co Was zaskoczyło w macierzyństwie?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)
  • Autor
    Wpisy
  • #18392

    julia

    Dużo się zmieniło odkąd zobaczyłam 2 kreseczki….
    Będąc w ciąży trochę inaczej to sobie wszystko wyobrażałam.

    Przede wszystkim nie znałam takiego uczucia odpowiedzialności. To podstawowa zmiana.
    cały czas jestem jakby lekko poddenerwowana – wiem że coś muszę robić, zajmować się synkiem …itd
    brak mi beztroski

    po drugie nie zdawałam sobie sprawy że można tak BARDZO oszaleć na punkcie małego człowieka 🙂

    Inaśkowa mama(8,5m)

    #258832

    pinia

    Re: co Was zaskoczyło w macierzyństwie?

    -nie sądziłam, że będzie tak ciężko, że nie będzie czasu na odpoczynek, na chwilę dla siebie, na sen, na nic
    -poświęcam się Leonowi bez reszty a mimo to mam ciągły niedosyt, że i tak robię dla niego za mało ( a może faktycznie za mało mu siebie daję?)
    -nie mogę oglądać filmów dokumentalnych, których tematem są dzieci np. z domu dziecka, z pogotowia opiekuńczego, z rodzin patologicznych ( ryczę jak bóbr, widzę w tych dzieciach Leona – wcześniej tego u mnie nie było)
    -zwracam uwagę na dzieci na ulicy, w parku, w głowie zaraz sobie określam ile mogą mieć miesięcy, co już potrafią, jaki za parę tygodni będzie Leon
    -zwracam uwagę na kobiety w ciąży, czasem podchodze, pytam kiedy rozwiązanie, jak się czują, życzę im zdrowia i pocieszam, że nie ma co się bać porodu (choć dla mnie był to koszmar)
    -sprzątam mieszkanie jak durna, jęzorem podłogę wycieram, odkurzam, prasuję, piorę, prasuję, piorę, prasuję (nie cierpię tego!!!)
    -dawniej (przed ciążą i porodem) namiętnie czytałam prasę prasę kobiecą (Twój Styl, Elle, Uroda itp.) a w ciąży i po porodzie prasę dla matek i rodziców
    -nie przeszkadza mi, gdy wieczorem się nie wykąpię (straszne nie?)
    -często nie jem, nie piję, baaaaardzo rzadko odwiedzam panię fryzjerkę, solarium (ani razu!), nie wychodzę z domu na żadne spotkania z e znajomymi, jak już to oni wpadają do nas
    -zaniedbuję sprawunki dotyczące opłat za mieszkanie, telefon i inne

    KOCHAM GO NADE WSZYSTKO INNE

    To tak z grubsza rzecz ujmując.

    Najgorsze chyba dla mnie jest dziwne uczucie, które tkwi we mnie od momentu, w którym Leon się urodził. Nie potrafię tego jednoznacznie sprecyzować, ale składa się na nie:
    -lęk o Leona (że ktoś mi go zabierze, że zachoruje, że ….)
    -odpowiedzialność
    -troska
    -poczucie winy, że nie karmię piersią
    -radość, że On jest i będzie ze mną zawsze, do końca moich dni
    -jak ja żyłam jak Jego nie było?
    -z perspektywy czasu myśl, że dziś inaczej bym postąpiła w różnych sytuacjach, które już zaszły.

    P.S.
    Stałam się Nałogowym Bywalcem Tegoż Forum

    Pozdrówki i Całuchi ! ! !
    Pinia i 10-miesięczny,Leon



    #258833

    klucha

    Re: co Was zaskoczyło w macierzyństwie?

    Tyle tego napisałaś że nie będę się powtarzać.
    Mam takie same odczucia, tylko tak zawzięcie nie sprzątam jak ty, mam pytanie: a co to jest telewizor ?,
    Pozdrawiam

    Klucha i kluseczka (ur. 12.V.2002 r.)

