Coreczka 7m. nie je i nie pije nic poza piersia

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #105442

    sylwkasz

    Witajcie !
    Od 3 miesiecy staram sie zachecic moja coreczke do jedzenia czegos innego niz piers. Czego ja nie probowalam – rozne sloiczki, w tym deserki owocowe, kaszki, kleiki, zupki, warzywka itp. Zje 2 malenkie lyzeczki (wtedy otwiera buzie), a potem zaciska usta i odwraca glowe, jesli ja zmuszam jest zniecierpliwiona i placze. Oczywiscie staram sie nie zmuszac, bo efekt moze byc odwrotny i dzeicko sie calkiem zneicheci, ale po takim czasie probowanie codziennie i wyrzucania kolejnych sloiczkow juz czasami rece opadaja.
    Coreczka poza tym nic nie pije – tylko piers. Nie umie pic z butelki, ani niekapka, ani z kapka. Probowalam roznych herbatek, soczkow, mleko modyfikowane to juz calkowita porazka, ale nie ma mowy. Przez 3 dni pila z niekapka male ilosci, ale potem przestala.
    Nie tylko ja karmie, probuje moja mama i maz, nic z tego. Jesli nawet otwiera buzie to trzyma to jedzonko, pomemla i wyplowa, albo od razu wypluje calosc.
    Mam tez problem z lekami – miala brac syropki i zmuzsalam ja do tego, pewnie przez to juz calkiem sie zrazila do jedzenia. Wszystko mi wypluwala i po dlugim i nieskutecznym leczeniu lekarz musial w koncu podac zastrzyki bidulce.
    Wszystkie kolezanki Styczniowki dokarmiaja dzieci z lepszym lub gorszym skutkiem, ale sa efekty. U mnie po 3 miesiacach totalna porazka i juz mam tego serdecznie dosyc.
    Poza tym mala spadla z 90 centyla na 50-25, teraz od miesiaca o dziwo nieco wiecej przybiera. Wiem, ze te centyle jeszcze nie sa zle, w dodatu jest bardzo ruchliwa, ale przecidez dziecko juz potrzebuje czegos wiecej niz piersi. Poza tym ja mam 10 kg niedowagii – zawsze bylam chuda, a od kiedy karmie to jest juz dramat i chcialabym odstawic.
    Nie zrobie tego brutalnie – dziecko trzymane 5,6 godzin bez jedzenia nie zje nic innego i nie wypije nic poza piersia. Woli glodowac i plakac niz cos przelknac.
    Nie bardzo wiem co mam robic i jak zachecic dziecko do jedzenia. Codziennie probuje – wszsycy mowia probuj, w koncu zalapie. Nie zalapie, na razie nie ma takiej opcji, a przeciez majac 7 miesiecy musi byc juz dokarmiana. W te najwieksze upaly tez nie pila niczego poza piersia… takie to dziecię.
    Z gory dziekuje za rady.

    #3793602

    asik

    A próbowałaś dodać swojego odciągniętego mleka do nowego jedzonka?



    #3793603

    sylwkasz

    Zamieszczone przez Asik.
    A próbowałaś dodać swojego odciągniętego mleka do nowego jedzonka?

    Nie, ale probowalam podac jej moje mleczko swiezo odciagniete poprzez butelke, lyzeczke oraz strzykawke – w ogole nie chce go w takiej postaci. To bylo jakies 1,5 miesiaca temu, ostatnio nie probowalam.

    A przy piersi jest 3 minuty zapomnialam napisac, dluzej ssie tylko wtedy gdy przy niej zasypia. Ze w ogole przybiera na wadze to cud, chyba tylko dzieki nocnym karmieniom.

    #3793604

    beamama

    Masz możliwość, żeby kto inny ja karmił?
    Wyjdź z domu na pół dnia -wiem, straszne do przeżycia-ale jeśli jest tak bardzo oporna, może w końcu załapie z głodu od kogoś innego.
    Bo z piersi pewnie nie chcesz jeszcze rezygnować?

    #3793605

    sylwkasz

    Zamieszczone przez beamama
    Masz możliwość, żeby kto inny ja karmił?
    Wyjdź z domu na pół dnia -wiem, straszne do przeżycia-ale jeśli jest tak bardzo oporna, może w końcu załapie z głodu od kogoś innego.
    Bo z piersi pewnie nie chcesz jeszcze rezygnować?

