co z mężem po porodzie

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #51662

    gatinha

    Planujemy z mężem poród rodzinny i chaciłam zapytać co może robić mój mąż w okresie poporodowym i jak długo będzie mógł zostać ze mną. Kiedy będę przeniesiona na normalną salę czy bedzie mógł mnie odwiedzać i jak często. Wiem że zależy to też od tego czy na sali będę sama. Wiem też ze w niektórych szpitalach są specjalne pokoje odwiedzin, żeby nie przeszkadzać innym mamą.

    Barbara, Telmo i Lena

    #663050

    ewike

    Re: co z mężem po porodzie

    Mój był ze mną 2 godziny, gdy leżałam na trakcie porodowym po czym został pożegnany. Mimo, że leżałam na sali sama na spotkania musiałam wyjść do sali odwiedzin, wiem, że na odwiedziny w sali pozwalano w pierwszych dnaich po cc i
    jak się było w „dobrych kontaktach” z lekarzem. Życzę jak najlepszego rozwiązania tej kwestii w Twoim szpitalu

    Ewike i lipcowa Poziomka



    #663051

    mata-hari

    Re: co z mężem po porodzie

    Mój mąż był za mną przy porodzie, po porodzie na sali poporodowej, a potem razem z położną zawieźli mnie na oddział połogowy. Były tam ponoć ustalone godziny odwiedzin, ale w zasadzie mógł przebywać ze mną prawie cały czas, wyłączając porę obchodu i noc. Nie leżałam na oddzielnej sali – byłyśmy trzy – i nie musiałam nigdzie chodzić, aby zobaczyć się z bliskimi. Rodzina przychodziła normalnie do nas na salę.

    Joanna i Michaś

    #663052

    Anonim

    Re: co z mężem po porodzie

    Mój mąż zaraz po porodzie był ze mną jeszcze 2 godziny, później przenieśli mnie na salę. Wtedy odwiedzał mnie właśnie na sali odwiedzin, ale następnego dnia przenieśli mnie na pojedyńczą salę i przychodził kto chciał i kiedy chciał

    Agnieszka i Oleńka (01.09.03.)

    http://www.ola.wichlacz.prv.pl

    #663053

    frezja

    Re: co z mężem po porodzie

    hehe, co z mężem po porodzie? w odstawkę:))) ważniejsze dziecko
    a na poważnie to wszystko zależy od szpitala. U nas było tak, że mąż był cały czas przy porodzie, potem jak byłam szyta, a potem jak przynieśli młodego to go karmiłam i wogóle wpatrywaliśmy się w to cudo przez jakąś godzinę, wszytsko to na sali porodowej, ale to pewnie dlatego że nie było następnego porodu, bo pewnie byśmy tam tyle nie leżeli. Potem przewieźli mnie na normalną salę, mężuś przyczłapał za mną, rozlokował rzeczy i poszedł do domci spać (bo było coś koło 3 w nocy). Przez następne dni mógł przychodzić i siedzieć kiedy chciał, byle do 22. Ja leżałam na sali dwuosobowej i mojej współtwarzyszce nie przeszkadzało, a pozatym tatusiowie spacerowali sobie też po korytarzach.
    U nas nawet nie było żadnej sali do odwiedzin.
    Wszystko zależy od szpitala.
    Ja rodziłam w Wawie na Wołoskiej.

    Filipek 19.06.2004

    #663054

    lea

    Re: co z mężem po porodzie

    W kazdym szpitalu bedzie inaczej.

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #663055

    lea

    Re: co z mężem po porodzie

    Aha, w moim szpitalu nie ma odwiedzin w salach DLA NIKOGO. Moj maz widzial dziecko po porodzie a nastepny raz tydzien potem 🙁
    Mnie widzial, bo wychodzilam na korytarz przy drzwiach, by go zobaczyc, tam, gdzie dziecka nie wolno wynosic (byly takie, co wynosily, ale ja mam troche oleju w glowie – to byl chlodny marzec i przewiew, sama mialam grype tam).

