Co Wy na to: Kreska niebieska i obok różowa!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 43)
  • Autor
    Wpisy
  • #27822

    aggulka

    Nie wytrzymam, muszę się tym podzielić! Chociaż, po przykrych doświadczeniach postanowiliśmy z Marcinem, że rodzina i znajomi dowiedzą się dopiero, kiedy już minie najbardziej krytyczny czas… Ale Wy to co innego. Jesteście z człowiekiem w dobrych i złych chwilach, a poza tym to Wasze kciuki i zaklęcia przecież porządnie przyczyniły się do tego! Za co niniejszym dziękuję!
    Po kolei:
    przedwczoraj – 27 dc. zrobiłam nieśmiało pierwszy test (Clearview) – wyszedł równie nieśmiały jak moja próba… Delikatna jak mgiełka, prawie niewidoczna druga kreseczka… Testowałam o 6 rano, i oczywiście już nie zasnęłam…
    Dziś (29 dc.) postanowiłam powtórzyć, bo do tej pory nie wierzyłam, że to prawda. Tym razem wstałam o 4.30 – na teście (Quickvue – zdecydowanie mój ulubiony) pokazały się dwie krechy – natychmiast! Ta druga – najważniejsza – tłusta jak wypasiony wieprzek (i równie różowa)!!!

    Jestem w szoku do tej pory!

    I bardzo się boję… na pewno wiecie, co mam na myśli…

    Dla zainteresowanych podaję objawy:
    – zgaga od dobrego tygodnia, jak nie dłużej,
    – od wczoraj chce mi się cały czas bekać i wdzięcznie czkam od czasu do czasu…
    – rozpychanie, czasem lekkie pokłuwanie (zwłaszcza przy emocjach) w dole brzucha – od paru dni
    – chwilami robi mi sie koszmarnie niedobrze na przemian z atakami wilczego głodu – aż mi burczy w brzuchu.
    – nie mam na nic apetytu (no, poza golonką – to mówię ja – wegetarianka
    – no i ogólnie taka trochę rozbita, marudna, kapryśna i nie do wytrzymania .

    A te wszystkie badania można sobie w buty wsadzić! Badanie nasienia dwa miesiące temu wykazało oligoasthenozoospermię, czyli ciężkie upośledzenie płodności! (niecałe 5 mln chłopaków, z czego tylko 10% prawidłowych) Uhmmm… No i jak tu wierzyć badaniom… A ile nerwów było z tego powodu…
    Ojej, no nic staram się być dobrej myśli…

    Chyba powinnam jak najszybciej pójść do lekarza, co o tym sądzicie? Iść w poniedziałek? Czy zaczekać?

    Dziękuję jeszcze raz wszystkim za dobre słowa, pociechę, kciuki i proszę, trzymajcie dalej, żeby wszystko było dobrze!
    A ja przesyłam wszelkie zaklęcia, żebyśmy mogły się jak najszybciej wszystkie spotykać na ‘oczekujących’.
    Pozdrawiam serdecznie
    Agata (i małe szczęście?!)

    #369047

    ajdd

    Re: Co Wy na to: Kreska niebieska i obok różowa!

    Agata, to cudownie!!!! Gratuluje!!!

    Pewnie skontaktuj sie z lekarzem jak tylko mozesz, 29dc to moze byc dla niego jeszcze za wczesnie zeby stwierdzic ze 100% pewnoscia, ale pogdac nie zaszkodzi, tym bardziej, ze mieliscie takie przeciwnosci

    Uwazaj na siebie i fasoleczke 🙂

    Aga



    #369048

    kata

    Re: Co Wy na to: Kreska niebieska i obok różowa!

    No proszę, a ja o Tobie myślałam widząc Cię na zielonej liście!!!! TO FANTASTYCZNIE!!!!! Kolejna czerwcówka!!!! Ja idę poniedziałek zrobić HCG a potem też do lekarza, kurczę, ale nas przetrzymałaś, ogromne ogromne gratulacje!!!!!! Okropnie się cieszę!!!!

    pozdrowionka dla Fasolki i Mamuśki!!!!!!!!

    Kasia z dwoma kreskami = Fasolka

    #369049

    ewike

    Re: Co Wy na to: Kreska niebieska i obok różowa!

