co powinien umiec trzy-czterolatek?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 138)
  • Autor
    Wpisy
  • #92929

    kantalupa

    dziewczyny, bylam ostatnio uczestniczka (bierna raczej) pewnej dyskusji matek dzieci trzy i czteroletnich, ktore podjely sie mega-dyskusji oceniajacej rozwoj swoich dzieci
    zaskoczyly mnie pewne twierdzenia, korymi kobiety sie zasypywaly

    mam prosbe, odpowiedzcie mi na kilka pytan, zadaje je z czystej ciekawosci, nie przeprowadzam badan, nie robie tego, zeby porownywac dzieci itp, itd
    glupia babska ciekawosc

    jako ze wiek dzieci wahal sie miedzy trzy i cztery lata, zalozmy, ze mowimy o przecietnym trzyipollatku

    czy trzyipollatek powinien umiec:

    1. liczyc do 20 (nie mam na mysli dodawania i odejmowania, tylko takie tam liczenie)
    2. policzyc elementy zbioru (okolo kilkunastu)
    3. napisac swoje imie
    4. przeczytac swoje imie
    5. odczytywac zegar
    6. jezdzic na rowerze (nie trojkolowcu, tylko roweryku malym) z bocznymi kolkami, mam na mysli tutaj samodzielne pedalowanie bez zadnego kija i pomocy z zewnatrz
    7. ubrac sie (nie mylac tylu/przodu ubrania), wciagnac skarpetki, zalozyc buty na prawidlowa noge
    8. zawsze mowic dzien dobry, do widzenia, prosze, dziekuje bez przypominania o tych grzecznosciach
    9. poslugiwac sie nozem i widelcem (nie tak jakos sprawnie, ale samemu sobie odkrajac kawalki nozem)
    10. sprzatac po sobie po zabawie
    11. samemu dokladnie sie umyc
    12. samemu nalac sobie napoj z butelki/kartonu
    13. w sklepie zrobic drobne sprawunki (poprosic o cos) oczywiscie z asysta rodzica
    14. z wlasnej woli pomoc mlodszym dzieciom w zabawie
    15. opowiadac przeczytane wczesniej historie (streszczac, moze troche z pomoca zadawanych pytan itp)

    dzieki z gory tym, ktorym sie zechce odpowiedziec

    #1789679

    pasiasta

    To jest żart, prawdaZamotany:p

    Napiszę tylko, że Dorota pięknie liczy do 20, a nawet więcej jak ma dobry dzień: raz, dwa, trzy, osiemnaście, dwadzieścia:D



    #1789680

    kantalupa

    Zamieszczone przez Kasiasta
    To jest żart, prawdaZamotany:p

    Napiszę tylko, że Dorota pięknie liczy do 20, a nawet więcej jak ma dobry dzień: raz, dwa, trzy, osiemnaście, dwadzieścia:D

    wrecz przeciwnie
    smiertelnie powaznie
    to jest autentyk
    spisalam sobie wszystkie te „moj/moja umie” natychmiast po przyjscie do domu z placu zabaw

    nie chce wyrazac swojego zdania, dopoki nie uslysze waszego
    ale – uwierz – to sa autentyki, niektore to niemal cytaty z dyskusji

