Co umieją 2,5 latki – same?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 34)
  • Autor
    Wpisy
  • #84469

    daga-j23

    Prosiłabym o podsumowanie umiejętności i czy dziecko jest zainteresowane rozwijaniem tychże? (np. spanie, mycie zębów, jedzenie, ubieranie, rozbieranie, samodzielna zabawa, liczenie, znajomość literek, ulubione zabawy)
    Mam bowiem problem z nauką samodzielnego jedzenia oraz z przesypianiem nocy w swoim łóżeczku. Na resztę nie narzekam, choć też marzy mi się, że Emilka potrafi pobawić się sama u siebie w pokoju np. pół godziny w ciągu dnia. Co prawda co ja teraz robię? – piszę na forum. A Emilka zajmuje się niby sobą sama, ale naprawdę właśnie wlazła mi na kolana bo już „za długo” siedziała za mną na kanapie bawiąc się autkiem. Jest straszny przytulaczek co oczywiście jest miłe ale czasem ciążące, bo wszędzie za mną łazi, chce na ręce.
    Jeśli chodzi o samodzielne jedzenie – jak ma ochotę to całkiem ładnie trafia widelcem czy łyżką do buzi (ale zup jej jeszcze nie daję samej) (uff, zeszła mi z kolan bo dałam jej książeczkę Tubisiową 😉 Ale najczęściej ja jej nabieram na widelec, to ona wtedy weźmie do buzi. Kromki jednak muszę podawać jej sama. Dziś dałam jej otwartego danonka i łyżeczkę – słuchajcie, popłakała się, że ona nie sama, ona „nie może sama”… A Emilka jeszcze nie potrafi odpowiadać na pytania „dlaczego” (swoją drogą ciekawe dlaczego..), więc nie wiem o co jej chodzi. Ja jej nie chciałam karmić, sama zjadłam swój jogurt, ona mówi „Emi poczeta”, czyli że jak skończę swój to będę moga ja nakarmić. I wtedy opowiedziałam jej że jak w przyszłym roku pójdzie do przedszkola to zobaczy, że dzieci jedzą tam same, np. budyń, albo kanapeczki, i jak będzie Emilka jadła? A ona mi na to odpowiada spokojnie „sama”, no a ja pytam „no pokaż mi jak?” – i ona się wzięła za łyżeczkę i zjadła tego danonka! No czy ja mam ją tak podchodzić za każdym posiłkiem? 😉
    I podsumowujące pytanie i moja ciekawość – czy większość 2,5 latków jada samodzielnie?
    Temat drugi – spanie. Usypiamy ją u niej w łóżeczku – np. mąż siedzi obok niej i ona zasypia w 10-20 minut. Potem w nocy budzi się i przyłazi do nas do łózka, do drugiego pokoju. Czasem uda się ją przekonać do pozostania u siebie (o rany, wspina mi się po plecach..!) mówiąc, że u nas jeszcze nie pościelone, ale czasem siedzę u niej i godzinę a ona nie zaśnie na powrót! Także każda noc kończy się tak, że ona do nas przychodzi, czasem nawet po cichu i spokojnie, że tego nie zauważamy (a wtrynia się między nas!). Nie jest to takie niewygodne, dlatego też brak mi uporu by ją odprowadzać, ale powiedzcie chociaż jak to wygląda – ile nocy trzeba zarwać odprowadzając dziecko i siedząc przy nim ,zanim się nauczy, że nie przychodzi się w nocy do rodziców i że jak się przebudzi to trzeba zamknąć oczka i spać dalej!?

    A na koniec temat miły i trochę chwalący też tę moją córcię. Uczę ją literek 🙂 Już od jakiegoś czasu potrafi wskazać A, O, U, I. Teraz dostała tablicę do zbaawy, z magnetycznymi literkami i pisakami do ścierania więc wczuwam się w rolę nauczycielki i nauczyłam ją M, D, T, E. Pisząc np. słowo „M-A-M-A” ona po kolei czyta litery i na koniec czyta „Ma-Mu-Sia” 🙂 Bo jej powiedziałam, że to słowo mama. Tak samo TATA. Jak piszę „E-M-I” to też wie o co chodzi, generalnie znane jej literki potrafi przeczytać, wskazać w tekście, na klawiaturze. To chyba dobry wynik? Czy też normalka u 2,5 latków? 🙂

    Dzięki za wszelkie opisy Waszych cudnych dwu i pól latków!

