co robić?

Dziewczynki,
przepraszam, że zawracam głowę może błachymi sprawami, ale … opadły mi ręce. Właśnie zadzwonił mój mężczyzna z wiadomością, że wyjeżdża w delegację na kilka dni… pięknie, tylko ja wtedy będę miała 12-17 dc. No i klapa… znowu. W tym tempie to ja się mogę nigdy nie doczekać fasolki… Nawet się nie wkurzylam, wiem, że pracę trzeba szanować, że takie czasy itd…zresztą On ma i tak dość stresów, żebym ja mu dodawaa kolejne. Ale chciałam Was zapytać, co Wy robicie w takich sytuacjach, czy Wasi Panowie tez tak pracują? sorry za takie żale, ale jakoś ten świat nie jest chyba pomyślany z myślą o kobietach…pozdrawiam

ami7
mój wykresik

7 odpowiedzi na pytanie: co robić?

gosiaf Dodane ponad rok temu,

Re: co robić?

No coz pewnych rzeczy sie nie przeskoczy . Trzeba liczy na to, ze moze ovu sie troszke przesunie i chlopaki dlugodystansowe beda i a noz widelec…

Gosia
[Zobacz stronę]

nowinka Dodane ponad rok temu,

Re: co robić?

no, to jest denerwujace. Raz mialam taki przypadek i bylam zla jak osa 🙂 Trzeba sobie powiedziec : Nic na sile, los zadecydowal za mnie , nie ten cykl. I postawic krope, co nie znaczy, ze przestaniesz byc zla :)))) ALE PRZEZYJESZ :)))

(Oby Dobra ) Nowinka

jolcia1 Dodane ponad rok temu,

Re: co robić?

wiesz ja mam to samo Wyjezdza na 2 tyg własnie wtedy kiedy bede miec owulacje jestem bardzo zła nie na niego ale chyba na zycie tym bardziej ze sie lecze (jestem na clo) i i tak nic z tego w tym cyklu nie bedzie

iwi78 Dodane ponad rok temu,

Re: co robić?

No to Ami jedziemy dokładnie na tym samym wózku – ja co prawda jeszcze nie wiem jak wypadną wyjazdy mojego męża w tym miesiącu ale też nie zapowiada się to różowo -dziś znowu wyjechał i wraca w środę…

Plan awaryjny mam taki: faszeruję go profilaktycznie witaminką E bo to podobno dobre dla zywotności chłopaczków, a jeśli wyjedzie mi w tym miesiącu w oklicach owu to chyba wsiądę po pracy w samochód pojadę na drugi koniec Polski zabiorę mu trochę chłopaczków i wrócę do domu ( oczywiście minimum po pół godzinie 😉 )
A tak serio to sie nie martw bo kiedyś (nie kiedyś – kiedyś źle mi się zaczyna kojarzyć…) – niedługo wyjedzie w delegację w czasie @ a w inne dni będziecie razem i na pewno się uda – ja za to mocno trzymam kciuki 🙂
Pozdrawiam
Iwi

[Zobacz stronę]

kiki25 Dodane ponad rok temu,

Re: co robić?

Hej! nic sie nie martw jak nie wtym cyklu to w następnym napewno sie uda.. Ja też mam ten cykl i następny stracony bo walczę z bakterią, ale jakoś musze to przeżyć, musimy wierzyć że przyjdzie odpowiedni czas dla Nas i bedziemy miały swoje fasolki, czego Tobie i Nam wszystkim życzę , będzie dobrze pozdrawiam!

Kasiek
[Zobacz stronę]

margaretka Dodane ponad rok temu,

Re: co robić?

Doskonale Cie rozumiem. Mam podobny problem. Tyle ze u mnie dwoch pracodawcow czycha na moje dni plodne 😉 I
Mnie w tym roku juz 2 razy wyslano w “tych” dniach za granice. Myslalam ze sie zaplacze. B. zle znosze rozstania, a co dopiero w “te” dni. Strasznie mi szkoda kazdego cyklu.
A moze wez sobie urlopik i za mezem w delegacje 🙂
Podziwiam Cie za spokoj jaki wykazalas. U mnie w takich sytacjach odbywa sie dramat. 😉 Szloch i darcie szat 😉
Trzymaj sie i pamietaj, ze za miesiac znowu kolejna owu.
Cudowny bylby urlopik w tym czasie…
Trzymam kciuki z calych sil!
Margaretka

agahh Dodane ponad rok temu,

Re: co robić?

Czekac do nastepnego cyklu:)))))))znam ten smak choc ja mam chlopa pod reka ale ze wzgledu na jego kregoslup bardzo rzadko ostatnio sie przytulamy.Owszem to troche zlosci ale wole by i on mial z tego przyjemnosc niz kwiczal mi z bolu do ucha:)))))))

[Zobacz stronę]

Znasz odpowiedź na pytanie: co robić??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
I JA PROSZĘ O DOBRE MYŚLI NA ŚRODĘ
Tami ma w środę decydujący zabieg na kanaliku łzowym- zabieg będzie w pełnym uśpieniu, dlatego dodatkowe nerwy i wielka prośba o dobre myśli na ten czas- okolice godz. 8 rano w
Czytaj dalej
Dla starających się
optymistka:))
Dziewczyny, serdeczne dzięki za wszystkie rady i miłe słowa,naprawdę podniosły mnie na duchu,tym bardziej,że nie chodzi mi tak bardzo o ślub(na tym chyba zależy bardziej rodzicom)ale o to,że mam 26
Czytaj dalej