    Wczoraj nei bylo mnie ponad 5 godzin. Moja mama i maz probowali podac mleko modyfikowane z butli i lyzeczka, herbatke z niekapka, zupke z kurczakiem oraz deserek owocowy i nic nie chciala zjesc ani wypic.
    Boje sie zrezygnowac z piersi, bo co bedzie jak nie bedzie jadla ? Moze z glodu skusi sie na jakis obiadek, ale naprawde nie sadze, aby wypila mleko modyfikowane, chyba ze po 3 dniach glodowki. Jest tak oporna do tego jedzenia, ze boje sie radykalnie odstawic ja od piersi, a po drugie na razie wolalabym tego nie robic rowneiz z tego wzgledu, ze coreczka ma alergie i jest chorowita, chce zeby miala te moje przeciwciala jeszcze.

    #3793606

    chilli

    Zamieszczone przez sylwkasz
    Wczoraj nei bylo mnie ponad 5 godzin. Moja mama i maz probowali podac mleko modyfikowane z butli i lyzeczka, herbatke z niekapka, zupke z kurczakiem oraz deserek owocowy i nic nie chciala zjesc ani wypic.

    5h to krótko!
    wyjdz na DOBE – razem z noca

    i moze ugotuj w omu jakas zupke i ja dopraw.
    niektore dzieci kumaja ze sloik jest niesmaczny



    #3793607

    elza29

    Piciem bym sie nie martwila. Moj roczniak nie toleruje zadnych smoczkow, niekapkow itd… Nawet mojego mleka sciagnietego nie wypije, upaly przetrzymal bez dopajania. Z jedzeniem jednak nie ma u nas problemu. Ja bym sprobowala podawac jej odciagniete mleko lyzeczka. Twoje mleko zna, smakuje jej wiec moze zaakceptuje lyzeczke. Dopiero wtedy sloiczki. Wiekszosc znajomych mi dzieci wczesniej polubilo zupki niz deserki bo te maja kwaskowaty smak. Jak zacznie spijac Twoje mleko z lyzeczki wtedy dopiero do mleka dodaj odrobine jakiejs zupki zeby po malu oswajala sie ze smakiem. I na poczatek jeden rodzaj zupki, niektore dzieci musza dana rzecz sprobowac kilkanascie razy zanim zaakceptuja jej smak wiec nie podawalabym codziennie czegos innego. Ponoc fajne sa butelki z lyzeczka dla poczatkujacych smakoszy. Jezeli mala nie bedzie chciala brac do buzi lyzeczki z Twoim mlekiem odczekalabym tydzien aby zapomniala o „traumie” nie probujac jej NICZYM karmic a w tym czasie dawalabym jej lyzeczke do zabawy, niech sobie lize, gryzie itd. moze to ciut ulatwi pozniejsze karmienie :Hmmm…: Pozwodzenia

    #3793608

    weronika

    moje dziewczyny mają prawie 6 miesięcy.Nie ma szans żeby zjadły jakikolwiek deserek ze słoika,lub zupkę która nie jest zmiksowana na papkę(nie mają jeszcze zębów).Deserki robię sama,jabłko z bananem np blenderem rozrabiam na papkę i to jedzą,ze słoika nie tkną nawet.Z zupkami walczyłam prawie dwa miesiące żeby zaczęły jeść,ale w końcu się udało:)
    :Kciuki::Kciuki: żeby i u was się udało:)

    #3793609

    medeja

    nie chce cie martwic, ale z tymi centylami nie jest wcale dobrze, jak piszesz. powod: nagly spadek z 90 na 50 (lepiej jest nawet 10 centyl, ale stabilnie bez takich skokow). mielismy ten sam problem-spadek z 90 na ok. 50 centyl. Mnostwo badan nam lekarka zalecila z usg jamy brzusznej wlacznie.