    Dagmara i Emi 2,5 roku

    #1248716

    beasia

    Re: Co umieją 2,5 latki – same?

    Daguś,
    to my sie pochwalimy, że Ania literki (właściwie cały alfabet poza Y,ż,ź itp.) zna już od ok. 9 m-cy. potrafi też powiedzieć jakie słowa na te literki sie zaczynają. Za to z cyferkami gorzej 😉

    Co do jedzenia samodzielnego-potrafi pięknie sama jeść ale podobnie jak Emilka nie chce-pomóż mi mamusiu, nie mogę, bolą mnie rączki itp. argumenty. Tez wrzucam teksty o przedszkolu, ale jakoś niespecjalnie to na nią działa. Owszem zje ładnie obiadek ale jak ją nakarmimy, bo ona sama to tylko na początku je 🙁
    Za to z piciem od dawna sama świetnie sobie radzi, pije z kubeczka albo ze szklanki, nawet trzymając jak dorosły jedna ręką.

    Z zasypianiem to już wiesz jak u nas jest-od pół roku zasypia sama. ja albo mąż zaprowadzamy ja do łóżka i chwilka a ona już śpi. Nie potrzebuje naszej obecności. bardzo się cieszę z tego samodzielnego zasypiania, bo wcześniej nie było za ciekawie i czasem naprawdę dużo czasu musiałam poświęcić na uśpienie jej.

    Rozbierać się umie poza zdjęciem bluzki. Ubrać się niestety nie potrafi 🙁 Za to na szczęście sama biegnie na nocnik i się załatwia, ale majtek i spodenek już nie podciągnie, choć jak raz ją namówiłam, to całkiem ładnie jej się udało założyć majteczki i spodnie.

    Mycie-ząbki sama szoruje, potem my poprawiamy. W wannie też sama się myje i robi to bardzo dokładnie 🙂

    Potrafi się sama pobawić czasem kilkanaście, nawet kilkadziesiąt minut ale woli moją lub męża obecność, nie lubi być sama, chyba że ogl. bajkę, to potrafi wysiedzieć ponad godzinę przed telewizorem.

    Sama chodzi po schodach trzymając się poręczy-schodzi sama do dziadków na parter i sama wraca.

    Poza tym zauważyłam, ze jest mniej samodzielna od kiedy pojawiła sie Gabrysia. Po prostu chce zwrócić na siebie naszą uwagę…



    #1248717

    daga-j23

    Re: Co umieją 2,5 latki – same?

    Oj, to nie jest „mniej” – Basiu Ania jest bardzo samodzielna z tego co piszesz – możesz być dumna z Was obu 🙂
    Ja też zapomniałam napisać o tych pozostałych rzeczach, bo zwróciłam tylko uwagę na te co idą nam najtrudniej lub najlepiej 🙂
    Z tych pośrednich to dodam, że Emilka też ładnie pije – już nie muszę jej dawać rurek do każdego napoju, po prostu pije z kubka czy szklanki biorąc obiema rączkami.
    Rozbierać się nawet umie, zwykle nie wymagam tego od niej, więc nie powiem dokładnie jaką część garderoby z siebie zdejmie czy włoży (odruchowo to robię za nią – ups!), ale wiem, że jak rozepnę guziczki przy szyi to zdejmie każdą bluzkę, zdejmie spodnie, i inne, choć trochę jej się majtają w nogach zanim zlecą, wciąga majtki i spodnie ale wiadomo – mimochodem jej poprawiam w pasie, bo ma pozwijane jakoś 🙂
    Ząbki jej myję by było dokładnie, na koniec pytam ją czy chce poprawić – czasem tak, czasem nie. Myję ją również ja ale trochę mi pomaga, potrze się np. najczęściej wchodząc do wanny od razu kuca i „podmywa” cipkę, a potem twarz 😉 Ale robi to tak niestarannie, że właściwie nie ma to znaczenia higienicznego hi hi, ja ją mydlę, ona się chlapie – jest ok.
    Po schodach też umie sama, nawet bez poręczy, ale ubezpieczam ją by nie spadła. Tylko u nas w klatce już ufam i jak wychodzimy to ja zamykam drzwi a ona sobie schodzi sama, może tam ściany się podtrzymuje – nie ma barierki bo to parter.

