Co to może oznaczać???

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 39)
  • Autor
    Wpisy
  • #92730

    olcia

    Dziewczyny, może któraś z Was miała podobny przypadek i będzie mogła mi coś na ten temat powiedzieć.

    Dzis wg OM to 5,2 tc. W poniedziałek zaczęłam plamić i silnie pobolewało mnie podbrzusze. Zaniepokojona zgłosiłam się do szpitala. Położyli mnie na oddział. Następnego dnia bole ustały. W zasadzie dostałam tylko relanium. Do chwili obecnej jestem na przepustce, a bóle sa czasami, ale prawie niezauważalne.

    Wyniki beta hcg wyglądały nastepująco:
    poniedziałek 145
    środa 110
    piątek (dziś) 334

    Plamienia ciągle są, bardzo małe, ale jednak (kolor brązowy). Czy któraś z Was tak miała i może mi powiedzieć jak to sie skonczyło?

    Zaznaczę że do dziś na usg nie widac żadnego pęcherzyka ciążowego w macicy.
    Ciązgle sie łudzę, w koncu nadzieja umiera ostatnia. Ale mimo wszystko przeraza mnie ten przyrost bety i brak pęcherzyka w zasadzie w 6-tym tyg.

    Prosze napiszcie cos jeśli spotkałyscie sie z czyms podobnym.

    Przeszłam juz jedno poronienie i ciążę pozamaciczną, więc mój starch ożecie sobie wyobrazić 🙁

    #1774269

    olinja

    Zamieszczone przez olcia_
    Dziewczyny, może któraś z Was miała podobny przypadek i będzie mogła mi coś na ten temat powiedzieć.

    Dzis wg OM to 5,2 tc. W poniedziałek zaczęłam plamić i silnie pobolewało mnie podbrzusze. Zaniepokojona zgłosiłam się do szpitala. Położyli mnie na oddział. Następnego dnia bole ustały. W zasadzie dostałam tylko relanium. Do chwili obecnej jestem na przepustce, a bóle sa czasami, ale prawie niezauważalne.

    Wyniki beta hcg wyglądały nastepująco:
    poniedziałek 145
    środa 110
    piątek (dziś) 334

    Plamienia ciągle są, bardzo małe, ale jednak (kolor brązowy). Czy któraś z Was tak miała i może mi powiedzieć jak to sie skonczyło?

    Zaznaczę że do dziś na usg nie widac żadnego pęcherzyka ciążowego w macicy.
    Ciązgle sie łudzę, w koncu nadzieja umiera ostatnia. Ale mimo wszystko przeraza mnie ten przyrost bety i brak pęcherzyka w zasadzie w 6-tym tyg.

    Prosze napiszcie cos jeśli spotkałyscie sie z czyms podobnym.

    Przeszłam juz jedno poronienie i ciążę pozamaciczną, więc mój starch ożecie sobie wyobrazić 🙁

    usg miałaś robione w szpitalu? robiłaś je ponownie? Moze spróbuj na lepszym sprzęcie jeżeli ten nie był dobry.
    Tu są dziewczyny u których nie widziano pecherzyka w początkowym okresie ciaży a urodziły zdrowe dzieci.
    Co lekarze w szpitalu Ci powiedzieli?
    Dostałaś jakieś inne leki?



    #1774270

    olcia

    Lekarze nic na razie nie mówią.
    Czekają na kolejne badanie bety za dwa dni. Wtedy może okaze sie coś więcej. Póki co nie daję duzych nadziei, powiedziałabym nawet że jeden z nich powiedział, żeby wogóle się nie łudzić.
    Ale wiem, że nie zawsze do końca mozna ufac lekarzom, więc ciągle mam nadzieję.
    Dwa razy usg miałam w szpitalu, na jedno wybrałam sie do mojej gin – i tez nic – 5tc.
    Moja gin mówiła, zeby czekac na kolejną betę, i brac luteinę – więc biorę. Lekarze ze szpitala nic mi nie dawali -żadnych leków…

    #1774271

    Anonim

    Zamieszczone przez olcia_
    Dziewczyny, może któraś z Was miała podobny przypadek i będzie mogła mi coś na ten temat powiedzieć.

