co robicie z używanymi butami po dzieciach?

Zebrało się tego po dwójce przez kilka lat – trzewiki, sandałki, balerinki – niektóre nadal w świetnym stanie i niezniszczone. Ale zawsze miałam taka zasadę, że każdy ma swoje buty (po części musiałam, bo tu syn, a tu córka), ale głównie ze względu na zdrowie małych stópek, bo każdy chodzi inaczej, inaczej zagina buta. A teraz nie wiem, co z tymi używanymi, w sumie niezniszczonymi zrobić. Mam wyrzuty sumienia, gdy mąż mówi, żeby wystawić na aukcje, bo jak ktoś kupi, to jakbym okrzwdzała tego dzieciaczka, bo może mieć potem problemy. A żal też do kosza po prostu wywalić. A co Wy robicie z butami po Waszych dzieciach? Może jest jakiś “fajny” sposób utylizacji?

23 odpowiedzi na pytanie: co robicie z używanymi butami po dzieciach?

zuzel2014-07-13 09:06:32

Te niezniszczone, te których żal wywalić, bym oddała lub sprzedała. Jeśli są nie wygniecione czy były zakładane tylko do siedzenia w wózku to raczej krzywdy innemu dziecku nie zrobią.
A te zagięte, z oznakami chodzenia wystawiłabym koło kosza. Są jeszcze w naszym kraju dzieciaki, których rodziców nie stać na kupno butów. Dla nich lepsze buty wygniecione niż żadne.

jane2014-07-13 09:51:28

Czasem komuś oddaję, czasem sprzedaję (głównie mało używane śniegowce), a generalnie to stawiam obok śmietnika. Nie mam wyrzutów, że krzywdzę jakieś dziecko. U mnie dziewczyny też czasem noszą jedna po drugiej i stopy mają ok.

kangurzyca2014-07-13 11:18:34

Zamieszczone przez Zuzel:Te niezniszczone, te których żal wywalić, bym oddała lub sprzedała. Jeśli są nie wygniecione czy były zakładane tylko do siedzenia w wózku to raczej krzywdy innemu dziecku nie zrobią.
A te zagięte, z oznakami chodzenia wystawiłabym koło kosza. Są jeszcze w naszym kraju dzieciaki, których rodziców nie stać na kupno butów. Dla nich lepsze buty wygniecione niż żadne.

no właśnie żal wywalić tak po prostu do kosza, bo to dobre buty – kupowaliśmy bartkie, ecoo, emele… ale zawse do chodzenia. Jak dziecko nie chodziło to miało skarpety – taka była zasada, więc buty są używane, ale wcale niezniszczone. Właśnie zastanawiałam się nad jakimiś zbiórkami odzieży używanej… no tylko właśnie męczy mnie kac moralny, że to niezdrowe, bo pamiętam jak kuzynka mojej Kini chodziła w ortopedycznych, bo nosiła buty po starszym kuzynie. No nic – waham się na razie, ale wezmę taką opcję pod uwagę. Dzięki

rybcia2014-07-13 11:34:11

Ja oddaję do Caritasu, albo komuś potrzebującemu jeśli się trafi. Raczej ubrań nie sprzedaję, tymbardziej butów.Zawsze się znajdzie chetny, a jak ni eto właśnie zostaje Caritas lub inne podobne placówki.

kangurzyca2014-07-13 11:37:06

@Rybcia dzięki – jasne Caritas, co jakiś czas widzę ogłoszenie o zbiórkach, kiedyś nawet coś oddawałam, no i są przy parafiach oddziały. Może macie rację, że komuś mogę pomóc, a nie zaszkodzić…

lilavati2014-07-13 13:35:44

Buty w dobrym stanie (czytaj takie które bez oporów założyła bym swojemu dziecku) oddaję dalej w obieg, chetnych nie brakuje, buty zniszczone wyrzucam.

aktyde2014-07-13 21:12:06

Jestem z tych osób które nie założą używanych butów ,ani sobie ,ani tym bardziej dziecku.Ale są ludzie którzy nie mają takich oporów.Dlatego ja buty po Młodym sprzedaję,z tym że tak jak u Ciebie są to buty w dobrym stanie,nie zniszczone.

A w momencie gdy oglądam ogłoszenia by zorientować się jakie są ceny danych butów ,to jestem czasem w ciężkim szoku w jakim stanie ludzie buty sprzedają – poobdzierane,załamane,wygniecione :Boje się: No i następne zdziwko – jak dziecko może tak obuwie załatwić :Strach: Mój Młody na szczęście butów nie niszczy .

zuzel2014-07-14 04:50:11

Zamieszczone przez aktyde:Jestem z tych osób które nie założą używanych butów ,ani sobie ,ani tym bardziej dziecku.Ale są ludzie którzy nie mają takich oporów.Dlatego ja buty po Młodym sprzedaję,z tym że tak jak u Ciebie są to buty w dobrym stanie,nie zniszczone.

