co zrobić z małym buntownikiem?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)
  • Autor
    Wpisy
  • #29606

    Anonim

    od jakiegoś czasu Krzyś w bardzo wyraźny sposób pokazuje swoje niezadowlolenie…
    kiedy odbieramy mu coś, czym nie powinien się bawić lub odciągamy od „niezdrowych” zabaw (wyciąganie z szafki magnetowidu, wchodzenie do szafy) on zaczyna płakać, pręży się wygina, zanosi się histerycznym płaczem;

    jak mamy na to reagować?
    poczekać aż się wypłacze?
    przytulać, tłumaczyć ? (wtedy się złości i nie chce być przytulany, wyrywa się)

    macie jakieś doświdczenia? rady?

    proszę, pomożcie…

    [i]Ewa i Krzyś (10 i 1/2 mies.)

    #391363

    aniaaa

    Re: co zrobić z małym buntownikiem?

    chętnie pocztam – napewno mi się przydadzą 🙂

    Aniaaa i Sebastianek – 7 miesięcy!



    #391364

    figa

    Re: co zrobić z małym buntownikiem?

    U nas to samo 🙁
    Spacer to katastrofa. Zuza chce na ręce – wie o tym całe osiedle (jakieś 3 tysiące ludzi). Chyba zaszyjemy się w domu … Aż minie bunt 9,10,11…-miesięczniaka aż do dwulatka…
    Nie ma co się przejmować, to tylko rok i 3 miesiące…
    A serio – też chętnie poczytam. Kiedy Ptysia czegoś chce wrzeszczy tak, że kieliszki w szafce brzęczą (bez przesady, naprawdę brzęczą).

    Beata i Ptyśka-Kasownik (30.01.03)

    #391365

    iwwoj

    Re: co zrobić z małym buntownikiem?

    Moja koleżanka w takich sytuacjach odchodzi na moment od dziecka ( ale tak , że ma go na oku ), po prostu go ignoruje przez chwilę. U niej to działa tak: synek trochę poszlocha, ale mniej jak widzi, że nikogo to nie obchodzi. Dopiero jak płacz nie jest już złosliwy to podchodzi do niego.
    Dzisiaj zrobiłam tak samo gdy KONRAD nie dał nałozyć sobie pieluchy. Odeszłam od dziecka i udawałam że go nie widzę. Niestety mój sym wcale sie tym nie przejął i także mnie zignorował.

    Iwona i KONRAD (ur.10.01.03)

    #391366

    ania-p

    Re: co zrobić z małym buntownikiem?

    tak tak bunt dwulatka zaczyna się czasem i w 11 miesiącu :)) My już to przerabiamy jakiś czas. Na początku też nie wiedziałam jak się mam zachować. To słodkie maleństwo, nasza kochana córeczka nagle zaczynała wrzeszczeć a nawet nas bić, kiedy tylko czegoś jej odmówiliśmy lub zabraliśmy. No cóż już teraz wiem, że nie ma rady- w końcu trzeba zacząć być „wredną matką” i wychowywać. Ja poprostu staram się przeczekać wybuch złości, zostawić ją, nie dotykać, nawet jeśli położy się na podłodze. Jak się uspokaja tłumaczę dlaczego czegoś jej zabroniłam- nie wiem czy dociera, ale może kiedyś zrozumie. No i najważniejsza jest konsekwencja. Jak nie można dzisiaj, to tak samo jutro i za tydzień.
    Muszę przyznać, że na razie jednego ją nauczyłam- jak mama postanowi, że idziemy do domu ze spaceru, to dzidzia daje się grzecznie wsadzić do wózka i nie drze się w drodze. A kiedyś już dwa razy dała przedstawienie na całe osiedle. Byłam twarda i opłaciło się

    Ania i Martusia-Już Nie Rudzielec :((( (10.09.02)

    #391367

    figa

    Re: co zrobić z małym buntownikiem?

    Wiesz co? Jestem kompletnie nieodporna na płacz i na krzyki Ptyśki. Kiedy słyszę że coś jest nie tak, bez udziału świadomości pędzę ją ratować (czasem nawet przez sen- lunatyczka he,he,he…).
    Niestety w nocy budzę się wtedy, kiedy Ptyla przewraca się na drugi bok. Kompletna szajba !

    Beata i Ptyśka-Kasownik (30.01.03)



    #391368

    kura-plemienna

    Re: co zrobić z małym buntownikiem?

    Za nogę i do kaloryfera sznurkiem go!!!!!

