zartu, a tu prosze, to jest jednak sposob… :-)))))


    Kasia i Maciek 4 i 3/4 miesiąca !

    #342922

    kulka25

    Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

    Ada! A może nie leży wina po stronie wody i samej kapieli. Moze Miki jest po prostu GŁODNY???
    Powiem Ci, ze takie same cyrki miałam z Majką, bo moja mama sie uparła, ze dzieci sie karmi po kąpieli, bo ulewają itp… W wannie darła sie okrutnie, jej krzyk był tak straszny, ze nie mogłam tego słuchac. I pewnego dnia spróbowalismy ją nakarmić „przed”. Później chwilę noszenia do odbicia i kąpiel… Wyobraź sobie, ze zaczęła się śmiać. dziecko BYŁO GŁODNE!!!! Stąd ten krzyk!
    Moze i u Ciebie bedzie taka przyczyna, jeśli tak, to szybko sie z nią uporasz :-)))
    pozdr

    Kulka25 i Maja 1.6.03

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close