Co u mnie?- długaśne

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #34274

    gablysia

    Wykonaliśmy wszystkie zlecone nam przez lekarza badania. Wiele się ostatnio wydarzyło, ale nie pisałam do Was tak często jak wcześniej.

    Robiłam DHEA_S, IGF1BP(insulinoodporność) Prolaktynę(spadła do 11,6 , FSH i LH, cytologię, biocenozę. Wszystkie wyszły ok, oprócz LH, które bardzo zaniepokoiło mojego doktorka bo wyszło 21,6 mIU/ml w porównaniu z FSH 5,6 mIU/ml. Myślałam po prostu że to jak malowane PCO, ale to nie to. Okazało się dzisiaj, że mam baaaardzo powiększony jajnik prawy. I prawdopodobnie ogniska endometriozy. Jak zobaczyłam je na USG, myslalam że źle widze. Widziałam już nie raz mój prawy jajnik, nigdy nie wyglądał tak ponuro, jak teraz.
    Ide więc do szpitala, na zabieg 8 stycznia. NA cały tydzień, będę przestraszona jak zając leśny, już to czuję.

    Mój mąż natomiast robił spermogram i POX i HOS. Ilość 30 mln, ruchliwość A i B 17% C 36% D 47%. Pox ujemny (podobno dobrze), Postacie patologiczne, którymi strasznie się martwiłam bo jest ich aż 92% wcale nie zmartwiły lekarza, powiedział że mam być spokojna. Test odporności na eozynę 71% – ok. a HOS 58% przy normie 60.

    I zapytałam dziś doktorka:” Niech mi pan powie, szczerze, jaką mamy szansę, inseminacja czy naturalnie, ale szczerze Panie Doktorze”
    A doktorek:” Naturalnie, ze naturalnie. Jak najbardziej.”

    I to mi się podoba. Wyszłam zadowolona, choć wcale nie jest dobrze,ale co tam…..Dobrze mieć takiego lekarza, który nie dość ze napełni nadzieją, to jeszcze wie co mówi, co robi i podejmuje szybkie i sprawne decyzje.

    Tak więc kochane kobitki, będę przygotowywac się do świąt, pełna wielkiego oczekiwania choinki, światełek, prezentów pod choinką, a potem będę świętować nadejście Nowego Roku, w którym spełnią się moje wielkie marzenia zostania mamą.
    Ten cykl jest stracony, bo przez badania zmuszeni bylismy do wstrzemięźliwości. Czy sie martwię? Wcale,będę mieć przynajmniej spokojne święta.
    A czy to nie wspaniała nowina, ze mam owu? Widziałam piekne ciałko żółte. Patrzyło na mnie czarnym okiem.
    Pozdrawiam Was serdecznie i przesyłam Wam wszystkim NOWĄ SIŁĘ.

    Gabi – to już 19 mies. starań o maluszka

    #449310

    ami7

    Re: Co u mnie?- długaśne

    Gabi, wielkie dzięki za NOWĄ SIŁĘ…bardzo się przyda.Mam nadzieję, że 2004 rok okaże się dla nas wszystkich szczęśliwy… pozdrawiam z calych sił…

    ami7
    mój wykresik



    #449311

    erica

    Re: Co u mnie?- długaśne

    och, Gabi, ta bardzo Ci kibicuję i tak bardzo bym chciała,zeby Ci sie udało i to szybciej niż myslisz. Trzymam kciuki i modlę się!
    Buziaki!!

    erica – błagająca o cud

    #449312

    jjjjjjjjjj

    Re: Co u mnie?- długaśne

    masz bardzo dobre podejście do sprawy, mimo tylu niepowodzeń wciąż masz nadzieję i optymizm, a to bardzo dobrze , mam nadzieję ze sty6czeń przyniesie ci oczekiwaną fasolkę i wynagrodzi ten czas oczekiwania, trzymam kciuki, pozdowionka

    JOVI_z nadzieją na grudzień
    falvit i folik
    gg 1582733

    #449313

    Anonim

    Re: Co u mnie?- długaśne

    Dawno nie czytałam takiego posta przepełnionego nadzieją i spokojem. Gabuś życzę Ci cudownych świąt i tej pieknej nadziei, która na 100% zamieni się w kruszynkę w Twoim brzuszku, a kooooopać będzie zobaczysz, ja Ci to mówię
    Buziaki, aby więcej takich szczęśliwych kobietek jak Ty tu było

    bambamkowe tempki

    #449314

    iwonaj

    Re: Co u mnie?- długaśne

    To naprawdę dobre wiadomości. Zobaczysz wszystko będzie OK.

