co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

mam sasiadke. ma 25lat, w lutym 04 urodzila synka. jak maly mial 3 miesiace oddala go swojej mamie (250km stad) na dokladnie 28 dni bo miala egzaminy, musiala sie uczyc, byla niewyspana, zmeczona i zestresowana (wszystko to sa jej slowa)…w ciagu tych 28 dni odwiedzili go z mezem raz. karmila piersia i z dniem oddania go mamie przestala go karmic, tak z godziny na godzine…

pojechala po niego ok 3 tygoni temu….w niedziele znowu go wywozi do matki bo….jada z mezem na 10 dni w gory “troche wypoczac” (cyt)

brak mi slów, nie wiem co myślec, dzis widzialm ja na klatce, nie moge na nia patrzec, przesadzam?

Jej Antos jest taki slodzitki, sliczniutki….jak mozna oddac na tak dlugo takie malenstwo….najchetniej sama bym go przygarnela na czas ich wakacji…niech sobie odpoczywaja do woli jak on im tak strasznie przeszkadza….

Ala i Małgosia (16.12.2003)

48 odpowiedzi na pytanie: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

marzena29 Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

Co to za matka?
Ja nie mogłabym dnia wytrzymac bez moich dzieci,zaraz myslałabym czy przypadkiem nie płaczą,nie sa glodne itp,itd.
Szkoda maleństwa.

Marzena z Julcią 28.07.03 i Patrykiem19.02.1997

joannar Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

Chyba nie przesadzasz:-)
Ja też nie mogę tego zrozumieć, jak można wogóle malucha oddać, czy na chwilkę czy na dłuzej.
Od razu przypominają mi się ludzie, którzy niemogą mieć dzieci, a daliby wszysko, żeby je mieć:-(

P.S. Na pewno Antos jest słodki, ale i Twoja Małgosia jest przesłodka:-))))))

JoannaR i Pawełek 19.09.2003

asia80 Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

Ja jeszcze nigdzie tak na powaniej nie bylam bez Oliwierka (i narazie sie nie wybieram), wiec rozumiem Cie w 100%!!!!

Asia i Oliwierek 14.01.2004 r

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

Po prostu szkoda słów…..Takim ludziom NIGDY nie powinien sie przytrafić taki cud jakim jest dziecko!!!! Co oni wogóle robią z tym maluszkiem! Jak tak można! Nie wyobrażam sobie zostawić Niny choćby na 1 dzień , co innego jak mama musi np. iść do pracy, ale jechać sobie WYPOCZĄĆ!!!??? Ze mną na oddziale położniczym leżała dziewczyna, która parę dni po mnie urodziła córeczkę. Dziewczyna ta najpierw najadła się frytek i kapuśniaku ( karmiąć kilkudniowe dziecko piersią), potem dziecko dostało kolki i płakało, więc mamusia odwiozła je do pielęgniarek, bo miała dość.Przyszła na salę i stwierdziła,ze ona nie będzie karmić, bo potrzebuje sobie zjeść to, na co ma ochotę i wogóle to ona chce Coca-coli.Tłumaczyłyśmy jej,że potem moze powoli wprowadzać wszystko do diety, ale nie chciała słuchać.Potem pytała kiedy naszym zdaniem będzie mogła iść wreszcie na dyskotekę i kiedy można tańczyć po cc. Ale już szytem wszystkiego było gdy powiedziała,że jak tylko przyjedzie do domu to zamknie dziecko w innym pokoju,żeby go nie słyszeć ,a sama wreszci się wyśpi….Tyle,że ta dziewczyna miała 19 lat i wpadła chyba z kolegą z klasy, który miał taki rozum,że jak wszedł na oddział położniczy to naśmiewał się i naśladował jak kobiety chodzą po porodzie. Także jak widzisz Mirabelko na świecie są różne ” bukiety”, mnie tylko bardzo żal tych maluszków.Ale nic na to nie poradzimy..
PS Przecudna ta Twoja Małgosia :-))))))

Niki i Nineczka 21.01.2004.

awkaminska Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

kurcze, studiowałam, egzaminy z Jagoda pozdawalam na 5, tata dziecka byla w Warszawie, ja w Olsztynie mieszkalam u rodzicow i tylko tescioew przychodzila popilnoeac gdy musialam wyjsc.

ja wogle jestem przciwna wyjezdzaniu na wakacje bez dziecka. jesli podruz nie dla dziecka to wybieram taka gdzie dziecko tez bedzie moglo byc. mysle ze wiekszosc ludzi nie zabiera na wakacje maluszkow bo zal im forsy…

a z druigiej strony, jesli ta matka taka ze zostawia to moze i dzicku lepiej u babaci. no coa klasyczna kukulka.