A w momencie gdy oglądam ogłoszenia by zorientować się jakie są ceny danych butów ,to jestem czasem w ciężkim szoku w jakim stanie ludzie buty sprzedają – poobdzierane,załamane,wygniecione :Boje się: No i następne zdziwko – jak dziecko może tak obuwie załatwić :Strach: Mój Młody na szczęście butów nie niszczy .
Ja też szczękę z podłogi często zbieram oglądając ogłoszenia z używanym obuwiem. Poobdzierane buty i ktoś pisze “stan bardzo dobry”. Może dlatego dobry że dziur jeszcze nie mają? :Hmmm…:
Mój tak butów nie niszczy, bo mu stopa w oczach rośnie i co chwilę muszę kolejną parę kupować :Boje się:

Co do zbiórek. W większości są to zbiórki nie dla “biednych dzieci”, tylko dla zysku firmy, która potem zebrane rzeczy sprzedaje w sklepach z odzieżą używaną.
Tak jak pisze rybcia jak masz więcej rzeczy i ochotę je oddać, to lepiej udać się bezpośrednio do Caritasu czy domu samotnej matki i tam przekazać.

halinasuperdziewczyna2014-07-14 06:28:27

Ecco i bartki wrzucam na licytacje. Idą jak trzeba 😉
Reszte zanosze do zaprzyjaznionego lumpeksu.
Sama kilkanascie cudnych par w lumpeksie kupilam, wiec wyrzutow sumienia nie mam. Kazdy ma wlasne kryteria.
Nie kupilabym nigdy butow bez mierzenia. Ani nowych ani uzywanych. Mam spore wymagania. But musi lezec idealnie, trzeba sie w nim przejsc, zobaczyc jak uklada sie stopa, poglaskac material etc 😉

monikachorzow2014-07-14 08:43:00

jak but nie jest wykoślawiony to lepszy używany bartek niż nowe byle co z marketu czy targu.
osobiście nie kupuje w ciemno bo młody musi mierzyć ale jak inni kupują to dlaczego nie sprzedać….
nie mam w związku z tym wyrzutów sumienia zawsze opisze starannie but i dam dokładne fotki .kupujący decyduje.

andy322014-07-14 20:16:14

Mam ten komfort, że u mnie w rodzinie jest niezły przyrost, więc ubranka przechodzą dalej 😉

kantalupa2014-07-15 12:55:20

bardzo zniszczone buty wyrzucam. te mniej zniszczone oddaje do lumpeksu, ktory je potem sprzedaje i z zarobionej kasy utrzymuje stanowiska pracy dla inwalidow.
samej zdarza mi sie kupowac uzywane buty – czesto zupelnie niezniszczone buty dobrej marki mozna znalezc za grosze

gobin2014-07-16 08:23:35

nie oddaje do kontenerów z ubraniami bo idę do sprzedania – wolę postawić obok śmietnika
w dobrym stanie i dobre markowo bym wystawiła

mimbla2014-07-16 12:32:32

Używane buty, z których dziecko wyrosło lub nasze dorosłe, w których nie zamierzamy już chodzić odwieszam w reklamówce przy śmietniku, zawsze jakiś zbieracz je stamtąd zabierze, czasem oddaję staruszce która handluje sobie w przejściu podziemnym starymi ubraniami, niech sobie zarobi jak uda jej się sprzedać. tak samo robię ze starymi torebkali i ubraniami.

Od czasu do czasu zanoszę buty, zwłaszcza mężowe i zostawiam na dworcu kolejowym dla kogoś bezdomnego

nie mogła bym wyrzucić dobrych rzeczy, nawet lekko podniszczone mogą okazać się dla kogoś lepsze od tych co ma

monikachorzow2014-07-16 15:27:16

Zamieszczone przez gobin:nie oddaje do kontenerów z ubraniami bo idę do sprzedania – wolę postawić obok śmietnika
w dobrym stanie i dobre markowo bym wystawiła

była kiedyś afera ,że ktos oddał ciuchy do karitasu i potem znalazł swoje rzeczy w lumpeksie…. karitasowi się opłacało lepiej sprzedac do ciucholandu niż dać biednym. od tej pory niczego nie wrzucam do pojemników typu pck itp

halinasuperdziewczyna2014-07-16 17:15:12

A ja przeciwnie. Uwazam ze jak ktos kupi but czy ciuch nawet za symboliczną zlotowke, to ma z tego wiekszą radosc niz gdyby dostal za darmo.
Dlatego oddaje pani lumpeksowej i do kontenerow tez wrzucam nie majac nic przeciwko temu ze pojdą na sprzedaz.