    Najserdeczniejsze gratulacje!
    Nie masz pojęcia ile nadzieji tchnęła we mnie Twoja wiadomość. Dbaj o siebie i trzymaj się ciepło.

    Ewike
    wykresik

    #369050

    mysia

    Re: Co Wy na to: Kreska niebieska i obok różowa!

    No i cudownie nam sie pażdziernik zaczyna gratuluję serdecznie drugiej kreseczki i polecam jednak odwiedzenie ginekologa tak dla swietego spokoju a na USG jeszcze za wcześnie ale to nic może lekarz jakies badanka zaleci i nie bedziesz musiała drugi raz przechodzić tego samego.

    Jeszcze raz gratuluję trzymajcie sie ciepło

    Pozdrawiam

    Mysia z owulacją!

    #369051

    gablysia

    OGROMNE GRATULACJE

    Tymi wynikami wlałaś w nas wszystkie wielką nadzieję.

    Gratuluję z całego serca. Razem z Katą przełamałyście ostatnio kiepski okres w brakach fasolek.
    Trzymaj się ciepło

    Gabi – to już 17 mies. starań o maluszka



    #369052

    ami7

    Re: Co Wy na to: Kreska niebieska i obok różowa!

    Ależ ten paźdzreinik szczęśliwy… Aggulka, wielkie gratulacje… dbaj teraz o siebie w zdwojony sposób….

    ami7
    mój wykresik

    #369053

    gosiaf

    Re: Co Wy na to: Kreska niebieska i obok różowa!

    jaaa, strasznie sie ciesze Agulko.
    Wielkie GRATULACJE!!

    Gosia
    wykresik

    #369054

    aggulka

    Re: Co Wy na to: Kreska niebieska i obok różowa!

    Oj, kochane jesteście! Naprawdę, aż mi się łezki kręcą…
    Aha, zapomniałam, jeszcze jeden objaw. Głowa mnie boli codziennie od tygodnia – zwłaszcza rano. A ja dzielnie bez żadnych prochów
    Pozdrawiam serdecznie
    Agata (i małe szczęście?!)

    #369055

    agahh

    Re: Co Wy na to: Kreska niebieska i obok różowa!

    SERDECZNE GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Poglaszcz brzusio od nas:)))))))))))))

    temperaturki aguski



    #369056

    kiki25

    Re: Co Wy na to: Kreska niebieska i obok różowa!

    O rany Agatko jak się cieszę! taka super wiadomość, baaaardzo mocno się cieszę baaardzo!!!!!super że się udało zasłużyłaś na to!!!! będzie wszystko dobrze nie martw się będę trzymać za Ciebie kciuki! OGROMNE GRATULACJE!!!!!!!!!!! pozdrowienia dla Ciebie i Fasoleczki!

    Kasiek
    moje temperaturki!

    #369057

    anita200

    Re: Co Wy na to: Kreska niebieska i obok różowa!

    Też się bardzo cieszę , to niesamowite!
    Dbaj o siebie nie zawracaj sobie głowy jakimiś “czarnymi myślami”!
    Pozdr. Anita



    #369058

    blue

    Re: Co Wy na to: Kreska niebieska i obok różowa!

    GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!

    Moniś

    #369059

    Anonim

    Re: Co Wy na to: Kreska niebieska i obok różowa!

    Bardzo mocno gratukuje i zycze Wam duzo zdrówka, a tak nawiasem mówiąc to moja kuzynka która w lipcu urodziła synka zagorzała wegetarianka w ciązy zaczęła jeśc miecho. Pozdrawiam asia

    #369060

    aggulka

    Re: Co Wy na to: Kreska niebieska i obok różowa!

    O rety… ja też jestem zagorzała. Od bardzo dawna nawet nie reaguję na widok mięsa jako na coś do jedzenia…
    A teraz od paru dni, jak czuję zapach pieczonego albo gotowanego mięsa, to chciałabym tam pędzić! Co to się z ludźmi wyrabia… Ale dla dzidzi wszystko! Jak każe jeść mięcho, to będę.
    A czy kuzynce przeszło po ciąży, czy pozostała mięsożerna?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 43)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close