Co z badaniem na obciazenia genetyczne

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #37329

    okulanka

    Nie wiem jak fachowo nazywa sie to badanie , w kazdym razie lekarka zaproponowala mi go na nastepna wizyte , gdy bede juz w 5 msc , z tego ca zaczelam sie orientowac jest to chyba badanie nadprogramowe i w zasadzie nie wiem czy mam sie na niego zgodzic czy sobie odposcic .
    Ze wzgledu na moje wczesniejsze poronienie lekarka dba o mnie ze szczeglna troska , na szczescie wszystko przebiega dobrze , na usg wszystko tez bylo ok .
    Ale odkad dowiedzialam sie o tym badaniu zaczynam sobie wmawiac rozne rzeczy i z tego tez powodu nie czytam za wiele ksiazek o ciazy aby sie niepotrzebnie nie stresowac .
    Czy mialyscie robione takie badanie i czy rzeczywiscie jest ono nadprogramowe?

    Aga i lipcowe sloneczko

    #486763

    skate130

    Re: Co z badaniem na obciazenia genetyczne

    Czesc,
    Z tego co zrozumiałam pytasz o badania prenatalne. Ja wykonywałam test Papp-a czyli tak jakby pierwsze z badan. Jesli wynik jest dobry i prawdopodobienstwo wystapienia wady genetycznej jest mniejsze niz wynika z populacyjnego to nie ma sensu robic dalszych, jesli natomiast jest wyzsze to robi sie kolejne az do inwazyjnych czyli omnipunkcji. Ja robilam to badanie w 11 tyg. ciazy. Podaje Ci adres strony internetowej na ktorej znajdziesz wszelkie informacje na temat badan prenatalnych. To strona lekarza u ktorego ja wykonywalam badanie.

    Najlepsza pora na robienie badan prenatalnych jest pierwszy trymestr ciazy czyli tak jak u Ciebie to chyba teraz. Piąty miesiąc to juz chyba troche za pozno, zreszta poczytaj na tej stronie kiedy jakie badanie sie wykonuje. Badanie jest nadprogramowe poniewaz w Polsce na badanie refundowane przez panstwo mozna chyba tylko skierowac pacjentke powyzej 35 roku zycia. W zasadzie kazda kobieta ktora przeszla poronienie powinna zastanowic sie nad badaniem prenatalnym, tak mowil moj lekarz. Ja nie poronilam ale tez sie zdecydowalam bo chcialam miec spokój i większą pewność, że wszystko jest w porzadku. Tak naprawde ten test nie daje 100% odpowiedzi, znasz tylko prawdopodobienstwo wystapienia wady, np. u mnie 1:3000 na wystapienie zespołu Downa i 1:10000 na zespół Edwardsa. Gdybys miala jakies szczegolowe pytania to pisz bo nie wiem wlasciwie o czym wiecej pisac. Ze strony dowiesz sie chyba najwiecej i najbardziej profesjonalnie. A tak w ogole to nie ma co sie denerwowac na zapas:))

    skate i maleńki chłopiec czerwcowy (12.06.2004)



    #486764

    gocha1

    Re: Co z badaniem na obciazenia genetyczne

    A mi lekarz doradzil zrobic badanie AFP (badania krwi). Wykrywaja mozliwosc choroby genetycznej dziecka. Mozna je robic od poczatku ciązy. Koszuja u nas 70 zł, wiec nie tak drogo. Mysle, ze jezeli one beda niezaciekawe, to dopiero pozniej warto robic badania prenatalne. Zapytaj jeszcze o szczegoly lekarza. Czy sa nadprgramowe? Zapewne tak, u nas malo osob je robi – krew wysylaja do Krakowa. Ale ja wolalam sie upewnic, u mnie w rodzinie sa niestety dwa przypadki choroby genetycznej, wiec to tez wez pod uwage. Pozdr.

    #486765

    k8-77

    Re: Co z badaniem na obciazenia genetyczne

    wydaje mi sie, ze 5 miesiac, to juz za pozno na robienie tego typu badan, chociaz moze sie nie znam.
    wlasciwie to powinnas dostac taka ulotke informacyjna od lekarki. jedno poronienie nie jest wskazowka do robienia badan genetycznych! chociaz moze zrobic je kazda kobieta, wskazane sa dla tzw. grupy ryzyka tj. kobiet po 35 roku zycia, par dotknietych ch. gen. w rodzinie oraz kobiet pracujacych z uposledzonymi, ktore odczuwaja irracjonalny lek o swoje potomstwo. ja jestem naucz. w szkole specjalnej, dlatego dlugo rozmawialam z lekarzem. wogole to zadne badanie nie daje ci 100% odpowiedzi. mnie proponowano jako pierwszy tzw. test potrojny. nie zdecydowalam sie (mimo miejsca pracy i wczesniejszego obumarcia ciazy), bo jezeli sa jakies watpliwosci, kieruje sie na tzw. badania inwazyjne, ktore maja (minimalne, a jednak) ryzyko wywolania poronienia. poza tym stwierdzilam, ze wynik takich badan nic mi nie ulatwi (w razie wykazania duzych wad proponuje sie aborcje, czego bym nie zrobila). i wlasnie w zwiazku z tym: dlaczego 5 miesiac?!
    mimo wszystko – decyzja nalezy oczywiscie do Ciebie
    pozdrawiam cieplo i zycze pieknej ciazy bez nerwow;))
    k8 i A.

    #486766

    bozka

    Re: Co z badaniem na obciazenia genetyczne

    Witaj, ja mam 36 lat i jakby z urzędu dostałam skierowanie na amniopunkcje. Nie zdecydowałam się jednak na to badanie bo po pierwsze to badanie inwazyjne i zawsze jest jakiś procent ryzyka poronienia, po drugie takie badanie nie daje 100 % pewności czy dziecko będzie zdrowe, po trzecie ja nie do końca wierzę w wiarygodność wyników badań, bo wydaje mi się że zawsze istnieje możliwość pomyłki. Jestem teraz w 30 tygodniu, czuję się bardzo dobrze, synek rozwija się prawidłowo ( miałam robione parę razy usg) i nie żałuję swojej decyzji. Nie zniechęcam cię, ani nie zachęcam , bo tak poważną decyzję każdy musi podjąć sam.
    Pozdrawiam

    Bożena i Franek 01.04.2004

    #486767

    qr-chuck

    Re: Co z badaniem na obciazenia genetyczne

    To co napisalas niestety nie do konca okresla o jakie badania chodzi.
    Dla mnie wskazuje to na badania wykonywane z reguly po kilku poronieniach, aby okreslic prawdopodobienstwo zdrowej ciazy – i jest to raczej pod katem znalezienia powodu poronienia.
    Ale skoro jestes w ciazy, masz juz za soba pierwszy trymestr – co znaczy, ze nie poronilas „z winy zarodka” to nie rozumiem…
    Chyba ze chodzi o badania prenatalne – jesli obawiasz sie wad typu zespol downa… To juz dziewczyny Ci opisaly.

    Pozdrawiam,

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close