    Dzis wg OM to 5,2 tc. W poniedziałek zaczęłam plamić i silnie pobolewało mnie podbrzusze. Zaniepokojona zgłosiłam się do szpitala. Położyli mnie na oddział. Następnego dnia bole ustały. W zasadzie dostałam tylko relanium. Do chwili obecnej jestem na przepustce, a bóle sa czasami, ale prawie niezauważalne.

    Wyniki beta hcg wyglądały nastepująco:
    poniedziałek 145
    środa 110
    piątek (dziś) 334

    Plamienia ciągle są, bardzo małe, ale jednak (kolor brązowy). Czy któraś z Was tak miała i może mi powiedzieć jak to sie skonczyło?

    Zaznaczę że do dziś na usg nie widac żadnego pęcherzyka ciążowego w macicy.
    Ciązgle sie łudzę, w koncu nadzieja umiera ostatnia. Ale mimo wszystko przeraza mnie ten przyrost bety i brak pęcherzyka w zasadzie w 6-tym tyg.

    Prosze napiszcie cos jeśli spotkałyscie sie z czyms podobnym.

    Przeszłam juz jedno poronienie i ciążę pozamaciczną, więc mój starch ożecie sobie wyobrazić 🙁

    Olu, ja w 5tc hcg miałam 6425, norma na ten tydzień to 3697-163563. Przepraszam, że to piszę, ale mam akurat przy sobie swoje wyniki. Trzymam za ciebie!!! Może ciąża jest młodsza niż myslisz.

    #1774272

    jaewa

    Ja w pierwszej ciąży miałam poślizg 2 tygodniowy- od samego początku do końca ta różnica się utrzymywała. Lekarz mi powiedział, że do zapłodnienia musialo dojść tuż przed miesiączka i jeszcze że czasem jest jakieś podwójne jajeczkowanie (nie pamiętam dokladnie jak to nazwał). Nie zawsze zachodzi się w ciążę książkowo. A regularne miałaś cykle? Bo to też może mieć wpływ na to czy widać, czy nie.

    Trzymam kciuki z całych sił, choć oczywiście normy które podała Kasia są niepokojące.

    #1774273

    olcia

    cykle ksiązkowe – 30 dni
    owu na pewno miałam w 16dc

    ciągle mam nadzieję…



    #1774274

    olcia

    No i jestem po kolejnym badaniu beta hcg.
    Dzisiejszy wynik to 517,8, czyli przyrost sprzed poprzednich dwóch dni o 64%.
    Badanie usg znowu nic nie potwierdza, pęcherzyka wciąz brak.

    Konsultował mnie dziś inny lekarz.
    Twierdzi, że to może być bardzo wczesna ciąża. Ale ja akurat wiem kiedy miałam owu i kiedy było przytulanko ostatni raz, więc nie wierzę, że mogłam zajść póżniej niz w 16dc.
    Obejrzał tez dokładnie jajowody i jajniki żeby wykluczyć ciążę pozamaciczną i stwierdził że na ta chwilę są bez zarzutu.
    Coż, kolejne badania we wtorek…

    Czy naprawdę żadna z was nie miala podobnej sytuacji – czy tylko ja jestem wybrykiem natury ;)??

    #1774275

    chilli

    Zamieszczone przez olcia_
    Konsultował mnie dziś inny lekarz.
    Twierdzi, że to może być bardzo wczesna ciąża. Ale ja akurat wiem kiedy miałam owu i kiedy było przytulanko ostatni raz, więc nie wierzę, że mogłam zajść póżniej niz w 16dc.

    roumiem ze wiesz kiedy bylo zagniezdzenie rowniez?
    bo beta jest niska. i jezeli ciaza nie okaze sie biochemiczna to zagniezdzenie musialo byc pozniej.
    a od seksu do zagniezdzenia ponoc ladnych kilka dni moze byc.