    co do jedzenia-sprobuj dawac flipsy kukurydziane-dzieci to lubia. troche sie pobawia, troche pokrusze, ale i cos tam zjedza. wazne, zeby zachecic do czegokolwiek o innej konsystencji nic pokarm. im dluzej dziecko bedzie na samym pokarmie, tym gorzej dla rozwoju. u nas samo dziecko wyregulowalo to-nagle odmowilo-i chcialo byc karmione lyzeczki (nawet to samo co wczesniej w pilo, ale trzebabylo dac w miseczke i lyzeczka karmic). Coz trwlo dluzej, ale z czasem szlo coraz sprawniej.
    Od 3 miesiecy staram sie zachecic moja coreczke do jedzenia czegos innego niz piers. Czego ja nie probowalam – rozne sloiczki, w tym deserki owocowe, kaszki, kleiki, zupki, warzywka itp. Zje 2 malenkie lyzeczki (wtedy otwiera buzie), a potem zaciska usta i odwraca glowe, jesli ja zmuszam jest zniecierpliwiona i placze. Oczywiscie staram sie nie zmuszac, bo efekt moze byc odwrotny i dzeicko sie calkiem zneicheci, ale po takim czasie probowanie codziennie i wyrzucania kolejnych sloiczkow juz czasami rece opadaja.
    Coreczka poza tym nic nie pije – tylko piers. Nie umie pic z butelki, ani niekapka, ani z kapka. Probowalam roznych herbatek, soczkow, mleko modyfikowane to juz calkowita porazka, ale nie ma mowy. Przez 3 dni pila z niekapka male ilosci, ale potem przestala.
    Nie tylko ja karmie, probuje moja mama i maz, nic z tego. Jesli nawet otwiera buzie to trzyma to jedzonko, pomemla i wyplowa, albo od razu wypluje calosc.
    Mam tez problem z lekami – miala brac syropki i zmuzsalam ja do tego, pewnie przez to juz calkiem sie zrazila do jedzenia. Wszystko mi wypluwala i po dlugim i nieskutecznym leczeniu lekarz musial w koncu podac zastrzyki bidulce.
    Wszystkie kolezanki Styczniowki dokarmiaja dzieci z lepszym lub gorszym skutkiem, ale sa efekty. U mnie po 3 miesiacach totalna porazka i juz mam tego serdecznie dosyc.
    Poza tym mala spadla z 90 centyla na 50-25, teraz od miesiaca o dziwo nieco wiecej przybiera. Wiem, ze te centyle jeszcze nie sa zle, w dodatu jest bardzo ruchliwa, ale przecidez dziecko juz potrzebuje czegos wiecej niz piersi. Poza tym ja mam 10 kg niedowagii – zawsze bylam chuda, a od kiedy karmie to jest juz dramat i chcialabym odstawic.
    Nie zrobie tego brutalnie – dziecko trzymane 5,6 godzin bez jedzenia nie zje nic innego i nie wypije nic poza piersia. Woli glodowac i plakac niz cos przelknac.
    Nie bardzo wiem co mam robic i jak zachecic dziecko do jedzenia. Codziennie probuje – wszsycy mowia probuj, w koncu zalapie. Nie zalapie, na razie nie ma takiej opcji, a przeciez majac 7 miesiecy musi byc juz dokarmiana. W te najwieksze upaly tez nie pila niczego poza piersia… takie to dziecię.
    Z gory dziekuje za rady.[/QUOTE]

    #3793610

    sylwkasz

    Nina miala usg brzuszka, pelna morfologie i badanie hormonow tarczycy. WIem, ze taki spadek nie jest dobry, ale badania wyszly dobrze. Wy jakie jeszcze robiliscie badania medaja ?

    Dziekuje za wszelkie porady, moze cos u nas wreszcie poskutkuje. Bede zdawac relacje.



    #3793611

    elza29

    Zamieszczone przez sylwkasz
    Nina miala usg brzuszka, pelna morfologie i badanie hormonow tarczycy. WIem, ze taki spadek nie jest dobry, ale badania wyszly dobrze. Wy jakie jeszcze robiliscie badania medaja ?

    Dziekuje za wszelkie porady, moze cos u nas wreszcie poskutkuje. Bede zdawac relacje.

    jedyne co ja moge jeszcze doradzic to ostroznie z glutenem. Nie przekraczajcie zalecanych dawek ze zchematow zywienia niemowlat :Nie nie:

    #3793612

    askak

    A kiedy malutka dostawała te syropy?
    Jedną z przyczyn może być to, że zraziła się po tych syropkach. Ale też może czuje się pod presją..? Bo i mama, i tata, i babcia chcą karmić i tak bardzo się tym przejmują, może malutka to wyczuwa.

    Ja bym spróbowała w ten sposób: tydzień przerwy bez ŻADNYCH prób karmienia, wyłącznie pierś. Po tygodniu zupełnie bezstresowo posadzić małą na krzesełku, wylać trochę przecieru ze słoiczka na tackę i niech się tym pobawi. Niech sobie sama palucha umoczy i wsadzi do buzi, posmakuje. A Ty w tym czasie siedź naprzeciwko i ze smakiem zjedz to, co zostało w słoiczku. Niech ona zobaczy, że jedzenie jest fajne i przyjemne. Niech się nim wybrudzi i niech zobaczy, że jesteś zadowolona gdy wyciąga rączki do jedzenia. Na drugi dzień to samo, tylko tym razem jak będzie się bawić jedzeniem na tacy, to można podać 1-2 łyżeczki i potem samemu zjeść resztę. I niech to będą na początku codziennie te same słoiczki, ten sam smak.
    Można też spróbować z całą ugotowaną marchewką – dać do łapki i niech mała sama zdecyduje, czy chce jej spróbować. Małymi kroczkami na pewno dojdzie do jedzenia innych rzeczy, tylko spokój jest potrzebny.