vievioorka2014-07-17 08:53:48

Po mojej Mysi często zostają niezniszczone buty (ubranka również :Hyhy:). Część rzeczy staram się odprzedać bo z powodzeniem jeszcze jakieś dziecko może w nich śmigać. A część oddają mojej kumpeli, która prowadzi Rodzinny Dom Dziecka. Jej się przyda każda rzecz :Cwaniak:

monikachorzow2014-07-17 09:59:40

Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna:A ja przeciwnie. Uwazam ze jak ktos kupi but czy ciuch nawet za symboliczną zlotowke, to ma z tego wiekszą radosc niz gdyby dostal za darmo.
Dlatego oddaje pani lumpeksowej i do kontenerow tez wrzucam nie majac nic przeciwko temu ze pojdą na sprzedaz.

też nie miałabym nic przeciwko temu,jakby było to powiedziane jasno -do tego kontenera zbieramy rzeczy i pieniądze z ich sprzedaży przekazujemy np na dom dziecka . a tu ludzie wrzucają chcąc pomóc najuboższym a okazuje się ,że rzeczy idą do lumpeksu i nie wiadomo kto i na co kasę spożytkuje. to jest nie halooo ….

vievioorka2014-07-17 10:07:43

Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW:też nie miałabym nic przeciwko temu,jakby było to powiedziane jasno -do tego kontenera zbieramy rzeczy i pieniądze z ich sprzedaży przekazujemy np na dom dziecka . a tu ludzie wrzucają chcąc pomóc najuboższym a okazuje się ,że rzeczy idą do lumpeksu i nie wiadomo kto i na co kasę spożytkuje. to jest nie halooo ….

W UK jest fundacja, która prowadzi sklepy z używanymi rzeczami. Ludzie przynoszą zbędne im rzeczy i zostawiają w workach przed sklepem. W sklepach pracują wolnotariusze a pieniądze idą na konkretny cel ( z tego co pamiętam to właśnie chyba dla dzieci).

Dlatego ja wolę oddać takie rzeczy kumpeli. Jeśli jej bezpośrednio się nie przydadzą to ma swoich znajomych, którzy mają młodsze dzieci u siebie 🙂

alinkaaa2014-07-24 05:48:04

Zamieszczone przez Vievioorka:W UK jest fundacja, która prowadzi sklepy z używanymi rzeczami. Ludzie przynoszą zbędne im rzeczy i zostawiają w workach przed sklepem. W sklepach pracują wolnotariusze a pieniądze idą na konkretny cel ( z tego co pamiętam to właśnie chyba dla dzieci).

Dlatego ja wolę oddać takie rzeczy kumpeli. Jeśli jej bezpośrednio się nie przydadzą to ma swoich znajomych, którzy mają młodsze dzieci u siebie 🙂
Są różne, jedne na pomoc chorym na raka, inne na dzieci itp. Jak pracowałam w UK przez chwilę to lubiłam zaglądać do nich bo fajne rzeczy mieli a przy okazji się pomagało 🙂 z resztą takich prywatnych nie charytatywnych lumpków nie spotkałam…

vievioorka2014-07-24 07:42:45

Zamieszczone przez alinkaaa:Są różne, jedne na pomoc chorym na raka, inne na dzieci itp. Jak pracowałam w UK przez chwilę to lubiłam zaglądać do nich bo fajne rzeczy mieli a przy okazji się pomagało 🙂 z resztą takich prywatnych nie charytatywnych lumpków nie spotkałam…
Ja pamiętam takie o nazwie Bernardos czy jakoś tak :Hmmm…:

karolduran2014-07-28 13:04:24

Ja oddaje do takich specjalnych pojemników, które w mieście stoją.

marcinkial2014-07-28 13:09:31

Ja zostawiam w swoim magazynku, bo w planach mam kolejne maleństwo 🙂

Znasz odpowiedź na pytanie: co robicie z używanymi butami po dzieciach??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Wcześniak - kilka pytań
Witam, jestem ojcem wcześniaka urodzonego w 36 tyg (waga 2100). Dziecko już od tygodnia jest w domu, w szpitalu przeleżał ok tygodnia, wszystkie badania wyszły jak narazie ok, 9 lub
Czytaj dalej
Kupię
Huśtawkę, fotel i stolik z IKEA, hamaki.
poszukuje w dobrej cenie kilka sprzętów, moze ma ktoś do sprzedania: [img]http://img14.allegroimg.pl/photos/oryginal/44/06/60/99/4406609945[/img] [img]http://img11.allegroimg.pl/photos/oryginal/44/02/35/92/4402359273_1[/img] stolik kwadratowy MAMUT basenik dziecięcy prosty, nieduży hamaki, min takie: [img]http://i75.photobucket.com/albums/i310/gracek2/limtrade%20galeria/54Z-hamak-krzeslo-wiszace-2-1.jpg[/img] [img]http://www.galerieallegro.pl/zdjecia/z282/2828226/foto/1.jpg[/img] ten hamak musi być z materiału- może być mały, na jedną osobę.
Czytaj dalej