    Ja miałam nadzieję, że jak pojawi się drugie, to to pierwsze będzie musiało w końcu samo jeść, ubrać się, bo nie będę mogła jej w każdej chwili pomóc! No ale w przypadku Emilki mogę na to liczyć, bo jak pojawi się drugie to ona będzie już zaawansowaną trzylatką 🙂
    A jeszcze wspomnę o innej umiejętności Emilki – ładnie rysuje. Naprawdę jestem pod wrażeniem, jej teletubisie mają głowy, oczy, buzie, antenki, ręce i nogi, a po antenkach naprawdę da się rozpoznać który to jest, oraz dorysowuje takie kreseczki, że niby te ant4enki świecą (! – mąż jej pokazał) Potrafi też narysować np. bałwana – najpierw koło „pupa”, potem nad nim koło „brzuch”, potem „głowa”, do tego oczywiście oczy, buzia, no i guziki, ręce i nogi (tak, jej bałwan też ma nogi) Myślę nad zamieszczeniem jej obrazków w galerii tutaj, niedługo zbiorę jaką kolekcję i pokażę, ocenicie, czy to dużo jak na jej wiek! 🙂

    Dziękuję za odpowiedź!

    Dagmara i Emi 2,5 roku

    #1248718

    beasia

    Re: Co umieją 2,5 latki – same?

    zazdroszczę Emilce talentu plastycznego 🙂 czekamy na zdjęcia rysunków 🙂
    Ania nie umie ładnie rysować i nie przepada za rysowaniem… nie chce rysować choć ma super kredki różne:świecowe, ołówkowe, grube takie ołówkowe, cienkopisy, ma farbki, matę wodną, znikopis… a ona owszem porysuje chwilkę,a właściwie to niech rysuje mama, tata, babcia, dziadek… może to rodzinne, bo ja też rysować nie lubię 😉

    po schodach bez trzymania się poręczy też umie schodzić, nawet zbiegać, ale kazałam jej trzymać się i tak najczęściej schodzi, chyba ze w euforii zbiega w dól do babci, bo np. Ala przyjechała. Często mi ucieka na dół do dziadków bez zapowiedzi, jak np. karmie Gabrysię… Czasem sobie mylę, ze ona już taka „dorosła” 😉

    co do mycia to my oczywiście tez poprawiamy,ale pozwalamy się gąbką wymyć do woli 🙂

    poza tym umie też obsługiwać sprzęt grający-wybiera płytę, wkłada, włącza, podłącza sobie słuchawki 🙂

    no i czasem wysuwa wnioski, kombinuje co mnie zadziwia i bawi np. szukamy jej kapci, nigdzie nie możemy znaleźć. No to Ania „to co mamo może ubierzemy klapki?” (ma takie prysznicowe)
    albo dziadek szuka klucza do domku gospodarczego i mówi na głos że chyba je zgubił. A Ania „a nie masz drugiego?” I wtedy dziadek sobie przypomniał, ze ma zapasowy 🙂

    #1248719

    kra

    Re: Co umieją 2,5 latki – same?

