Co z tym mówieniem???? :((

Moja Laura ma w tej chwili 20,5 miesiaca, wg swoich rowiesnikow powinna juz zaczynac mowic, a tu co?? …….kompletna klapa . Uzywa tylko kilku (kilkunastu??) slów, o zdaniach moge zapomniec. A sa to bardzo podstawowe slowa, jak mama ,tata, dziadziu, daj, tu, itp. nic oryginalnego
Jesli chodzi o rozumienie, to tu nie moge w ogole narzekac, bo rozumie wszystko co do niej mowie, pytana o poszczegolen, nawet trudne przedmioty, jest w stanie wszystko pokazac, np. gdzie sie znajduje.
Duzo z nia rozmawiam, opowiadam jej, wiec na pewno nie tu lezy problem. Czesto prosze ja: powiedz “cos tam”, to ona wtedy odwraca sie w druga strone i ucieka. Juz nie wiem, co mam o tym wszystkim sadzic….. czy to jest lenistwo z jej strony???? Skoro tak wiele rozumie?? Ona nawet nie próbuje wymawiac innych slowek poza tymi ktore zna juz od baardzo dawna (tzn od przynajmniej 4-5 miesiecy).
Wiem, ze jeszcze nie pora, zeby sie bardzo martwic, ale ja nie widze z jej strony nawet zadnej checi w tym kierunku :((
Napiszcie, prosze jak to jest lub bylo u Waszych dzieci, moze jakos stymulowalyscie ta mowe??
Jest mi naprawde bardzo smutno i przykro, jak czytam na forum, co nowego powiedzialy Wasze dzieciaczki, zblizone wiekiem do Laury, albo i nawet mlodsze . Zalapuje wtedy dola, ze moje dziecko jest tak daleko w tyle………..
Mam zaczac z Laura chodzic na angielski (Helen Doron), ale czy to ma sens?? Nawet nie bede w stanie sprawdzic, czy sa jakiekolwiek efekty….skoro nie mowi w jezyku polskim, to co dopiero w angielskim…
Eh…. wyzalilam sie……

Iwcia i Laura 20,5 m-ca!!

41 odpowiedzi na pytanie: Co z tym mówieniem???? :((

agusiaradom Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

Moim zdaniem bez urazy za dużo od dziecka wymagasz (angielski?), wiadomo, że każde dzieciątko ma indywidualne tempo rozwoju.
Rozumiem twój niepokój jak słyszysz na około jak inne dzieci w tym wieku tyle mówią, ale nic nie jesteś w stanie zrobić.
Zdarza się że dziecko mówi niewiele w wieku 5 lat (kilkanaśice słów, krótkie zdania). Tak było z moją siostrą która dziś skończyła polonistykę na Uniwersytecie i obecnie robi doktorat, a jej mama jest nauczycielką i na pewno dużo do niej mówiła. Na razie głowa do góry, każda z nas chce byc dumna ze swojego dziecka ale nie mamy tak naprawde wielkiego wpływu na jego mowę, oczywiscie należy ją stymulować

agusiaradom

dotina Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

Każde dziecko ma inne tempo rozwoju.
Np. syn moich znajomych w wieku 2 lat mówił tylko podstawowe wyrazy i jakies tam swoje poprzekręcane nazwy a córka kuzyna jeszcze 2 latek nie miała a bajki sama opowiadała, śpiewała piosenki, wierszyki mówiła itp.
Nie martw sie i Laura rozgada sie na dobre! Słyszałam że to przychodzi dosłownie z dnia na dzień – dziecko się odblokowuje i już!
Pozdrówka!

dla pocieszenia – mój mały ma prawie 17 mies i też u niego bardzo licho z mówieniem 🙂

Dorota i Jakub *16,5 mies.*

iwi Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

Wiesz co, to nie chodzi wcale o to, ze ja WYMAGAM, bo wcale tak nie jest, nie krzycze na dziecko, nie stresuje, nie wywieram z tego powodu zadnej presji na nim, jest mi tylko najzwyczajniej w swiecie smutno…..
Jesli chodzi o angielski, to zdecydowalysmy sie na niego z kilkoma forumowymi mamami, zeby nasze dzieci mialy staly kontakt z innymi dziecmi (a przy okazji z obcym jezykiem), no i my przy okazji bedziemy sie regularnie spotykac , co ostatnio nam ciezko wychodzi. To sa glowne powody, ze bedziemy uczeszczac, bo jak widzisz co do edukacyjnych stron, nie do konca jestem przekonana, a moze przy innych dzieciach Laura sie bardziej rozgada??

