Coś mnie wkurza – panie w mięsnym

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 41)
  • Autor
    Wpisy
  • #93535

    kamelia

    Sprzedawczynie w mięsnym… Tymi samymi rekami/ rękawiczkami podają i surowe mięso i wędliny i kasę… Wielokrotnie zwracałam uwagę, albo odmawiałam przyjęcia wędliny gdy była podana tą samą rekawiczką… Mam fajny mięsny – dobrze zaopatrzony, wszystko świeże, naprawdę sympatyczna obsługa… tylko wkurza mnie ten elementarny brak higieny – surowizna i kasa kontra wędlina.

    Mogę się powkurzac, nie? 😉

    #1836573

    kamuszka

    Zamieszczone przez Kamelia
    Sprzedawczynie w mięsnym… Tymi samymi rekami/ rękawiczkami podają i surowe mięso i wędliny i kasę… Wielokrotnie zwracałam uwagę, albo odmawiałam przyjęcia wędliny gdy była podana tą samą rekawiczką… Mam fajny mięsny – dobrze zaopatrzony, wszystko świeże, naprawdę sympatyczna obsługa… tylko wkurza mnie ten elementarny brak higieny – surowizna i kasa kontra wędlina.

    Mogę się powkurzac, nie? 😉

    Możesz:DJaKIEŚ niereformowalne te sprzedawczynie, skoro zwracasz uwage i i tak dalej w ten sposób obsługują … Ja bym chyba do znudzenia zwracała tą uwage, może dotrze. Albo już jak wejdziesz, to od drzwi wołaj ” tylko nie tą samą łapą kasę, surowe mięcho i wędlinę dla moich dzieci ” 😉 To by poskutkowało 😀



    #1836574

    nadii

    Dziwne, ja się z czymś takim nie spotkałam. W sklepach, w których kupuję panie od mięsa surowego nie zajmują się wędlinami i na odwrót. Minus taki, że trzeba w dwóch kolejkach stać. No ale kasę wydają tą samą łapą, chyba że to sklep samoobsługowy i płaci się przy wyjściu :D. Czasem jak płatne jest na stoisku z mięsem, to mają podział – jedna od kasy fiskalnej i mamony, a druga od podawania towaru.

    #1836575

    kamelia

    Ja kupuję w małym osiedlowym sklepiku. Nie mam za bardzo wyboru. Był drugi mięsny na osiedlu, ale nie wytrzymał konkurencji. 😉

    #1836576

    ewike

    Zamieszczone przez Kamelia
    Sprzedawczynie w mięsnym… Tymi samymi rekami/ rękawiczkami podają i surowe mięso i wędliny i kasę… Wielokrotnie zwracałam uwagę, albo odmawiałam przyjęcia wędliny gdy była podana tą samą rekawiczką… Mam fajny mięsny – dobrze zaopatrzony, wszystko świeże, naprawdę sympatyczna obsługa… tylko wkurza mnie ten elementarny brak higieny – surowizna i kasa kontra wędlina.

    Mogę się powkurzac, nie? 😉

    W “moim” mięsnym Panie pytają czy wszystko z tej strony (mięsnej) idą myć ręce i zabierają się dopiero za wędliny, ta sama obsługuje najczęściej i kasę. Rękawiczki zakładają do krojenia wędliny na plasterki.

    #1836577

    nikeewa

    Zamieszczone przez nadii
    … panie od mięsa surowego nie zajmują się wędlinami i na odwrót. No ale kasę wydają tą samą łapą, chyba że to sklep samoobsługowy i płaci się przy wyjściu :D. Czasem jak płatne jest na stoisku z mięsem, to mają podział – jedna od kasy fiskalnej i mamony, a druga od podawania towaru.

    Tam gdzie ja kupuję jest podobnie.Bynajmniej się starają. Plus dla nich.



    #1836578

    superbasiek

    drażni mnie jeszcze coś….

    to faktycznie drażniące… ale mnie drażni jeszcze coś: se taka wędlina w zakładzie produkcyjnym pakowana jest w folię, po drodze do sklepu maca ją cholera wie ile ludzi i o różnych przyzwyczajeniach higienicznych, potem pani w sklepie, często w takiej sytuacji o której piszesz kroi ową wędlinkę razem z tą pieprzoną folią…. ja mówię wtedy że śmieci to sama sobie może jeść i wychodzę…..

    albo drażni mnie też jak odkroi kawałek od całości, zważy mi go i wyceni a potem mi go skroi w plastry, a cena jest z nieskrojonego kawałka… przecież taka maszyna to potrafi kilka deko “zeżreć” za które zapłacę a nie dostanę….. złodziejstwo!!!

    ….