    #1789681

    pasiasta

    Zamieszczone przez kantalupa
    1. liczyc do 20 (nie mam na mysli dodawania i odejmowania, tylko takie tam liczenie) - liczy do 10
    2. policzyc elementy zbioru (okolo kilkunastu) - policzy, byle do 10szt.
    3. napisac swoje imie - napisze D
    4. przeczytac swoje imie - ‚przeczyta’ D
    5. odczytywac zegar - nie
    6. jezdzic na rowerze (nie trojkolowcu, tylko roweryku malym) z bocznymi kolkami, mam na mysli tutaj samodzielne pedalowanie bez zadnego kija i pomocy z zewnatrz - tak – od tygodnia 😉
    7. ubrac sie (nie mylac tylu/przodu ubrania), wciagnac skarpetki, zalozyc buty na prawidlowa noge - ubierze się cała, czasami wszystko poprawnie
    8. zawsze mowic dzien dobry, do widzenia, prosze, dziekuje bez przypominania o tych grzecznosciach - nie zawsze
    9. poslugiwac sie nozem i widelcem (nie tak jakos sprawnie, ale samemu sobie odkrajac kawalki nozem) - nie
    10. sprzatac po sobie po zabawie - tak, ale w zdecydowanej większości trzeba jej przypomnieć
    11. samemu dokladnie sie umyc - myje i podmywa się sama, ale za dokładność to ręki sobie nie odetnę
    12. samemu nalac sobie napoj z butelki/kartonu - tak – nalać na na blat 😉 jak jest na dnie trochę to z małej butelki przeleje
    13. w sklepie zrobic drobne sprawunki (poprosic o cos) oczywiscie z asysta rodzica - tak – ‚proszę lizaka’:p czyli nie;)
    14. z wlasnej woli pomoc mlodszym dzieciom w zabawie - tu bym napisała: pobawić się z młodszymi dziećmi
    15. opowiadac przeczytane wczesniej historie (streszczac, moze troche z pomoca zadawanych pytan itp) - opowiada różne rzeczy, ale jakby ktoś tego nie znał, to wątku nie zrozumie

    Jak najpierw przeczytałam tą listę, to wyszło na to, że moja kuzynka zachwala swoją 2,5 latkę – bo to genialne dziecko:p pewno takie kobiety rozmawiały;)

    #1789682

    dorotka1

    mysle ze 7 10 i 15 to duzo
    a reszta?
    aleosochodzi?

    #1789683

    dorotka1

    juz widze osochodzi 🙂
    sa dzieci ktore cos robia a potem przestaja to robic i dopiero wtedy matka dostaje rozstroju nerwowego spowodowanego regresem biednego kandydata na superdziecko
    albo robia cos super ale czegos innego w ogole
    chyba zebranie wszystkich mega wyczynow w jedna liste na pewno nam nie da jakiegos nawet wybitnego 3i pol latka



    #1789684

    kantalupa

    Zamieszczone przez dorotka1
    mysle ze 7 10 i 15 to duzo
    a reszta?
    aleosochodzi?

    powiem, powiem, ale musze sie najpierw upewnic, ze na debilke nie wyjde:p

    #1789685

    figa

    Zamieszczone przez kantalupa
    czy trzyipollatek powinien umiec:

    1. liczyc do 20 (nie mam na mysli dodawania i odejmowania, tylko takie tam liczenie) – nie
    2. policzyc elementy zbioru (okolo kilkunastu) – nie
    3. napisac swoje imie – nie
    4. przeczytac swoje imie – nie
    5. odczytywac zegar – nie
    6. jezdzic na rowerze (nie trojkolowcu, tylko roweryku malym) z bocznymi kolkami, mam na mysli tutaj samodzielne pedalowanie bez zadnego kija i pomocy z zewnatrz – P. umiała, a że nie jest prymusem w dziedzinach ruchowym mniemam, że większość dzieci umie (ale nie wiem na pewno)
    7. ubrac sie (nie mylac tylu/przodu ubrania), wciagnac skarpetki, zalozyc buty na prawidlowa noge – hehe, imho nie – tzn ubrać się może umieć, ale w niemylenie stronh jakoś trudno mi uwierzyć 😉
    8. zawsze mowic dzien dobry, do widzenia, prosze, dziekuje bez przypominania o tych grzecznosciach – jassssssne
    9. poslugiwac sie nozem i widelcem (nie tak jakos sprawnie, ale samemu sobie odkrajac kawalki nozem) – to zalezy kawałki czego – kawałek białęgo sera a i owszem, kotleta nie – szczególnie że 3,5latkowi nie dałabym ostrego narzędzia do łapy
    10. sprzatac po sobie po zabawie – może i powinien, ale moja wyłącznie z pomocą moją (czyli ja 90% ona resztę :D)
    11. samemu dokladnie sie umyc – heeeeeeeeeeeeheheheheeeeeeeeheh
    12. samemu nalac sobie napoj z butelki/kartonu – P umie od jakiegoś czasu, ale butelka/karton oczywiście muszą być względnie lekkie, więc siłą rzeczy raczej pustawe – 3,5 latek nie musi umieć
    13. w sklepie zrobic drobne sprawunki (poprosic o cos) oczywiscie z asysta rodzica – poprosić o coś umiała, ale czy to mozna nazwać zrobieniem sprawunków? – imho 3,5 latek nie musi umieć tego co ja uważam za zrobienie zakupów
    14. z wlasnej woli pomoc mlodszym dzieciom w zabawie – nie rozumiem tego punktu
    15. opowiadac przeczytane wczesniej historie (streszczac, moze troche z pomoca zadawanych pytan itp) – to imho bardzo zalezy od dziecka, P. lubi fantazjować i od dawna wymyśla jakieś historie, które opowiada albo odśpiewuje. Kiedy miała jakieś 4 lata wyrecytowała niemal słowo w słowo bajkę, która usłyszała pierwszy raz chwilę wcześniej. Babcia była w szoku.
    Moim zdaniem 3,5latek wcale nie musi tego umieć.

    Typowa licytacja piaskownicowa, jak mniemam 😉

    #1789686

    effcia

    zeznaję w imieniu 4,5 latka

    1. liczyc do 20 – ok to umie, po polsku i po angielsku
    2. policzyc elementy zbioru (okolo kilkunastu) – da radę
    3. napisac swoje imie – umie
    4. przeczytac swoje imie – umie
    5. odczytywac zegar – a skąd!
    6. jezdzic na rowerze- z bocznymi kółkami śmiga jakby się z tą umiejętnością urodził, na 2 równowagi za Chiny nie łapie
    7. ubrac sie (nie mylac tylu/przodu ubrania), wciagnac skarpetki, zalozyc buty na prawidlowa noge – umie, ale z chęciami różnie, szczególnie rano
    8. zawsze mowic dzien dobry, do widzenia, prosze, dziekuje bez przypominania o tych grzecznosciach – hłe hłe hłe, nie jest wystarczająco wytresowany
    9. poslugiwac sie nozem i widelcem (nie tak jakos sprawnie, ale samemu sobie odkrajac kawalki nozem) – do łapek dostaje jedynie nóż do masła
    10. sprzatac po sobie po zabawie – umieć umie, ale żeby mu się jeszcze chciało chcieć….
    11. samemu dokladnie sie umyc – no umie, ale dupkę mama musi wycierać.
    12. samemu nalac sobie napoj z butelki/kartonu – da radę, z tym, że czasem kuchnię trzeba po tym sprzątać
    13. w sklepie zrobic drobne sprawunki (poprosic o cos) oczywiscie z asysta rodzica – da radę
    14. z wlasnej woli pomoc mlodszym dzieciom w zabawie – z Zochną fajnie się bawi
    15. opowiadac przeczytane wczesniej historie (streszczac, moze troche z pomoca zadawanych pytan itp) -zawsze chętnie, ale to gaduła nieziemski

    #1789687

    qr-chuck

    Zamieszczone przez kantalupa
    dziewczyny, bylam ostatnio uczestniczka (bierna raczej) pewnej dyskusji matek dzieci trzy i czteroletnich, ktore podjely sie mega-dyskusji oceniajacej rozwoj swoich dzieci
    zaskoczyly mnie pewne twierdzenia, korymi kobiety sie zasypywaly

    mam prosbe, odpowiedzcie mi na kilka pytan, zadaje je z czystej ciekawosci, nie przeprowadzam badan, nie robie tego, zeby porownywac dzieci itp, itd
    glupia babska ciekawosc

    jako ze wiek dzieci wahal sie miedzy trzy i cztery lata, zalozmy, ze mowimy o przecietnym trzyipollatku

    czy trzyipollatek powinien umiec:

    1. liczyc do 20 (nie mam na mysli dodawania i odejmowania, tylko takie tam liczenie)
    2. policzyc elementy zbioru (okolo kilkunastu)
    3. napisac swoje imie
    4. przeczytac swoje imie
    5. odczytywac zegar
    6. jezdzic na rowerze (nie trojkolowcu, tylko roweryku malym) z bocznymi kolkami, mam na mysli tutaj samodzielne pedalowanie bez zadnego kija i pomocy z zewnatrz
    7. ubrac sie (nie mylac tylu/przodu ubrania), wciagnac skarpetki, zalozyc buty na prawidlowa noge
    8. zawsze mowic dzien dobry, do widzenia, prosze, dziekuje bez przypominania o tych grzecznosciach
    9. poslugiwac sie nozem i widelcem (nie tak jakos sprawnie, ale samemu sobie odkrajac kawalki nozem)
    10. sprzatac po sobie po zabawie
    11. samemu dokladnie sie umyc
    12. samemu nalac sobie napoj z butelki/kartonu
    13. w sklepie zrobic drobne sprawunki (poprosic o cos) oczywiscie z asysta rodzica
    14. z wlasnej woli pomoc mlodszym dzieciom w zabawie
    15. opowiadac przeczytane wczesniej historie (streszczac, moze troche z pomoca zadawanych pytan itp)

    dzieki z gory tym, ktorym sie zechce odpowiedziec

    To znaczy co, mam sie pochwalić co moja genialna 😉 córcia robi?
    Asia potrafi:

    1) do 14 potem jest 17,15, 16…
    2) do 14 🙂
    3) od niedawna – oczywiście w skróconej wersji ASIA. Poza tym mama i tata. Brat jest za trudne 😉
    4) umie, ale też w skróconej wersji
    5) nie
    6) tak
    7) tak o ile są rysunki na przodzie.
    8) nie :(. Twierdzi, że zapomina…
    9) tak, jak jest dość miękkie
    10) tak o ile oznacza to zwalenie wszystkiego na jedną kupę :). Ale nie zrobi tego z własnej inicjatywy…
    11) tak o ile znaczy to ochlapać i dokładnie namydlić wannę 😀
    12) tak, tylko czasem kubeczek jest za mały 🙁
    13) wstydzi się
    14) hehehe… nie
    15) umie

    No a teraz oczekuję odpowiedzi o co Ci chodziło 😀 😀



    #1789688

    aggi

    3 lata i prawie 2 tygodnie 🙂

    1. liczyc do 20 – nie , tylko do 10
    2. policzyc elementy zbioru (okolo kilkunastu) – nie, tylko do 10
    3. napisac swoje imie – nie
    4. przeczytac swoje imie – nie
    5. odczytywac zegar – nie
    6. jezdzic na rowerze- nie
    7. ubrac sie (nie mylac tylu/przodu ubrania), wciagnac skarpetki, zalozyc buty na prawidlowa noge – nie , ubiera sie czesto odwrotnie
    8. zawsze mowic dzien dobry, do widzenia, prosze, dziekuje bez przypominania o tych grzecznosciach – nie, tzn.czasem 🙂
    9. poslugiwac sie nozem i widelcem (nie tak jakos sprawnie, ale samemu sobie odkrajac kawalki nozem) – nie, tzn.czasem wychodzi 🙂
    10. sprzatac po sobie po zabawie – sama z siebie niestety
    11. samemu dokladnie sie umyc – nie, bo robi to mega niedokładnie
    12. samemu nalac sobie napoj z butelki/kartonu – da radę , ale zazwyczaj trzeba posprzątac
    13. w sklepie zrobic drobne sprawunki (poprosic o cos) oczywiscie z asysta rodzica – tak
    14. z wlasnej woli pomoc mlodszym dzieciom w zabawie – tak
    15. opowiadac przeczytane wczesniej historie (streszczac, moze troche z pomoca zadawanych pytan itp) -nie bo nie czyta, ale bajki streszcza
    __________________