Iwcia i Laura 20,5 m-ca!!

iwi Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

Oj, chcialabym, zeby tak bylo jak piszesz, bo Laurze normalnie to sie buzia nie zamyka, caly bozy dzien cos mówi, niestety w swoim, niezrozumialym dla mnie jezyku

Iwcia i Laura 20,5 m-ca!!

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

Mateusz jest troche starszy, mowi troche mniej niz Twoja coreczka (z tego co opisalas).
Tak, to czasami smutne czy przykre, ale mam przekonanie, ze normalne. Poza tym nadal widze, ze on nie chce… nie czuje potrzeby – mysle, ze to pewnie problem wiekszej liczby dzieci. Umie powiedziec mama, ale czesto nie chce. Przyjdzie jego pora, wierze w to.

Przyznam, ze pomysl z angielskim niezbyt mi sie spodobal… to, ze inne mamy tez tak chcą i ze nie macie innych okazji do spotkan – to sredni argument dla mnie. Nie chodzilabym na zajecia z jezyka obcego z dzieckiem, ktore z jezyka polskiego zna 10 wyrazow i nie ma potrzeby porozumiewania sie w jezyku obcym. Tym bardziej ze przyczyn tego niemowienia do konca nie znasz… poza tym – jak sie ma uczyc? Nie mowiac?

Przyznam, ze nie znam sie na tym metodach nauczania jezykow obcych, wiec pisze nie z naukowego, tylko intuicyjnego punktu widzenia. Jesli masz watpliwosci co mowienia i w takiej chwili planujesz wprowadzanie jezyka obcego, moze powinnas skonsultowac to z pediatra/logopeda? Nie wiem… jak mowilam – pisze intuicyjnie, jako mama dziecka z podobnymi “problemami”.

Mateuszek (14.03.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

o czym Ty piszesz…………..?? zdania…….?????:-)))) Cukiereczku – moja Ninka tak samo (no, ale jest mlodsza:-))) hihi) – mowi kilka “slow” – o laczenie w zdania nie ma mowy;-)) Malo tego- byl taki czas (krotko, ale byl) ze probowala powtarzac slowa, a teraz na kazda prosbe “powiedz ‘cos tam” mowi : “tiaaaaaaaa” :-))) Rozumie wszystko- “dogadac sie ” z nia mozna ( w kwestii co bedzie jadla na kolacje itp) – ale jakie laczenie w zdania……….zreszta- co tu laczyc:-)- zasob slow mniej wiecej taki: mama, tata, bach, ba(bajka) papa, ob (obraz) lo(lokiec) mmy (misiu) budibudibudi (buda dla psa),ol (wlosy) i od dzisiaj “kap kap” – no i jak z tego budowac zdania………? :-))))) Pozdrawiam!

gucia i Nina 27 IV 03

goha Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

Mój synek jest dokładnie na poziomie Twojej Laury. Wg mnie najważniejsze jest to, że Ty się z nia porozumiewasz.
Posłuchaj co dziś przeczytałam
“(…) Rozwój dziecka jest zjawiskiem natruralnym, a próby jego przyspieszenia na siłę to nietakt i przejaw braku szacunku dla własnego dziecka. Co gorsza, utrudniają i opóźniają jego rozwój, przynosząc rodzicom wyłącznie rozczarowania (…)”
Nauczę się tego na pamięć i będę cytować członkom mojej rodziny.