    #1836579

    viccy

    Czasem zdarza mi się taka sama sytuacja jak tobie w mięsnym i ponieważ napawa mnie to obrzydzeniem (wyobrażam sobie że jakiś degenerat sika pod murkiem, oczywiście nie myje rąk potem i tą samą dychą później płaci za flaszkę co ja mam w ręce – he he ale mam wyobraźnie, ale działa na mnie to jak chol… i jak nie jestem straszną pedantką i czyścioszką to po każdym najmniejszym nawet dotknięciu kasy do ręki to je szoruję ). Zwracam uwagę wtedy sprzedawcy, potrafię nawet odmówić przyjęcia tej wędliny, no ale ogólnie wybieram sklep, że przynajmniej nie widzę tego braku higieny, a że kupuję co prawda rzadko, ale raczej dużo (jesteśmy mięsożerni a ja nie cierpię łazić na zakupy więc co się da /kiełbachę, mięso ale nie szynkę, bo ta później jest byle jaka/ to mrożę) więc mogę sobie nawet powybrzydzać, a i tak jestem lubiana. 😮 😀

    #1836580

    viccy

    Zamieszczone przez SuperBasiek
    albo drażni mnie też jak odkroi kawałek od całości, zważy mi go i wyceni a potem mi go skroi w plastry, a cena jest z nieskrojonego kawałka… przecież taka maszyna to potrafi kilka deko “zeżreć” za które zapłacę a nie dostanę….. złodziejstwo!!!
    ….

    zawsze możesz poprosić dziesięć czy dwadzieścia plasterków (choć ja tak nie mówię) i wtedy ci najpierw pokroi i dopiero później zważy. 😀

    #1836581

    viccy

    A jeszcze dopiszę, ostatnio nie kupuję mielonego mięsa, tylko jakiś kawał w miarę chudy i dopiero sama w domu po umyciu go sobie mielę (najczęściej jest to trochę więcej , wiec porcjuję i część zamrażam), ale ja nie o tym…

    Ostatnio znajoma opowiadała mi i się żaliła że wybrała sobie mięso i poprosiła sprzedawczynię o zmielenie (opcja wchodząca w zakres obsługi sklepu) ale powiedziała, że proszę ten kawałek mi umyć i zmielić, a sprzedawczyni na nią spojrzała się mordującym wzrokiem. A, że akurat kupowała wołowinę, więc co mięso na tatara ma zjeść też takie wymiętolone i brudne, na surowo, bez mycia i obróbki termicznej czyli full zarazków? 😀
    Jak się tego nie widzi to się kupuje i zajada, ale z pełną świadomością tego syfu, a fuj, ja wolę nie zjeść. 😀



    #1836582

    awkaminska

    może jak już nie chcą zmieniać rękawiczek, zwrócić uwagę by przez worek brały te mięso surowe, przez ten woreczek, do którego te mięsko wrzucają??? u nas tak jest.

    #1836583

    Anonim

    Moja koleżanka pracuje w mięsnym i często mi opowiada jakie klientki sa upierdliwe 😉

    A co do tematu.
    Też mnie to wkurza. Przeważnie kupuję tam, gdzie od każdego stoiska jest inna osoba, ale najlepsze wędliny i mięso są w osiedlowym mięsnym, a takm to już różnie bywa.

    Ale mnie też obrzydza, że winogrona mógł ktoś dotykać brudnymi rekoma, że ktoś kto zrywał maliny to nie mył rak itp. 😉



    #1836584

    gosia

    Zamieszczone przez viccy
    zawsze możesz poprosić dziesięć czy dwadzieścia plasterków (choć ja tak nie mówię) i wtedy ci najpierw pokroi i dopiero później zważy. 😀

    Zawsze można powiedzieć – poproszę 30 albo 40 plasterków 😉

    #1836585

    gosia

    Zamieszczone przez Kamelia
    Sprzedawczynie w mięsnym… Tymi samymi rekami/ rękawiczkami podają i surowe mięso i wędliny i kasę… Wielokrotnie zwracałam uwagę, albo odmawiałam przyjęcia wędliny gdy była podana tą samą rekawiczką… Mam fajny mięsny – dobrze zaopatrzony, wszystko świeże, naprawdę sympatyczna obsługa… tylko wkurza mnie ten elementarny brak higieny – surowizna i kasa kontra wędlina.

    Mogę się powkurzac, nie? 😉

    Kamila coś ostatnio wkurzona chodzisz 😉
    Ale fakt faktem, to wkurza. Dobrze, że nie widzimy ile osoób przerzuca ten kawałek mięsa albo wedlinę zanim ją kupujemy i w jaki sposób to robią.

    #1836586

    ahimsa

    Ja bym zrezygnowała z mięska;) Mnie coś takiego maxymalnie obrzydza! czemu wciąż tam kupujesz???

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 41)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close