Co zrobić ze swoją psychoką???

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #55734

    sesimbra

    Staramy się z mężęm o dzidziusia już prawie 3 lata i ciągle nic…teraz jestem faszerowana, stymulowana i cholera wie co jeszcze przez hormony. Seks na zawołanie, bo przecież nie można opuścić jajeczkowania kiedy wydaje się mnóstwo kasy, no i to piekelne czekanie a czas leci tak wolno gdy się czeka, na możliwość zrobienia testu! Czasem myślę, że to wszystko jest nieważne, ale mam też taki dzień, że wszystko to mnie przerasta! Może znacie jakiś złoty środek na OBSESJĘ???? Pozdrawiam wszystkie dziewczyny….:)

    #712320

    boozena

    Re: Co zrobić ze swoją psychoką???

    Ja też staram się prawie trzy lata. Histerie i depresje to chleb powszedni. Próbuję się zająć różnymi rzeczami, tak aby nie myśleć … Czasami to pomaga. Ale gdy wydaje mi się że jestem odporna i silna … widok kobiety w ciąży, malutkie dziecko w wózku, zdjęcie bliźniaków kuzyna doprowadza mnie do łez, nie mogę ich powstrzymać.

    Chyba nie ma złotego środka na depresję (to zanczy jest – własny bobasek). Chętnie też go poznam.

    Serdecznie pozdrawiam
    Bożenka



    #712321

    nuska

    Re: Co zrobić ze swoją psychoką???

    Sesimbra bądź, dobrej myśli :o)) Nie poddawaj się. Życzę Ci tego z całego serca :o)

    NUŚKA + dwa Aniołki

    #712322

    iwona26

    Re: Co zrobić ze swoją psychoką???

    Doskonale to znam, chwile zwątpienia, comiesięczny płacz w łazience nad kolejnym testem…. Staralismy się ponad dwa lata, tylko dzięki świetnym lekarzom, którzy nie ślimaczyli się z diagnostyką, mam teraz córkę. I powiem więcej – nie mieliśmy raczej szans na ciążę naturalną, mała jest wynikiem 4 inseminacji. Teraz znów jesteśmy w starających się. Oczywiście teraz to wyglada już inaczej, nie płaczę, ale na widok dziewczyn w ciąży, coś kłuje w serduszku. Nie poddawaj się, ale nie myśl obsesyjnie o dziecku, takie rady kiedyś mnie drażniły, ale uwierz – to działa. I najważniejsze, musisz mieć zaufanie do lekarza.

    Iwona i Martusia ur. 30.08.2003

    #712323

    sesimbra

    Re: Co zrobić ze swoją psychoką???

    Bardzo dziękuję za słowa pociechy…a Tobie GRATULUJĘ tej małej piękności ze zdjęcia!!!:) To musi być piękne uczucie. Ja mam teraz zrobić test 1 listopada…proszę trzymaj kciuki…Dziękuję raz jeszcze Pozdrawiam Ewa

    #712324

    sesimbra

    Re: Co zrobić ze swoją psychoką???

    Brdzo dziękuję za słowa pociechy, to bardzo miłe 🙂 Postaram się nie poddawać tak łatwo…tylko dlatego, że znów dostanę @ !!! Trzymaj kciuki za mnie 1listopada – robię test…Pozdrawiam Ewa



    #712325

    sesimbra

    Re: Co zrobić ze swoją psychoką???

    Ja też chętnie GO poznam, ale chyba jeszcze musimy się uzbroić w cierpliwość…musi być dobrze! I tak też będzie…pod jednym warunkiem, że nie stracimy nadzieji i wiary w to że się uda! Trzymaj za mnie kciuki 1 listopada…robię test…to już za tydzień! Pozdrawiam serdecznie Ewa

    #712326

    boozena

    Re: Co zrobić ze swoją psychoką???

    Oczywiście że będę trzymać. Przesyłam moc gorących pozdrowień.

    Bożenka

    #712327

    mumin25

    Re: Co zrobić ze swoją psychoką???

    Podpisuję się rękoma i nogami pod postem Iwony. Wylewałam morze łez pierwszego dnia każdej miesiączki. „Handlowanie” z Bogiem i setki przemodlonych wieczorów…i nic przez 2 lata. Zaszłam w ciążę w drugim „odpuszczonym” miesiącu. Odstawiłam leki i ominęłam (tak mi się przynajmniej wydawało) okres płodny, bo nie wytrzymywałam już napięcia. Wiem jak ciężko jest zdobyć się na luz, ale czasami to najskuteczniejsza metoda 🙂 Życzę nie tylko 2 kresek, ale również spokoju…

    Marta i Marysia (10.11.03)

    #712328

    sesimbra

    Re: Co zrobić ze swoją psychoką???

    Bardzo dziękuję za słowa otuchy… Macie wszystkie rację z tym spokojem, a Ty widzę masz najlepszy przykład…żywy przykład…Jest śliczna i na pewno przynosi wiele radości. Gratuluję!!!:) Ja wjeśli nie wyjdzie nic w tym miesiącu to przestaję barć wszelakie medykamenty, bo po 1: chcę odpocząć, wyluzować, a po 2: jestem i tak wystarczająco wystymulowana, że na pewno wszystkie te leki będą jeszcze działały w przyszłym miesiącu i kolejnym i kolejnym…aż się uda. Na razie PAS!!! Mam nadzieję na taką pięknotke jak Ty – przecież w końcu musi się udać! Pozdrawiam Ewa



    #712329

    orange

    Re: Co zrobić ze swoją psychoką???

    Hej,

    Przede wszystkim będę mocno trzymać kciuki za dwie piękne na kreseczki na teście Twoim i Iwony.

    A teraz o złotym środku na obsesję
    Złotego nie znam, ale co byś powiedziała, gdybyś tak na kilka miesięcy (np. na trzy) stwierdziła, że dasz sobie szansę, że „niech się dzieje wola nieba”, że odpuszczasz, że koniec z wyliczaniem, mierzeniem, testowaniem i niech sobie będzie co chce…
    Może mała zmiana klimatu i otoczenia? – U mnie na przykład to podziałało…

    Musisz uwierzyć, że jesteś już coraz bliżej swojego Maleństwa bo każdy mijający dzień jest kolejnym, który Cię zbliża do Dzidziusia.

    Opocznij troszkę, zajmij się sobą i daj losowi szansę …

    Jestem pewna, że jeszcze troszkę, a marzenia się spełnią.
    Zobaczysz!

    Ciepło pozdrawiam,
    i trzymam kciuki,

    Orange

    #712330

    sesimbra

    Re: Co zrobić ze swoją psychoką???

    Dziękuję, dziękuję, dziękuję… Właśnie mam taki plan, jak piszesz…Daję sobie PAS i przestaję brać hormony, ale najpierw mam nadzieję na dwie krechy 🙂 Jeśli nie to na pewno będą doły, ale wezmę się w garść i pójdę dalej, mam nadzieję już bez obsesji, bez strachu czy to teraz i bez obowiązkowego seksu! A klimat…zdałoby się zmienieć , ale nie mam szans na urlop. Szkoda. Dziękuję raz jeszcze za słowa pociechy…wiele to dla mnie znaczy:) Pozdrawiam ślę całuski – Ewa

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close