GOHA i Dareczek 21 m-cy (02.04.03)

mamaalusia Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

To ja chyba też się nauczę tych mądrości na pamięć, bo szlag już mnie zaczyna trafiać, jak teściowa lamentuje, że Olo nic nie mówi!
A wszystko zaczęło się od tego, jak teściowe byli gdzieś w gościach, gdzie był maluch w wieku Olka, i mówił “mama, tata, ciocia, dziadek” itp. Tak się zachwycali i zaczęli od tamtej pory cały czas pytać się Olka “no kiedy zaczniesz mówić” i patrzą się na mnie, że to niby kurka moja wina… Wrrr. Wiem, że na każde dziecko przyjdzie pora i zacznie w końcu mówić. I wcale się nie martwię! 🙂

gosia Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

Artek jest starszy i malo mówi – z resztą rozmawiałyśmy o tym.
Smutne mi też nieludzko, bo dzieciaki w jego wieku znacznie wiecej mówią. Ćwiczymy bajkę o kotku co mleczko pije i oblizujemy się i naśladujem yrózne zwierzaki, ale te świczenia chyba potrzebują czasu Zauważam jednak, że prawie!!!! codziennie w jego słowniku pojawiają sięnowe słówka, z tym że niestety nie zawsze zrozumiale – dziś np. na obiad jadł “bibo” (bigos) Kto by się zorientował, co to dziecko jadło? Niestety rozumiem go tylko ja. Wybieram się do logopedy

Gosia i Artek

agus-25 Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

Mój jest starszy a też nie wiele jeszcze mówi, wyrazy jakie wypowiada to : mama, tata, dziadzia, baba, daj, chodź, dzieci, koło, guma, kakao, kuli itp… Po za tym na picie mówi aa-aa a jak chce jeść to niam-niam 🙂 No i jeszcze woła czasem na mnie Aga 🙂 bo się nasłuchał jak mąż mnie woła po imieniu 🙂 Nie przejmuję się tym narazie bo i tak co jakiś czas załapuje jakieś nowe słowo, czasem próbuje powtarzać. O układaniu zdań nie ma mowy, za to wszystko już rozumie a to najważniejsze 😉

Agus i Kamilek (24.03.2003)

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

Iwcia doła to ty możesz załapać jak Laura będzie miała pięc lat i znała tylko kilka słów, sorry ale według mnie za bardzi porównujesz swoje dziecko do innych. Nie wymagaj od 20 miesięcznego dziecka aby mówiło pełnymi zdaniami, piszesz o metodzie nauki angielskiego Helen Doron, a myslisz że jak dziecko uczy się języka polskiego właśnie w taki sposób. Słuchając to co mówią do niej ludzie wśród których przebywa. Moja znajoma z zawodu logopeda i psycholog dziecięcy zapisała swoją 4-letnią córeczkę na nauczanie własnie tą metodą języka angielskiego, wcześniej nie widziała tego sensu. Jej córeczka przez trzy lata nauczania nie powiedziała ani słowa w tym języku choć wszystko rozumiała.
Sorry może wyleję ci zimny prysznic na głowę ale rzeczywiście chyba za dużo wymagasz od swojej 20 miesięcznej córki, Zuzanka jest starsza i ani razu nie pomyslałam że Zu jest leniwa w kwestii mowy czy współpracy ze mną w innych codziennych zmaganiach wychowawczych. W tym wieku dziecko stymuluje się poprzez zabawę, czytaj, układajac razem klocki i biorąc do ręki czerwony klocek informuj o tym głośno, itd.
Po przeczytaniu twojego posta naprawdę wniokuję że bardzo porównujesz swoje dziecko do innych, nie rób tego to nie wyścig i zastanawiam się gdzie usłyszałaś iż Laura wg swoich rówieśników powinna zacząć mówić??? Przeczytałaś w gazecie, w ksiązce, czy też na forum, OLEJ TO. Zaufaj Laurze :)))

Izka i Zuzanka (12.V.2002)

kura-plemienna Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

Poczekaj, poczekaj, ja od miesiąca nie mogę już słuchać Basiulca. Z dnia na dzień tak sie rozgadała, ze aż sie przejęłam.
A co do nauki angielskiego, ja bym troszke poczekała.