    Ja mogę napisać o moim trzylatku…
    Samodzielnością w odniesieniu do rzeczy o któe pytasz, w ogóle niejest zainteresowany. Nie ubierze się sam, nie rozbierze, nie zje… Nie dlatego, że nie umie, bo parę razy widziałąm, że jednak potrafi. On po prostu nie chce. Dla zasady I to na tyle konsekwentnie, że nawet w przedszkolu zmusza panie (a nawet inne dzieci), żeby go np. karmiły…
    Za to jest bardzo samodzielny w sytuacjach, kiedy nie powinien. Na przykaład za skarby świata nie pozwoli się wziąść za rękę, jak wchodzimy do autobusu. Wchodzi sam, nawet do wysokich. Nie pozwoli mi zamknąć/otworzyć drzwi z klucza, albo odebrać telefonu, bo to on musi itp. Zęby chce myć sam, atle to mnie nie zachwyca, bo wtedy nie pozwoli po sobie poprawić, a wiadomo – dobrze nie umyje… Literki go specjalnie nie interesują, ale za to liczyć uwielbia. My nauczyliśmy go liczyć do dziesięciu jak miał jakieś 2 lata i daliśmy sobie spokój, ale teraz, przypadkiem usłyszałam, jak doliczył do dwudziestu kilku, więc nawet nie wiem do ilu potrafi. No i ma takie dni, że w kółko coś liczy 😉
    Zasypiać sam nie umie – usypiam go (ja i tylko ja – nikogo innego nie dopuszcza). W nocy sie budzi i do nas przyłązi, ale konsekwentnie odprowadzam go do łóżeczka i czekam, aż zaśnie. To samo zresztą mam z Marcelkiem, więc moje noce polegają na ciągłym wędrowaniu między pokojami i usypianiu dzieci 😉
    A na pytanie, jak długo odprowadzanie trwa, zanim dizecko się nauczy, to Ci nie odpowiem. U nas trwa już ponad 1.5 roku i końca nie widać 🙁 Owszem, zdarzają się noce, że się nie zbudzi, ale należą one do rzadkości.
    Za to bawić się pięknie sam potrafił zawsze – odkąd nauczył się raczkować. Teraz bawi się głównie z bratem, ale potrafią sami się sobą zająć (czyt. wariować) czasem przez 1.5-2 godziny. Zwykle do czasu, aż się pokłócą, albo któryś sobie zrobi krzywdę (to częściej niestety).


    Kra+Wiktorek(3l)+Marcelek(16m)

    #1248720

    qr-chuck

    Re: Co umieją 2,5 latki – same?

    Aska troche starsza – bo 2 lata 8 m-cy… No to sie troche pochwale 🙂
    Jedzenie – sama wszystko je. Karmie ja jedynie jak widze, ze jest spiaca i zasypia nad talerzem :). Czasem tez, jak np. dlugo mnie w domu nie ma i dziecie jest stesknione, to jest faza „mamusiu, pokarm mnie!”. Ale na codzien je sama.
    Rozbieranie, ubieranie – oprocz obcisych bluzek, zapinania guzikow, wiazania butow jest w stanie sama sie ubrac i rozebrac. Ale czesto jej sie nie chce (faza, dosc czesta: „mamusiu, TY mnie ubierz”. z Opiekunka takich faz nie miewa).
    Mycie – myje sie sama, ja „jedynie” poprawiam ;). Rownoczesnie czasem myje swoja gabka cala wanne 🙂
    Siusianie – ostatnio przesiadla sie z nocniczka na sedes, no i boi sie sama – trezba przy niej byc i ja trzymac… Podkladki i podnozki zdecydowanie odrzucila :(. Wczesniej trzeba jej bylo jedynie zapalic swiatlo w lazience i dalej juz sama sobie radzila…
    Czytanie – kilka literek zna, potrafi zlozyc najprostsze wyrazy – mama, tata, asia, las… Nie wiem na ile potrafi je zlozyc na ile zapamietala sekwencje liter… Jest fanka Elementarza Falskiego, czasem jak jej czytam ksiazeczke to kaze mi nazywac poszczegolne literki, ostatnio jest nowa zabawa – odciskanie literek w ciastolinie i czytanie co wyszlo 🙂
    – samodzielna zabawa – potrafi, i owszem, ale z reguly jak przychodzimy z pracy, to jest tak steskniona, ze nie pobawi sie sama… Ale np. wczoraj mialam powazny problem i chyba z 2 godziny wisialam na telefonie – dziecko jakos to wyczulo i chociaz senne i glodne wogole mi nie przeszkadzalo – cos tam sobie spiewala, bawila sie figurkami – jedynie jak jej sie siusiu zachcialo, to przyleciala…
    – usypianie – tu najgorzej :(. Zasypia w naszym lozku, potem przenosimy ja do lozeczka i w srodku nocy pobudka – Asia wraca do nas z powrotem… Nie wiem, jak to zmienic, bo my duzo spimy poza domem i wtedy to dziecko caly czas spi z nami i troche nie mam pomyslu, jak to zmienic…

