co zrobić z włosami…(fryzjez, czy co?)

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #57272

    rudasek

    Witajcie

    mam bardzo proste pytanie – co zrobić z włosami mojego Mikuli…juz ma trochę długie i nie posiada aktualnie „normalnej” fryzury….jedynym wyjściem jest ich obcięcie…
    ale jak?
    iść do fryzjera? (troche dziwne)
    Najbardziej boję się krzyku – bo taki z pewnością bedzie…no i jak go utrzymac na miejscu?
    Co Wy robicie?

    Mikołaj 16.08.2003

    #732631

    dorota27

    Re: co zrobić z włosami…(fryzjez, czy co?)

    ja podcinam sama/swoje tyz 😉
    pozd

    claudia.. 18 miechow;)))



    #732632

    agus-25

    Re: co zrobić z włosami…(fryzjez, czy co?)

    Polecam zakupić maszynkę do strzyżenia i samemu obciąć włoski.My mamy taką bez kabla co ułatwia strzyżenie, ale taką z kablem tez strzygliśmy. Po pierwsze mniejszy stres dla dziecka chociaż niektóre dzieci w ogóle nie boją się fryzjera a po drugie duża oszczędnosć taki zakup się dość szybko zwraca. Szczególnie u mnie bo męża też strzygę. Po za tym synek lubi strzyżenie, wkładamy go do wanny nalewam odrobinę wody i on się bawi a włoski znikają :))). Po tym wszytkim wielkie płukanie i gotowe 🙂

    Agus i Kamilek (24.03.2003)

    #732633

    magdzik

    Re: co zrobić z włosami…(fryzjez, czy co?)

    Dzisiaj, a raczej już wczoraj, obciełam już po raz drugi włoski Alberta. Potrzebne było zajecie czymś synka, by odwrócić jego uwagę i nożyczki w ruch. Szczerze sie przyznam, że strzyżenie odbyło się w kilku podejsciach. Ale ogólnie jestem zadowolona. Niebawem obstrykam go w nowej fryzurce i pewnie zamieszczę na forum

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03

    #732634

    styna24

    Re: co zrobić z włosami…(fryzjez, czy co?)

    Bylam z Tomkiem 2 tygodnie temu u fryzjera,nie bal sie. Obcinala go nozyczkami. Sprawnie jej to poszlo,jakies 5-10 minut moze. Radze ci sprobowac pojsc jak bedzie plakal to wyjdziesz. I popros,zeby scinala od dolu to wrazie czego pozniej dokonczysz sama w domu maszynka.

    Justyna i Tomek 9.04.2003

    #732635

    pluto

    Re: co zrobić z włosami…(fryzjez, czy co?)

    Ja Lolka ścinałam sama……moje koleżanki chodzą jednak do fryzjera z dzieciaczkami…..kiedy maluchy sę buntują, przychodzą z uśpionymi malcami w wózkach.i fryzjerki sobie jakoś dają radę hi,hi…………

    Julka i dwuletni Karolek



    #732636

    agus-25

    Re: co zrobić z włosami…(fryzjez, czy co?)

    He he no proszę 🙂 Na ścinanie włosów śpiącemu maluszkowi bym chyba nie wpadła 🙂 Ciekawe jaki byłby efekt :))))))))))))

    Agus i Kamilek (24.03.2003)

    #732637

    kokunia

    Re: co zrobić z włosami…(fryzjez, czy co?)

    Też niedawno miałam ten sam problem i mąż zdecydował, że sam spróbuje wyczarować nową fryzurkę Wiktorkowi. I udało się- synek nawet nie zapłakał przy obcinaniu.
    Rudasku- może Wy też spróbujcie Mikołajka ostrzyc w domu- może Was zadziwi i nawet nie piśnie.
    Życzę powodzenia i napisz jak tam udały się pierwsze podstrzyżyny!

    Kokunia i Wiktorek (13.04.2003)

    #732638

    ciapa

    Re: co zrobić z włosami…(fryzjez, czy co?)

    Mikiłaj został juz raz przejechany maszynką teraz szykuje sie drugie strzyżenie, tylko na początku musieliśmy do przez tydzień oswajać z maszynką, bo sie bał. Ale moja znajoma chodzi z takim szkrbem do fryzjera i jest bardzo zadowolona.

    Kaska i Mikołaj 18.09

    #732639

    onka

    Re: co zrobić z włosami…(fryzjez, czy co?)

    hej Rudasku ! co tam u Was ?

    ja juz 3 razy podcinalam – do wanny , za nozyczki i do roboty 😉
    2 razy wyszlo nawet niezle , za trzecim razem troszke schodow zostawilam
    jak na razie nie moge sobie wyobrazic Tillian’a u fryzjera , nie usiedzialby pewnie nawet minuty .
    pozdrawiamy 😉

    onka & ;18.08.03



    #732640

    rudasek

    Re: mąż dziś przygotował fryzjerkę…

    na przyjście jednego małego chłopca…co to ma duzo energii i głośno krzyczy…
    na to Pani fryzjerka odpowiedział …cytuje..
    dawać mi go tu, bo my tu przeszyłśmy kopanie…plucie ..krzyki i wyzwiska
    tak więc Mikula w sobotę zostanie „odmieniony”

    ja sie nie podejmuję, bo nawet męża maszynką (tzw.2) strzyc nie potrafię…
    DZiękuję za rady…i widzę , że macie swoje sposoby i miło było je poznać……

    Mikołaj 16.08.2003

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close