Anka i Basiulec z 17.12. 2002

goha Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

Witamy w klubie…
Pytanie skierowane do mnie brzmiało: kiedy to dziecko zacznie mówić???
Nie odpowiedziałam, bo musiałabym zniżyć sie do poziomu pytajacego, a na dyskusje tego rodzaju nie mam ochoty.
Poza tym mój synek mówi, a że nie którzy go nie rozumieją…. to ich problem….

GOHA i Dareczek 21 m-cy (02.04.03)

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

W odpowiedzi na:


Poza tym mój synek mówi, a że nie którzy go nie rozumieją…. to ich problem….


Goha, trafnie to ujęłaś. Pozwólmy dziecku rozwijać się zgodnie z jego rytmm, a nie wg norm dziadkowych:-)

Mój Patryk zaczął szybko mówić pojedyncze słowa. Ale zdań specjalnie nie buduje, chyba, że “daj am” można uznać za zdanie:-) Ale za to rysuje samochody i pozwalam mu rysowac do woli. A który trzylatek to potrafi? Dlatego ufam jego intuicji i wiem, że na niego w końcu też przyjdzie czas z mówieniem zdaniami.

Beata&Patryk(03.03.03)

jane Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

To Cie pociesze: moja Malgosia jest w prawie takim samym wieku i tez mowi tyle co Twoja Laura. Z tym, ze ja sie tym nie martwie, tylko cierpliwie czekam. Niektore dzieci juz tak maja, ze odzywaja sie bardzo malo, za to jak juz zaczna mowic to calymi zdaniami.
Najlepiej Malgosi wychodzi slowo “mama”, na ktore niegdys bardzo czekalam, a teraz mam go dosc 😉 bo beze mnie nic nie moze sie odbyc… Czekaj jak za niedlugo napiszesz posta o tym, jak Cie dziecko zasypuje pytaniami i nie masz chwili spokoju 🙂
Pozdrawiam!

Jane, Małgosia 20m i

goha Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

Święta racja

GOHA i Dareczek 21 m-cy (02.04.03)

westa Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

kochanie nie martw sie gdybys uslyszala moja dziunie to dopiero cyrk!!!! Justka ma 26 miesięcy i gada po chińsku węgiersku hiszpańsku czasami angielsku na ale polskiego w tym mało…. 🙂
Ja wiem że kiedyś będzie mówić tak jak my i teraz ciesze sie z tego jej gadania bo drugi raz tego nie usłysze….
jeszcze się w zyciu nagada…..
Ja się tymnie przejmuje chce ci tylko powiedzieć jak to wyglada u nas….
Myśl że i twój dziubek sie rozgada a wtedy dzieci nam powiedzą co o nas myśla hihihih!!!!
Pozdrawiam

Westa i Justyś

magducha Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

Moj kuzyn nie mowil nic do trzech latek, a skonczyl studia i jest w mojej ocenie bardzo madrym czlowiekiem. I nie martw sie – Twoje wysilki nie ida na marne. Pewnego dnia przelamie sie i bedzie mowic wszystko! Konrad tez kilka miesiecy temu pytany o slowo, ktore bylo zbyt trudne – nic nie chcial powiedziec, nawet nie probowal. Pozniej nagle okazywalo sie, ze mowi je zupelnie poprawnie. Tak jakby czekal az bedzie mogl powiedziec je wlasciwie. Wszystko w glowce zostaje – pewnego dnia w koncu ten worek peknie i wysypie sie mnostwo slow. A chwile pozniej bedziesz juz miala piekne, klikuwyrazowe zdania. Nie stresuj sie niepotrzebnie.

Magda i Konrad (02 kwietnia 2003)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

To dużo mówi…

Mateuszek (14.03.2003)

effcia Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

zacznie mowic po ludzku, na pewno, tylko wiecej czasu potrzebuje:-))) nie kazdy jest gadula, mysle, ze duzo zalezy od temperamentu. moj brat zaczal mowic ludzkim jezykiem gdy mial 2,5 roku. teraz ma lat 30 i nadal nie jest szczegolnie wylewny w rozmiwie, taki typ:-)) spokojnie, nie martw sie nie potrzebnie!!!