    #258834

    olasz

    Re: co Was zaskoczyło w macierzyństwie?

    mnie chyba nic…
    wszystko jest jakieś takie naturalne – kocham Dominike najbardziej na świecie – nie myślałam prędzej, ze może byc inaczej… mój instynkt macierzyński odzywał się we mnie jak mialam z 14 lat, także zdążyłam sie teoretycznie nauczyć przez kolejnych 9, że posiadanie dziecka to odpowiedziałność, wyrzeczenia, itp.
    Może czasem zaskakuje mnie brak cierpliwości i klnięcie w duchu np. qur -zatkaj dziub maluchu, bo zwariuję i zamkną mnie w Branicach- ale ja cierpliwa nigdy nie byłam – także to nie jest aż taka zmiana…

    Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.

    #258835

    szaszka

    Re: co Was zaskoczyło w macierzyństwie?

    Wszystko się zmieniło – przewartościował mi się świat – to co dawniej bywało ważne to teraz nieznaczące pierdoły – i na odwrót.
    – Przybyły mi jakieś niewyczerpany pokłady cierpliwości
    – pogłębiła mi się wrażliwość na krzywdę dzieciaczków,
    – -przestał mnie tak bez reszty pasjonować mój zawód (teraz żałuję, że nie jestem pediatrą!).

    Jestem zafascynowana tym małym człowieczkiem i dopiero jak ją mam rozumiem kobiety, które spełniają się w macierzyństwie.

    Poród mnie przerósł, a raczej ból z nim związany, myślałam, że lepiej to zniosę…

    PS>Piekny wątek !!!


    szaszka i Julcia 02.03.03.

    #258836

    goha

    Re: co Was zaskoczyło w macierzyństwie?

    Nie wiedziałam, że można być aż tak zmęczonym, że nie czuje się NIC… tylko pustkę.
    A we mnie samej rozczarowało mnie to, że czasem nie mam cierpliwości i że nie udało mi się karmić piersią mojego synka dłużej niż 2 miesiące. To chyba zakwalifikuję do rozczarowań mojego życia
    Wiem już natomiast co znaczy zrobić dla kogoś wszystko i pośwęcić samego siebie.

    Pozdrawiam
    GOHA i Dareczek
    już dwa miesiące!!!



    #258837

    izuncia

    Re: co Was zaskoczyło w macierzyństwie?

    ja tez sobie to trche inaczej wyobrazalam,
    zdawalam sobie sprawe ze dzieci placza i czasami maja zly humor ale nie wiedzialam ze to moze tyle trwac i ze czasami trzeba sie sporo nameczyc zeby dziecko bylo szczesliwe, te zabawy, ciagle zaintersowanie i ta troska i niesamowita odpowiedzlalnosc!!!! ale mimo tych „rozczarowan” za nic w swiecie bym nie oddala Fabcia!!!!!! przeciez sa tez chwile ze jest taki kochany:)))) i walsnie dla tych chwil warto pocierpiec…

    pozdrawiam
    iza i fabianek (07.10.2002)

    #258838

    dorota27

    Re: co Was zaskoczyło w macierzyństwie?

    ja nie myslalam ze tak szybko sie przyzwyczaje do tej roli..i bede taka troskliwa mamulka..
    w ciazy tego nie odczuwalam …i czasmi teraz mam wyrzuty sumienia ze nie zawsze robilam tak jak trezba…
    pozd

    dorota i claudia ur. 29 maja 2003../czyli 3 dni wczesniej/

    #258839

    muka

    Re: co Was zaskoczyło w macierzyństwie?

    Ja mogę tylko dodać,że inaczej teraz patrzę na mamy wielodzietne. Kiedyś wydawało mi się, że są po prostu niedouczone, czy nie wiedzą nic o antykoncepcji…Współczułam im. Teraz dla mnie takie mamy to – bohaterki i już rozumiem, że można być w domu z maleństwem i czuć się spełnionym, nie robiąc jakiejś oszałamiającej kariery zawodowej.