    #1789689

    bejka

    po przeczytaniu listy „co powinien umieć trzyipółlatek” nasuwa mi się tylko że matka takiego wybitnego trzyipółlatka powinna „umieć stuknąć się w czoło”

    ale rozumiem, że w tym temacie nie mówimy o idealnym dziecku i jego nie mniej idealnej matce tylko o bohaterze zbiorowym i zbiorze „porządanych” przez uniwersalną Matkę cech dziecka, tak ?



    #1789690

    magdzik22

    O jeny, ale lista! Znam 3,5-latki które potrafią część z tych rzeczy – ale żadnego, który umie wszystko. Zwykle dzieci są uzdolnione nierównomiernie – tzn. jeden pięknie liczy, drugi łazi po drzewach.

    No ale do konkretów – Marta ma 3 lata i 7 miesięcy.
    I tak:
    1. nie, nie umie. Do 7 gdzieś jakoś leci, potem dowolna kombinacja liczebników.
    2. przedszkolnym sposobem – pokazuje na palcach ile jest elementów. Ale do 10, nie kilkanaście. Nie wiem, może to ograniczenie fizyczne? (bo ma u rąk 10 palców standardowo)
    3. nie, pisze poszczególne literki, koło połowy alfabetu, ale cześć z nich mało przypomina pierwowzory
    4. nie, jak wyżej – pojedyncze literki
    5. nie
    6. tak, dostała taki rower na 3 urodziny i właściwie od razu umiała na nim jeździć, żadnego kija jako pomocy naukowej nie stosowaliśmy. Potrafi tez wejść na płot (z poziomych desek) i drabinę – jak każda wieśniara 🙂
    7. ubiera się i rozbiera samodzielnie, ale myli tył z przodem i buty, skarpetki wciąga, ale z rajstopami nie daje rady. I jak ma sukienkę z zamkiem z tyłu to tez trzeba jej pomóc 🙂
    8. mówi pięknie, jak ma humor – jak nie ma to nie mówi nic – typowa kobieta 🙂
    9. nie wpadłam jeszcze na taki pomysł, żeby jej nóż do ręki dać – u nas to sprzęt którego dotykanie jest surowo wzbronione
    10. posprzątać umie – pytanie tylko czy każdym razem sprząta. Oczywiście nie, bo jej się nie chce. Trzeba jej przypomnieć.
    11. na ile dokładnie? myć się myje, ale uszu sama nie myje, pięt nie tarkuje ;), włosy ja jej myję, zęby poprawiam, paznokcie obcinam
    12. tak
    13. tak – z tym, że są to rzeczy na które ona ma ochotę. W sklepie samoobsługowym wkłada wsio do koszyka co potrzebuje a potem wszystko jak leci wykłada na taśmę
    14. pomóc ale jak? coś otworzyć, zamknąć, podać, podnieść jak maluch upadnie? w tym sensie tak.
    15. tak, ale bez szczegółów i często dodając coś od siebie

    No to teraz czekam na wyjaśnienie „o so chodzi?” i na wpisy kilku innych osób 🙂

    #1789691

    dorotka1

    hmmmmm
    i tak to z watku nie o nas wyszedl watek o nas
    i licytacja
    hihihi
    o to chodzilo? 😉

    #1789692

    bejka

    Zamieszczone przez dorotka1
    hmmmmm
    i tak to z watku nie o nas wyszedl watek o nas
    i licytacja
    hihihi
    o to chodzilo? 😉

    😉

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 138)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close