Agnieszka mama Jagody(09-10-97) i Kamili(03-04-03)

jane Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

Ojojoj… jakie oburzenie 🙂 Ja raz zostawilam Malgoske na tydzien u mamy i poza tym, ze strasznie tesknilam (zwlaszcza pod sam koniec) to dziecku krzywda sie nie stala, a wrecz przeciwnie – spedzalo sobie milo czas, broilo na ogrodku (czego w domu nie ma) i w ogole bylo bardzo zadowolone. Tylko, ze to bylo dziecko roczne, a nie taki maluszek…
Nie wiem, co powiedziec. Uwazam, ze za mocno tu ktoras z kolezanek rzucila, ze tacy ludzie nie powinni miec dzieci. Ale z drugiej strony zostawic, choc na troche… po prostu sa ludzie o roznej wrazliwosci. Moze instynkt macierzynski nie jednakowo mocno u wszystkich dziala?

Jane i Małgosia 04.05.2003

anies Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

nie oddalabym

Anies i Wojtuś (23.07.2003)

ciku Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

Nie przesadzasz……..miejmy nadzieje, ze chociaz ta babcia w stopniu jaki moze zapewni dziecku milosc. Brrrr

Kacperek

pikpok Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

Biedny maluszek, trzymiesięczne dziecko potrzebuje stałego kontaktu z matką (opiekunką) 🙁 To już lepiej byłoby gdyby babcia go miała stale przy sobie:(, zawsze to mniejsze zaskoczenie dla maluszka i mniejszy szok.
Na to drastyczne odstawienie od cyca :(((((((( serce się kraje. Takie są moje odczucia…

Aga i Olo (11.01.2002)

sroczka Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

NIe potrafiłabym oddać małego na 1 dzień, a co mówić o całym miesiącu!!!!

Ela i Adaś 16.08.2003

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

ja nie jestem przeciwna “oddawaniu” dziecka na jakis czas babciom. pewnie sama to kiedys zrobie, zreszta juz moja mama zapewnia mnie ze jak Gosia nie bedzie na cycu to ona chetnia ja wezmie na jakies wakacje….ale chlopczyl sasiadki to jeszcze malenstwo, jak go oddala pierwszy raz to mial 3 miesiace i jezszcze to oddstawienie od cyca…takie nagle.to mi sie nie miesci w glowie poprostu.

Ala i Małgosia (16.12.2003)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

CIKU rany tos Ty niedawno zaciązylas! skąd to dziecko takie duże!????????????

Dziewczyny… dajmy może spokój innym ludziom i nie mówmy im, czy maja rodzic dzieci? Szczegolnie kiedy tak malo o nich wiemy…

Lea i Mateuszek (14.03.03)

magdzik Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

Jestem w szoku, jak tak można traktować własne dziecko – przeciez to nie jest rzecz!!

Pozdrawiamy,

Magda i Albercik ur. 8.09.03

seta21 Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

Ja bym tak w życiu nie mogła tak zrobić.
Ale znam równie ciekawą historię – moja znajoma przyleciała na wakaje ze Stanów. Jest już od miesiąca u rodziców ze swoim mężem i 10 miesięcznym synkiem. Pytając ich kiedy wracają, co usłyszałam – jadą za dwa tygodnie, ale sami zostawiają swoje dziecko babci. Nie wiedzą jeszcze na jak długo – pół roku może więcej. Szok, co? Jak tak można? To nie będzie taka sobie odległość typu 200 czy więcej km, tylko to inny kontynent i całe godziny lotu samolotem. Dlaczego to robią – podobnie jak twoja znajoma – są zmęczeni, mało czasu mają dla siebie i ona musi zdać egzamin z języka i muszą się wreszcie dorobić. Pieniądze ważniejsze niż dziecko!!!!! Jakie to smutne.
Pozdrawiam
Sylwia i Tymek ur. 01.08.2004

