co za straszne niedopatrzenie ….!!!!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #92608

    tusiaaa24

    Witajcie

    w ostatnim czasie bardzo wstrzasnela mnie wiadomosc o 1.5 rocznycm dziecku … maluszek 2 tygodnie temu polkna baterie alkaiczna(taka do wiekszych zegarkow) – w ksztalcie 5 zl

    sytuacja miala miejsce w Łomzy – dziecko lezalo w szpitalu – zrobiono mu przeswietlenie – wyszlo ze w przelyku jest cialo obce – wygladalo jak moneta …

    bateria powoli zaczynala przeciekac … palila wszytskie wnetrznosci maluszka …

    w ostaniej chwili lekarze wykryli ze to nie moneta tylko BATERIA !!!!! 😮

    przwieziono dzieciaczka w ciezkim stanie do Białegostoku – tu go reanimowano – ale bylo juz za pozno …:o

    tak mnie to ruszylo …

    i tak siedze sie zastanawiam – jak to wszytsko moglo sie stac … Zamotany sama nie rozumiem … przeciez ja tez mam male dziecko w domu … w sumie rodzice odrazu zauwazyli ze z dziekckiem zle sie dzieje – nie wiedzieli ze polknelo baterie – ale to dla mnie takie dziwne …

    i dziwi mnie zeby szpital tak dlugo to wszytsko diagnozowal … 😮

    jak sobie pomysle o tym co czuja Ci rodzice to samej lzy mi sie kreca … ale z innej strony patrzac na to – to gdzie Ci rodzice maja glowe zeby tak rzeczy lezaly w zasiegu reki dziecka …

    chwila nieuwagi i taka tragedia !!!

    #1767639

    chilli

    Zamieszczone przez tusiaaa24
    edzieli ze polknelo baterie – ale to dla mnie takie dziwne …

    i dziwi mnie zeby szpital tak dlugo to wszytsko diagnozowal … 😮

    a czym sie rozni plaska bateria o srednicy piecdziesieciogroszowki od monety na RTG?
    To ze byla to bateria ustalono jak ja wyciagnieto z dziecka. To normalne postepowanie, ze najpierw czekamy az sie wydali bez ingerencji chirurgicznej, bo w wiekszosci przypadkow monety sa wydalane z kupa – nawet w ciagu 3 dni od polkniecia.

    W zabawkach bardzo czesto sa takie baterie jako podtrzymujace albo do obslugi malych obwodow elektrycznych. Nie trzeba byc szczegolnie lekkomyslnym rodzicem i zostawiac na widoku baterie, zeby doszlo to takiego wypadku, bo poltoraroczniak czasami juz potrafi rozbroic zabawke.



    #1767640

    tusiaaa24

    pewnie ze sa zabawki w ktorych sa baterie – ale te zabawki tez sa opatrzone w opis ze nie nalezy dawac dzeciom ponizej 3 lat …

    mnie poprostu wszytsko to dziwi …

    przeciez nie mowie ze moje dziecko jest jakies idalne – i ze nigdy nie bawilo sie czyms co nie powinno znalesc w zasiegu jego raczki

    przykro mi jest strasznie ze takie wydarzenie mialo miejsce …

    poprostu nie wiem do kogo mozna miec zal w takiej sytuacji – do samego siebie – jako rodzica ? czy do lekarzy ?

    a napewno tez nie rozumiem … ze monety maja byc wydalane – dla mnie to absurd … skoro dziecko polknelo to nalezy jak najszybciej usunac cialo obce …

    #1767641

    eunike

    Niestety choćby rodzice na głowie stawali, to nie są w stanie tak perfekcyjnie i w 100% odseparować dziecko od potencjalnie niebezpiecznych rzeczy i sytuacji 🙁 Takie rzeczy się po prostu zdarzają 🙁

    #1767642

    awkaminska

    chwila nieuwagi i tragedia…nawet nie winiła bym rodziców, nie nzaywała bym ich nierozważnymi czy nieprzewidującymi… przejdzmy się po własnych domach i zobaczmy do ilu rzeczy mogą*mieć dostęp nasze większe i mniejsze maluszki…a przecież myślimy, przewidujemy, mamy oczy dookoła głowy.. czasem nie mamy pojęcia że dziecko już potrafi coś zrboić*i przekonujemy się do piero jak wlezie na stół że taboret dało się dosunąć do stołu a z taboretu na nigo wleźć..