Effcia z FRANULKIEM (20.08.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

Olek starszy od moejgo Jasia o prawie 7 m-cy a ja tez wysluchuje od tesciowej podobne teksty;-))) tylko babcia nie pamieta jak wnuczek od ukochanego synusia zaczal mowic majac 6 lat! jakos nie martwilo jej to… okazalo sie ze mial przerosniety migdal i nie chcial mowic bo nie potrafil wymowic wielu glosek, tzn probowal ale slyszac efekty przestawal… a Mamusia jest przedszkolanka…

Oj wrednie opowiedzialam chyba ale wyrzucilam z siebie;-)))

roczny Jaś + Jovanka(luty’05)

agus-25 Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

No powiedzmy, że przeciętnie. Wszystko zależy od tego czy rozwój jednego dziecka porównuje się do innego. Jak dla mnie mówi wystarczająco dużo jak na swój wiek ale jakbym miała porównywać np. do dziecka swojej sąsiadki które jest młodsze o jakieś 4 miesiące i mówi już wierszyki oraz układa zdania to według tego mówi niewiele 🙂

Agus i Kamilek (24.03.2003)

aika Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

Moje WW również nie spieszą się z mówieniem.Syn mówi po swojemu , Weronika potrafi powiedzieć pić , dać , jeść .Nie przejmuję się tym.Rozumieją prawie wszystko , zaczynamy z mężem uważać juz na to co przy nich mówimy , znają nazwy zwierząt , przedmiotów itp.Uważam że pewnego dnia po prostu zaczną mówić.
Co do angielskiego też się zastanawiam nad ta metodą ale poczekam jak zaczną chodzic do przedszkola.
Z ciekawości tylko spytam gdzie masz zamiar zapisać Laurę?
Pozdrawiam
aika i WW 06.2003

aika i WW

kas Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

Zuzka z tych malo mowiacych i w ogole z problemami z mowieniem i moja uwaga jest taka. Po pierwsze nie masz sie czym martwic, ale to juz dziewczyniy Ci napisaly. PO drugie, jesli chcesz zeby Laura powtarzala, to nie pros jej o to, to znaczy nie mow “powiedz cos tam cos tam”, albo “powtorz cos tam” Tylko mow samo slowo, ktore chcesz, zeby powiedziala, no i chwal jak sie uda.
A co do angielskiego to uwazam, ze w przypadku gdy dziecko ma klopoty z mowieniem (tu mowie juz o swojej corce, a nie o Twojej) to na pierwszym miejscu jezyk ojczysty, a nastepny zdecydowanie w drugiej kolejnosci)
Pozdrawiam

Kaśka
I buzi od Zuzi (16.10.02)

redford Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

Iwcia, to i ja się przyłączę do dziewczyn, że niepotrzebnie się zamartwiasz. Nie wiem, do których rówieśników Laurę porównujesz, ale po pierwsze nie porównuj, a po drugie, jak widzę z powyższych postów, jakoś rówieśnicy forumowi także gadatliwi nie są Maciek pojedyncze słowa oczywiście mówi: mama, tata, baba, aja, bam, papa, tutaj, tam, oko, bajka, kita (kotek), ibka (rybka z MiniMini 😉 ), itp. Ale zdania? Jedyne jakie składa to: Tata tuta jem (tata, tutaj jestem) Rozumie praktycznie wszystko, co sie do niego mowi. Pokaze, przyniesie to, o co sie go prosi, ale gada przy tym po swojemu.
I tak jak napisala Beata, moje dziecko bardzo duzo mowi, tyle że jeszcze wszystkiego nie rozumiemy
Nie zadręczaj się, bo na razie nie masz czym


Kasia i Maciek 25.04.2003

serka Dodane ponad rok temu,

Uważam, że super!