ewa250 Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

nie przesadzasz. Nie wyobrazam sobie tego po prostu….. brak slow…… ja czuje swoja “nieodcieta” ;))) pepowine jak wychodze do kina i nie ma nas wieczoram kilka godzin i pedze do swojego synka zeby go poglaskac i utulic…. nie bylabym w stanie swiadomie i dobrowolnie zostawic go na tak dlugo, bez wzgledu na to komu: tacie babci cioci….. eh…. az mi sie oczy zaszklily…

Ewa i roczny Jaś

mamabartka Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

Oczywiście że nie przesadzasz!!!
Dla mnie to nie jest matka, o ojcu już nie wspomnę.
Ja zostawiłam małego na noc teściowej gdy byliśmy z mężem na weselu naszych przyjaciół,i gdy rano około 11:00 mąż zawiózł synka do mamy płakałam jak małe dziecko, jeszcze o 13:00 go odwiedziłam i gdy wróciliśmy o 3:00 rano z wesela i zobaczyłam puste łóżeczko rozpłakałam się ponownie.
Czekałam aż zrobi się widno i szybko w samochód i po dzidziusia, jak mnie zobaczył to nacieszyć się sobą nie mogliśmy.
Pozdrowienia dla wszystkich prawdziwych rodziców.

Aga i Bartuś (26.03.2004)

miau Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

wiesz, ja sam znałam podobną matkę..
ona po prostu była niedojrzała do roli- od razu wpadła w deprsję poporodową, ale moim zdaniem- ona cierpiała na depresję ogólnozyciową od zawsze..
kiedy jej synek miał miesiąc- oddawał go opiekunce ( mnie!!)- na osiem godzin- aby odpocząć- nie pracowała, nie uczyła się, BYŁA ZMĘCZONA..
potem sledziłam jej losy i losy chłopczyka:- oddała go matcena wieś a sama mieszkała w mieście…i tak jest chyba do dziś- dobrze ze babcia ma tyle serca, że dizcku chyba miłosci nie brakło- i może nawet było lepiej????

wiesz- chyba nie kazdej z nas przytrafia się instynkt macierzyński i to coś- choć to trudno zrozumieć, ale chyba tak jest..
swojego czasu umierałam z obawy na temat” co by było gdyby Zosia mnie nie widziała DZIEŃ”- sądziłam , ze na pewno umarłaby (!!!) z żalu..to nieprawda!

ostatnio odwazyłam się ją wreszcie zostawić – najpierw z mamą potem z tatą..po dwie godzinki
przezyłysmy obie…

mniejmy nadzieję, ze synek kobiety o której piszesz może przezyć te chwile szczęścia, miłości i uwielbienia w ramionach swojej babci, jakie nasze pociechy przeżywają z nami……

w takich chwilach myślę, ze nie żałuję Zośce tego rozpieszczenia jakie jej funduję…niech ma!!!

a synek kobiety niech będize pogodny, radosny i uśmiechnięty!!!!to mu się należy!!!!!

Anita i Zosia 20 03 04 .

figa Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

Z grubsza o tym samym pomyślałam (być może sytuacja przerosłą kobietę:(), kiedy przeczytałam post Mirabelki.
Dlatego nie oceniałabym jej pochopnie.
To oczywiście dziwne, że mama “pozbywa się” tak małego dziecka.
Ale…
Ja też znam rodzinę – ojciec polityk, matka lekarz.
Sytuacja ich przerosłą kompletnie.
Zawieźli dziecko do babci, żeby mogli odpocząć.
I tak zostało. Już kilkanaście lat.
Oni zdążyli się rozstać, pozakładać nowre rodziny, a ten biedny dzieciak wciąż u babci.
Ale tak myślę sobie, że babcia kocha go nad życie.
I może to lepiej dla niego….

Żeby było jasne – jego rodziców nie znoszę….

PS. Śliczna ta Twoja Malutka 🙂

Beata i Ptysia (30.01.03)

monia27 Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

hmmm sa kobiety ktore maja slabszy instynkt maciezynski .Troche przesadzasz ,tez nie popieram takiego zostawiania dzieciaka ,ja bym nie wytrzymala nawet jednego dnia bez malego ale skoro ona moze…mam tylko nadzieje,ze babcia kocha dzieciaka na maksa.