    Kasia i Ada (15.01.2003)

    #258840

    tam

    Re: co Was zaskoczyło w macierzyństwie?

    Chyba najbardziej to,że moge się gapić na moje dziecko godzinami i ciągle wzdycham ale jesteś ładna itp.Poza tym,że szybko staliśmy się z mężem ekspertami od wielu dziwnych rzeczy o ,których wcześniej nie mieliśmy pojęcia.Zaskoczyło mnie też ,że jednak można być cierpliwym.I można życ bez wielu rzeczy,które przed porodem były takie absorbujące(o telewizorze już nie pamiętam) i jeszcze,że można godzinami spacerować i ,że można się cieszyć z kupek, bączków i bekania dzidziusia.Śmieszne to wszystko.

    Gosia i Tamiczek (03.04.03)



    #258841

    figa

    Re: co Was zaskoczyło w macierzyństwie?

    Tak, tak…
    Nie wiedziałam, że macierzyństwo to taka oczywista sprawa.
    Myślałam zawsze, że życie matki musi być trudne, pełne wyrzeczeń. Teraz widzę, że wyrzeczenia to czysta rozkosz;).
    Dotąd byłam „sobą” ze swoimi zainteresowaniami, planami a teraz jestem „mamą Ptyśki” (wymawiać z euforią) i nie chcę być nikim więcej.
    Ona jest taka cudna! A jaka mądra! A jakie ma dołeczki! A ten uśmiech…….. Trzeba się trzymać na wodzy, żeby dzieciaka nie pogryźć…

    Beata i MysiaPysia (30.01.03)

    #258842

    kinga10

    Re: co Was zaskoczyło w macierzyństwie?

    …..ze czlowiek ma w sobie poklady sil,cierpliwosci i wytrzymalosci ,o jakie w zyciu by sie nie podejrzewal…..a odkrywca tychze pokladow jest malutki czlowiek…..taki niby bezbronny,a juz cala chalupa kreci….jak mawia moj maz…hihihi

    KINGA



    #258843

    pluto

    Re: co Was zaskoczyło w macierzyństwie?

    We mnie też jest czasami lęk o to, że coś się stanie z Karolem…………

    Julka kulka i Karolek, który właśnie zaczął 12 miesiąc!!!!!!!!!!

    #258844

    basik

    Re: co Was zaskoczyło w macierzyństwie?

    Mnie najbardziej zaskoczylo to, ze trzeba byc ciagle w kontakcie z lekarzami. Jakos zylam w przeswiadczeniu, ze wizyty lekarskie beda tylko przy okazji szczepien. A w rzeczywistosci od narodzin conajmniej wisze na telefonie rozmawiajac z pediatra.

    Basik i Tynia urodzona 3.10.2002

    #258845

    izolda

    Re: co Was zaskoczyło w macierzyństwie?

    Bardzo dużo….
    Nie wiedzialam,że stać mnie na tyle cierpliwości i taką wielka milość
    Nie wiedziałam,że bycie matka to najlepsze co mogło mi sie przytrafić
    Nie wiedziałam,ze wszystko co do tej pory uważałam za ważne tak naprawdę jest nieważne
    Nie przypuszczałam,że nie będę w ogóle chciała wracać do pracy
    Oglądam się za każdym dzieckiem i każdym brzuszkiem i czuję w sobie tyle ciepła ( czy to mija?)
    Uśmiecham sie i zagaduję cudze dzieci
    I….. zupełnie inaczej patrzę teraz na moja mamę, tak cieplej i czulej… teraz rozumiem jej misterium…
    Agatko zanim się pojawiłaś nie wiedziałam nic o życiu, odmieniłaś wszystko…….dziękuję.

    Izolda i Agatka (26.02.03) ]

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close