Jak wspomniałaś o angielskim, to wiedziałam, że będą głosy oburzenia bo jakoś jest to zawsze drażliwy temat. Pomimo , że twoje pytanie dotyczyło zupełnie czegoś innego kilka mam doczepiło się właśnie do angielskiego. O zaletach “nauki” metodą Helen Doron nie wspomnę bo pisałam kilka wątków wcześniej. Powiem tak, mój synek uczy się tą metodą od 2 roku życia. W tym roku idzie do szkoły, śpiewa piosenki po angielsku, próbuje gadać do ludków z lego po angielsku. Wszystko metodą świetnej zabawy. Uważam , że to super, że zamiast spotkać się z koleżankami w domu przed telewizorem idziecie z maluchami na angielski. Maksio idzie od września – chociaż już teraz uwielbia słuchać razem z Kubusiem kaset z piosenkami pozdr.
PS Maksio też mówi niewiele

Kubuś 98 i Maksiu (22.02.03)

olaka Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

Iwcia! Ty panikaro! Pewnie, że byłoby Ci milej gdyby Laura dużo i ładnie mółwiła, ale nie przesadzaj, widocznie to jeszcze nie jej czas. Ninka wprawdzie jest młodsza od Laury o ponad miesiąc, ale też prawie nic nie gada, chociaż mamy od dzisiaj na koncie nowy wyraz DOM. Chyba już Ci mółwiłam, że mój ojciec do 4 roku życia mówił tylko mama buu,a potem tak się rozgadał, że mógłby gadać na okrągło. Z tego punktu widzenia chyba też chcę żeby Nina już gadała, bo jak ma to się tak skończyć jak w przypadku mojego ojca… Nie martw się, bo nie masz powodu. Zobacz jak wiele mam pisze, że ich dzieci zaczęły mówić późno…

Ola i Ninka ur. 30 maja 2003

iwi Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

Lea, do angielskiego nie jestem przekonana do konca, ale postanowilam, ze sprobuje, bo a nuz.

W odpowiedzi na:


Przyznam, ze pomysl z angielskim niezbyt mi sie spodobal… to, ze inne mamy tez tak chcą i ze nie macie innych okazji do spotkan – to sredni argument dla mnie.


Ja jednak uwazam, ze jest to swietny pretekst do naszych bardzo regularnych spotkan i bardzo motywujacy. Niestety mieszkamy na Slasku i odleglosci pomiedzy naszymi miejscami zamieszkania sa czesto dosyc spore, siegajace nawet 30-40 km. Ciezko sie czesto i regularnie spotykac przy takich odleglosciach, bo taki wyjazd to cala wyprawa, sam dojazd sporo trwa. A jesli zaplacimy za kurs, to na pewno bedziemy jezdzic i sie widywac

Iwcia i Laura 20,5 m-ca!!

iwi Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

No wiesz, Twoja Ninka ma prawo mowic mniej, bo jest sporo mlodsza 🙂
a tak powaznie, to mnie pocieszylas, ze Laura nie jest do tylu, to wokol nas chyba sie kreca sami geniusze 🙁

Iwcia i Laura 20,5 m-ca!!

iwi Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

Świetny cytat !!!
Chyba wydrukuje i powiesze go na lodowce

Iwcia i Laura 20,5 m-ca!!

iwi Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

Izuś, ja naprawde nie WYMAGAM od Laury, nie to bylo przeslaniem mojego posta, tylko ze jest mi smutno, ze jeszcze duzo nie mówi, a tak bym juz chciala uslyszec od niej np “kocham Cie mamusiu” .
W swoim otoczeniu ciagle stykam sie z jakimis dziecmi, ktore juz w wieku Laury duzo wiecej mowia, lub mowily, na forum, jesli sa juz na ten temat jakies posty, to raczej w odwrotna strone niz ja napisalam, dziewczyny chwala sie (i maja do tego prawo ), co ich male pociechy powiedzialy fajnego.
Ja nie czytam ksiazek na temat rozwoju dzieci, zawsze moja ksiazka bylo forum, dlatego tez wywnioskowalam, ze Laura wcale duzo nie mowi, ale dzieki temu watkowi dowiedzialam sie, ze wcale tak nie jest, ze inne dzieci w jej wieku maja podobny zasób slów, bo napisalo to teraz wiele osob. Ciesze sie, ze napisalam ten watek i sie o tym dowiedzialam.