Monia i Tymonek (08.08.03)

kas Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

Oj nie nie. Mnie podróże bez Zu są potrzebne i tyle. I wyjeżdżałam dotychczas dwukrotnie od jej urodzenia na wyprawy rowerowe z samym Pawłem. I wbrew pozorom nie chodzi o żałowanie forsy tylko po prostu z Zuzką nie mogłabym spędzić całego dnia na siodełku rowerowym i spać w namiocie przy temperaturze bliskiej 0 stopni.
W moim przypadku jest to kwestia mojego zdrowia psychicznego.
Co nie zmienia postaci rzeczy, że nie postąpiłabym w żadnym wypadku tak jak opisana przez mirabelkę mama, ale to są dwie różne rzeczy

Kaśka
I buzi od Zuzi (16.10.02)

szczelen Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

Hej! Myślę że trochę przesadzasz. To, że Ty czy ja nie zrobiłybyśmy tego nie znaczy, że ktoś inny tego nie może zrobić. Otóż może, i wcale nie jest to najgorsza rzecz, jaką można zrobić dziecku, naprawdę. Jeśli matka nie ma czasu albo siły (albo i serca) do tego , żeby prawidłowo zająć się dzidziusiem (a wszystkie wiemy, że trzeba się temu poświęcić), to dużo lepiej dla tego dzidziusia, że się nim zajmie ktoś, kto to wszystko posiada i komu to sprawia radość, kto miłość do dziecka potrafi mu okazać w taki sposób, w jaki ono tego potrzebuje. Zakładając, że taka właśnie jest ta babcia. Takie jest moje zdanie, ale to odwieczny problem, czy lepsza jest nieszczęśliwa / zła matka niż kochająca nie-matka.
Pozdrawiam!

Kasia i Jaś – 17.02.2004

yohanna Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

Moja koleżanka wyjechała sobie do Stanów na trzy tygodnie zostawiając w domu 5-miesięcznego synka. Do tego zadzwoniła stamtąd tylko raz, żeby zapytać czy wszystko w porządku, bo jak stwierdziła, nie miała takiej potrzeby, żeby dzwonić częściej… Natomiast jak ja niedawno miałam wyjechać do Berlina na 2 dni to stwierdziłam, że albo pojadę z dzieckiem, albo wogóle, to usłyszałam od paru osób, że chyba jestem trochę nadopiekuńcza i mam uważać, żeby sobie mamisynka nie wychować…Nawet nie wiecie jak mi się wtedy przykro zrobiło, jak coś takiego usłyszałam – dobrze że chociaż Wy potraficie zrozumieć, jak ciężko jest rozstać się z dzieckiem.

Asia i Dominiczek (ur 07.01.2004)

wasia Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

Według mnie ta panienka nie dorosła do bycia matką. Nie wiem czy jest bardziej głupia czy bardziej nieodpowiedzialna. I ta ksobie myślę, ze temu maluszkowi u babci będzie lepiej, bo znajdzie tam miłość i troskę, której brak u “mamy”.

Aga i Ania 17 miesięcy

wasia Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

Według mnie ta panienka nie dorosła do bycia matką. Nie wiem czy jest bardziej głupia czy bardziej nieodpowiedzialna. I tak sobie myślę, ze temu maluszkowi u babci będzie lepiej, bo znajdzie tam miłość i troskę, której brak u “mamy”.

Aga i Ania 17 miesięcy

dna Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

Jestem w szoku jak latwo ocenilyscie ta dziewczyne!
Czy jest zla matka tylko dlatego, ze oddala dziecko na czas sesji do dziadkow(czy nie wpadlyscie na to, ze ta dziewczyna moze konczy studia dla swojgo synka?) i wyjezdza na tydzien z mezem w gory??? Skad wiecie jaka matka jest w domu? Moze jest lepsza matka od wielu z nas!
Czytajac posty na rozne tematy gdzie opisujecie swoj stosunek do opieki nad dzieckiem, mam wrazenie, ze czasami traktujecie je jak swoja wlasnosc, ktora musi wypelniac cale wasze zycie. Matka to jednak tez kobieta, ktora ma prawo wypoczac i realizowac swoj marzenia. Wypoczeta i zadowolona z zycia kobieta jest lepsza matka niz zmeczona, ktora poswieca siebie tylko i wylacznie dziecku.

