co robić????

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #61155

    vivi

    niedlugo będziemy próbować. jest „tylko” jeden zasadniczy problem. nasze życie sexualne pozostawia wiele do życzenia.malżeństwem jesteśmy prawie od pól roku. i nadal mamy w tej kwestii problemy.powoli wpadam w jakąś depresję. to na pewno nie jest normalne. a jak przyjdzie do starań to może być totalna klęska.nie wiem co z tym zrobić.nie mogę spać. ciągle się klócimy z mężem.jestem rozdrażniona non-stop. to potworne. czy ktoś też tak mial?

    vivi

    #779595

    zuzanna

    Re: co robić????

    witaj
    trudno cos poradzic bo w sumie nie wiemy w czym problem?
    czy chodzi o brak ochoty czy jakies fizyczne niedopasowanie
    ja z wlasnego doswiadczenia wiem ze jezeli problemem jest brak ochoty na zblizenia to super pomocna jest szczera rozmowa na temat dlaczego sie nie chce, czy jestesmy zbyt zmeczone i partner musi nam wiecej pomagac, czy jakies obawy itd
    pozdrawiam i zycze szybkiego sukcesu czyli ciazy!



    #779596

    vivi

    Re: co robić????

    coś w stylu fizycznego niedopasowania. a co za tym idzie brak ochoty. i dużo stresu. i zmęczenia. jakieś psychiczne blokady. szczera rozmowa na pewno by pomogla. tyle że ja się coraz bardziej zamykam w sobie. i nie potrafię rozmawiać .kiedyś tak nie bylo.zresztą to jest tak stresująca kwestia że wystarczy że pomyślę o niej a od razu się wkurzam. blędne kolo.

    vivi

    #779597

    nuska

    Re: co robić????

    Vivi nie wiem jak ogłabym Ci pomóc. Spróbój się przełamać i porozmawiać, jeśli macie problemy to Twój mąż też cierpi z tego powodu. Nie piszesz na czym polega problem, to pewnie delikatna sprawa… Trzymaj się. Pozdrawiam

    NUŚKA + dwa Aniołki

    #779598

    ninka

    Re: co robić????

    Pewnie rozmowa na TE tematy szczegolnie jesli sa problemy nie nalezy do najprzyjemniejszych….. no i trzeba to zrobic bardzo delikatnie zeby nie urazic zadnej ze stron. Nie napisalas wptost co jest nie tak miedzy Wami i skad ten brak ochoty. Jesli Twoj maz nie spelnia Twoich oczekiwan to moze sprobuj zorganizowac jakas mila kolacje z winkiem? To troche rozluznia i moze wtedy porozmawiajcie. Nie na zasadzie co kto robi zle ale raczej co bys chciala zeby robil:) To tak bardzo ogolnie bo nie wiem co jest glownym problemem. W kazdym razie powodzenia:)

    Ninka

    #779599

    alpaga

    Re: co robić????

    vivi, jak już dziewczyny napisały – sprawa nie jest prosta…ale to przecież twój mężczyzna. Na pewno uda się wam dojść do porozumienia. Ja mimo, że jestem w swoim związku już 12 lat (ale nie jesteśmy małżeństwem :)) też czasem przechodzę takie sytuacje nieporozumień, a ostatnio w związku z dzidziowymi planami. Szczera, ale naprawdę szczera rozmowa na pewno pomoże i wcale nie musi być łatwa……Odwagi i powodzenia! Naprawdę warto!

    Alpaga



    #779600

    kamelia

    Re: co robić????

    Wiem, że nie jest łatwo myśleć racjonalnie w takiej sytuacji… Ja nie podjęłabym starń dopóki nie udałoby mi się poukładać „tych” spraw… Okres ciąży i połogu, no i okres niemowlęctwa dziecka tylko pogłębi ten problem. Seks jest ważny, a przez tak długi czas Wasz związek może zacząć się sypać…
    Proponuję rozmowy, a jeśli nie uda Wam się samodzielnie rozwiązać problemu, to poszukajcie pomocy specjalisty seksuologa. Możesz zacząć też od rozmowy z ginekologiem jeśli w grę wchodzi też niedopasowanie czysto fizyczne.

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

    #779601

    jaga

    Re: co robić????

