co z paleniem?

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #21237

    paula22

    nurtuje mnie to pytanie,
    dawniej paliłąm…lecz rzuciłam w momencie kiedy dowiedziałam się,że będę miała dzieciątko…..iestety coraz częściej miewam momenty,że nie mogę się opanować….
    czy jakiś papieros zaszkodziłby małej?……
    pozdrawiam

    Edyta i Lenka ur.1 lipca

    #292540

    smoki

    Re: co z paleniem?

    Tak!

    Nikotyna przenika do mleka

    smoki i Dawidek (10 miesięcy)



    #292541

    paula22

    Re: co z paleniem?

    dzięki…………….już nawet o tym nie pomyślę!!!

    Edyta i Lenka ur.1 lipca

    #292542

    smoki

    Re: co z paleniem?

    🙂

    Całusy dla Lenki!

    Jak to się stało, że nie została Martą?

    smoki i Dawidek (10 miesięcy)

    #292543

    aniaaa

    Re: co z paleniem?

    Też paliłam 🙂 Stare dobre czasy. Teraz jednak nie zrobiłabym mu tego.
    pozdrowienia!

    Aniaaa i Sebcio (17.03.03)

    #292544

    lea

    Re: co z paleniem?

    Ja też paliłam, rzucalam przed ciążą, ciagnąc mnie będzie do końca życia, pewnie jeszcze kiedyś zapalę do towarzystwa, ale nigdy podczas laktacji…
    w szpitalu leżałam z dziewczyna po cc, nauczycielką (jak ja, żeby nie było że obgaduję jakąś profesję – ale fakt – dziewczyna powinna być wyedukowana a do tego dawać jakiś przykład) dość grubo po 30 – stce (czyli niby mądra kobita, w ogóle taka powazne i teges) która między karmieniami wychodziłą na papierocha do szpitalnej ubikacji!
    Po operacji, karmiąc (miała nawał tego pokarmu zresztą) – a przy jedzeniu dziecko jej płakało, mimo to ona jadła czekoladę, pomarańcze i w ogóle wszystko – 3 dni po operacji i karmiąc dziecko, a do tego paliła… nie powinnam mówić, że zła matka… ale komentarz jest zbyteczny… wyczekiwane, pierwsze dzieciątko w dość późnym wieku, poczęstowane papierosem… 🙁
    sama paliłam kiedyś, więc wiem, jak to ciągnie… i wiem, że można to przemóc, szczególnie że ta osoba byłą silną, mocną psychicznie kobietą a nie jakąs super uzależnioną i nakierowaną tylko na jedno… nie śmiałam powiedzieć o tym ani slowa… nie umiałam.. zdenerwowałabym się za bardzo… a ona i tak robiłaby swoje 🙁

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #292545

    aniaaa

    Re: co z paleniem?

    Ze mną też leżała kobieta która paliłą w ubikacji. Bardzo mi było szkoda dzieciątka – ale do takiej to nic nie dotrze.

    Aniaaa i Sebcio (17.03.03)

    #292546

    beatab

    Re: co z paleniem?

    masz racje, nic nie pomoże.. jak leżałam na patologii, to była kobieta, która smierdziała jak popielniczka… a była w 15 tyg. ciązy. Babki skarżyły sie na nią i mówiły siostrom, ze śmierdzi na sali…. a ta oburzała się, ze nie może palić.

    Beata&Patryk(03.03.03) http://betka.prv.pl

    #292547

    izab

    Re: co z paleniem?

    Też paliłam i ciągnąć będzie pewnie zawsze, choć szczęśliwie jak tylko zaszłam to dostałam obrzydzenia do papierosów. Teraz mnie ciągnie czasami… Ale palić nie wolno! Szkodzi! I śmierdzi jak diabli…

    Mama żarłocznej Julki – prawie pół roku!

    #292548

    dorota27

    Re: co z paleniem?

    juz dawno to stwierdzilam..ze wyksztalcenie niie idzie w parze z inteligencja……

    dorota i claudia / ur. 29 maja 2003/

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close