Cos wesolego na dobranoc :)

Kiedys Aga_28, Jula i Szymek

7 odpowiedzi na pytanie: Cos wesolego na dobranoc :)

tysia Dodane ponad rok temu,

Re: Cos wesolego na dobranoc 🙂

hihihihihihihihihihihihihihihihi

Tysiaczek i Dawidek

gutek Dodane ponad rok temu,

Re: Cos wesolego na dobranoc 🙂

Wiadomość z ostatniej chwili.: W polskim parlamencie wykryto ptasią grypę.
W związku z tym mamy dwie wiadomości: dobrą i złą.
Zła wiadomość jest taka, że zachorowało tylko 4 posłów.
Dobra wiadomość jest taka, że trzeba będzie wybić całe stado.

Rozmawiają dwa łabędzie.
– Podobno ptaki chorują na ptasią grypę.
– Podobno.
– Całe szczęście, że nam słoniom to nie grozi.

Na jeziorze spotykają się dwa łabędzie:
– Cześć stary! Co u ciebie słychać? – pyta pierwszy.
– Oj nie dobrze – odpowiada drugi – Cierpię na moczenie nocne i boję się, że to może być ptasia grypa.
– Jaka tam grypa! Słuchaj, znam świetnego psychoterapeuta. On na pewno będzie Ci w stanie pomóc! Tu masz adres do niego.
– Dzięki.
Po miesiącu łabędzie znowu się spotykają na jeziorze.
– No i jak tam, byłeś u tego psychoterapeuty, którego ci poleciłem?
– Tak, byłem. Gościu jest naprawdę super!
– To znaczy co? Już się nie moczysz?
– A nie, nadal się moczę, ale teraz jestem z tego dumny!

Rzecz się dzieje na koncercie muzyki poważnej. W pewnej chwili z tylnych rzędów wstaje jakiś facet i pyta się:
– Czy jest na sali lekarz?
Nikt nie reaguje, więc facet pyta głośniej:
– Czy jest na sali doktor?
Znów nie ma żadnej reakcji, więc facet na całe gardło:
– Boże święty! Czy jest na sali lekarz?! Chodzi o ptasią grypę!
W tym momencie orkiestra przestaje grać, a z przednich rzędów wstaje jakiś facet, odwraca się do tego co krzyczał i pyta się:
– Ja jestem lekarzem. Co się stało?
A ten, który krzyczał, odpowiada mu:
– Fajnie grają. Co doktorku?

Przychodzi baba do lekarza z łabędziem na głowie.
– Co Pani dolega?
– Ptasia grypa!

Rozmawia dwóch lekarzy:
– Mam dziwny przypadek. Pacjent chory na ptasią grypę powinien już dawno umrzeć, a on zdrowieje.
Drugi lekarz na to:
– Tak … czasami medycyna bywa bezsilna.

Pani kazała dzieciom przynieść do szkoły swoje domowe zwierzątka. Małgosia przyniosła kotka, Jadzia pieska, a Jasio przyniósł żabę.
– No i co ta twoja żaba potrafi, Jasiu? – pyta pani. Jasio szturchnął żabę, a żaba na to:
– Pta!
Jasio jeszcze raz szturchnął żabę, ale ona znowu:
– Pta!
Wreszcie Jasiu się zdenerwował i uderzył pięścią o stół, a żaba na to zaczyna śpiewać:
– Ptasia grypa mnie nie dotyka. Ptasia grypa mnie nie dotyka.

Jasiu spóźnia się pół godziny na lekcję języka polskiego. Nauczycielka pyta się go:
– Jasiu, dlaczego się spóźniłeś?
– Bo napadł na mnie łabędź z ptasią grypą!
– To straszne! – mówi nauczycielka – I co było potem ?
– Potem zabrał mi zeszyt z zadaniem domowym!

Idzie czerwony kapturek ścieżką przez las. Nagle patrzy a z krzaków wystaje głowa wilka. Więc czerwony kapturek podchodzi do niego i się pyta:
– Wilku dlaczego masz takie wielkie oczy? Może masz ptasią grypę?
A wilk na to odpowiada:
– Kurde, to już się nawet spokojnie załatwić nie można!

Czy wiecie, dlaczego pies, gdy prowadzi samochód, to nigdy nie zatrzymuje się na czerwonym świetle?
Odpowiedź 1: No bo przecież psy nie znają przepisów drogowych!
Odpowiedź 2: Bo ma ptasią grypę!

Co mówi kat, ustawiając łabędzia z ptasią grypą pod gilotyną?
– Głowa do góry!

Jak można odróżnić łabędzicę chorą na ptasią grypę od łabędzia chorego na ptasią grypę?
– Łabędzica jest biała, a łabędź jest biały.

Jak wygląda kaczka chora na ptasią grypę?
– Kaczka chora na ptasią grypę wygląda oczami.

Powracającego późnym wieczorem do domu męża wita żona z wałkiem i mówi:
– Ty łajdaku, masz na twarzy szminkę!
– To nie szminka, to krew. Zaatakowała mnie chmara łabędzi chorych na ptasią grypę.
– No… masz szczęście.

Pacjent radzi się lekarza co zrobić, aby pozbyć się ptasiej grypy.
– Proszę przez tydzień jeść ciastka i popijać je mlekiem.
Po tygodniu pacjent wraca do lekarza.
– Panie doktorze, nie pomogło.
– Niech pan teraz pije samo mleko! – doradził lekarz.
Chory zrobił, jak mu lekarz radził. A na drugi dzień ptasia grypa wychodzi i pyta się:
– A ciacho gdzie?

Wchodzi mężczyzna do apteki i pyta się:
– Jest trucizna dla teściowej?
– Tak. Najnowszy środek. Nazywa się ptasia grypa.
– To poproszę.
– A ma pan receptę?
– A nie wystarczy zdjęcie teściowej?

Brunetka mówi do blondynki:
– Byłam robić testy na obecność ptasiej grypy.
A blondynka na to:
– I co, i co, trudne były pytania?

Pesymista i optymista rozmawiają o ptasiej grypie. Pesymista mówi:
– Już gorzej być nie może.
A optymista na to:
– Może, może!

natinka Dodane ponad rok temu,

Re: Cos wesolego na dobranoc 🙂

hehehe

Nati i Kamilka 05.04.04 oraz Maleństwo

porky Dodane ponad rok temu,

Re: Cos wesolego na dobranoc 🙂

😉

mamma Dodane ponad rok temu,

Re: Cos wesolego na dobranoc 🙂

:))))))))))))))))))))))

no to teraz moge juz isc lulu 🙂

Aga & Dominika 4-latka

bastet Dodane ponad rok temu,

Re: Cos wesolego na dobranoc 🙂

O ktorej Ty chodzisz spac dziewczyno ?! 😮

Kiedys Aga_28, Jula i Szymek

mamma Dodane ponad rok temu,

Re: Cos wesolego na dobranoc 🙂

…czasem pozno…czasem wcale 😉

Aga & Dominika 4-latka

Znasz odpowiedź na pytanie: Cos wesolego na dobranoc :)?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
Co myslicie??
Jestem z wami na forum od tygodnia bo tak ja wy pragne dziecka i moj maz tez Ja mam 23 lata moj maz 27 Wczoraj bylam zalamana i rozmawialam z
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
Przedszkola niepubliczne w Warszawie
Drogie Mamy z Warszawy i okolic, Zupełnie niespodziewanie zmuszona jestem oddać moje niespełna 2,5 -letnie dziecko do przedszkola. O placówkach państwowych mogę zapomnieć, ponieważ ja potrzebuję je na już (od
Czytaj dalej