Dana&Gabi 23.09.03

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

uwazam ze mam pelne prawo oceniac ta matka. znam ja od jakiegos czasu i tak jak niektore dziewczyny napisaly wedlug mnie poprostu nie dorosla do tego by mama zostac. wczesniej prowadzila bardzo intensywne zycie…ze tak powiem rozrywkowo-erotyczne:)) co tydzien huczne imprezki, pare razy nawet policja…wsciekli sasiedzi wzywali bo nie dalo rady wytrzymac halasu….teraz poprostu dziecko jje w tym najwyrazniej przeszkadza.
oddala 3 miesieczne dziecko na 28 dni (miala w tym czasie 2 egzaminy), karmione tylko i wylacznie piersia…odlaczyla malego od cycka z dnia na dzien….wybacz ale dla mnie to niepojete.
wyjazd z mezem w gory moim zdaniem to przesada…tak dlugo byla “wolna” bez dziecka i co? 3 tygodnie go powychowywala i juz znowu zmeczona? wedlug mnie to nie zmeczenia ale poprostu niedorasniecie do swojej roli matki.
powtarzam jeszcze raz…ja naprawde nie jestem za calkowitym poswieciu sie dziecku…sama kiedy tylko mam mozliwosc urywam sie na pare godzi z domu zeby nie zwariowac, sama mam nadzieje ze jak Gosia bedzie starsza, bedzie chodzic, nie bedzie juz na cycku to ktoras z babc wezmie ja na wakcje czy na weekend.sama marze o wyjezdzie tylko z mezem…ale na wszystko przyjedzie czas.
z tego co mi opowiadala to jej mama chciala na czas tej dluugiej sesji (2 egzaminy w 28 dni…cos dziwnego) przyjechac tu do niej i z nimi zamieszkac i opiekowac sie Antosiem ale moja sasiadka powiedziala ze ona nie bedzie sie mogla skupic itp, itd….dlatego nie uwazam ze przesadzilam majac takie zdanie o tej dziewczynie bo jak najbardziej wedlug mnie przegina…ta babcia nie pomaga w opiece ale ta babcia je wychowywuje i wedlug mnie to wlasnie ona pelni role “mamy”

Ala i Małgosia (16.12.2003)

tekilla30 Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

O rany !
Ja też zostawiłam dzieci na 4 dni bo jechałam do Mrągowa i co , też jestem złą matką ?!!
Cóż to za oburzenie !
Wszystkich ludzi tak pochopnie oceniacie ?
Myślę , że jeżeli będziecie kiedyś musiały zostawić swoje dzieci , to zmienicie zdanie na ten temat .
Wyluzujcie trochę Mateczki, bo dla mnie to śmieszne !

Kamil16maj Tomek30lipiec

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

widzisz jest roznica miedzy 4 dni a 28 dni, a po 3 tygodniach jeszcze urlop. nie chodzi o zostawianie dziecka od czasu do czasu na pare dni. jest takze roznica miedzy zostawianiem dziecka starszego a 3 miesiecznego malenstwa na piersi…

Ala i Małgosia (16.12.2003)

tekilla30 Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

Tak , masz rację .

Kamil16maj Tomek30lipiec

mysia2 Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

Brak mi słów… Na pewno nie dorosła do dziecka, macierzyństwa. Ja może też przesadzam jeśli chodzi o Natana, bo nie potrafię go wypożyczyć np. na spacer dziadkom, ale wolą moją skrajność niż jej. Ja mam nadzieję, że kiedyś mi minie, a ona już nigdy nie będzie widziała jak jej synek tak się szybko rozwija, robi postępy itp.
Dla mnie to jest straszna matka… Może nie wyrodna, ale nie daleko jej do niej…

Eryka i Natanek 09.09.03r

jusi22 Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

Włosy mi sie na głowie jeżą !!!SZOK!
Szkoda dzieciaczka…


Jusi & Milenka ur.27.05.03.

dronka Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

Zastanawiam sie nad tym samym. Czy fakt ze w ciagu 2.5 lat zycia Karolinki zostawilismy ja dwa razy na tydzien z uwielbiajacymi ja dziadkami swiadczy o tym ze jestem wyrodna matka ze slabym instynktem macierzynskim?

