Córcia gorzej słyszy po chorobie – co robić?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #91173

    aania

    Mam kłopot z moją trzyletnią Kasią. Tydzień temu skończyłyśmy leczyć „przedszkolne choróbsko” czyli gorączka katar kaszel i wymioty. Dostała antybiotyk na to. Ale niestety teraz mała gorzej słyszy muszę do niej baardzo głośno mówić. Kuzynka mówiła że jej córcia też tak miała i przeszło jej po pewnym czasie. Ja się jednak martwię. Planuję iść do laryngologa w następnym tygodniu. Chciałam jednak Was zapytać czy mieliście też takie problemy? Może można kupić na to coś w aptece bez recepty?

    #1661394

    Anonim

    jak najszybciej do laryngologa iść… nie kombinowac!…



    #1661395

    dorotka1

    idz do laryngologa nie ma na co czekac

    na uszy nie kupuje sie niczego bez recepty – nawet jesli cos jest dostepne- mozna sobie tylk ozaszkodzic

    #1661396

    kas

    Nic nie kupowac w aptece, bo nie wiesz co sie dzieje. Umowic sie do laryngologa, a oczekujac na wizyte staraj sie, zeby Kasia jak najwiecej dmuchala: trabki, baloniki – co potrafi i żula, np. gumę mamba.

    Po infekcjach kataralnych uszy moga byc przytkane (dlatego nie nalezy robic badan sluchu od razu po katarze, bo moga wyjsc nieadekwatnie) i te cwiczenia pomoga je odetkac. A wizyty u laryngologa nie odpuszczaj.

    #1661397

    olena

    Niecałe 3 tygodnie temu przechodziłam przez to samo. Marta była chora, brała antybiotyki. Zaraz potem zauważyłam, że Martusia gorzej słyszy. Co się jej powiedziało to ona od razu „cooo?” Wyraźnie miała problem ze słuchem. Do tego przez dwie noce skarżyła się, że boli ja uszko. Jeszcze tego samego dnia zarejestrowałam się do laryngologa. Lekarz na miejscu kazał iść przepłukać w gabinecie zabiegowym jedno uszko, bo zalegała woskowina i nie mógł go dokładnie zbadać. Ale pierwsze pytanie lekarza było takie „Czy dziecko ostatnio chorowało- katar, przeziębienie” Zaglądnął też do noska, gardła. Powiedział, że to następstwo tego przeziębienia. Zalecił stosować 3 razy dziennie nasivin, ale tylko przez 3 dni, przepisał jeszcze wapno i syropek. Powiedział, że trzeba do końca wyleczyć katar. Za tydzień mieliśmy kontrolę i już wszytko było OK.
    Zatem u Kasi najprawdopodobniej też to jest na skutek choroby. Ale koniecznie idź do laryngologa!

    #1661398

    lilavati

    co robić-isc do laryngologa
    pocieszę, ze mi laryngolog powiedział ze dzieci po infekcjach tak często mają, efekt może być pokataralny-warto robić ćwiczenia które kas opisała, po infekcji migdałki mogą też być powiększone i to morze wpływac na słuch trzeba cierpliwie czekac jak sie zmniejszą



    #1661399

    czarno-gora

    Witaj,

    mieliśmy podobny problem – Maciek w pierwszym roku przedszkola chrował bez przerwy. Po kolejnej infekcji wyraźnie pogorszył mu się słuch, ciągle pytał „co?”.
    U nas niestety pogorszenie słuchu nie ustąpiło, konieczne było usunięcia trzeciego migdała, który był „zmęczony” chorobami, przerośnięty i zwłókniały. Niedosłuch wynikał z nieustępującego stanu zapalnego w okolicach trąbki Eutachiasza, co pośrednio zablokowało błonę bębenkową – zmienione ciśnienie w uchu środkowym zablokowało elastyczność błony.

    Jeśli u Was problem ze słuchem jest wynikiem przebytej infekcji i ma charakter przejściowy rzeczywiście może pomóc dmuchanie baloników, itp.

    Podsumowując mój przydługi wywód, koniecznie skonsultujcie się z laryngologiem.

    Pozdrawiam,
    Czarnogóra, Maciuś i ktoś majowy

    #1661400

    lilavati

    Zamieszczone przez czarno_góra
    Witaj,

    mieliśmy podobny problem – Maciek w pierwszym roku przedszkola chrował bez przerwy. Po kolejnej infekcji wyraźnie pogorszył mu się słuch, ciągle pytał „co?”.
    U nas niestety pogorszenie słuchu nie ustąpiło, konieczne było usunięcia trzeciego migdała, który był „zmęczony” chorobami, przerośnięty i zwłókniały. Niedosłuch wynikał z nieustępującego stanu zapalnego w okolicach trąbki Eutachiasza, co pośrednio zablokowało błonę bębenkową – zmienione ciśnienie w uchu środkowym zablokowało elastyczność błony.

    Jeśli u Was problem ze słuchem jest wynikiem przebytej infekcji i ma charakter przejściowy rzeczywiście może pomóc dmuchanie baloników, itp.

    Podsumowując mój przydługi wywód, koniecznie skonsultujcie się z laryngologiem.

    Pozdrawiam,
    Czarnogóra, Maciuś i ktoś majowy

    A jak ze słuchem po zabiegu usunięcia migdałka? Wrócił?
    Jakie badania mieliście robione?

    #1661401

    czarno-gora

    Zamieszczone przez aniast
    A jak ze słuchem po zabiegu usunięcia migdałka? Wrócił?
    Jakie badania mieliście robione?