    Pozdrawiam,
    A&A (29.04.04)



    #1248721

    agnes22

    Re: Co umieją 2,5 latki – same?

    No to my sie teraz pochwalimy. Nicole od kiedy poszla do przedszkola, czyli kiedy skonczyla 2 latka jest bardzo samodzielna. Potrafi sama zjesc, nawet zupe. Siku robi na zwyklym kibelku ,nie da podetrzec sobie pupci -bo wszystko sama. Mysle ze to wplyw przedszkola. Liczy slicznie do 10 po polsku i po angielsku- ale to tez dlatego ze jest w polsko-amerykanskim przedszkolu. Tam nauczyla sie piosenek” panie Janie” Stary niedzwiedz” itp Z usypianiem niestety roznie, Nicole zasypia ze mna w lozku. Trwa to min 1 godzine a pozniej przenosze ja do lozeczka. Budzi sie minimum 3 razy na siusiu ale w tym jest samodzielna wiec czasem nawet nie wiem ze wstawala. Pozdrawiam

    #1248722

    agnes22

    Re: Co umieją 2,5 latki – same?

    Zapomnialam dopisac ze Nicole sama sie rozbiera i prawie sama sie ubiera. Potrafi wlozyc majteczki, skarpetki i spodenki, ma tylko problem z bluzeczka. No i potrafi wlaczyc sobie bajke na DVD. To niestety czesto konczy sie porysowanym dyskiem ale ona wszystko SAMA. No ale wiem ze to wlasnie zasluga przedszkola.

    #1248723

    beasia

    Re: Co umieją 2,5 latki – same?

    a jak z rozróżnianiem kolorów?
    Ania rozpoznaje, nazywa i potrafi powiedzieć co jest konkretnego koloru, poznaje kolory:czerwony, żółty, niebieski, fioletowy, zielony, pomarańczowy, różowy, brazowy, czarny i biały 🙂

    #1248724

    qr-chuck

    Re: Co umieją 2,5 latki – same?

    Asia tez poznaje. Tylko nie wiem czemu fioletowy to dla niej liliowy :).

    Pozdrawiam,
    A&A (29.04.04)



    #1248725

    daga-j23

    Re: Co umieją 2,5 latki – same?

    O to ma matematyczne zdolności 🙂 Sama nie wiem jaka samodzielność jest „lepsza” – Twojego synka jest taka odkrywcza, więc rozwija jego pewność siebie i indywidualność, ale z kolei nie jest zbyt wygodna dla Ciebie. No hm, chyba jednak ważniejsze żeby to dziecko się rozwijało a nie żeby mama miała spokój? 🙂 Współczuję nocnego kursowania, chyba bym się poddała i pozwoliła dzieciom spać z nami.. ojoj, i chyba mnie to czeka w takim razie!
    Muszę się wziąć też do uczenia Emilki liczenia, czemu nie? Ona potrafi do 3 spokojnie, a często i do 5 (gdy liczy mi np. palce u dłoni to raz idzie jej tak: eden, dja, tsy, eden, dja; a drugim razem prawidłowo: eden, dja, tsy, ctery, pieć)

    Dagmara i Emi 2,5 roku

    #1248726

    daga-j23

    Re: Co umieją 2,5 latki – same?