    A z karmieniem piersią mam to samo – 3 minuty i Tusiek już gotowy do dalszej zabawy, potrafi się nieźle wyrywać jak chcę go dłużej przytrzymać. Wtedy odpuszczam, chyba że wiem że zjadł za mało i ostatnio na wadze słabo przybiera, to wtedy zmieniam mu pozycję do karmienia i przystawiam jeszcze raz. Zwykle godzi się na „dokładkę” i czasem nawet jeszcze dużo ssie.

    Trzymam kciuki!!!



    #3793613

    sylwkasz

    Ja juz nawet nie prosze o porade, przypomne sie tylko. Moja cora ma juz 10 miesiecy i wlasciwie jest tylko na piersi, nie chce jesc normalnego jedzonka. Po 2,3 lyzeczkach odmawia jedzenia. Udaje mi sie wcisnac w nia pol zoltka jakos w ciagu dnia, dam biszkopta polamanego na kawalki, ktorego bierze do raczki i zjada, odrobine chlebka. To wszystko, zupki, deserki, nie chce nic takiego jesc. Czego ja juz nie probowalam jej dac, ale nic nie smakuje, no nic.
    Propowalam juz niemal wszystkiego i wymiekam, im dluzsze przerwy w karmieniu tym mniej zje (marudzi, jest zniecierpliwiona). Nie iwem co mam dalej robic, lekarze mowia zeby probowac i probowac, ale co z tego skoro ona nie chce jesc. Probuje, robie jedzonko, sadzam w foteliku, potem wyrzucam wiekszosc i tak w kolko. Do tej pory przemycalam kilka lyzeczek zabawiajac dziecko, teraz zabawianie nie pomaga. Dopiero 2 tygodnie temu zjadla chrupka, wczesniej sie nim tylko bawila, teraz czasem go gryzie. Od 2 tygodni bierze kawalek biszkopta do buzi i chlebka, wczesniej nie tknela jedzenia. Cos drgnelo, ale to ilosci tak male, wiadomo ze niewystarczajace.
    Czy ktos spotkal sie z takim niejadkiem ?
    Bardzo boje sie odstawic jej od piersi, mje dziecko w kwestii jedzenia jest nieobliczalne i calkowicie nietypowe. Ona moze nie zaczac wiecej jesc. Gdybym czytala taki post odpisalabym – ODSTAWIC OD PIERSI I TO JUZ ! Ale znam moje dizecko i sadze, ze u mnie to ogromne ryzyko.
    Oczywiscie mleka modyfikowanego nie tknie i nawet nie bede juz probowac, ma po kazdym odruchy wymiotne (nan, bebilon, bebilon pepti, bebiko, humana). Kaszki ble, jogurty ble, kiedys miala jedna zupke, ktora z checia jadla (pol sloiczka malego nawet!), ale juz nie smakuje jej ta zupka.
    Nie moge dawac niektorych rzeczy ze wzgledu na dosyc silne odruchy wymiotne.
    W nocy karmimy sie co 2 h najczesciej i naprawde jest glodna. Nie uspokoje jej inaczej niz podajac piers. Moze po 2 h wycia by usnela, nie probowalam… Nosilam max godzine.
    To tak w skrocie, pozdrawiam wszystkie mamy niejadkow.