    Po wycięciu migdałka słuch wrócił. Lekarze ostrzegali, że poprawa słuchu będzię następowała stopniowo do około 2 miesięcy po zabieglu. Nię pamiętam ile u nas to trwało ale na pewno znacznie krócej i uszka są już zupełnie w porządku.
    Skutkiem ubocznym usunięcia migdałka, odpukać !!!, jest poprawiona statystyka chórób – teraz wrzesień-grudzień to jakieś 4 infekcje, w tym tylko jedna antybiotykowa. W ubiegłym roku przedszkolnym w 4 miesiące zaliczaliśmy około 8-9 chorób w tym większość z koniecznym antybiotykiem – to była masakra!!!

    A propos badań słuchu, kiedy zauważyłam, że synek źle słyszy rozpoczęłam maraton w poszukiwaniu dobrego laryngologa. Trafiliśmy do prywatnego ośrodka gdzie przyjmująca nas laryngolożka okazała się także orydantorem odziału otolaryngologii w krakowskim szpitalu. Udaliśmy się do tego szpitala i zrobiono Maćkowi badanie słuchu jakimiś profesjonalnymi urządzeniami. Wyniki (wykresy) rzeczywiście wskazały niedosłuch. Mieliśmy już wtedy za sobą miesiąc słuchowych problemów.

    Mam nadzieję, że w Waszym przypadku problem nie jest taki poważny i jest tylko przejściowym powikłaniem ostatniej infekcji.

    #1661402

    aania

    Obawiam się tego właśnie ci pisze czarno góra. Po ostatniej wizycie u pediatry wspominał o trzecim migdałku, mówił też o tym laryngolog. Mam nadzieję, że mojej Kasiuni przejdzie i nie będzie trzeba tego robić. Będę pilnować żeby dużo dmuchała, dawać wapno i do lekarza. A nasivin powinno się podawać nawet jeśli nie ma kataru?



    #1661403

    dorotka1

    Zamieszczone przez Aania
    Obawiam się tego właśnie ci pisze czarno góra. Po ostatniej wizycie u pediatry wspominał o trzecim migdałku, mówił też o tym laryngolog. Mam nadzieję, że mojej Kasiuni przejdzie i nie będzie trzeba tego robić. Będę pilnować żeby dużo dmuchała, dawać wapno i do lekarza. A nasivin powinno się podawać nawet jeśli nie ma kataru?

    nasivin powinno sie podawac tylko jsli katar i to ni za dlugo 3-4 dni

    u nas niedosluchu nie bylo ale grozil
    wlasnie z uwagi na 3 migdal koszmarnych rozmiarow
    jestesmy juz 2 lata po wycieciu i od tamtej pory szymon dostal 1 raz antybiotyk
    a wczesniej cala ich gore

    #1661404

    lilavati

    Zamieszczone przez czarno_góra
    Po wycięciu migdałka słuch wrócił. Lekarze ostrzegali, że poprawa słuchu będzię następowała stopniowo do około 2 miesięcy po zabieglu. Nię pamiętam ile u nas to trwało ale na pewno znacznie krócej i uszka są już zupełnie w porządku.
    Skutkiem ubocznym usunięcia migdałka, odpukać !!!, jest poprawiona statystyka chórób – teraz wrzesień-grudzień to jakieś 4 infekcje, w tym tylko jedna antybiotykowa. W ubiegłym roku przedszkolnym w 4 miesiące zaliczaliśmy około 8-9 chorób w tym większość z koniecznym antybiotykiem – to była masakra!!!

    A propos badań słuchu, kiedy zauważyłam, że synek źle słyszy rozpoczęłam maraton w poszukiwaniu dobrego laryngologa. Trafiliśmy do prywatnego ośrodka gdzie przyjmująca nas laryngolożka okazała się także orydantorem odziału otolaryngologii w krakowskim szpitalu. Udaliśmy się do tego szpitala i zrobiono Maćkowi badanie słuchu jakimiś profesjonalnymi urządzeniami. Wyniki (wykresy) rzeczywiście wskazały niedosłuch. Mieliśmy już wtedy za sobą miesiąc słuchowych problemów.

    Mam nadzieję, że w Waszym przypadku problem nie jest taki poważny i jest tylko przejściowym powikłaniem ostatniej infekcji.

    Dziękuję za odpowiedź, u nas tympanometria wyszła zła ale była robiona podczas kataru więc tak mogło wyjść, migdałek jest duży ale jeszcze lekarz nie chce go usuwać bo choć infekcji sporo ale są to infekcje bezatybiotykowe-Mateusz w swoim życiu brał dwa razy antybiotyk-za namową lekarza próbójemy to przeczekać – zobaczymy ja mam miieszane uczucia



    #1661405

    czarno-gora

    Nasivin osusza śluzówkę więc jeśli nie ma kataru nie ma sensu go podawać. Zresztą ten lek można stosować tylko małe kilka dni (3-5 o ile mnie pamięć nie myli).

    #1661406

    aania

    Jesteśmy po wizycie u laryngologa. Kasia dostała Eurespal i nasivin- mimo że nie ma kataru laryngolog kazał piskać 3 razy dziennie. Ma to pomóc oczyścić uszka od strony gardła. Migałki zaczerwienione i powiększony trzeci migał ale nie jest tragicznie:). Kontrolną wizytę mamy na 22 stycznia.
    Zdecydowalłam, że Kasia pójdzie w przedszkolu na urlop przynajmniej do końca stycznia bo nie możemy się wykaraskać z chorowania. Może przez ten czas wszysko dojdzie do normy i nie będzie tak łapać chorób. Taką mam nadzieję.
    Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.

    #1661407

    kamelia

    I niech nadal wydmuchuje nos, jedna dziurka zatkana a drugą niech dmucha, nawet jak nic nie leci – to ćwiczenie na trąbki słuchowe.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close