    Przeczytałam Twoje pytanie chwilę temu i cały czas mnie męczy, co by Ci można poradzić. Życie seksualne jest bardzo ważne i jak już było tu powiedziane, nie decydowałabym się na zajście w ciążę, jeśli bym nie rozwiązała tego problemu. Myślę, że rzeczywiście seksuolog mógłby wam pomóc. Rozumiem, że przed ślubem „nie próbowaliście” się dopasować. Jeśli to kwestia wiary – to może warto skorzystać z poradni małżeńskiej przy kościele? Wiem, że są kościoły, w których organizowane są takie sesje – polegają głównie na rozmowie między partnerami. Niestety nie znam szczegółów, ale może warto by się czymść takim zainteresować?

    #779602

    zabulijka

    wyczuć tę chwilę

    Hej,
    (na pewno będzie to długi post, za co z góry przepraszam) to że się odważyłaś cosik na ten temat napisać, to już jest ogromny krok do przodu…
    Przede wszystkim ja bym na Twoim miejscu (na którym nie jestem, więc to tylko takie gadanie, a nie jakaś „porada”) nie zaczynała starać się o maleństwo. W naszym przypadku – a cały czas jest to jednak umiarkowane dość uczucie, u niektórych par takie zjawisko jest o wiele bardziej nasilone! – w którymś momencie seks staje się tylko takim „kropkowaniem” – zaliczaniem w jednym celu. I potrafię zrozumieć, że jeśli seks dla któregoś z Was nie jest tak przyjemny, jak się spodziewaliście, i jak tego oczekiwaliście, to pozostaje jego podstawowa funkcja, która go uzasadnia…
    Jeszcze jest pewnie milion powodów, żeby powiększyć rodzinę, wiek, zniechęcenie pracą etc. Ale starania o dzidziusia – chociaż mogą być udane od razu – dzidziuś, połóg nie poprawią sytuacji.
    Ja i mój mężuś jesteśmy dograni myślę w jakichś 90%, i nie uważam, że mamy problemy – ale są różne, trudne momenty, np. mój stres, jego stres, jego choróbsko, moje potrzeby różne…Generalnie są momenty, kiedy jest źle albo nie tak fajnie, jak mogłoby być. I wiesz, rozmowa oczywiście pomaga, ale tylko rozmowa we właściwym momencie i prowadzona w odpowiedni sposób. Ja wiem, że jak coś jest nie tak, to mężusia mam zostawić w kąciku samego, bo na pogawędkę to on ma w takiej chwili najmniejszą ochotę. On wie, że jak mnie coś nie pasuje, to najlepiej uciekać (hmmm ciutkę się wściekam…).
    Ale już dzień albo nawet pół po „problemie” możemy sobie czule pogadać i się zrozumieć. A czasami to jest baaaardzo trudne…Najważniejsze dla nas jest to, że wiemy, że nie jesteśmy sex machine, tylko ludźmi. A jestem głęboko przekonana, że nawet osoby o bardzo różnych potrzebach mogą się dograć…Jeśli tylko się kochają i jest między nimi inna więź…
    Pozdrawiam cieplutko i życzę cierpliwości i pogody ducha…I sił też :))

    moje cykle

    #779603

    vivi

    Re: co robić????

    dzięki za wszystkie rady i przejawy zainteresowania. nie żebyśmy planowali dziecko zaraz, za kilka miesięcy, powiedzmy w wakacje. to jeszcze trochę czasu. myśl o sexuologu przemknęla prze moją glowę ale raczej nie potrafilabym do niego pójść. boję się wszelkich lekarzy. a tych zwlaszcza. wiem że to chore ale taka już jestem. trochę z mężem na ten temat rozmawialiśmy ale co z tego.sama nie wiem w czym tkwi problem. fizjologia czy psychika? trochę inaczej wyobrażalam sobie „te sprawy”. ale jest jak jest.dobrze nie jest.

    vivi



    #779604

    kamelia

    Re: co robić????

    Nie wiem jak długo jesteś aktywna seksualnie, ale może po prostu za krótko… Może za krótko z obecnym partnerem – mężem. Może jeszcze nie potraficie się cieszyć sobą, a początek nie był zbyt szczęśliwy i stąd niechęć do seksu… W takim wypadku obawiam się, że sami sobie nie poradzicie… Mimo wszystko poszukałabym jakiegoś seksuologa lub poradni rodzinnej.