    Pozdrawiam

    Iwona



    #449315

    suminka

    Re: Co u mnie?- długaśne

    Jesteś SUPER kobieta

    Podziwiam Cię za optymizm aż się człowiekowi udziela

    Zyczę Ci malutkiej fasolki dla wspaniałej mamusi

    pozdrawiam

    Madzia

    czekająca na cud

    #449316

    anusia25

    Re: Co u mnie?- długaśne

    Gabi – wspaniałe wieści.
    Trzymam mocno za Ciebie i Twojego mężusia kciuki.
    Nowy Rok zaowocuje tysiącem Fasolek. Mam nadzieję, że o mnie też nie zapomni.

    Pozdrawiam serdecznie

    Ania

    wykres Ani

    #449317

    kathrin78

    Re: Co u mnie?- długaśne

    Gabi, naturalnie na pewno macie szanse. Powtorzcie spermiogram, bo z ruchem bardzo kiepsko oraz budową. Jeśli wyniki się powtórzą to na pewno lepsze szanse będziecie mieć przy inseminacji lub nawet in vitro.

    Niebawem ICSI
    Moje wykresiki

    #449318

    zwiewna1

    Re: Co u mnie?- długaśne

    Fajnie czytać takie news-y, i trzeba wierzyć, próbować wykrzesać z siebie iskierki nadziei. Ja także z nadzieją patrzę na wszystko co może przynieść mi Nowy Rok- powoli żyję świętami i Sylwestrem-pozjeżdżam sobie na snowoardzie, będzie pełno śniegu- no i wokoło Alpy….
    Zyczę wszystkiego dobrego!

    Kasia lecząca i starająca się



    #449319

    elmirka

    Re: Co u mnie?- długaśne

    No, Gablysiu, cudeńko! Naturalność popieram! I wszystko się ułoży. Skoro lekarz tak mówi, to wie.
    Pozdrowionka.
    E.

    #449320

    domi

    Re: Co u mnie?- długaśne

    Gabrysiu, cudownie, że nabrałaś siły, nadziei i optymizmu.
    Pamiętam Twoją wiadomość, w której pisałaś, że masz już dość (kiedy zaczęłaś brać Bromergon). Bardzo, bardzo się cieszę, że ten zły nastrój minął i masz wolę walki.
    Życzę Ci, żeby Twoja fasolka pojawiła się jeszcze szybciej niż myślisz. Czekam na to z niecierpliwością. Zresztą ona na pewno też, kiedy ma widoki na taką Mamę 🙂

    Buziaczki,
    D.

    Drugie podejście :)))… GG3404200 http://circles2.fertilityfriend.com/home/Nikka



    #449321

    agahh

    Re: Co u mnie?- długaśne

    Mowilam,ze jeszcze nie pora na zalamke!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    wiesiolek.castagnus.witB.E
    temperaturki aguski

    #449322

    gablysia

    Re: Co u mnie?- długaśne

    Spermiogram się nie zmieni droga Kasiu, bo jest już powtarzany któryś raz z kolei. Nie mam zamiaru myśleć narazie o inseminacji, a tym bardziej o IVF czy ICSI, skoro mój doktorek twierdzi z wielkim przekonaniem ze naturalnie mamy szanse. Prowadzi tylko pary z problemem niepłodności, więc jeżeli tak mówi to ma rację. Jest w tym zakresie specjalistą i jest moim koleeeeeeejnym lekarzem. Z ruchliwością wcale nie jest tak znowu źle, a patologia tylko o jakieś 4 % za wysoka, jestem na prawdę spokojna.
    I życzę ci udanego ICSI.
    Pozdrawiam

    Gabi – to już 19 mies. starań o maluszka

    #449323

    gablysia

    Re: Co u mnie?- długaśne

    No zwiewna1 ja tez nie mogę się doczekać śniegu i szaleństwa na nartach.
    Już niedługo. Zima sroga już do nas pędzi.

    Gabi – to już 19 mies. starań o maluszka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close