Iwcia i Laura 20,5 m-ca!!

iwi Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

wiesz co, ja zauwazylam kilka razy, ze Laura szepce sobie cicho pod nosem jakies slowo, ale na glos nie chciala go powtorzyc, tak jakby sie wstydzila, ze jej nie wyjdzie

Iwcia i Laura 20,5 m-ca!!

iwi Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

W odpowiedzi na:


jesli chcesz zeby Laura powtarzala, to nie pros jej o to, to znaczy nie mow “powiedz cos tam cos tam”, albo “powtorz cos tam” Tylko mow samo slowo, ktore chcesz, zeby powiedziala


Dzieki :), masz duzo racji , na pewno skorzystam z rady, do tej pory nie zwracalam na to uwagi, ale jak sie tak glebiej zastanowilam, to stwierdzilam, ze to skutkuje, bo przypomnialam sobie, ze czasami cos krzyczalam, lub wolalam (nie do Laury), a ona probowala tak wolac za mna

Iwcia i Laura 20,5 m-ca!!

pati68 Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

Mikołajek ma 23 miesiące. Też mówi kilka (kilkanaście) słów i ani jednego specjalnie wyuczonego przez mamę. Jego słowa to mama, tata, baba, tutam (czyli tutaj), syniaka (syneczek), mamunia, bam, sioko (wysoko), nuśka (nóżka), cita (czyta), siuka (szuka), siusiu, mosio (misiu), sam i moze jeszcze kilka, które przyswoił w przeciągu dwóch ostatnich miesięcy- wczesniej tylko mama, tata, baba, tam. Tych słów nauczył sie SAM, jak chłopczyk z reklamy Pampersów “a pociąg ruszył ciuch, ciuch, ciuch”, po prostu nagle uzył jakiegoś słowa. I to, że tak późno mówi nie wynika z jego lenistwa. Kiedy proszę go o powtórzenie jakiegos wyrazu (a nie zawsze ma na to ochotę), to widze, że mimo dużego wysiłku, wychodzi mu zupełnie coś innego, niepodobnego do wyrazu, kóry miał powtórzyć. Ale chwale go, że ślicznie powiedział i daje spokój. Jeszcze do dzisiaj zdarza mu sie stękać eeeeeeee, jeżeli czegos sie domaga. Wtedy mówie mu, żeby powiedział buźką a nie stękał. Stara sie wtedy powiedzieć cokolwiek umie, albo rezygnuje.
Wspaniale porozumiewa sie na migi i wszystko rozumie, co do niego mówię.
Jego słowa także ewoluuja. Wczesniej mówił “mamu, tatu” (pewnie dlatego, ze tak słyszał, kiedy ja mówiłam “syneczku, tatusiu itp.) a teraz mama, tata.
Też martwiłam sie, ze coś jest nie tak i nadal go obserwuje. Nie jest to uskrzydlajaca myśl, że moje dzieko nie mówi a inne na osiedlu juz dawno paplają. Jednak czuje, ze sie powolutku rozwija.

Na angielski nie posyłałabym dziecka, jeżeli dobrze nie opanowało własnego języka.

[Zobacz stronę]

pati68 Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

U mnie na szczeście skończyły sie pytania typu “kiedy”. Skończyły sie w momencie, gdy Mikołajek zaczął chodzić. Na pytanie “Kiedy Mikołajek zacznie chodzić?” + złote rady, ze “trzeba mu kupic chodzik” “trzeba mu kupic buciki, bo pewnie się slizga po podłodze i nie może stanąć” + stwierdzenia, że “coś jest nie tak” dusiłam teściową w myslach i cierpliwie tłumaczyłam, ze wszystko jest w porzadku. Chodzik kupiła ciocia na urodziny, ale ani razu Miki do niego nie wsiadł. Zaczął chodzic w 18 miesiącu SAM.
I od tej pory mam względny spokój z tego rodzaju pytaniami.