    #1774276

    olcia

    rzecz jasna ze nie wiem kiedy było zagnieżdzenie
    wiem ze to moze byc kwestią kilku dni, ale wg mnie i tak to za duża roznica – choc lekarzem nie jestem…
    a na czym polega ciaza biochemiczna? bo o tym to chyba nie slyszalam :/

    #1774277

    chilli

    a biochemiczna jest wtedy kedy dochodzi do zaplodnienie, ale nie dochodzi do zagniezdzenia. Beta rosnie, testy wychodza pozytywne, ale nie da sie potwierdzic ciazy w badaniu usg ani ginekologicznym.
    Przychodzi spozniony okres.

    Lekarze nie traktuja ciazy biochemicznej jako klasycznego poronienia i nie trzeba robic przerwy w staraniach – organizm oczyszcza sie samoistnie.

    podobno duza czesc spoznionych okresow to wlasnie ciaze biochemiczne.



    #1774278

    iwoonka

    Szpilki dobrze mówi, ale – Olcia – ja też miałabym nadzieje 😉
    Pamiętam ze dokładnie w 5 tc też dostałam palmień takich brązowych i lekkich bóli, poszłam do mojej gin i ta zrobiła mi usg na potwierdzenie ciąży – był pęcherzyk ciążowy i wszystko było ok, więc dostałam duphaston i potem wszystko było ok.
    Głowa do góry, może pęcherzyk jeszcze się pojawi 😉

    #1774279

    olcia

    ale wlasnie poczytalam ze c.biochemiczna konczy sie bardzo wczesnie, najczesciej w dniu spodziewanej @, albo kilka dni po. U mnie mija 10-ty dzien…
    ech, ta natura…
    tyle potrafi nam namącic w zyciu…
    nie pozostaje mi nic innego jak czekac na kolejne wyniki i miec ciągle nadzieje że wszystko skonczy sie dobrze 🙂



    #1774280

    olinja

    Zamieszczone przez olcia_
    ale wlasnie poczytalam ze c.biochemiczna konczy sie bardzo wczesnie, najczesciej w dniu spodziewanej @, albo kilka dni po. U mnie mija 10-ty dzien…
    ech, ta natura…
    tyle potrafi nam namącic w zyciu…
    nie pozostaje mi nic innego jak czekac na kolejne wyniki i miec ciągle nadzieje że wszystko skonczy sie dobrze 🙂

    czekaj

    #1774281

    kruszyna

    olciu
    trzymam kciuki
    mocno

    teraz pozostaje tylko czekac i wierzyć

    …. niestety przechodzilam podobny stres jesienią – nie skończylo się dobrze 🙁 tyle ze ja nie wiedzialam kiedy mialam ovu i liczylam ze do zapłodnienia doszlo póxniej. Beta tez rosla, przez dwa tyg.
    W ciązy z jaśkiem mialam identyczną sytuację, ale uff, ovu byla później i po prostu ciąza byla mlodsza.

    #1774282

    17-magdusia-17

    Witam:* Mam pytanie gdy 24.03 uprawiałam mój pierwszy stosunek, wypadały mi wtedy dni płodne, ale byliśmy tak nieodpowiedzialni, że to był stosunek przerywany czyli bez zabezpieczenia co prawda mój chłopak sie nie spuścił… To czy moge być w ciąży? Bo czytałam, że jest jeszcze jakiś płyn, który posiada plemniki.. Boję się bo normalnie okres powinnam dostać 10.04 a dostałam 4 dni po stosunku 28.03 A czytałam, że w pierwszym tygodniu ciąży od zapłodnienia jest ostatni okres. Mój okres jest obfity. Mam takie objawy narazie jak normalnie przy okresie chociaż tak jakby nasilone, ale brzuch mnie nie boli tylko jest taki twardszy. Proszę pmóżcie. Jeśli możecie to proszę też możecie odp mi na e-mail [email]madzia@lustereczko.eu[/email] strasznie z chłopakiem się boimy. Jestem strasznie zmęczona cały czas chce mi się spać. A przy okresie czułam się nawet ok zawsze. A teraz tak dziwnie. Proszę pomocy;*

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 39)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close