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #663056

    shibaa

    Mąż po porodzie …

    … idzie na wódkę z dziadkiem :)))))))))

    Agata + Ania 13.IX

    #663057

    ilonak

    Re: co z mężem po porodzie

    Cześć
    Nic sie nie przejmuj, nie wiem skąd jsteś ale we wszystkich pobliskich szpitalach (Katowice) godziny odwiedzin sa nieograniczone i myslę że w innych częściach kraju bedzie to samo. U mnie na sali leżało 6 osób z maluchami, odwiedziny były przez cały dzień tylko jak wchodziła wizyta lekarska to rodzina musi wyjść. Zresztą tam gdzie jest system matka z dzieckim oni maja słabo obsadzony personel oszczędzaja na tym np w nocy w klinice na 25 noworodków i 25 mam były 2 połozne a w dzień chyba 3 dlatego mile widziana jest rodzina zajmujaca sie połoznicą i noworodkiem.

    Powodzenia.
    Ilona

    #663058

    magdzik

    Re: co z mężem po porodzie

    Tato Alberta był obecny przy porodzie i bardzo mi pomógł w wypchnięciu synka na świat. Sam też widział moment jego wykluwania i był pod ogromnym (pozytywnym) wrażeniem. Do dziś twierdzi, że to był najważniejszy moment jego życia. Oczywiście synka nie chciał spuścić z oka. Wraz z synkiem opuścił porodówkę, a ja zostałam i urodziłam łożysko, a potem mnie zszywano. Synek zawinięty w kokonik leżał w kuestce, a dumny tato czekał na mnie i maszerował po korytarzu, zachwycając się naszym cudem i dzwoniąc z radosną informacją. Jeszcze musiałam pobyc troszkę na obserwacji, a potem zawieziono nas do pokoju (ja wybrałam płatny 2 osobowy). Ponieważ poród odbył się późno, to omineła mnie kolacja. Mąż skoczył na małe zakupy żywnościowe. Potem poczekał na obchód wieczorny i patrzyliśmy się oraz uczyliśmy pielęgnacji wieczornej synka. Niestety, pomimo płatnej sali, gdzie nikogo nie było pierwszej nocy w pokoju, mąż pozostać nie mógł i okolo 22-ej wrócił do domu. Wizyty były dozwolone w czasie odwiedzin. My ustatiliśmy, że mąż pochodzi do czasu wypisania nas ze szpitala do pracy, a dopiero potem weźmie sobie 2 tyg. urlop (oczywiście łatwo się domyśleć, że mąż wydajnym pracownikiem to raczej nie był )

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03



    #663059

    aborka

    Re: co z mężem po porodzie

    u mnie nie było problemu bo lezałam sama od 2 doby (w sy\umie byłam 4 doby). poprostu to był taki dodatkowy pokój i juz nikogo nie dowalili. taki luksus a ja nie płaciłam :). mógł siedziec i cały dzien.

    Ania, Grześ i Bartuś 13.12.2003

    #663060

    amber

    Re: co z mężem po porodzie

    Mąż był ze mna przy porodzie, w trakcie szycia też i już razem z synkiem , na sali poporodowej, kiedy to jadłam sobie śniadanko, razem z pielęgniarkami przewiózł mnie na salę ogólną i został ze mną do samego wieczora (urodziłam o 8.35). Był ze mną cały czas. Na sali pierwszy dzień byłam sama więc nikomu nie przeszkadzał.

    Beata i Maciuś 11.02.2004



    #663061

    monika21

    Re: co z mężem po porodzie

    U mnie w szpitalu pod tym wzgledem bylo swietnie. Po cesarce, gdy przewieziono mnie do sali pooperacyjnej pozwolono zostac mezowi cala noc ( w sumie cale rano, bo Maja urodzila sie o 4.40). Odnosnie odwiedzin tez bylo ok. Mogl przychodzic kiedy chce i na ile chce az do 22. Ja mialam to szczescie, ze jak pozniej przeniesiono mnie do zwyklej sali, to bylam w niej sama. Niektore kobiety krepuja sie obcych mezow np. przy karmieniu piersia i wola , zeby maz nie przesiadywal za dlugo…

    Pozdrawiam

    Monisia i 6 miesieczna Majcia

    #663062

    kingusia

    Re: Zgadzam sie z ta opinia…

    Tez tak mysle :)))))))
    Moj maz wciaz mi to powtarza :))))))
    Naszykowal nawet paliwo
    Pozdrawiamy
    Kinga & Gabi (24.08.2004)

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close