    co robić??? trzymać na smyczy?? założyć kaganiec??? czy ciągle mieć na oku zabiarając nawet do ubikacji gdy robimy siusiu???…

    pamiętam jak Kamila była u teściów.. teściowa regularnie bierze leki… by schować przed kamilą położyli pudełko na dość wysoką*lodówkę.. w jakimś*momencie teściu przypomniał teścowej że ma teraz leki brać…. zanim się zorientowali Kamila pobiegła do kuchni taboret do stołu, na stół i ze stołu sięgneła po leki…miałą może 2 lataka.. przecież wszytsko było kontrolowane a leki wbezpiecznym miejscu…

    #1767643

    awkaminska

    bardzo wiel zabawek z bateriami nie jest dla zdieci od 3 miesiąca a nawet od zera.. (i to takei z atestami)

    a zydaleneim monet to nie absurd?? jeśłi coś nie jest ostre nei rani przełyku, żołądka czy jelit to chyba lepiej jak będzie wydalone niż pod narkozą dzieciak ciąć???? czy uważasz że rozcinanie brzuszka pod narkozą jest lepszym rozwiązaniem???



    #1767644

    awkaminska

    dokłądnie.. i to jest najgorsze .. móżemys tawać na glowie a tylko łud szc*ęścia czy Boska Opaczność (zależnie co kto uznaje) może nas ustrzec od tragedii.

    jestem tym przerażona…

    #1767645

    olinja

    Zamieszczone przez tusiaaa24
    pewnie ze sa zabawki w ktorych sa baterie – ale te zabawki tez sa opatrzone w opis ze nie nalezy dawac dzeciom ponizej 3 lat …

    mnie poprostu wszytsko to dziwi …

    przeciez nie mowie ze moje dziecko jest jakies idalne – i ze nigdy nie bawilo sie czyms co nie powinno znalesc w zasiegu jego raczki

    przykro mi jest strasznie ze takie wydarzenie mialo miejsce …

    poprostu nie wiem do kogo mozna miec zal w takiej sytuacji – do samego siebie – jako rodzica ? czy do lekarzy ?

    a napewno tez nie rozumiem … ze monety maja byc wydalane – dla mnie to absurd … skoro dziecko polknelo to nalezy jak najszybciej usunac cialo obce …

    kiedys myślałam tak jak Ty tutaj
    dzisiaj mysle tak

    Zamieszczone przez _monia_
    Niestety choćby rodzice na głowie stawali, to nie są w stanie tak perfekcyjnie i w 100% odseparować dziecko od potencjalnie niebezpiecznych rzeczy i sytuacji 🙁 Takie rzeczy się po prostu zdarzają 🙁

    Tusia ja boirę pod uwagę ,ze nawet mój prawie trzylatek, który nigdy nie pałał namietnoscia do brania rzeczy do paszczy moze wpaśc na genialny pomysł by połknac np baterie.

    Kiedys ktos mi powiedział, ze starszym dzieciom zostawia sie wiecej swobody i to prawda. Bo nie da sie sie kwoczyc nad dzieciakiem ciagle i cały czas.

    Była kiedys taka sytuacja, ze chłopczyk chyba ok 4-5lat udusił sie piłka kauczukową, połknał ja.
    Mam obok w pokoju ogladła TV.
    I co winna jest?
    Pewnie siebie oskarżać bedzie do konca życia o śmierć dziecka.
    Ale nie da się normalnie fizycznie sie nie da tego wszystkiego przewidzieć.

    Tutaj lekarze mogli może siegnać po inny sprzet nie wiem ale nie robi sieod razu operacji tylko czeka na wydalenie z organizmu tak jak Szpilki pisze.
    Moneta czy inne ciało obce niezagrażajace zdrowiu i życiu wychodzi samo. jak sie monitoruje je to widać gdzie jest.
    Gdyby wiedzieli, ze to bateria to pewnie by szybko ja wyciagneli. Czyli zły sprzet.

    #1767646

    kantalupa

    Zamieszczone przez tusiaaa24
    chwila nieuwagi i taka tragedia !!!

    i chyba wlasnie tymi slowami odpowiadasz sama sobie na pytanie, kto zawinil
    nieuwaga i w zasadzie niewazne czyja
    chyba zaden rodzic nie jest w stanie non-stop obserwowac swojego dziecka
    a nawet i to niekoniecznie dziecko uchroni
    moj starszy na moich oczach i to w odleglosci pol metra ode mnie wywrocil sie i rozcial sobie kacik ust, co skonczylo sie na szwach
    do tej pory nie jestem w stanie odpowiedziec jak to sie stalo
    nie wiem
    nie wszystko daje sie przewidziec
    wielkie nieszczescie
    miejmy nadzieje, ze dziecko wyjdzie z niego bez uszczerbku