    Oj, też rozpoznaje bezbłędnie. Pisząc w Twojej kolejności okazuje się, że znają dokładnie te same kolory: czerwony, żółty, niebieski, fioletowy, zielony, pomarańczowy, różowy, brązowy, czarny, biały, hm czy są jeszcze jakieś „podstawowe” (o nazwie koloru, a nie np. śliwkowy?, bo może coś pominęłam).
    Ale nie wymawia ich wszystkich prawidłowo, te, których nie umie nazywa tak: czerwony to „Po”, potrafi też coś określić „ciemny Po”; pomarańczowy to „dynia”, a niebieski to „niebo” lub „emi oczy” 🙂 Czasem na fioletowy mówi „Titti-Tita” czyli Tinky-Winky ale stara się jakoś wymówić ostatnio trudniejsze słowa. Na brązowy mówi często „miś”.

    Dagmara i Emi 2,5 roku



    #1248727

    kata

    Re: Co umieją 2,5 latki – same?

    Spi sam we własnym łóżeczku od zawsze

    Rozbrać się potrafi – spodnie, majtki, skarpety, rozpinane bluzki/swetry, luźne buty

    Założyć potrafi majtki, spodnie (tylko dlaczego obie nogi w jedną nogawkę ), szeroko rozpinane i miękkie ciapki

    ząbki myje sam, ja poprawiam

    siebie sam potrafi „umyć” w wannie, rączki też sam myje

    potrafi się na tyle sobą zająć że wreszcie odważyłam się iść kąpać będąc z nim sama w domu, drzwi w łazience zamykam

    Je sam wszystko – zasługa żłobka

    Pić umie z kubka ale nie ugasi pragnienia, teraz już miałam mu zabrać bidonik z rurką ale po operacji musi dużo sikac więc mu go oddałam póki co i pije nawet i 2 litry dziennie szaleniec

    Liczyć niby liczy jeden dwa tsy na paluszkach

    Zapamiętuje skubaniec piosenki i dziś słuchał piosenek i zanucił tekst zanim on był w piosence słuchanej od kilku dni moze raz czy dwa

    po przeprowadzce nie mamy jeszcze tv i nagle DoDo stało się fanem bajek z dvd – 1. Teletubisie 2. Magiczne święta Franklina 3. od wczoraj….potwory i spółka, obejrzeliśmy je dziś tylko 3 razy

    uwielbia żeby mu czytać Lokomotywę, w spzitalu mnie mordował kilka razy na raz musiałam mu czytać

    jest fanem pociągów, robi je nawet z wafelków i czegokolwiek

    #1248728

    kata

    Re: Co umieją 2,5 latki – same?

    DoDo też koniecznie musi otworzyc i zamknac dvd i wlozyc i wyjac plyte

    #1248729

    anke77

    Re: Co umieją 2,5 latki – same?

    To ja troche zaniże poziom:(((

    Umie:
    1. umyc sam zeby – rano, wieczorem najpierw ja szoruje, potem on poprawia
    2. zje samodzielnie sniadanie i danonka. Obiad niestety przewaznie ja mu podaje- nauczylismy go ogladania bajek podczas posilku i sam sie nie moze skupic
    3. wejsc prawie na kazdy mebel w domu – ostatnio z malego krzeselka przelazl na parapet- malo nie wykorkowalam
    4. zaspiewac na melodie Elma- mama ma mama ma mama mama ma- nazywamy to piosenka o mamie
    5. codziennie wieczorem sprzata swoj pokoj- czyli wklada zabawki do pudelek- czasem potrzebuje dodatkowej zachety..czyli czekoladki
    5. potrafi przejsc dlugi dystans- zawsze duzo spacerowalismy- tak go szacuje na 1,5 km

    A oto czego nie umie:
    1. nie mowi:((( ( a raczej mowi ok 6 slow) Troche lepiej jest z jego tzw kodem jezykowym – nazywa w prawie poprawny sposob ok. 20 rzeczy
    2. nie wola na nocnik:((( zlapane raz po raz siki sa dzielem tylko i wylacznie przypadku
    3. nie zdejmuje/ ubiera rzeczy – ale tego jeszcze nie uczylam

    od wrzesnia ma pojsc do przedszkola i punkty od 1-3 musza zniknac z naszego zycia ale narazie kiepsko to widze…

    Ania,Jerzyk2,5 i Jaś11m

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 34)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close