    #3793614

    errol

    Zamieszczone przez sylwkasz
    Ja juz nawet nie prosze o porade, przypomne sie tylko. Moja cora ma juz 10 miesiecy i wlasciwie jest tylko na piersi, nie chce jesc normalnego jedzonka. Po 2,3 lyzeczkach odmawia jedzenia. Udaje mi sie wcisnac w nia pol zoltka jakos w ciagu dnia, dam biszkopta polamanego na kawalki, ktorego bierze do raczki i zjada, odrobine chlebka. To wszystko, zupki, deserki, nie chce nic takiego jesc. Czego ja juz nie probowalam jej dac, ale nic nie smakuje, no nic.
    Propowalam juz niemal wszystkiego i wymiekam, im dluzsze przerwy w karmieniu tym mniej zje (marudzi, jest zniecierpliwiona). Nie iwem co mam dalej robic, lekarze mowia zeby probowac i probowac, ale co z tego skoro ona nie chce jesc. Probuje, robie jedzonko, sadzam w foteliku, potem wyrzucam wiekszosc i tak w kolko. Do tej pory przemycalam kilka lyzeczek zabawiajac dziecko, teraz zabawianie nie pomaga. Dopiero 2 tygodnie temu zjadla chrupka, wczesniej sie nim tylko bawila, teraz czasem go gryzie. Od 2 tygodni bierze kawalek biszkopta do buzi i chlebka, wczesniej nie tknela jedzenia. Cos drgnelo, ale to ilosci tak male, wiadomo ze niewystarczajace.
    Czy ktos spotkal sie z takim niejadkiem ?
    Bardzo boje sie odstawic jej od piersi, mje dziecko w kwestii jedzenia jest nieobliczalne i calkowicie nietypowe. Ona moze nie zaczac wiecej jesc. Gdybym czytala taki post odpisalabym – ODSTAWIC OD PIERSI I TO JUZ ! Ale znam moje dizecko i sadze, ze u mnie to ogromne ryzyko.
    Oczywiscie mleka modyfikowanego nie tknie i nawet nie bede juz probowac, ma po kazdym odruchy wymiotne (nan, bebilon, bebilon pepti, bebiko, humana). Kaszki ble, jogurty ble, kiedys miala jedna zupke, ktora z checia jadla (pol sloiczka malego nawet!), ale juz nie smakuje jej ta zupka.
    Nie moge dawac niektorych rzeczy ze wzgledu na dosyc silne odruchy wymiotne.
    W nocy karmimy sie co 2 h najczesciej i naprawde jest glodna. Nie uspokoje jej inaczej niz podajac piers. Moze po 2 h wycia by usnela, nie probowalam… Nosilam max godzine.
    To tak w skrocie, pozdrawiam wszystkie mamy niejadkow.

    Wiem, ze to co napisze nie spotka sie pewnie z brawami, ale owszem nie raz spotkalam sie z takimi niejadkami, ktore tylko cycowaly i wiem, ze sama jestes pewnie wykonczona ale jesli z mala jest wszystko ok, udaje jej sie cos tam wcisnac, cos tam pochrupuje, to probuj dalej i cycka jej nie odmawiaj, byc moze jak tobie zejdzie napiecie to i mala zacznie jesc nieco wiecej, piers to nie tylko jedzenie, moze jest jej to jeszcze potrzebne, wiem, ze to nie moze byc tez kosztem ciebie, ale znam dziecko ktore do 13 miesiaca bylo tylko na piersi i zyje i ma sie dobrze, wiec jesli to kwestia dziecka, to bym sie tak bardzo nie martwila jesli twoja, bo juz masz dosc ( co jestem sobie w stanie wyobrazic;)) to nic wiecej nie pzostaje jak probowanie coraz to nowych rzeczy chocby to byla ociupinka i czestsze zostawianie jej pod opieka.
    pozdrawiam
    R&R

    #3793615

    beamama

    Zamieszczone przez errol
    Wiem, ze to co napisze nie spotka sie pewnie z brawami, ale owszem nie raz spotkalam sie z takimi niejadkami, ktore tylko cycowaly i wiem, ze sama jestes pewnie wykonczona ale jesli z mala jest wszystko ok, udaje jej sie cos tam wcisnac, cos tam pochrupuje, to probuj dalej i cycka jej nie odmawiaj, byc moze jak tobie zejdzie napiecie to i mala zacznie jesc nieco wiecej, piers to nie tylko jedzenie, moze jest jej to jeszcze potrzebne, wiem, ze to nie moze byc tez kosztem ciebie, ale znam dziecko ktore do 13 miesiaca bylo tylko na piersi i zyje i ma sie dobrze, wiec jesli to kwestia dziecka, to bym sie tak bardzo nie martwila jesli twoja, bo juz masz dosc ( co jestem sobie w stanie wyobrazic;)) to nic wiecej nie pzostaje jak probowanie coraz to nowych rzeczy chocby to byla ociupinka i czestsze zostawianie jej pod opieka.
    pozdrawiam
    R&R

    Nie zgadzam się 🙂
    Sylwkasz, piszesz, że dziecko masz nietypowe, jeśli chodzi o jedzenie , ale myślę, że jak każde dziecko, ma instynkt samozachowawczy i jeśli odmówisz jej piersi i będzie wiedziała, że jej nie dostanie, zacznie jeść. Nie ma bata.
    Pomyśl, po co ona ma jeść, skoro i tak wie, że wcześniej czy później dostanie pierś.
    Ja odstawiłabym od piersi jak najszybciej, póki jeszcze malutka i szybciej zapomni o swojej niechęci do jedzenia, niewiele trzeba, żeby nagle zrobił się problem nawykowy i został na długo. (odpukać)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close