    #1767647

    aborka

    niedawno pisałam o tym ze znajomej syn miał baterie w uchu. Wykryli to przypadkiem bo miał ostre zapalenie krtani i trafi na Litewską na ostry dyżur. Bateryjka juz lekko przerdzewiała. (a to był ze 25 lat temu)



    #1767648

    kantalupa

    Zamieszczone przez aborka
    niedawno pisałam o tym ze znajomej syn miał baterie w uchu. Wykryli to przypadkiem bo miał ostre zapalenie krtani i trafi na Litewską na ostry dyżur. Bateryjka juz lekko przerdzewiała. (a to był ze 25 lat temu)

    moj starszy brat jako kilkulatek prawie wyhodowal fasole we wlasnym nosie
    wlozyl sobie, nikomu nie powiedzial, bo i po co, prawda? po kilu dniach spuchl strasznie, a lekaz wyciagnal kielkujaca roslinke z glebi jego nozdrzy
    wez tu upilnuj dzieciaka

    #1767649

    chilli

    Zamieszczone przez Olinja
    Gdyby wiedzieli, ze to bateria to pewnie by szybko ja wyciagneli. Czyli zły sprzet.

    ale jakim sprzetem odroznic baterie od monety?
    podobna wielkosc, podobna grubosc – ten sam ksztalt.
    Napisow chyba niczym nie zobaczysz?



    #1767650

    aneci

    Ja również wczoraj usłyszałam o tej tragedii.
    To może się przytrafić każdemu dziecku…
    Ogromna tragedia, nie jestem sobie w stanie wyobrazić co czują rodzice….

    #1767651

    tusiaaa24

    Zamieszczone przez szpilki
    ale jakim sprzetem odroznic baterie od monety?
    podobna wielkosc, podobna grubosc – ten sam ksztalt.
    Napisow chyba niczym nie zobaczysz?

    przeciez sa metody laparoskopowe – mozna zajrzec do przelyku 😎

    tak samo moze wyciagac przedmioty – teraz nie musisz ciac brzucha zeby zoperowac wyrostek – woreczek zolciowy czy torbiel na jajniku !!!

    ja przeciez nie obarczam wina rodzicow – oni juz na 2 tygodnie przed smiercia zobaczyli ze z dzieckiem jest cos nie tak – mnie poprostu strasznie to ruszylo

    sama jestem mama i wiem ze nie zawsze jak sie jest przy dziecku to uniknie sie tragedii – no ale to jest niedopatrzenie … zastanawia mnie czy rodzice beda mieli postawiony jakis zarzut … przez prokurature …

    ja sobiscie bardzo im wspolczuje … i nie wyobrazam sobie co moga czuc w takiej chwili

    #1767652

    kamuszka

    Zamieszczone przez tusiaaa24
    Witajcie

    w ostatnim czasie bardzo wstrzasnela mnie wiadomosc o 1.5 rocznycm dziecku … maluszek 2 tygodnie temu polkna baterie alkaiczna(taka do wiekszych zegarkow) – w ksztalcie 5 zl

    sytuacja miala miejsce w Łomzy – dziecko lezalo w szpitalu – zrobiono mu przeswietlenie – wyszlo ze w przelyku jest cialo obce – wygladalo jak moneta …

    bateria powoli zaczynala przeciekac … palila wszytskie wnetrznosci maluszka …

    w ostaniej chwili lekarze wykryli ze to nie moneta tylko BATERIA !!!!! 😮

    przwieziono dzieciaczka w ciezkim stanie do Białegostoku – tu go reanimowano – ale bylo juz za pozno …:o

    tak mnie to ruszylo …

    i tak siedze sie zastanawiam – jak to wszytsko moglo sie stac … Zamotany sama nie rozumiem … przeciez ja tez mam male dziecko w domu … w sumie rodzice odrazu zauwazyli ze z dziekckiem zle sie dzieje – nie wiedzieli ze polknelo baterie – ale to dla mnie takie dziwne …

    i dziwi mnie zeby szpital tak dlugo to wszytsko diagnozowal … 😮

    jak sobie pomysle o tym co czuja Ci rodzice to samej lzy mi sie kreca … ale z innej strony patrzac na to – to gdzie Ci rodzice maja glowe zeby tak rzeczy lezaly w zasiegu reki dziecka …

    chwila nieuwagi i taka tragedia !!!

    Potworne.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close