[Zobacz stronę]

pati68 Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

Tak, mój też jakby cos w tych językach. Babcia mówi do Mikołajka : “Wiesz, nie rozumiem cię, bo mówisz po chińsku” :))

[Zobacz stronę]

Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

Iwcia!!! EASY! Wszystko w swoim czasie!!!
P.S. Kiedy nas odwiedzicie? 🙂

Kaśka z Natusią (w marcu 3 lata 🙂

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

to “przechwały” mam forumowych też traktuj z przymrużeniem oka :)). Iwcia ja na słowa “kocham cię mamusiu” czekałam dłuuuugo, Zuzanka dziś gada jak stary ale jeszcze parę miesięcy temu mówiła pojedyńcze wyrazy a w większości używała swojego dialektu. I teraz mi się przypomniało, kiedyś sama dla siebie zaczęłam prowadzić słowniczek Zuzanki i okazało się że ma spory zasób słów, spisywałam wszystkie, a obok dopisywałam ich znaczenia!! A mi wydawało sie że mało mówi. A pierwszymi wyzaniami miłości było przytuleniem się do mnie i powiedzeniem “achach”.
To tak jak z rysowaniem, jeszcze nie tak dawno wolała gdy jej rysowaliśmy a ona rysowała tylko kreski. Iwcia, Zuzanka z dnia na dzień narysowała ławicę ryb, którą zresztą mozesz podziwiać na zdjeciach i jestem pewna że patrząc na ten rysunek trudno ci bedzie uwierzyć że jeszcze dzień wcześniej to ja musiałam rysować rybki bo Zuzia nie umiała :)) Tak samo jest z mówieniem, milczy, milczy a potem buziaczek sie nie zamyka i zaczyna się mądrować :))

Izka i Zuzanka (12.V.2002)

mamaalusia Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

Kochana, gdyby Olo do 18 miesiąca nie chodził, z pewnością byśmy dostali nakaz wysłania dziecka do jakiegoś specjalisty. Ech… Mały zaczął chodzić w 13-14 miesiącu. Jakoś cierpliwie teściowie czekali, chociaż wymykało się czasem coś w stylu “kiedy…”. Ale za to teraz na topie jest “kiedy zacznie mówić”. Potem będzie “kiedy zacznie czytać, kiedy zacznie pisać, kiedy zacznie liczyć…” A moje dziecko z nikim się nie ściga, rozwija się prawidłowo i jestem o niego spokojna 🙂
A najgorsze jest to, że teściowa niedawno stwierdziła, że jak dziecko skończy 2 latka to już NORMALNIE mówi! To będę miała niezłe przejścia, bo Olo chyba nie zacznie nagle mówić, 2 latka skończy za 3 miesiące!!!

Agnieszka i Aleksander (17.04.2003)

goha Dodane ponad rok temu,

Re: Co z tym mówieniem???? :((

Cieszę się, że Ci sie podoba. Mam nadzieję, że jesteś już spokojniejsza w temacie mówienia?? Pozdrawiam

GOHA i Dareczek 21 m-cy (02.04.03)

Znasz odpowiedź na pytanie: Co z tym mówieniem???? :((?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
Ku przestrodze!
Już 20dc pobiegłam do laboratorium zrobic beta HCG. Wynik 18,3 (1-2 tydz. ciaży) Ja, cała w skowronkach, rozpoczęłam psychiczne i fizyczne przygotowania do, jakże ważnej funkcji, bycia mamą. Od 27 dc
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
kiedy pierwsze zabki?
moze ktoras bardziej doswiadczona mama podpowie mi kiedy dziecko moze dostac pierwsze zabki? Jak wczesnie moze zaczac zabkowac? No i o ile wczesniej moga zaczac wystepowac objawy typu slinotok, temperaturka
Czytaj dalej