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

    #779605

    vivi

    Re: co robić????

    jeśli idzie o aktywność sexualną to trwa ona od prawie pól roku bo tyle trwa nasze malżeństwo. a że początek byl nieudany i zniechęcil nas to fakt. każda „próba” z góry obarczona jest stresem z nieudanego poprzedniego razu. stosujemy ponadto naturalne metody planowania rodziny. zatem dni od 1 do 21dc w zasadzie odpadają ( mam ok 32 cykle). a po owulacji to jest mniejsza ochota zdecydowanie. no ale tego to nie zmienię bo decyzja o tej metodzie nie podlega dyskusji. straszycie mnie – przyznam – tą poradnią i lekarzami. ja ich nie znoszę. i nie chodzę do nich. nie mniej jednak dzisiaj znowu spróbujemy, ciekawe………..

    vivi



    #779606

    alpaga

    Re: co robić????

    vivi, dlaczego od 1- 21 dc? ja tez mam tekie cykle jak twoje i o d ponad roku stosuje naturalne metody. Przed owulacją też masz kilka dni 🙂 A mierzysz tempki i robisz inne obserwacje?

    Jak bardzo boisz sie porady fachowców, to może spróbuj sama przeprowadzić taką szczerą i dogłębną alnalizę problemu i poproś o to samo swojego męża. Tak naprawdę to najważniejsze jest zbyście oboje doszli do wspólnego wniosku, że chcecie poprawy sytuacji, i że będziecie cierpliwi szanując nawzajem własne potrzeby. Z wzajemnej niewiedzy i niedomówień naprawdę wynika większość problemów międzyludzkich. I tylko dobra wola obojga uwikłanych jest podstawą do pomyślnego rozwiązania problemu.
    A może spróbuj porozmawiać o tym otwarcie z jakąś zaufaną osobą? Czasem spojrzenie na problem z boku, oczyma innej osoby naprawde pozwala zobaczyć sprawę w innym świetle.

    A jeżeli to ‚grubsza’ sprawa to może faktycznie warto porozmawiać z fachowcem…..wakacje już niedaleko:)

    Bardzo chciałabym Ci pomóc…..
    Odwagi! Cierpliwości! Mądrości i Miłości Ci życzę….:)

    Alpaga

    #779607

    vivi

    Re: co robić????

    Alpaga dzięki za życzenia. Milo takie slowa przeczytać z rana…. jeżeli chodzi o te cykle, to owulacje mam prawie zawsze 18dc, więc 18+3. wiem że wcześniej można przed owu ale nie do końca potrafię powyliczać te wszystkie dni. prowadzę obserwacje, ale ostatni cykl to sobie jakoś darowalam.wstaję na różne zmiany, raz na 8.00 raz na 13.00 i zapominam czasem dokonać pomiarów. a tak poza tym to przez ostatnie 3 m-ce to bym tylko spala i spala. i nawet do kina nie chce mi się iść. mój mąż dojeżdza 70 km do pracy i jak wraca do domu to tez za dużo sily to nie ma. ale to się zmieni od kwietnia, bo się przeprowadzamy.
    pozdrawiam wszystkich 🙂

    vivi

    #779608

    vivi

    Re: co robić????

    Alpaga dzięki za życzenia. Milo takie slowa p[rzeczytać z rana…. jeżeli chodzi o te cykle, to owulacje mam prawie zawsze 18dc, więc 18+3. wiem że wcześniej można przed owu ale nie do końca potrafię powyliczać te wszystkie dni. prowadzę obserwacje, ale ostatni cykl to sobie jakoś darowalam.wstaję na różne zmiany, raz na 8.00 raz na 13.00 i zapominam czasem dokonać pomiarów. a tak poza tym to przez ostatnie 3 m-ce to bym tylko spala i spala. i nawet do kina nie chce mi się iść. mój mąż dojeżdza 70 km do pracy i jak wraca do domu to tez za dużo sily to nie ma. ale to się zmieni od kwietnia, bo się przeprowadzamy.
    pozdrawiam wszystkich 🙂

    vivi

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close