Nie bronie tej dziewczyny, tylko po przeczytaniu komentarzy tak sie zastanawiam.

Iwona i Karolinka (01.26.02)

jezynka Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

to wezcie dziewczyny ja skamieniujcie i bedzie po sprawie

Ela i Kamilka 23.10.2003

Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

ja należe do Matek – Kukułek:)
podrzucam Filipa mojej mamie dość czesto na dość długo…
aktualnie przebywa u niej 3 tydzień:)
Nie widze sensu kisić go w mieście, w bloku, kiedy tam jest z babcią i dziadkiem w lesie, od rana do wieczora na świezym powietrzu.
Przyznaje, że zaglądam do Niego co 2 dni, albo jade na 2 dni. Teraz nie było mnie 4 dni, byłam w Niemczech. Nie widze w tym nic złego.
Jest mi smutno gdy nie jestem razem z Filipem, ale gdy mam go na codzień to czuje, ze oszaleje.
Filip uwielbia być u dziadków. Teraz to nawet nie mam sumienia zabierac go na dłużej do domu, bo wiem, ze bedzie za dziadkami tesknił.
Takie postepowanie ma swoje dobre strony, choć wiecej złych…
No i ja ostatecznie mam wiecej czasu dla siebie…

Juz niedługo znów bedziemy w komplecie, niech no tylko sie skończą wakacje…Na razie powrót Filipa do domu jest awykonalny, bo on juz w domu nie usiedzi, a u nas wokól bloków nie ma gdzie szaleć z małym dzieckiem:((((

ps. Jutro Filip wraca na kilka dni do domu:( …:)

Bruni i Filipek‘04.2003

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

Bruni tylko, ze Filip nie mial 3 miesiecy jak go oddalas na miesiac….zauwazcie prosze ta roznice…

Ala i Małgosia (16.12.2003)

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

Iwona prosze zauwaz tylko mala roznice….Karolinka w ciagu 2,5 roku byla w sumie “zostawiona” na 2 tygodnie a maly Antos byl u “babci-mamy” 1,5 miesiaca ze swojego piecio-miesiecznego zycia….mi nie chodzi o zostawianie dziecko babciom jako tako…sama napewno bede z tego korzystac…tylko wedlug mnie ta mama juz przesadza…to ona jest mama a nie babcia

Ala i Małgosia (16.12.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

tak, rozumiem róznice, ja tylko chciałam napisać jak jest u mnie . Nie chciałam oceniac tej “mamy”, bo jak jedną ostatnio oceniałam to się burza rozpetała:)
pzdr
napisze tylko,ze mnie ten miesiąc nie zbulwersował, ale to odstawienie z dnia na dzień i to przy takim maluszku – to tak…

Bruni i Filipek‘04.2003

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

moze masz i racje…lepiej nie oceniac:)))

pozdroofki

Ala i Małgosia (16.12.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

Miralbelka!!!
Ty mnie nie podjudzaj!!

Bruni i Filipek‘04.2003

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)

ja podjudzac, skadze:))

temat juz przeciez zamkniety i o nim cicho sza:))

Ala i Małgosia (16.12.2003)

Znasz odpowiedź na pytanie: co sadzicie o tej mamie? (przesadzam?)?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jedno- i dwulatki
DUZO je. ZA duzo?!
Moje dziecko nie je. Moje dziecko wp...., pozera, wchlania, wchmula, rabie.... rano - ok. 6 - butla 260 mleka - do dna. Ok 9 sniadanko - 2 parowki (morlinki z serem)
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Czy miewacie sny erotyczne???
No właśnie... Pytanie to nasunęło mi się po przeczytaniu posta Anastazji, a dokładniej niektórych odpowiedzi [img]/images/forum/icons/smile.gif[/img] Bo ja np. miewam takie sny bardzo rzadko - niestety [img]/images/forum/icons/frown.gif[/img] A dokładnie to chyba tylko
Czytaj dalej