    Oczywiście żartuję. Basiulec zazwyczaj zawyje a ja mu podsuwam inną ciekawą rzecz, np. garnek, albo zepsutą drukarkę!!

    Anka i Basiulec (10 MIECHÓW!!!)

    #391369

    figa

    Re: co zrobić z małym buntownikiem?

    Qrczę, ty serio o tym buncie od 10-tego miesiąca? Rany, ja nie wytrzymam… To ponad rok!
    I moja malutka Ptynia może się tak zachowywać przez najbliższych kilkanaście miesięcy? Rany…

    Beata i Ptyśka-Kasownik (30.01.03)

    #391371

    ania-p

    Re: co zrobić z małym buntownikiem?

    Ja nie wiem czy to jest już bunt. Pewnie u dwulatków to wygląda o wiele „groźniej”. Faktem jest, że dzieci robią się bardziej samodzielne i co za tym idzie starają się zaznaczyć swoją odrębość. Może trzeba się cieszyć, że nam pociechy dorośleją. W końcu na to cały czas czekamy, nie? 🙂

    Ania i Martusia-Już Nie Rudzielec :((( (10.09.02)

    #391372

    figa

    Re: co zrobić z małym buntownikiem?

    Mnie, prawdę mówiąc, wcale się nie spieszy…
    Pozdrawiamy

    Beata i Ptyśka-Kasownik (30.01.03)



    #391373

    mamma

    Re: co zrobić z małym buntownikiem?

    taaak,te stare sztuczki z wygibasami i wrzaskiem to ja też znam w wykonaniu mojej Córuni,hi,hi…na Nią najlepiej działa jednorazowe stwierdzenie,że „nie wolno,bo…” i zignorowanie Jej „niecywilizowanych sztuczek wymuszających” :-); najczęściej wychodzę wtedy na moment z pokoju,a Ona-nie mając „widowni” do swoich popisów…milknie w pięć sekund 🙂

    Aga-mama Dominiki (5.12.2001)

    #391374

    Anonim

    Re: co zrobić z małym buntownikiem?

    Pola, ale czy on cokolwiek zrozumie???
    ki9edy zabiera sie za magnetowid odciągam, idziemy do drugiego pokoju, oglądamy rybki… a kiedy go tylko puszcze to on znowu biegiem i swoje robi… i tak po 10 x :((((((((
    już nie mam siły

    p.s. nie biję ;)))

    [i]Ewa i Krzyś (10 i 1/2 mies.)



    #391375

    Anonim

    Re: co zrobić z małym buntownikiem?

    w takim szlochu Krzysiek nieczego by nie zauważył

    [i]Ewa i Krzyś (10 i 1/2 mies.)

    #391376

    dronka

    Re: co zrobić z małym buntownikiem?

    Dobrze ze dzis dobrnelam do 4 str., bo ja bardzo w tym temacie jestem.
    Jeszcze w zeszlym tyg. pisalam ze nie jest u nas tak zle, ale……………..
    Nie jest dobrze.
    Z Karolinki zrobila sie taka beksa, ze szkoda gadac.
    O wszystko beczy, tak naprawde to pare sekund, a potem zanosi sie udawanym placzem, mam wrazenie ze sama sie nakreca…………
    Najgorzej jest rano, codziennie to przerabiamy- one nie chce sie ubierac, ucieka, a jak ja zlapie to tak sie wygina ze i tak nie moge jej ubrac. co robie? Mowie „to siedz sobie sama” wychodze do innego pokoju, zamykam za soba drzwi. Ona zaraz przylatuje z lamentem i zazwyczaj juz wtedy pozwala sie ubrac, no chyba ze znow sytuacja sie powtarza. Juz brak mi cierpliwosci, i przykro mi ze co rano musimy przez to przechodzic.
    Zabawianie czym innym juz nie bardzo dziala. Co robic oprocz czekania?


    Iwona i Karolinka (01.26.02)

    #391378

    cat

    Re: co zrobić z małym buntownikiem?

    No to mamy podobny problem.
    Nawet trochę mi ulżyło, że nie tylko ja mam takiego buntownika (czy też raczej histeryka…).
    Nie bardzo mam sposoby na jego humory, oprócz wzięcia na ręca i odwrócenia uwagi.
    Mam nadzieję, że to po prostu taki wiek. Mam nadzieję, że to nie idzie w kierunku tarzania się po podłodze w sklepie za parę lat

    Kasia i Łukasz (20.12.2002)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close